Real Madryt (zbiorczy) (cz.2) - Strona 2217

Wszystko o piłce nożnej w Hiszpanii: La Liga (Primera Division), Zawodnicy, Kluby (FC Barcelona, Real Madryt, Atletico Madryt) | Reprezentacja Hiszpanii | Transfery, Wyniki, oraz inne wydarzenia związane z hiszpańską piłką.

Gareth Bale sprawdził się w Realu:

Na 1000% - LE-GEN-DA!
2
22%
Tak na 90-100%, świetny transfer
2
22%
Średnio, tak na 64,25%
2
22%
Był przydatny ale to jednak rozczarowanie
3
33%
W ogóle się nie sprawdził
0
Brak głosów
test
0
Brak głosów
 
Liczba głosów: 9

Wojtekb
Skład B
Skład B
Posty: 149
Rejestracja: 07 lut 2012, 22:49
Reputacja: 95

Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Wojtekb » 11 lut 2020, 1:14

aveiro pisze:
11 lut 2020, 0:13
Dwie zupełnie nieporównywalne sytuacje. Real na początku 2004 (Zidane miał już wtedy 32 lata) totalnie zesrał się fizycznie i nastąpił początek końca tych piłkarzy i tego zespołu. To aż ciężkie do uwierzenia, ale WSZYSCY kluczowi piłkarze W TYM SAMYM MOMENCIE zaczęli pikować niemiłosiernie. Zidane, Figo, Carlos,Raul, Ronaldo. Dochodzi do tego jeszcze koszmarna polityka transferowa Pereza w tamtym okresie i skończyło się tak jak się skończyło.

Bale w momencie transferu do Madrytu był o 5 lat młodszy od Zidane'a, mając teoretycznie najlepsze lata przed sobą. Przyszedł do świetnie zbudowanego zespołu mającego przed sobą wielką przyszłość. Zidane przyszedł tak naprawdę na dwa, może trzy (gdyby Perez nie zamordował tego zespołu latem 2003) ostanie lata cyklu tamtego Realu.

Real 2003-2006 to był taki cyrk na kółkach, że gdybyś wstawił tam Messiego albo Cristiano z najlepszych lat, to bardzo niewiele by to zmieniło.
To, że sytuacje są inne, nie znaczy że są nieporównywalne. Sam je z resztą porównałeś.

Nie spieram się o to, że Zidane'a i Bale'a otaczały inne okoliczności. To oczywiste. Ale ozob stwierdził, że Zidane był wart wydanych na niego pieniędzy, a Bale nie. Biorąc pod uwagę że kosztowali niemal tyle samo i odstawiając na bok legendę Zizou, na jakiej płaszczyźnie Zidane w tym porównaniu wygrywa? Ani statystycznie ani drużynowo. Ozob twierdzi, że dawał "mental". Dawał taki mental że, cytując Ciebie, "WSZYSCY kluczowi piłkarze W TYM SAMYM MOMENCIE zaczęli pikować niemiłosiernie". A klub przez 3 lata nie wygrał nic.

Jeżeli Zidane był transferem udanym, to wedle tej logiki Bale powinien być transferem spektakularnym. Swoimi najlepszymi zagraniami dosłownie napisał historię klubowej piłki i Realu Madryt. Można się upierać, że ktoś za kogo pobito rekord transferowy powinien dawać ciągłość, a nie pojedyncze błyski, ale jeżeli te błyski dają trofea, to się broni. Samo istnienie tezy, że to ciągle za mało, pokazuje jak bardzo apetyt rośnie w miarę jedzenia, szczególnie w takiej instytucji jak Real Madryt. Po Lizbonie 2014 temat tego czy warto było dać 90 baniek na Bale'a był zamknięty. Od tamtego czasu Gareth asystował w kolejnym finale LM, strzelił decydujące bramki w jeszcze jednym, dołożył udział w jakichś superpucharach i KMŚ... a temat jest otwarty.

Awatar użytkownika
ozob
Io Sono Interista
Posty: 20768
Rejestracja: 13 sie 2011, 23:58
Reputacja: 1598

Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: ozob » 11 lut 2020, 1:18

Bernabeu pisze:
11 lut 2020, 0:52
Jakieś kilkadziesiąt minut temu napisałem, że nie wiem, czy Hazard się sprawdzi, po prostu przesłanki stojące za Twoją prognozą są dosyć ... denne, do tego się odnosiły te wszystkie posty z dzisiaj
Uwazaj sobie moje arguemnty wobec Hazarda za denne, ale ja ty wygladasz w sytuacji gdy nie przedstawiles zadnych procz tych:
Bernabeu pisze:
10 lut 2020, 21:03
skoro liga hiszpańska idealnie powinna odpowiadać skrzydłowemu, świetnie czującemu się w grze kombinacyjnej, który lubi holować piłkę i dryblować
ktore zdaje odnosily sie jakis czas temu do Coutinho. Fakt, nie jest on +28, ale nie zmiania to krazacej wowczas opinii - bo tak, ty wyrazasz wobec Hazarda jeno obiegowa opinie - ze w La Liga bedzie sie czul jak ryba w wodzie.

