FC Barcelona (zbiorczy) (cz.2)
F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)
No jest mistrzostwo, znowu
Choć niewiele brakowało a świętowanie trzeba byłoby przełożyć na później. Przecież Levante w ostatnich 5 minutach wyglądało tak jak Barca z PSG (6:1). Mieli jak nie dwie, to trzy setki. Ogromny fart przy tym słupku. Choć z drugiej strony Coutinho też obił poprzeczkę. Tak czy siak to już ósmy "majster". Niesamowita hegemonia. Powoli stajemy się ligowym zespołem typu Bayern czy Juve. Brak poważnych rywali. Ciekawe co będzie w następnym sezonie. Real, czytając plotki, ma się zbroić. Pogba, Hazard, Eriksen? Będzie ciekawie.
F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)
mozna dorzucic tez seville ktora w tym czasie wygrała 3x LE....
w ciagu tych 11 sezonow, odbylo sie 20 finalow w europie. 13 z nich wygraly cztery druzyny z hiszpanii, a zdarzaly sie finaly z dwiema druzynami z la ligi. ekstremalnie wymagajacy rywale.
co do przyklepania mistrza, razi ogromny brak skutecznosci, i trzy dni temu w vitori i wczoraj. zamiast z dzieciesiu goli w dwoch meczach ledwo trzy. powaznie martwi mnie ten problem przed polfinalem LM.
- Ilka
- Legenda Futbolu

- Posty: 14651
- Rejestracja: 16 cze 2017, 17:37
- Reputacja: 2751
- Kibicuję: Widzew Barca MU Juve
F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)
Król jest tylko jeden!

Cieszę się bardzo z kolejnego Mistrzostwa dla Barcy, ale tak szczerze to człowiek się już do tego trochę przyzwyczaił i samo Mistrzostwo takiego wrażenia nie robi. Dlatego ze świętowaniem czekam do zdobycia jeszcze dwóch trofeów. Trzeci raz wygrać wszystko to byłoby coś niesamowitego!!!
Mam nadzieję, że piłkarze do półfinału z Live podejdą na maksa skoncentrowani od 1 do 180 minuty. Nie będą to łatwe mecze, ale kto powiedział że będzie łatwo? Zaszlismy już tak daleko, ze nie można tego spieprzyc! Mały handicap dla Barcy, że ligę już wygrali, a Liverpool musi jeszcze walczyć w dwóch kolejkach.
Nie mogę się już środy doczekać!
Vamos Barca!
LL-
, CdR - ?, LM - ?

Cieszę się bardzo z kolejnego Mistrzostwa dla Barcy, ale tak szczerze to człowiek się już do tego trochę przyzwyczaił i samo Mistrzostwo takiego wrażenia nie robi. Dlatego ze świętowaniem czekam do zdobycia jeszcze dwóch trofeów. Trzeci raz wygrać wszystko to byłoby coś niesamowitego!!!
Mam nadzieję, że piłkarze do półfinału z Live podejdą na maksa skoncentrowani od 1 do 180 minuty. Nie będą to łatwe mecze, ale kto powiedział że będzie łatwo? Zaszlismy już tak daleko, ze nie można tego spieprzyc! Mały handicap dla Barcy, że ligę już wygrali, a Liverpool musi jeszcze walczyć w dwóch kolejkach.
Nie mogę się już środy doczekać!
Vamos Barca!
LL-
F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)
dzis camp nou znowu pokazalo swoje oblicze kretynow.
santiago bernabeu i camp nou. dwoch stadionow z bardziej debilnymi kibicami nie znajdziesz nigdzie. na pierwszym wygwizduja swoje legendy, aktulanie dojebali sie do pilkarza bez ktorego nie podniesilby zadnej LM epoki zizu, na drugim najpierw w meczu o mistrza zamiast dopingowac swoich to wygwizduja huj wie za co griezmanna, a dzis w meczu o awans do finalu LM wygwizdali coutinho. nawet messi po meczu nie wytrzymal i powiedział co o tym sadzi.
santiago bernabeu i camp nou. dwoch stadionow z bardziej debilnymi kibicami nie znajdziesz nigdzie. na pierwszym wygwizduja swoje legendy, aktulanie dojebali sie do pilkarza bez ktorego nie podniesilby zadnej LM epoki zizu, na drugim najpierw w meczu o mistrza zamiast dopingowac swoich to wygwizduja huj wie za co griezmanna, a dzis w meczu o awans do finalu LM wygwizdali coutinho. nawet messi po meczu nie wytrzymal i powiedział co o tym sadzi.
F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)
Taka grafika wpadła mi dziś w oko, jak on tu rozjebał konkurencję to nie mam pytań.
Spoiler:
- grzegorzfcb
- Gwiazda

