AUSTRIA - WĘGRY (14.06.2016 - 18.00) - Strona 3

Carbon
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 11246
Rejestracja: 05 lip 2013, 19:44
Reputacja: 1144
Lokalizacja: ALBQ, New Mexico, USA
Kontakt:

AUSTRIA - WĘGRY (14.06.2016 - 18.00)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Carbon » 14 cze 2016, 20:06

No nie, czyli jakiś murzyn z twittera mnie strollował jak szukałem profilu do tego screena co Boromir wstawił w temacie hoolsów. :mrgreen:

Awatar użytkownika
League
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 19284
Rejestracja: 24 lut 2011, 20:02
Reputacja: 2357

AUSTRIA - WĘGRY (14.06.2016 - 18.00)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: League » 14 cze 2016, 20:13

Ale mnie wkur#$$iał ten pajac Arnautović, Gorszy od Pepe z finału LM, jak nie aktorzy gdzie po walce bark w bark płacze i łapie się za kostkę tak pokazał chamstwo wiele razy m.in przy czerwie Dragovicia. Pajac, za to miło było popatrzeć jak płakał po gwizdku

blackmore
Kapitan
Kapitan
Posty: 3853
Rejestracja: 28 wrz 2013, 21:11
Reputacja: 163

AUSTRIA - WĘGRY (14.06.2016 - 18.00)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: blackmore » 14 cze 2016, 20:19

Austria - Węgry 0:2

dobrze to zaczęli Austriacy. David Alaba ma na co narzekać po tym słupku z 30. sekundy spotkania, ale jakby nie patrzeć, moment ten był najlepszym, co podopieczni Marcela Kollera zaprezentowali na boisku w Bordeaux. "Suche" statystyki to tylko zestaw cyferek, ale ta przewaga Węgrów w rubryce ze strzałami celnymi, dobrze odwzorowuje wydarzenia na boisku. Austriacy często grali nerwowo, bez pomysłu i posyłali liczne piłki poza bramkę przeciwnika. Király na poważniej został zatrudniony tylko raz i to jeszcze w pierwszej połowie. Strzały prosto w niego (typu Arnautović w doliczonym czasie meczu) to tylko trening. Węgrzy z kolei ambitnie nadrabiali swoje ubytki techniczne. Często oddawali strzały w światło bramki, stosowali wysoki pressing, ograniczając ofensywne poczynania Austriaków, a od momentu przewagi jednego zawodnika, skutecznie wykorzystywali zdecydowanie przesunięcie się zespołu Kollera w kierunku bramki przeciwnika i wyprowadzali groźne kontrataki. Po jednym z nich nastąpiło dobicie rywala, czym była piękna podcinka Zoltána Stiebera. O ile wczoraj Belgowie przegrali z bardzo renomowanym przeciwnikiem, tak zwycięstwo Węgier można uznać za pierwszą niespodziankę turnieju. Austria przez wielu była typowana nie tylko do awansu z grupy, ale i zajęcia pierwszego miejsca w tym czteroosobowym zestawie (albo przynajmniej nawiązania równorzędnej walki o to z Portugalią), a tymczasem notuje bardzo przeciętne zawody. Oczywiście, jest możliwe, że zespół Kollera wygra dwa kolejne spotkania, a Węgrzy je przegrają, ponieważ jeszcze nie wiemy, co pokażą Islandia z Portugalią, niemniej jednak drużyna Bernd Storcka mi dzisiaj zaimponowała, a mając na uwadze ich dwa spotkania barażowe przeciwko Norwegii, kontynuuje swoją passę udanych występów "o coś".

ODPOWIEDZ

Wróć do „GRUPA F: Portugalia, Islandia, Austria, Węgry (EURO 2016)”