Bernabeu
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1321
Rejestracja: 25 lip 2017, 15:27
Reputacja: 442

Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Bernabeu » 11 lut 2020, 1:35

Coutinho, po pierwsze, w Barcelonie został kupiony dla samego kupna, bez stricte przeznaczonej dla niego roli w systemie Barcelony, po drugie - jego chyba przerósł ten klub - Hazard to piłkarz większego formatu, po drugie - został kupiony w roli, w jakiej wymiata całe życie. Nie ma tutaj porównania.

A do czego mam przekonywać, nie wiem. Hazard to światowej klasy piłkarz, od MŚ do końca ostatniego sezonu ligowego sportowo pewnie top5 na świecie, który świetnie pasuje do ligi hiszpańskiej. Pierwszy raz słyszysz o gościu czy nie oglądasz piłki, żeby wiedzieć, że jeden z najlepszych dryblerów w obecnej piłce raczej dobrze się tam odnajdzie? Teraz przez kontuzje ma ciężki początek, aczkolwiek po urywkach z tego sezonu widać było, jak dodatnią może być postacią. Jak go złapie wiek, zacznie się sypać - to się może nie sprawdzi, różnie bywa. Sama zmiana ligi w wieku 28 lat ma na to zerowy wpływ, więc ludzie się śmieją z tego argumentu, sorcia.

Awatar użytkownika
czarny samael
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 6367
Rejestracja: 30 mar 2008, 16:33
Reputacja: 543
Kibicuję: Manchester United FC
Lokalizacja: Toruń

Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: czarny samael » 11 lut 2020, 2:38

Bernabeu pisze:
11 lut 2020, 0:52
Dla takiego Bayernu, United czy Juventusu wygranie LM to wydarzenie na pokolenie, w Realu działa to inaczej.
Nawet tu nie masz racji. Prawda o Realu akurat jest taka, że mieli 3 okresy miażdżenia, a poza tym oczekiwania na Puchar Europy też były wieloletnie.
32 lata minęły, całe epoki w futbolu, kiedy Real nie potrafił podnieść tego trofeum. Do Decimy od 2002 kolejne 12 lat. United czekało poprzednio 9 lat na LM, a Juventus 10.

Oczywistym jest, że Real natłukł tych pucharów, ale to absolutnie nie jest tak, że wygrwał PE co 3-4 lata. To obecnie ponownie powstało takie przeświadczenie o tym klubie i to niedocenianie zwycięstwa w tym pucharze z racji drugiej najlepszej serii w historii. Jednak to jest druga taka seria, a nie jedna z 10.

Bernabeu
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1321
Rejestracja: 25 lip 2017, 15:27
Reputacja: 442

Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Bernabeu » 11 lut 2020, 3:26

Współcześnie, dla Bayernu, Manchesteru, Juventusu (o City, Chelsea, czy innym PSG nie wspominając) - po prostu wygranie jakiejś Ligi Mistrzów to jest cel, marzenie, niekiedy realny plan - ale jak Real musiał czekać 6-7 lat na Ligę Mistrzów, po 2002 roku, to presja na tytuły w Europie była już ogromna (kilka słabych edycji i sukcesy Barcy, co poskutkowało okienkiem w 2009 roku), a jak przedłużyła się do 10-12 lat - była wręcz nie do opisania. I to pomimo tego, że w samych latach 98-02 wpadły trzy tytuły, czyli tyle, ile United wygrał w całej swojej historii, czy więcej niż w całej historii ugrał Juventus. Jak Real wygrał trzeci raz w przeciągu pięciu lat Ligę Mistrzów, to dokupił sobie Ronaldo, a rok później Beckhama.

,,Obecna'' piłka się zaczęła od drugiej połowy lat 90-tych (prawo Bosmana i początek transferów na dużą skalę, tak zresztą odbudował się Real - wystarczy popatrzeć na skład z finału '98), a historia co najwyżej wzmacnia przekaz - Real wygrał siedem razy LM, Barcelona - cztery, nikt inny nie wygrał więcej niż dwa razy (nom, Milan - trzy licząc od powstania LM per se). Dlatego Barcelona i Real mierzą w Ligę Mistrzów co roku, reszta generalnie walczy o jakąś Ligę Mistrzów, ale presja jest nieporównywalna - tak to wygląda w przypadku Realu od 1998, a od przyjścia Ronaldinho - w Barcelonie. Za 2-3 lata balonik na LM w Madrycie znowu będzie ogromny. Można się z tego śmiać, ale m.in. dlatego Real wygrał tak dużo. To, że Real czekał 32 lata na kolejną Ligę Mistrzów, w większości w jakichś pół-prehistorycznych czasach (z całym szacunkiem), gdzie królował Hamburger SV, Steaua Bukareszt, Crvena Zvezda czy Nottingham Forrest, dla współczesnej piłki nie ma znaczenia.

