Strona 1 z 5

Arsenal FC - Liverpool FC (20.08.2011)

: 18 sie 2011, 12:43
autor: Magnum
Myślę, że w związku z tym, że mamy na tej stronie wielu kibiców obu drużyn to po prostu lepiej będzie stworzyć jeden temat do dyskusji na temat zbliżającego się meczu. :P

Moim zdaniem, pomimo tego, że Arsenal gra u siebie, jednak presja większa będzie na Liverpoolu. Dlaczego? Po pierwsze - przebyłe lato. Arsenal pozbył się Cesca Fabregasa i pozbywa się Nasriego, wzmocnień oprócz Gervinho nie ma tak naprawdę - bo Jenkinson to nie jest wzmocnienie. Natomiast Liverpool zakupił takich graczy jak Downing, Henderson, Adam czy Enrique, a pamiętajmy, że w poprzednim okienku transferowym nabył Suareza i Carrolla.

Druga sprawa to kontuzje i stan kadry. Ogólnie nie znam sytuacji kadrowej Liverpoolu, więc prosiłbym o jakiegoś kibica zespołu z Merseyside żeby ją przedstawił, ale u nas jest ona tragiczna. Kontuzjowani to Wilshere, Gibbs, Djourou i Traore, a zawieszeni są Song i Gervinho. Z tego powodu pierwsza jedenastka powinna wyglądać tak:

-----------------Szczęsny------------------
-Sagna-Vermaelen-Koscielny-Jenkinson-
---Ramsey----Frimpong----Rosicky---
---Walcott---Van Persie---Arszawin---

Inna opcja w obronie to Vermaelen na lewej i Squillaci na ŚO, co jest.. tragiczne. :lol: Chociaż Jenkinson też jak dla mnie nie powinien tam grać, z Udinese pokazał się z kiepskiej strony i po prostu będzie tragicznie na tej flance. Kto wymyślił, żeby Traore grał w rezerwach. :angry: Arszawin też nie jest w zbyt dobrej formie ostatnio, a gonić wyniku możemy Alexem Chamberlainem. :lol: W sumie to w innej sytuacji chciałbym, żeby to on zagrał zamiast Arszawina, ale jednak zbyt silny rywal jak dla mnie, żeby 18-latek debiutował. Wystarczy, że pełne debiuty w Premier League będą musieli zaliczyć Jenkinson i Frimpong.

Reasumując, biorąc pod uwagę okoliczności, Liverpool powinien ten mecz wygrać moim zdaniem.

Re: Arsenal FC - Liverpool FC (20.08.2011)

: 18 sie 2011, 13:01
autor: moja_stopa
nie wierzysz w swoją drużynę? :P

z podstawowego składu wypadli tylko Johnson i Gerrard, reszta jest gotowa do gry. zastanawiam się czy Kenny wpuści od pierwszych minut Kuyta, bo powinien to zrobić; czy Flanno utrzyma pierwszą jedenastkę i w tym meczu - po spotkaniu z Kotami nie byłbym taki tego pewien. chociaż sam osobiście zostawiłbym go, może sportowa złość wyzwoli w tym chłopaku jakieś dodatkowe pokłady energii na ten mecz?

obawiam się i tak, Arsenal to jednak nieobliczalna drużyna, młoda, Wenger ma jakieś asy w rękawie na pewno, bo sam jest szczwanym starym lisem który nie przepuści takiej okazji żeby utrzeć nosa Dalglishowi. będzie ciekawie. ale remisowo.

Re: Arsenal FC - Liverpool FC (20.08.2011)

: 18 sie 2011, 13:31
autor: Sergek
Magnum pisze:
Reasumując, biorąc pod uwagę okoliczności, Liverpool powinien ten mecz wygrać moim zdaniem.
No byłoby fajnie.

Szansa na wygranie jest wielka - jednakże Arsenal to wciąż Arsenal, a Emirates to wciąż Emirates. Liverpool jest wciąż w przebudowie co tak na prawdę pokazał ostatni mecz z Sunderlandem na Anfield. I jeszcze to co powiedział Magnum - presja będzie na nas.

Co do składu. Mam nadzieję, że KK za żadne skarby nie wpadnie na wielbione przez siebie 4-4-2. Wciąż upieram się na 4-3-3, ale co ja mogę? No nic. Trzeba zaufać Dalglishowi.

Reina - Enrique, Carra, Agger, Kelly - Adam, Lucas, [tutaj albo Raul lub Aqua] - Downing, Carroll, Suarez.

