LM: Manchester United - FC Barcelona
LM: Manchester United - FC Barcelona
Jest co prawda temat finalowy z 2011 roku, ale mysle, ze nie ma co go przykrywac pojedynkiem w 1/4 LM.
Mecz zapowiada sie zacnie. United jedzie na farcie, a Barcelona od 3 sezonow nie potrafi przejsc cwiercfinalow. Kto wie zatem jaki bedzie wynik? Z mojego punktu widzenia, choc nie znosze tej ekipy, bede pragmatygzny i bede trzymal kciuki za United.
Mecz zapowiada sie zacnie. United jedzie na farcie, a Barcelona od 3 sezonow nie potrafi przejsc cwiercfinalow. Kto wie zatem jaki bedzie wynik? Z mojego punktu widzenia, choc nie znosze tej ekipy, bede pragmatygzny i bede trzymal kciuki za United.
Nuklearny Jezus w chmurze wodoru.
LM: Manchester United - FC Barcelona
MU w słabej formie, dodatkowo najprawdopodobniej bez Herrery i Matica, niepewny jest też Rashford. Barca będzie miała mnóstwo miejsca i okazji żeby kolejny raz obrona MU została obnażona. To nie PSG żeby tym razem taka gra przeszła.
- Ilka
- Legenda Futbolu

- Posty: 14650
- Rejestracja: 16 cze 2017, 17:37
- Reputacja: 2751
- Kibicuję: Widzew Barca MU Juve
LM: Manchester United - FC Barcelona
Dziś jeden z tych meczów, które lubię najbardziej

Liga mistrzów 1998/99
Faza grupowa:
MU- Barca 3-3 (Giggs, Scholes, Beckham - Anderson, Giovanni, Enrique)
Barca - MU 3-3 (Anderson, Rivaldo x2 - Yorke x2, Cole)
W finale Manchester pokonał Bayern 2-1 (ten cudowny i pamiętny finał
- mój pierwszy świadomy
)
Liga mistrzów 2007/08
1/2 finału:
Barcelona - Manchester 0-0
Manchester - Barcelona 1-0 (Scholes)
W finale Manchester pokonał Chelsea w karnych.
Liga mistrzów 2008/09
Manchester - Barcelona Finał 0-2 (Eto'o, Messi)
Liga mistrzów 2010/11
Barcelona - Manchester Finał 3-1 (Pedro, Messi, Villa - Rooney)
Liczę na dobry mecz.
A wynik .. hmm przyjmę każdy

Liga mistrzów 1998/99
Faza grupowa:
MU- Barca 3-3 (Giggs, Scholes, Beckham - Anderson, Giovanni, Enrique)
Barca - MU 3-3 (Anderson, Rivaldo x2 - Yorke x2, Cole)
W finale Manchester pokonał Bayern 2-1 (ten cudowny i pamiętny finał
Liga mistrzów 2007/08
1/2 finału:
Barcelona - Manchester 0-0
Manchester - Barcelona 1-0 (Scholes)
W finale Manchester pokonał Chelsea w karnych.
Liga mistrzów 2008/09
Manchester - Barcelona Finał 0-2 (Eto'o, Messi)
Liga mistrzów 2010/11
Barcelona - Manchester Finał 3-1 (Pedro, Messi, Villa - Rooney)
Liczę na dobry mecz.
- Delpiero14
- Bianconero

- Posty: 33538
- Rejestracja: 25 sie 2015, 9:49
- Reputacja: 7075
- Kibicuję: Futbolowi z XIX wieku
LM: Manchester United - FC Barcelona
No i komu ty bidulko będziesz dzisiaj kibicować? 
- Ilka
- Legenda Futbolu

- Posty: 14650
- Rejestracja: 16 cze 2017, 17:37
- Reputacja: 2751
- Kibicuję: Widzew Barca MU Juve
LM: Manchester United - FC Barcelona
Szczerze? To nie mam pojęcia
Zawsze mówię że wynik jest mi obojętny, kto awansuje to będę się cieszyła. Ale ja nie potrafię oglądać meczu bez emocji i kibicowania wiec pewnie podczas meczu samo wyjdzie za kim będę ciut bardziej 
- sickstick
- Legenda Futbolu

- Posty: 23174
- Rejestracja: 07 sty 2012, 19:07
- Reputacja: 6222
- Kibicuję: 4rsenal
LM: Manchester United - FC Barcelona
Warto zwrócić uwagę na totalnie żałosną grę obrońców obu drużyn na filmikach z 1998/99. W dzisiejszych czasach obrońcy drużyn z okręgówki lepiej trzymają linię czy przyjmują krycie od najlepszych obrońców świata 20 lat temu.
LM: Manchester United - FC Barcelona
Były jeszcze mecze w fazie grupowej 1994-95, ale United nie wyszło z grupy a Barcelona odpadła w ćwierćfinale, więc historia o nich zapomniała.