Szczerze nie wiem, z czym polemizujesz, ale nie wątpię, że spróbujesz mnie przekonać, że jest inaczej, więc trzymam kciuki. :)

Przesadziłem może z tym pokoleniem, powinno być ,,raz na dekadę'', ale ww. klubom to i tak się raczej nie udaje. Dlatego - bo wyrwałeś z kontekstu, który był oczywisty - ten okres lat 01-10, to dla mnie stracony z grubsza czas, i jestem dużo mniej entuzjastycznie nastawiony do ery Galacticos, jak i indywidualnie do tych graczy, niż się powszechnie uważa. Taki Figo miał jeden zajebisty i dwa-trzy dobre/bardzo dobre sezony. To, co udało się wygrać, to było minimum przyzwoitości jak na pozycję, wkład i potencjał Realu.

Dlatego Bale'a należy porównywać z takimi transferami, jak: Modric, Kroos, Ramos, Marcelo, Varane, Casemiro, wykupienie Carvajala. Tyle, że tu nie ma porównania. Ale nie chce mi się o tym dyskutować, co miało zostać napisane, już napisano.

Nawiasem mówiąc, Marco Asensio zrobił w sezonach 16/17 i 17/18 - za każdym razem z ławki - 3 bramki i 2 asysty w meczach fazy pucharowej z Bayernem, Juventusem i PSG. Za 3,5 miliona euro. Czasem nie trzeba wydawać fortuny, żeby trafić świetnego rezerwowego. ;)

Awatar użytkownika
sickstick
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 13278
Rejestracja: 07 sty 2012, 19:07
Reputacja: 2798
Kibicuję: 4rsenal

Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: sickstick » 11 lut 2020, 9:47

Eyesmon pisze:
10 lut 2020, 22:57
Ozil w Arsenalu (patrząc na oczekiwania),
Ozil w Arsenalu to na początku walił rekordy asyst Premier League (mając Giroud na szpicy xD), oraz poprowadził Arsenal po latach posuchy do 3x Pucharów Anglii. To że potem zaliczył spektakularny zjazd i dziś nie potrafi prosto kopnąć piłki nie zmienia faktu, że na początku był to bardzo dobry transfer, być może najważniejszy w nowożytnej historii klubu.Tak więc oddajmy cesarzowi to co cesarski i nie zakłamujmy rzeczywistości pisząc, że był nieudanym tranasferem.
Eyesmon pisze:
10 lut 2020, 22:57
wbrew pozorom Cesc w Barcelonie, Hleb w tejze również
W Barcelonie nie sprawdza się żaden piłkarz Arsenalu. Verma, Song, Cesc, Hleb, wcześniej Petit czy Overmars. Nawet Henry był w Barcy świetny, ale to nie był nawet w 67,5% ten poziom co w Arsenalu.

Awatar użytkownika
Eyesmon
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2287
Rejestracja: 26 lut 2009, 23:46
Reputacja: 328
Kibicuję: AC Milan

Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Eyesmon » 11 lut 2020, 10:52

sickstick pisze:
11 lut 2020, 9:47
Eyesmon pisze:
10 lut 2020, 22:57
Ozil w Arsenalu (patrząc na oczekiwania),
Ozil w Arsenalu to na początku walił rekordy asyst Premier League (mając Giroud na szpicy xD), oraz poprowadził Arsenal po latach posuchy do 3x Pucharów Anglii. To że potem zaliczył spektakularny zjazd i dziś nie potrafi prosto kopnąć piłki nie zmienia faktu, że na początku był to bardzo dobry transfer, być może najważniejszy w nowożytnej historii klubu.Tak więc oddajmy cesarzowi to co cesarski i nie zakłamujmy rzeczywistości pisząc, że był nieudanym tranasferem.
Eyesmon pisze:
10 lut 2020, 22:57
wbrew pozorom Cesc w Barcelonie, Hleb w tejze również
W Barcelonie nie sprawdza się żaden piłkarz Arsenalu. Verma, Song, Cesc, Hleb, wcześniej Petit czy Overmars. Nawet Henry był w Barcy świetny, ale to nie był nawet w 67,5% ten poziom co w Arsenalu.