Tak mogłoby to wyglądać. Właśnie co do Alberto - szkoda, że Włocha nie było w ogóle na ławce. Założę się, że w końcówce dałby o wiele więcej niż Raul - niech w końcu Kenny zacznie na niego stawiać :?

Cóż, będzie co będzie. Obstawiam jakieś 1-1 lub w wersji optymistycznej 2-1 dla nas. Ciau. [może jakieś karne w 9x minucie? :mrgreen: ]

Re: Arsenal FC - Liverpool FC (20.08.2011)

: 18 sie 2011, 14:09
autor: LiverpoolForever
Po odejściu Fabregasa,planowanej sprzedaży Nasriego,dość dużej ilości niedostępnych zawodników spowodowanej kontuzjami i wykluczeniami pojawia się największa szansa na pokonanie Arsenalu od lat i to na Emirates.

Liczę na to,że nasi chłopcy wytrzymają ciążącą na nich presję,bo w takim układzie będą faworytami tego meczu.
Prawa strona boiska w porównaniu do meczu z Sunderlandem powinna zostać wymieniona,Flanagan popełnił błąd kosztujący nas 2 pkt i powinien w jego miejscu zagrać Kelly,to samo dotyczy bardzo zachowawczego Hendersona w miejscu którego powinien pojawić się Kuyt.Mam nadzieję,że nasza pomoc się ogarnie i zacznie szukać większej ilości konstruowania akcji ofensywnych niż długie piły na banie do Carrolla czy indywidualne zrywy Downinga i Suareza oraz na to,że będą wywierać większą presję na rywalach niż w ostatnim meczu.,myślę,że nieopierzeni Frimpong czy Jenikson mogliby nie dać sobie rady.
Aha,Suarez nie powinien wykonywać żadnych stałych fragmentów gry :D teraz największym specem od tego jest w drużynie Adam i to on powinien się tym zajmować.

[/quote]z podstawowego składu wypadli tylko Johnson i Gerrard[quote]

Zapomniałeś jeszcze o leczącym kontuzje łydki Skrtelu który na pewno nie zagra w tym spotkaniu,ale ogólna sytuacja kadrowa w klubie przedstawia się dobrze.

Nie podejmę się wytypowania wyjściowej jedenastki i ustawienia na to spotkanie,bo King i tak pewnie czymś nas zaskoczy a skład jest dosyć bogaty,chciałbym żeby Aquilani zagrał w tym meczu i nie chciałbym widzieć Meirelesa grającego na skrzydle bo tam jego potencjał jest zwyczajnie marnowany.

Co do wyniku to w 60% stawiałbym na remis,bo mimo wszystko Arsenal i tak pewnie zepnie się na to spotkanie,ale mam nadzieje,że jednak obecna sytuacja Arsenalu pozwoli nam na wygranie tego meczu mimo naszych niedociagnięć ;)

Jak przedstawia się ogólna sytuacja Aarona Ramseya?Jest w dobrej formie?

Re: Arsenal FC - Liverpool FC (20.08.2011)

: 18 sie 2011, 14:25
autor: Puzon93
Arsenalowi będzie cholernie ciężko, o choćby remis w tym meczu, "Kanonierzy" wyjdą pewnie w eksperymentalnym składzie, już bez Cesca, nie zagra Gervinho, spotkanie z Udine pokazało także, że niektórym piłkarzom brakuje jeszcze trochę od optymalnej dyspozycji. A Liverpool ? Liverpool się w końcu solidnie wzmocnił i mimo, iż brakuje jeszcze zrozumienia na boisku to dla mnie podopieczni Dalglisha są faworytami.

Mój typ :
Arsenal 0-1 Liverpool

Re: Arsenal FC - Liverpool FC (20.08.2011)

: 19 sie 2011, 20:07
autor: Magnum
Fieldy, duchu - wzywam was. Jak chcielibyście żeby wyglądał nasz środek pola jutro?

Frimpong-Arszawin-Ramsey
Frimpong-Nasri-Ramsey
Frimpong-Lansbury-Ramsey?