- Posty: 5262
- Rejestracja: 10 cze 2008, 13:02
- Reputacja: 174
- Lokalizacja: Kraina deszczowców
F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)
Żeby nie było za fajnie
-Jakiś dzban z zarządu wetuje transfer de Ligta
(pewnie Segura)
-w czasie meczu w domu Arthura było włamanie. zlodzieje zgarnęli fanty i sterroryzowali siostrę Arthura maczetą i śrubokrętem
-Jakiś dzban z zarządu wetuje transfer de Ligta
-w czasie meczu w domu Arthura było włamanie. zlodzieje zgarnęli fanty i sterroryzowali siostrę Arthura maczetą i śrubokrętem
Messi jada przy stole oddzielonym od reszty świata - Jorge Valdano
Historia to relacja, większością kłamliwa, ze zdarzeń, większością nieistotnych, zdawana nam przez historyków, większością durniów - Vysogota z Corvo
Historia to relacja, większością kłamliwa, ze zdarzeń, większością nieistotnych, zdawana nam przez historyków, większością durniów - Vysogota z Corvo
- Ilka
- Legenda Futbolu

- Posty: 14651
- Rejestracja: 16 cze 2017, 17:37
- Reputacja: 2751
- Kibicuję: Widzew Barca MU Juve
F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)
600 Messiego!
F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)
31 lat temu, 5 maja, 1988 roku barcelona oglosila w krokiej notatce, ze osiagneła porozumienie z johanem cruyffem ktory od 1 lipca 1988 miał zastapic luisa aragonesa na stanowisku trenera pierwszej druzyny (chociaz tak naprawde w notatce klubowej JC został przedstawiony jako dyrektor techniczny). kontrakt podpisano na jeden sezon. holender otrzymał milion dolarow (110 milionow peset) na zamkniecie swoich spraw w amsterdamie. ostatnie piecigodzinne spotkanie miedzy przedstawicielami klubu (vice prezydent gaspart, prawnik brugueras i nowy dyrektor sportowy martinez ) a otoczeniem JC odbyło sie w jednym z hoteli centrum barcelony.
pierwsze zdanie po osiegnieciu porozumienia jakie powiedział JC do dziennikarzy brzmiało: "ci którzy mają dostateczną godność by bronic barw barcy pozostaną. inni muszą odejsc".
nastepnego dnia MD na okladce napisalo: przyszlosc w jego rekach.
i coz, ta przyszlosc wcale nie musiala wygladac tak jak wygladala, ba, mozna powiedziec ze cud sprawil ze przyszlosc nie potoczyla sie zuplenie inaczej. jeszcze tego samego roku, na jesieni 1988, w serii jedenastek napastnik lecha poznan, pachelski strzelał decydujacego, piatego karnego ktory w przypadku gola wyrzucał barcelone z rozgrywek PZP i wowczas los JC był przesadzony: zwolnienie. jednak pachelski karnego nie strzelil... no a to co bylo pozniej ... wygrana tegoz PZP i wszystko co najlepsze dopiero przed nami.
ps. swoja droga w tamtej 11 barcelony z meczu z lechem doszukamy sie wielu nazwisk dzis bardzo dobrze znanych. zaczynajac od obecnego trenera barcy, valverde, poprzez bylych dyrektorow klubu, roberto i zubizzerete, przez obecnego szefa sportowego city, beguiristaina(poprzednio tez barcelony), bylego trenera barcy B, obecnie girony, eusebio, super popularnego dzis na twiterze legende pilki z wysp, gary linekera, konczac chocby na bakero, ktorego los ostatecznie polaczyl sie i z samym lechem (byl tam trenerem). w przypadku lecha takich nazwisk juz sie nie doszukamy.
pierwsze zdanie po osiegnieciu porozumienia jakie powiedział JC do dziennikarzy brzmiało: "ci którzy mają dostateczną godność by bronic barw barcy pozostaną. inni muszą odejsc".
nastepnego dnia MD na okladce napisalo: przyszlosc w jego rekach.
i coz, ta przyszlosc wcale nie musiala wygladac tak jak wygladala, ba, mozna powiedziec ze cud sprawil ze przyszlosc nie potoczyla sie zuplenie inaczej. jeszcze tego samego roku, na jesieni 1988, w serii jedenastek napastnik lecha poznan, pachelski strzelał decydujacego, piatego karnego ktory w przypadku gola wyrzucał barcelone z rozgrywek PZP i wowczas los JC był przesadzony: zwolnienie. jednak pachelski karnego nie strzelil... no a to co bylo pozniej ... wygrana tegoz PZP i wszystko co najlepsze dopiero przed nami.
ps. swoja droga w tamtej 11 barcelony z meczu z lechem doszukamy sie wielu nazwisk dzis bardzo dobrze znanych. zaczynajac od obecnego trenera barcy, valverde, poprzez bylych dyrektorow klubu, roberto i zubizzerete, przez obecnego szefa sportowego city, beguiristaina(poprzednio tez barcelony), bylego trenera barcy B, obecnie girony, eusebio, super popularnego dzis na twiterze legende pilki z wysp, gary linekera, konczac chocby na bakero, ktorego los ostatecznie polaczyl sie i z samym lechem (byl tam trenerem). w przypadku lecha takich nazwisk juz sie nie doszukamy.
Ostatnio zmieniony 04 maja 2019, 12:36 przez h1893230, łącznie zmieniany 2 razy.
F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)
W sumie Lacazette byłby fajnym graczem ale wolałbym by został w Arsenalu.Barcelona have identified Lacazette as a target should a move for Griezmann fail to materialise. #AFC are not open to selling the €70m rated player but Barca counts on his ‘close buddy’ Eric Abidal and the interest of Emery in Gomes and Umtiti.
Ludovit Reis z Groningen za prawie 8 mln ma isć do Barcelony, z tego co czytam zbiera dobre recenzje w lidze holenderskiej. 2000 rocznik. środkowy pomocnik, chyba w stylu busquetsa
-
stary rupieć
- Kluczowy Zawodnik

