NBA...
- fillion
- Gwiazda

- Posty: 4936
- Rejestracja: 07 sty 2018, 14:45
- Reputacja: 1161
- Kibicuję: FC Barcelona Holandia
NBA...
Że wskoczą dwa poziomy wyżej to wiadomo ,tylko według mnie to przy braku kontuzji ,nie postawia się już Warriors w ewentualnej serii playoffs.
Z Rockets odszedl tez coach odpowiedzialny za obrone (Bzdelik) i nie sadze ze D'Antoni to ogarnie (chyba ze ktos ogarniety bedzie odpowiadal za defense)
Z Rockets odszedl tez coach odpowiedzialny za obrone (Bzdelik) i nie sadze ze D'Antoni to ogarnie (chyba ze ktos ogarniety bedzie odpowiadal za defense)
- majer13
- Kapitan

- Posty: 2925
- Rejestracja: 05 cze 2006, 19:57
- Reputacja: 53
- Lokalizacja: Miasto know - how !
NBA...
Problem Rockets jest taki, że oni największe szanse na pokonanie GSW mieli rok temu. W tym są gorsi kadrowo i wydaje mi się, że mogą nawet nie dobić do finału konferencji. Golden z Cousinsem w tym roku, ale z bardzo krótką ławką. Porównując ich z Bostonem nie wygląda to najlepiej i szczerze powiem, że w ewentualnej serii szanse 50-50 dla mnie, nie da się wygrać z tak szerokimi Celtics hero ballem całej serii. Co do pierwszych meczy raczej bez żadnych sensacji, polecałbym obserwować Gordona z Magic, to może być jego sezon, co przy słabym wschodzie może dać PO w Orlando.

- fillion
- Gwiazda

- Posty: 4936
- Rejestracja: 07 sty 2018, 14:45
- Reputacja: 1161
- Kibicuję: FC Barcelona Holandia
NBA...
Jesli Warriors omina kontuzje a Dray sie ogarnie to znowu w playoffs beda za mocni dla wszystkich. W Boston w ew finale przeciwko wojownikom nie wierze kompletnie . Nie w tym roku , Hayward i Irving dopiero sie bedą zgrywac z zespolem a pod koszem Horford to za malo. Ainge musialby wyczarowac kogos z topu pod kosz.
- sickstick
- Legenda Futbolu

- Posty: 23174
- Rejestracja: 07 sty 2012, 19:07
- Reputacja: 6222
- Kibicuję: 4rsenal
NBA...
Warriors w tym rok 3-cie mistrzostwo pod rząd a w przyszłe lato rozpadka. Taki Klay nie tylko musiałby się zgodzić na niskie zarobki ale też definitywnie pogodzić z rolą gościa który odpowiada tylko za obronę i oddaje 10 rzutów na mecz. Wątpię że przedłuży, mogłby byc franchisem w połowie organizacji, zarabia super maxy i robić na boisku co zachce, jednie w zamian za brak kolejnych mistrzostw - ale tych przecież będzie miał aż 5. Podobnie Durant, on z Curry powinni co roku być głównymi kandydatami do MVP, ale nie ma na to szans kiedy grają razem. Cousins który i tak wróci dopiero na wiosnę przyszedł tam żeby zgarnąć pierścień i za rok na pewno też odejdzie. Jak dla mnie to ostatni rok tak mocnych Warriors, za rok będą już słabsi o 1-2 all-starów - co nie znaczy że wciąż nie będą głównymi faworytami do mistrzostwa.
- fillion
- Gwiazda