- Ilka
- Legenda Futbolu

- Posty: 14650
- Rejestracja: 16 cze 2017, 17:37
- Reputacja: 2751
- Kibicuję: Widzew Barca MU Juve
LM: Manchester United - FC Barcelona
Nie cofalam się aż tak do "prehistorii"
Wzięłam lata w których już się interesowałam pilka nożną. I mecze po których jedna bądź druga drużyna triumfowała w LM
Tak życzeniowo, że tak powiem 
Ostatnio zmieniony 10 kwie 2019, 18:22 przez Ilka, łącznie zmieniany 1 raz.
LM: Manchester United - FC Barcelona
Emocje są ale podchodzę do tego spotkania ze spokojem większym niż na dwumecz z PSG i traktuję ten pojedynek jako nagrodę za wyeliminowanie PSG. Co ma być, to będzie, to Barcelona musi awansować. Rewanż z PSG pokazał, że piłka nożna to choć pozornie prosta, to jednak tak popieprzona gra, że nigdy nie wiadomo co się może zdarzyć.
Nie ma w kadrze Maticia i Herrery więc w środku pewnie McTominay z Fredem albo Pereirą. Patrząc na to kto będzie biegał po drugiej stronie, nie ma co zaklinać rzeczywistości, Barcelona jest tu zdecydowanym faworytem, nawet jeśli nie notuje rewelacyjnych wynikach na wyjazdach i ostatnio ma problem z przejściem 1/4 LM. To trochę porywanie się z motyką na słońce ale futbol czasem lubi takie historie. To jest jednak LM, dwumecz i 180 minut, podczas których wiele może się wydarzyć. Poza jakością sportową, będą liczyły się też inne aspekty i mam nadzieję, że United pokażą więcej niż w spotkaniach z PSG.
Wydaje się, że Ole zaszczepia tym chłopakom tę bezczelność i pewność siebie dzięki, której MU wychodziło na Barcelonę z Messim, Eto'o, Henrym i pomocą Xavi, Iniesta, Busquets w składzie Parkiem, Andersonem, O'shea albo Fabio i chciało grać swoją piłkę, a nie tylko się murować. Droga do jakości ekip Fergusona jest bardzo daleka ale kierunek wydaje się dobry. Niezależnie od wyniku, dobrze że przychodzi mierzyć się z najlepszymi. Nie ma tego niedosytu jak po zeszłorocznej Sevilli, a jest okazja aspirować do topowego europejskiego poziomu.
Pierwszy ćwierćfinał LM w wykonaniu United od sezonu 2013/2014 ale podchodzę do niego jednak z większym entuzjazmem niż do tamtego dwumeczu z Bayernem za Moyesa. Przy okazji to ważny mecz nie tylko w kontekście obecnej drabinki LM. Taki pojedynek może dodać skrzydeł w dalszym rozwoju drużyny i budowania team spirit, jak i osłabić morale ludzi, którzy zastanawiają się czy dalej wiązać przyszłość z tym projektem. Ten dwumecz i wynik nie zdefiniuje definitywnie jakości obecnego United, jego piłkarzy i trenera, bo na obecnym etapie to drużyna w całkiem innym stadium zaawansowania niż Barcelona i trudno oczekiwać od Norwega wziętego z łapanki w środku sezonu, że w 4 miesiące zrobił z tej bandy ekipę lepszą od Barcy. W zależności od tego co się jednak zdarzy w tym pojedynku, może stać się on ważnym elementem pod kątem kierunku dalszego rozwoju tego zespołu w kolejnych latach. Na to i dobre widowisko w dwóch aktach więc liczę.
Nie ma w kadrze Maticia i Herrery więc w środku pewnie McTominay z Fredem albo Pereirą. Patrząc na to kto będzie biegał po drugiej stronie, nie ma co zaklinać rzeczywistości, Barcelona jest tu zdecydowanym faworytem, nawet jeśli nie notuje rewelacyjnych wynikach na wyjazdach i ostatnio ma problem z przejściem 1/4 LM. To trochę porywanie się z motyką na słońce ale futbol czasem lubi takie historie. To jest jednak LM, dwumecz i 180 minut, podczas których wiele może się wydarzyć. Poza jakością sportową, będą liczyły się też inne aspekty i mam nadzieję, że United pokażą więcej niż w spotkaniach z PSG.
Wydaje się, że Ole zaszczepia tym chłopakom tę bezczelność i pewność siebie dzięki, której MU wychodziło na Barcelonę z Messim, Eto'o, Henrym i pomocą Xavi, Iniesta, Busquets w składzie Parkiem, Andersonem, O'shea albo Fabio i chciało grać swoją piłkę, a nie tylko się murować. Droga do jakości ekip Fergusona jest bardzo daleka ale kierunek wydaje się dobry. Niezależnie od wyniku, dobrze że przychodzi mierzyć się z najlepszymi. Nie ma tego niedosytu jak po zeszłorocznej Sevilli, a jest okazja aspirować do topowego europejskiego poziomu.
Pierwszy ćwierćfinał LM w wykonaniu United od sezonu 2013/2014 ale podchodzę do niego jednak z większym entuzjazmem niż do tamtego dwumeczu z Bayernem za Moyesa. Przy okazji to ważny mecz nie tylko w kontekście obecnej drabinki LM. Taki pojedynek może dodać skrzydeł w dalszym rozwoju drużyny i budowania team spirit, jak i osłabić morale ludzi, którzy zastanawiają się czy dalej wiązać przyszłość z tym projektem. Ten dwumecz i wynik nie zdefiniuje definitywnie jakości obecnego United, jego piłkarzy i trenera, bo na obecnym etapie to drużyna w całkiem innym stadium zaawansowania niż Barcelona i trudno oczekiwać od Norwega wziętego z łapanki w środku sezonu, że w 4 miesiące zrobił z tej bandy ekipę lepszą od Barcy. W zależności od tego co się jednak zdarzy w tym pojedynku, może stać się on ważnym elementem pod kątem kierunku dalszego rozwoju tego zespołu w kolejnych latach. Na to i dobre widowisko w dwóch aktach więc liczę.
-
EnrikoCzester
- Rezerwowy