- Posty: 1038
- Rejestracja: 29 lis 2009, 14:00
- Reputacja: 45
F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)
Mam gdzieś w swoich zbiorach program z tego meczu. Poszukam i wrzucę skan. W Barcelonie w ogóle wiele rzeczy mogło wydarzyć się inaczej. Np Mistrzostwa Cruyffa wygrywane w ostatnich kolejkach byłyby w obecnych czasach visca dzieci nie do przyjęcia.h1893230 pisze: ↑04 maja 2019, 12:24 31 lat temu, 5 maja, 1988 roku barcelona oglosila w krokiej notatce, ze osiagneła porozumienie z johanem cruyffem ktory od 1 lipca 1988 miał zastapic luisa aragonesa na stanowisku trenera pierwszej druzyny (chociaz tak naprawde w notatce klubowej JC został przedstawiony jako dyrektor techniczny). kontrakt podpisano na jeden sezon. holender otrzymał milion dolarow (110 milionow peset) na zamkniecie swoich spraw w amsterdamie. ostatnie piecigodzinne spotkanie miedzy przedstawicielami klubu (vice prezydent gaspart, prawnik brugueras i nowy dyrektor sportowy martinez ) a otoczeniem JC odbyło sie w jednym z hoteli centrum barcelony.
pierwsze zdanie po osiegnieciu porozumienia jakie powiedział JC do dziennikarzy brzmiało: "ci którzy mają dostateczną godność by bronic barw barcy pozostaną. inni muszą odejsc".
nastepnego dnia MD na okladce napisalo: przyszlosc w jego rekach.
i coz, ta przyszlosc wcale nie musiala wygladac tak jak wygladala, ba, mozna powiedziec ze cud sprawil ze przyszlosc nie potoczyla sie zuplenie inaczej. jeszcze tego samego roku, na jesieni 1988, w serii jedenastek napastnik lecha poznan, pachelski strzelał decydujacego, piatego karnego ktory w przypadku gola wyrzucał barcelone z rozgrywek PZP i wowczas los JC był przesadzony: zwolnienie. jednak pachelski karnego nie strzelil... no a to co bylo pozniej ... wygrana tegoz PZP i wszystko co najlepsze dopiero przed nami.
ps. swoja droga w tamtej 11 barcelony z meczu z lechem doszukamy sie wielu nazwisk dzis bardzo dobrze znanych. zaczynajac od obecnego trenera barcy, valverde, poprzez bylych dyrektorow klubu, roberto i zubizzerete, przez obecnego szefa sportowego city, beguiristaina(poprzednio tez barcelony), bylego trenera barcy B, obecnie girony, eusebio, super popularnego dzis na twiterze legende pilki z wysp, gary linekera, konczac chocby na bakero, ktorego los ostatecznie polaczyl sie i z samym lechem (byl tam trenerem). w przypadku lecha takich nazwisk juz sie nie doszukamy.
Lacazette, bez żartów proszę. Mamy wzmacniać atak, A nie osłabiać.
- sickstick
- Legenda Futbolu

