tak, ale z drugiej strony najlepiej znasz te dziewczyny, bo najwiecej czasu z nimi spedzasz. Ja też powoli zaczynam żałować, że moja dziewczyna ma bardzo podobne zainteresowania do mniejanop pisze:Nie wiem co Wy macie z tym spotykaniem się z laskami z roku/z pracy. IMO im mniej powiązań tym lepiej i bezpieczniej.
Domek nr 10 (temat luźny)
- DDK
- Legenda Futbolu

- Posty: 16973
- Rejestracja: 09 sty 2012, 0:01
- Reputacja: 5285
- Kibicuję: Tylko WISŁA
Re: Domek nr 10 (temat luźny)
- futbolowa
- Czerwona Diablica
- Posty: 14398
- Rejestracja: 10 kwie 2005, 11:26
- Reputacja: 2157
- Kibicuję: RKS Raków + ManUTD
- Lokalizacja: Miasto Bandyckiej Miłości
- Kontakt:
Re: Domek nr 10 (temat luźny)
Coś w tym jest. Jak tak patrzę wstecz, to najgorsze lata małżeństwa moich rodziców były tymi, w których razem prowadzili firmę. Masakra - o 7 do roboty, do 16 siedzieć razem na kilkunastu metrach kwadratowych, potem wspólny powrót do domu, obiad, wieczór głównie we dwoje, bo nastoletnie/dorosłe dzieci poza domem, noc też we dwoje. Dramat.janop pisze:Osobiście nie chciałbym pracować z dziewczyną w jednym miejscu. Doszedłem do momentu kiedy po 15:00 jestem po robocie i nie chciałbym w domu wracać do wydarzeń z nią związanych.
Pół roku przed tym, jak wynajęliśmy mieszkanie, mieliśmy z Marcinem taki plan, żeby wprowadził się do moich rodziców i żebyśmy mieszkali razem w moim pokoju. W pewnym momencie stanęła mi prze oczami wizja kiszenia się razem w jednym pokoju i uznałam, że ni cholery. Przemęczyliśmy się jeszcze trochę osobno i teraz sobie normalnie egzystujemy w trzypokojowym mieszkaniu. Mogę mieć cały jeden pokój dla siebie, gdybym miała na niego jakieś nerwy, nie muszę siedzieć obok. To bardzo zdrowe, taka osobna przestrzeń.
- DDK
- Legenda Futbolu

- Posty: 16973
- Rejestracja: 09 sty 2012, 0:01
- Reputacja: 5285
- Kibicuję: Tylko WISŁA
Re: Domek nr 10 (temat luźny)
Poznałem ją przez znajomych, więc ich mamy wspólnych. Właściwie to zna 90% moich znajomych (za sprawą Wisły i piłki - w nogę gram w drużynie, którą założył gość z jej osiedla). Od lat chodzi na Wisłę, teraz co prawda nie na wszystkie mecze (praca), ale chodzi. Dodatkowo w ostatnim czasie wiekszość kumpli również poznajdywała sobie dziewczyny, więc nie ma już tak że jak chce się urwać to wpadam do kogoś na piwko i siedzimy pół dnia.janop pisze:
Dlaczego żałujesz?
Dlaczego mi zaczyna się to niepodobać? Bo jak człowiek spędza za dużo czasu z jedną osobą to po pewnym czasie zaczyna być to męczące. Dodatkowo mieszkamy 3km od siebie, żadne z nas nie ma bliższej rodziny poza Krakowem, więc żadno z nas nie wyjeżdza na weekendy itp. Chyba jesteśmy skazani na swoje towarzystwo
- futbolowa
- Czerwona Diablica
- Posty: 14398
- Rejestracja: 10 kwie 2005, 11:26
- Reputacja: 2157
- Kibicuję: RKS Raków + ManUTD
- Lokalizacja: Miasto Bandyckiej Miłości
- Kontakt:
Re: Domek nr 10 (temat luźny)
Wiesz, my mieszkaliśmy jakieś 800 metrów od siebie i zanim zamieszkaliśmy razem, to przez siedem lat widywaliśmy się każdego dnia i spędzaliśmy ze sobą mnóstwo czasu. Zdarzył się jeden dzień, kiedy się nie widzieliśmy, bo wyjechałam na zajęcia animatorskie do Konstancina. Marlon przez cały ten czas raz jeden spotkał się z kolegą. Mogłam go namawiać, przymuszać - bez skutku. On wolał czas spędzać ze mną i nie mogłam nic z tym zrobić. Ja, dla zdrowia umysłowego, regularnie widywałam się ze znajomymi [płci obojga], bo nie wyobrażam sobie całodobowego przyklejenia do jednej osoby. Teraz mamy taki stan, bo większość znajomych na Wyspach, i wcale to nie jest dobre.DDK pisze: Dlaczego mi zaczyna się to niepodobać? Bo jak człowiek spędza za dużo czasu z jedną osobą to po pewnym czasie zaczyna być to męczące. Dodatkowo mieszkamy 3km od siebie, żadne z nas nie ma bliższej rodziny poza Krakowem, więc żadno z nas nie wyjeżdza na weekendy itp. Chyba jesteśmy skazani na swoje towarzystwo
Re: Domek nr 10 (temat luźny)
Masakra. Ja mam tylu różnych znajomych, różne paczki, kibiców, antykibiców, kumpli z osiedla, znajomych z czasów liceum, nie mam pojęcia jakim cudem mieszczę w to wszystko jeszcze dziewczynę. Dobrze że jest zima, przynajmniej nie ma wyjazdów na mecze 
"miarą fanatyzmu jest liczba wyjazdów..."
- DDK
- Legenda Futbolu

