Tak jak Islandia w wielkim stylu wyszła z grupy eliminacyjnej, gdzie zostawili za sobą Turków czy Holandię, tak nie widzę ich totalnie na turnieju głównym. Grupę mają naprawdę silną: Portugalia od zawsze radziła sobie zajebiście na Mistrzostwach Europy, więc nie liczyłbym na jakieś punkty z nimi. Austria to jeden z faworytów do miana "czarnych koni" tych Mistrzostw, każdy chyba wie jak radzili sobie w eliminacjach, ale mam wrażenie, że w ostatnich miesiącach coś w nich zgasło i jak
niektórzy nie ostudzą emocji, to różnie to może w końcu wyjść.
Najważniejszy mecz Islandczyków czeka w trzeciej i ostatniej kolejce grupowej, gdzie zmierzą się na śmierć i życie z Węgrami, zapewne o trzecie miejsce, które może ich premiuje do dalszej fazy. Jest sześć grup, a z trzecich miejsc wychodzą cztery najlepsze drużyny. Nie wiem jednak, czy powinni popadać w hurraoptymizm, bo Węgrzy pokazali pazur w play-offach o ME, w dodatku ostatnie dwa mecze towarzyskie(dwa remisy, ale nie z byle kim, bo z WKS i Chorwacją) mogą napawać optymizmem.
Liczyłbym tutaj tylko na maksymalnie 1/8 finału, na nic więcej ich nie stać. A jeśli zawiodą Ci, którzy dotąd byli głównym atutem tego zespołu, czyli ich duet w ataku, to może się to nawet skończyć tylko na grupie. Tak czy siak będę trzymał mocno kciuki za nich, oglądałem ich dwa spotkania w ostatnim czasie(oba przegrane

), z Polakami nie zaprezentowali się najlepiej, ale zyskali moją sympatię za tę Holandię.