- Posty: 4936
- Rejestracja: 07 sty 2018, 14:45
- Reputacja: 1161
- Kibicuję: FC Barcelona Holandia
NBA...
Z Klayem sie nie zdziwie jak weznie troche mniej, a pod stolem i nowe kontrakty reklamowe mu to wynagrodzą. Przenosiny do San Francisco , nowa hala spowoduja ze Lacob nie będzie sępił grosza. Bardziej od odejscia Klaya spodziewam się wyprowadzki Duranta. Juz jego otoczenie cos tam gada ze powinien zostac ale wszystko sie moze wydarzyć i będzie chcial swoje legacy odbudowac gdzie indziej. Cousins to wiadomo ze chodzi o misia i odbudowe formy po kontuzji by za rok przyjąc soczysty kontrakt.
Ostatnio zmieniony 18 paź 2018, 13:02 przez fillion, łącznie zmieniany 1 raz.
- wianuch
- Lider Drużyny

- Posty: 2354
- Rejestracja: 10 lut 2006, 21:10
- Reputacja: 38
- Lokalizacja: Bielsko-Biała
NBA...
Lol, przeciez hero ball to nie jest styl GSW, gdzie jest 4 all starow w piatce, a od nowego roku bedzie 5. Tam kazdy swoje rzuca i nie ma potrzeby zwalac odpowiedzialnosci na jednego goscia, tak jak bylo to w Cleveland, gdzie byl hero ball LBJa a reszta glownie robila mu miejsce i czekala na cud
Celtics wiadomo, zdecydowani faworyci na wschodzie. Jezeli mieliby czyms wygral z Warriors to obrona i wyrownana kadra, lecz i tak ewentualna porazka GSW bedzie glownie wynikac z ich slabosci niz z wielkosci przeciwnika, tak jak bylo to w finalach 15/16 gdzie mysleli ze zwyciestwo numer 4 wygra sie samo.
"Bóg jest Francuzem. Bóg to Zinedine Zidane"
- sickstick
- Legenda Futbolu

- Posty: 23174
- Rejestracja: 07 sty 2012, 19:07
- Reputacja: 6222
- Kibicuję: 4rsenal
NBA...
BTW komentator Warriors tak często powtarza słowo 'unselfish' odnośnie gry Wojowników, że nawet po nietrafionym rzucie Currego i dobitce po zbiórce młodego centra zdarza mu się powiedzieć że to był 'unselfish shot' 
- majer13
- Kapitan

- Posty: 2925
- Rejestracja: 05 cze 2006, 19:57
- Reputacja: 53
- Lokalizacja: Miasto know - how !
NBA...
Wiem, że to nie ich styl, bardziej mam na myśli, że przy tak krótkiej rotacji, w starciu z rywalem, który dzięki głębi całe 48 minut gra na mega obronie i mega intensywności, zarówna Curry, Durant i Klay będą musieli we trójkę rzucać coś w granicy 75 punktów. Dray w ataku coś tam dołoży ale nie oszukujmy się, on nie jest ofensywnym potworem. W mojej wypowiedzi chodziło mi właśnie o to, że w starciu z tym konkretnym rywalem (Boston), w/w trójka będzie musiała grać coś a'la hero ball (cały ciężar za wygraną leżałby własnie w tej trójce + małej cegiełce Greena)
Cousinsa specjalnie nie wymieniam bo nie wiadomo jak będzie wyglądał po kontuzji, szczególnie w nowym teamie - PO to nie czas na eksperymenty, choć w przypadku GSW w pierwszych dwóch rundach na pewno będą mogli trochę posprawdzać i poluzować.

-
Samuel Eto'o
- Rezerwowy

- Posty: 226
- Rejestracja: 05 maja 2018, 16:13
- Reputacja: 26
NBA...
6 pkt ,6 zbiórek i 2 asysty miał Gortat w pierwszym meczu LA Clippers. Clippersi przegrali z Denver 98:107. Na parkiecie spędził prawie 20 min.
- Eyesmon
- Legenda Futbolu