:P

Ja chyba jednak chcialbym numer 1, zadnego Nasriego nie chce jak zreszta juz mowilem. Arszawin lubi wlasnie grac za napastnikiem a to jest wlasnie taka rola. Numer 3 to za duze ryzyko biorac pod uwage fakt ze i tak mamy duzo debiutantow :lol:

Re: Arsenal FC - Liverpool FC (20.08.2011)

: 20 sie 2011, 12:55
autor: Magnum
Szczesny, Sagna, Vermaelen, Koscielny, Jenkinson, Frimpong, Ramsey, Nasri, Arshavin, Walcott, Van Persie
ławka: Fabianski, Oxlade-Chamberlain, Ryo, Miquel, Chamakh, Lansbury, Bendtner

Liverpool:Reina, Kelly, Enrique, Agger, Carragher, Lucas, Adam, Henderson, Downing, Carroll, Kuyt

Suarez na ławce :O No i Nasri zaczyna, z czego jestem niezadowolony. Nasza ławka też niczego sobie :lol:

Re: Arsenal FC - Liverpool FC (20.08.2011)

: 20 sie 2011, 13:01
autor: joedoe
E tam. Jak dla mnie jest ok, nie z powodu Nasriego, ale dzięki nieobecności SS. Jak mamy się w obronie obsrać, to wolę, żeby stało się tak za sprawą 19-latka, a nie Francuza. Dla Jenkinsona to będzie dobra lekcja, oby zaprocentowała w przyszłości, niezależnie od tego co dziś się wydarzy w sektorze, w którym będzie bronił :roll:
Jesteśmy w takiej głębokiej dupie, że musimy się chyba cieszyć z obecności Samira. Wenger od kilku dni tonował nastroje, głaskał go w wywiadach, więc może Francuz zagra na ambicji i będzie chciał pożegnać się z klasą. Skład, co było wiadomo od dawna bardzo namieszany, ale kto wie, kto wie... :P

Re: Arsenal FC - Liverpool FC (20.08.2011)

: 20 sie 2011, 13:13
autor: Magnum
Dobra wieść jest taka, że Sagna zagra na LO a Jenkinson na nominalnej prawej obronie. Więc teraz to Sagna co najwyżej będzie kaleczył :lol: Jenkinson na prawej się jakoś lepiej prezentuje. Ale jeśli ktoś w obronie dozna kontuzji to debiut Premier League - Ignasi Miquel. :lol:

Re: Arsenal FC - Liverpool FC (20.08.2011)

: 20 sie 2011, 13:16
autor: Sergek
Mogli odpuścić Suareza na Sunderland, nie teraz... Nasri? Ouh. Zaczynam się bać.

Może jakiś remis, coś w tym stylu? Flanagana nie ma, to było do przewidzenia. Henderson... Gdzie do cholery jest Aqua?

I najlepsze... Andy sam w ataku. :olaboga:

EDIT: Jeszcze jedno. Henderson w pierwszym, a Meireles siedzi? Ku*wa mać.

Re: Arsenal FC - Liverpool FC (20.08.2011)

: 20 sie 2011, 13:17
autor: joedoe
SS poza szerokim składem!! :D
Oto jest dzień, oto jest dzień... :roll:
Właśnie uwierzyłem w zwycięstwo !

Re: Arsenal FC - Liverpool FC (20.08.2011)

: 20 sie 2011, 13:25
autor: MGiggs
Urwa czemu ten mecz jest tak wczesnie :mrgreen:

O k..Nasri? Ten który wg pismaków był w Niebieskiej częscie Manchesteru? Ciekawe jak kibice go potraktuja. Kibice The Reds z Włochem tak na poważnie? :lol: po tym co facet gral na wyspach byłbym szczesliwy gdyby go nawet nie ławce nie było. Henderson znowu w pierwszym na prawej pomocy.....

Re: Arsenal FC - Liverpool FC (20.08.2011)

: 20 sie 2011, 13:37
autor: League
Kibice The Reds z Włochem tak na poważnie? :lol: po tym co facet gral na wyspach byłbym szczesliwy gdyby go nawet nie ławce nie było.
akurat grał mało a miał kilka asyst a w pre season należał do najlepszych .

Re: Arsenal FC - Liverpool FC (20.08.2011)

: 20 sie 2011, 14:02
autor: Sergek
Magnum pisze:Dobra wieść jest taka, że Sagna zagra na LO a Jenkinson na nominalnej prawej obronie. Więc teraz to Sagna co najwyżej będzie kaleczył :lol: Jenkinson na prawej się jakoś lepiej prezentuje. Ale jeśli ktoś w obronie dozna kontuzji to debiut Premier League - Ignasi Miquel. :lol:
:lol:

Chciałeś? Masz.

EDIT: Wynik lepszy niż gra. Atakować to my zbytnio czym nie mamy, liczę na Suareza po przerwie.

Re: Arsenal FC - Liverpool FC (20.08.2011)

: 20 sie 2011, 14:41
autor: Shlubb
Mecz jest taki ciekawy że można powiedzieć że najciekawszym momentem była kontuzja Kościelnego (może jeszcze akcja Nasriego :wink:) .