- Posty: 16973
- Rejestracja: 09 sty 2012, 0:01
- Reputacja: 5285
- Kibicuję: Tylko WISŁA
Re: Domek nr 10 (temat luźny)
Ja zrobiłem podobnie, w ciągu ostatniego roku zerwałem pare znajomości. Zostało paru kumpli z liceum, parę osób od piłki i parę osób z Wisły.
Moja dziewczyna ma bardzo podobnie jak Twój mąż futbolowa, w ostatnim czasie mogłaby spędzać czas tylko i wyłącznie ze mną. Do pewnego momentu mi się to podobało, ale teraz jak wspomniałem zaczyna trochę meczyć. Ostatnio była tam ze 2-3 razy z jakąś koleżanką na piwie czy pizzy, a tak to oprócz świąt raczej woli spędzać czas ze mną (w święta praktycznie widzieliśmy się w wigilie 15min i w 2 dzień świąt wieczorem). Ja mam to, że jakbyły wyjazdy to (na szczęście) nie ma zamiaru jeździć, miałem weekend gdzie w pt miałem wigilie w Poznaniu, w sb mecz w Gdańsku więc mnie cały weekend nie było, a tak poza tym to własnie cały czas w Krakowie więc bardzo dużo czasu spędzamy ze sobą. Zobaczymy w jakim kierunku to pójdzie
Moja dziewczyna ma bardzo podobnie jak Twój mąż futbolowa, w ostatnim czasie mogłaby spędzać czas tylko i wyłącznie ze mną. Do pewnego momentu mi się to podobało, ale teraz jak wspomniałem zaczyna trochę meczyć. Ostatnio była tam ze 2-3 razy z jakąś koleżanką na piwie czy pizzy, a tak to oprócz świąt raczej woli spędzać czas ze mną (w święta praktycznie widzieliśmy się w wigilie 15min i w 2 dzień świąt wieczorem). Ja mam to, że jakbyły wyjazdy to (na szczęście) nie ma zamiaru jeździć, miałem weekend gdzie w pt miałem wigilie w Poznaniu, w sb mecz w Gdańsku więc mnie cały weekend nie było, a tak poza tym to własnie cały czas w Krakowie więc bardzo dużo czasu spędzamy ze sobą. Zobaczymy w jakim kierunku to pójdzie
Re: Domek nr 10 (temat luźny)
Przebijam, ja z moją dziewczyną poznałem się na studiach, teraz pracujemy w jednej firmieMichał M pisze:No patrz, a ja się z taką ożeniłem (z roku, nie z pracy)janop pisze:Nie wiem co Wy macie z tym spotykaniem się z laskami z roku/z pracy. IMO im mniej powiązań tym lepiej i bezpieczniej.
Re: Domek nr 10 (temat luźny)
było iśc na polibudę, nie byłoby problemujanop pisze:Nie wiem co Wy macie z tym spotykaniem się z laskami z roku/z pracy.
ostatnio gdzies trafiłem na zdjęcie Courtney Cox, sam botoksfutbolowa pisze:Patrzcie, jakie fajne [są też Wasi 'Przyjaciele']:
- Kluchman
- Legenda Futbolu