- Posty: 252
- Rejestracja: 17 lut 2019, 3:40
- Reputacja: 38
- Ilka
- Legenda Futbolu

- Posty: 14650
- Rejestracja: 16 cze 2017, 17:37
- Reputacja: 2751
- Kibicuję: Widzew Barca MU Juve
LM: Manchester United - FC Barcelona
Pisałam wyżej, że nie wiem. Podczas meczu się określe 
- Keres
- Gwiazda

- Posty: 6544
- Rejestracja: 03 maja 2008, 19:32
- Reputacja: 1511
- Kibicuję: FC Barcelona
- Lokalizacja: Niezlokalizowany
LM: Manchester United - FC Barcelona
Sezonowiec, czy tam sezonówka. A może to już meczówka? 
"Kiedy oglądam Barcelonę, widzę sztukę." - Arsene Wenger.
Hard work beats talent, but when talent works hard it’s game over. That’s Messi.
Hard work beats talent, but when talent works hard it’s game over. That’s Messi.
LM: Manchester United - FC Barcelona
historyczne spotkania....ah nie zapomnę tej brameczki Messiego z główki jak xavi wrzucił mu piłke idealnie między dwóch dryblasów a messi najniższy na boisku pokonał głową van der sara...
https://images.app.goo.gl/s8gmxVEwrYjLyZ1t7
wygląda jakby miał z metr wyskoku...faktycznie pchła
czasy się zmianiają, piłkarze przychodzą i odchodzą a messi nadal najlepszy, zmiania tylko fryzury co kilka lat...
https://images.app.goo.gl/s8gmxVEwrYjLyZ1t7
wygląda jakby miał z metr wyskoku...faktycznie pchła
czasy się zmianiają, piłkarze przychodzą i odchodzą a messi nadal najlepszy, zmiania tylko fryzury co kilka lat...
Wygramy, przegramy albo będzie remis.
LM: Manchester United - FC Barcelona
nie tak sobie to wyobrażałem
LM: Manchester United - FC Barcelona
Poza Pogbą zamiast Andreasa, skład jak z rewanżu z PSG. Tego się obawiałem, Dalot asekuracyjnie na prawe skrzydło, liczyłem jednak na Lingarda, który dałby trochę inne i bardziej różnorodne opcje w ofensywie. Wygląda na to, że murujemy, liczymy na jakieś otwierające podanie Pogby albo błąd defensywy Barcelony. Zobaczymy, może jest w tym jakaś metoda. Są opcje z ławki w razie czego.