Przesadzasz. Ja bym Henriego jednak na 72% ocenil :)

Awatar użytkownika
ozob
Io Sono Interista
Posty: 20768
Rejestracja: 13 sie 2011, 23:58
Reputacja: 1598

Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: ozob » 11 lut 2020, 12:12

Bernabeu pisze:
11 lut 2020, 1:35
Hazard to światowej klasy piłkarz, od MŚ do końca ostatniego sezonu ligowego sportowo pewnie top5 na świecie, który świetnie pasuje do ligi hiszpańskiej
To jest dalej tylko przypuszczenie bazujace na obiegowej opinii. Nic wiecej. Jak sie bedzie to sie dopiero okaze z czasem, ale poki co liczby, czyli mierzalne fakty, nie rzucaja na kolana.

Awatar użytkownika
emski
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1703
Rejestracja: 12 cze 2014, 21:30
Reputacja: 234

Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: emski » 11 lut 2020, 18:07

ozob pisze:100 baniek kosztowal Belg. 29-letni. Zmiana ligii najpewniej przyszla za pozno.
Z kolei tutaj siła argumentu, poparta wręcz naukowymi badaniami.
Tak w dyskusji o Bejlu jak i o Hazardzie Twoja dyskusja polega na rzuceniu hasła „zesrałem się w gacie, może nikt nie zorientuje się, że to ja”, zero pojęcia o czym piszesz i o to inni argumentują takie albo inne zdanie, a Ty siedzisz cicho albo płyniesz z prądem, bo pojęcia masz zero.
A i nie sil się na odpowiedź, bo to jest jest ostatni post jaki piszę bezpośrednio do Ciebie.

Awatar użytkownika
ozob
Io Sono Interista
Posty: 20768
Rejestracja: 13 sie 2011, 23:58
Reputacja: 1598

Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: ozob » 11 lut 2020, 21:21

Tak, ty swoje arguemnty wypisales juz gdzies wyzej wiec🤫.

aveiro
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 213
Rejestracja: 10 gru 2009, 12:04
Reputacja: 17

Real Madryt 2014-2018

Post Wyświetl pojedynczy post autor: aveiro » 13 lut 2020, 23:00

Gdybyśmy mieli zrobić ranking najlepszych zespołów w historii, to gdzie znalazłby się Real Ancelottiego i Zidane'a? Cztery Ligi Mistrzów w ciągu pięciu sezonów to najlepszy wynik w Europie od czasów Realu Di Stefano. Coś co jeszcze kilka lat temu wydawało się niemożliwe do osiągnięcia. Zespół ten ma na rozkładzie Bayern Pepa, Ancelottiego i Heynckesa, Liverpool Kloppa, Juventus Allegriego czy Atletico Simeone.

Z drugiej strony w ciągu tych pięciu sezonów Królewskim tylko raz udało się wygrać rozgrywki ligowe. Nie zrewolucjonizowali też w żaden sposób futbolu jak Milan Sacchiego czy Ajax lat 70-tych.

Awatar użytkownika
Kesz
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1038
Rejestracja: 29 sty 2012, 12:15
Reputacja: 103

Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kesz » 17 lut 2020, 12:49

Wczoraj Real znowu zagrał to co w ostatnich meczach... Czyli początek bez koncentracji i pierwsi tracą bramkę. Tu jest wyraźny problem, zespół bardzo słabo wchodzi w mecze. Ta bramka ustawiła całą pierwszą połowę, gdzie Celta skupiła się na obronie wychodząc ze sporadycznymi kontrami. W drugiej połowie Real przycisnął i wyszedł na prowadzenie, w sumie do wyrównującego gola dla Celty nie idzie się do nikogo przeczepić, bo Celta świetnie tą akcję rozegrała i defensywa Realu została tu błyskotliwie rozbita. Nie zmienia to jednak faktu, że Real miał znacznie więcej sytuacji i powinni być bardziej skuteczni. Celta miała nie wiele tych dogodnych sytuacji a jednak można tu sporo zawdzięczać Courtois, że Real nie schodził do szatni po pierwszej połowie z dwoma bramkami bagażu.

Boję się trochę tych pierwszych połów Realu w ostatnim czasie a przed nimi mecz z City.

Co prawda do drużyny wrócił Hazard i ten pokazał się z dobrej strony, jak po takiej przerwie... No i wypracował karnego jakiego wykorzystał Ramos.
Gareth dostaje te swoje szanse, no, ale nadal widać w nim brak ogrania, miał swoje okazje i Bale w odpowiedniej dyspozycji by spokojnie je wykorzystał.

Szkoda tych straconych punktów.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Hiszpania”