- Posty: 18513
- Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
- Reputacja: 2405
- Lokalizacja: Poznań
- Kontakt:
Re: Domek nr 10 (temat luźny)
Moim zdaniem ograniczanie się, że partner/partnerka z tej samej pracy/szkoły to nie bo nie to takie trochę sztuczne i bezsensowne ograniczenie. Taka relacja jak najbardziej ma sens, ale tylko do czasu, gdy te dwie osoby ze sobą nie mieszkają. Gdy zaczynają razem mieszkać, wtedy rzeczywiście powinny pomyśleć nad tym, by poza domem nie mieć ze sobą ciągłego kontaktu. No ale to tylko tak mi się wydaje, bo jak pewnie wiecie ja mało kochliwy jestem. 
Re: Domek nr 10 (temat luźny)
Spoiler:
a tak 100% serio to pierdol ją, w tym momencie powinna dla ciebie przestać istnieć, bo traktuje cie jak śmiecia
- Kluchman
- Legenda Futbolu

- Posty: 18513
- Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
- Reputacja: 2405
- Lokalizacja: Poznań
- Kontakt:
Re: Domek nr 10 (temat luźny)
No i spokojnie. To kobieta i ma swoją potrzebę próżności. Na pewno zauważy jak przestaniesz się nią interesować, czyli po prostu ją olejesz bez żadnego uprzedzenia. Wówczas może nawet spróbuje przez to sama nawiązać kontakt...
Re: Domek nr 10 (temat luźny)
a wtedy jego obowiązkiem jest ją odpulićKluchman pisze:Na pewno zauważy jak przestaniesz się nią interesować, czyli po prostu ją olejesz bez żadnego uprzedzenia. Wówczas może nawet spróbuje przez to sama nawiązać kontakt...
- lukas_k
- Kluczowy Zawodnik

- Posty: 1204
- Rejestracja: 16 lut 2013, 13:57
- Reputacja: 0
- Lokalizacja: Okolice Radomia
Re: Domek nr 10 (temat luźny)
Taki mam plan, potem to może ja zabawię się nią w taki sam sposóbKluchman pisze:No i spokojnie. To kobieta i ma swoją potrzebę próżności. Na pewno zauważy jak przestaniesz się nią interesować, czyli po prostu ją olejesz bez żadnego uprzedzenia. Wówczas może nawet spróbuje przez to sama nawiązać kontakt...
Co do waszych przemyśleń: też sobie obiecałem kiedyś, że nie będą się brał za dziewczyny z klasy/roku, ale cóż, wyszło jak wyszło. Sam znam parę od siebie z klasy, są już ze sobą 2 albo 3 lata i wszystko jest OK. Po prostu ja mam takie szczęście do dziewczyn
Ostatnio zmieniony 30 gru 2015, 13:06 przez lukas_k, łącznie zmieniany 1 raz.
- Kluchman
- Legenda Futbolu

- Posty: 18513
- Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
- Reputacja: 2405
- Lokalizacja: Poznań
- Kontakt:
Re: Domek nr 10 (temat luźny)
Wiadomo, ale jeśli to będzie możliwe, może ją przed tym wybungować i dołączyć do tych złych facetów pod tytułem "dupek co myśli tylko o jednym".rekinho pisze:a wtedy jego obowiązkiem jest ją odpulić
Re: Domek nr 10 (temat luźny)
Ja się nie znam , za miesiąc 5 rocznica ślubu mi stuknie 
Jeśli nie możesz złapać na forum napisz PM