- Posty: 17312
- Rejestracja: 26 lut 2009, 23:46
- Reputacja: 4328
- Kibicuję: AC Milan
NBA...
A jak oceniacie szanse LAL w tym sezonie? Kibicowałem im jeszcze za czasów Magica i Worth'yego, potem wiadomo Shaq i Kobe ale od paru lat nie śledzę kosza już jak kiedyś i nie jestem tak na bieżąco.
Life is an unexpected journey
- sickstick
- Legenda Futbolu

- Posty: 23174
- Rejestracja: 07 sty 2012, 19:07
- Reputacja: 6222
- Kibicuję: 4rsenal
NBA...
Myślę że z LeBronem w składzie mogę być rewelacją ligi. Król w o wiele słabszym Clevland robił co roku finał, zaś w mocniejszym kadrowo Lakers eksperci rzadko widzą go w ogóle w Playoff (oczywiście konferencja dużo silniejsza). Myślę że miejsca 2-8 są w jego zasięgu, podobnie jak druga runda playoff. Niby Meme squad, ale to wciąż bardzo dobrzy zawodnicy.
- fillion
- Gwiazda

- Posty: 4936
- Rejestracja: 07 sty 2018, 14:45
- Reputacja: 1161
- Kibicuję: FC Barcelona Holandia
NBA...
Lebron playoffy zrobi ale pewnie bedzie musial caly sezon regularny zapieprzac jak MVP ciagnac ten wozek, i w playoffach braknie mu sil. Tez ich widze najwyzej w 2 rundzie playoffs( jak zalicza bardzo dobry regular 3-6 na zachodzie)
- sickstick
- Legenda Futbolu

- Posty: 23174
- Rejestracja: 07 sty 2012, 19:07
- Reputacja: 6222
- Kibicuję: 4rsenal
NBA...
Kuzma ze względów kadrowych ma pełnić w tym sezonie rolę rezerwowego centra w niskim ustawieniu
co wydaje mi się poronionym pomysłem i bardzo nieodpowiednim wykorzystaniem jego możliwości. Natomiast Ingram w preseason wyglądał jakby gra z LeBronem go zbudowała i to może być sezon w którym wskoczy na wyższy poziom. Lonzo moim skromnym zdaniem jest gorszy od Rondo i powinien grać z ławki, no ale zobaczymy.
NBA...
W poprzednim sezonie też tak pisano jak go zajeżdżano w RS a i tak LeBron był najlepszym graczem całych PO i w pojedynkę wciągnął Kawalerzystów do finału.fillion pisze:Lebron playoffy zrobi ale pewnie bedzie musial caly sezon regularny zapieprzac jak MVP ciagnac ten wozek, i w playoffach braknie mu sil. Tez ich widze najwyzej w 2 rundzie playoffs( jak zalicza bardzo dobry regular 3-6 na zachodzie)
Nie ma dla mnie dyskusji co do tego czy Lakers wejdą do PO. Wejdą, choćby na plecach LeBrona. Pytanie jak ta ekipa się zgra i czy tacy Ingram, Kuzma, Ball czy Rondo wskoczą na poziom pozwalający stanowić realne zagrożenie dla silniejszych ekip w PO na Zachidzie, niż to było w przypadku Cavs na Wschodzie, którzy mieli jednak łatwiejszą drogę.
Sam jestem bardzo ciekawy LAL. James będzie błyszczał, nie mam co do tego wątpliwości, być może dostanie nawet MVP całej ligi, pytanie co z resztą. Nie jest sekretem, że LBJ najlepiej się czuje jak ma dookoła strzelców i o ile tacy Ingram czy Kuzma się mogą w to fajnie wpisać, tak Rondo i Ball są na zupełnie drugim biegunie. Biorąc pod uwagę, że Zachód za plecami tych najlepszych jest cholernie wyrównany, to nie podejmuję się typować gdzie w tym zestawie znajdzie się na koniec James ze swoją gromadką choć bliżej mi do tego, że będzie to top4 Zachodu. A dalej? Z nim w składzie i formie jak sprzed roku, nie zdziwi mnie nawet finał konferencji.