- Posty: 23174
- Rejestracja: 07 sty 2012, 19:07
- Reputacja: 6222
- Kibicuję: 4rsenal
F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)
Lacazette jest znakomity z piłką przy nodze, ale gra bez piłki u niego nie istnieje, nie jest to w żadnym stopniu piłkarz który by pasował stylem do Barcelony.
Natomiast Monreala dopadł już wiek i wyrabia już tylko jako lewy-środkowy obrońca w taktyce z 3 z tyłu. W taktyce z 4 z tyłu na LO się już nie nadaje (stracił szybkość, kiedy wychodzi ofensywnie to nie ma sił wracać do kontr - praktycznie każdy jego mecz na LO w ostatnim czasie kończył się golem dla rywala po kontrze z jego strony). Ponadto Arsenal skorzystał z opcji i przedłużył mu kontrakt o rok. Tak więc raczej o nim zapomnij, on już teraz jest powoli zbyt słaby na Arsenal (oczywiście na te pojedyncze mecze jest nieoceniony), raczej nie liczył bym że za rok będzie dość dobry na Barcelone - nawet na ławkę.
Natomiast Monreala dopadł już wiek i wyrabia już tylko jako lewy-środkowy obrońca w taktyce z 3 z tyłu. W taktyce z 4 z tyłu na LO się już nie nadaje (stracił szybkość, kiedy wychodzi ofensywnie to nie ma sił wracać do kontr - praktycznie każdy jego mecz na LO w ostatnim czasie kończył się golem dla rywala po kontrze z jego strony). Ponadto Arsenal skorzystał z opcji i przedłużył mu kontrakt o rok. Tak więc raczej o nim zapomnij, on już teraz jest powoli zbyt słaby na Arsenal (oczywiście na te pojedyncze mecze jest nieoceniony), raczej nie liczył bym że za rok będzie dość dobry na Barcelone - nawet na ławkę.
F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)
monreal to taki troche azpiliqueta dla ubogich. i nawet nie chodzi o to ze obaj sa baskami z pampeluny, i ze obaj grali w osasunie.
od kiedy smiercia naturalna umarl koscielny, on mi po prostu wyglada na jedyne pewne ogniwo w tej tanczacej na cienkiej linie defensywie.
od kiedy smiercia naturalna umarl koscielny, on mi po prostu wyglada na jedyne pewne ogniwo w tej tanczacej na cienkiej linie defensywie.
- sickstick
- Legenda Futbolu

- Posty: 23174
- Rejestracja: 07 sty 2012, 19:07
- Reputacja: 6222
- Kibicuję: 4rsenal
F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)
Oj to mało Arenalu oglądasz, skoro tak to widzisz 
Kosciely nie umarł, on wrócił i tylko i wyłącznie z jego zasługą udało się w drugiej części sezonu jako tako ogarnąć obronę. Oczywiście zdarzają mu się babole
(2 gole z Leicester na jego konto), ale ogólnie to jest właśnie gracz który trzyma obronę Arsenalu. Bez niego jest totalna parodia i obecność ani Sokratisa ani Monreala w jego miejsce tego nie zmienia. Z całej trójki jest zdecydowanie najlepszy, najważniejszy, niestety praktycznie co mecz łapie jakąś delikatną kontuzję i nie ma co liczyć na jego pełny sezon.
Natomiast Monreal wygląda dobrze ale tylko jeśli są spełnione 2 warunki. Po pierwsze kiedy gra jako LŚO w 343. Po drugie - kiedy ma u boku Koscielnego. Z różnych powodów jego występy na LO w 433 albo tria bez Koscielnego (czyli konstelacje z Mustafim i Sokratisem) są tragiczne.
O tyle dziwne jest to co napisałeś - że Koscielny umarł i Monreal wygląda najpewniej - że nie miałeś prawa widzieć ani jednego meczu z pewnym Monrealem, w którym nie zagrałby Koscielny
Tylko z Francuzem na boisku inni obrońcy Arsenalu dostosowują się poziomem, bez Francuza praktycznie w każdym meczu grają totalny piach - z Monealem włącznie.
Kosciely nie umarł, on wrócił i tylko i wyłącznie z jego zasługą udało się w drugiej części sezonu jako tako ogarnąć obronę. Oczywiście zdarzają mu się babole
(2 gole z Leicester na jego konto), ale ogólnie to jest właśnie gracz który trzyma obronę Arsenalu. Bez niego jest totalna parodia i obecność ani Sokratisa ani Monreala w jego miejsce tego nie zmienia. Z całej trójki jest zdecydowanie najlepszy, najważniejszy, niestety praktycznie co mecz łapie jakąś delikatną kontuzję i nie ma co liczyć na jego pełny sezon.
Natomiast Monreal wygląda dobrze ale tylko jeśli są spełnione 2 warunki. Po pierwsze kiedy gra jako LŚO w 343. Po drugie - kiedy ma u boku Koscielnego. Z różnych powodów jego występy na LO w 433 albo tria bez Koscielnego (czyli konstelacje z Mustafim i Sokratisem) są tragiczne.
O tyle dziwne jest to co napisałeś - że Koscielny umarł i Monreal wygląda najpewniej - że nie miałeś prawa widzieć ani jednego meczu z pewnym Monrealem, w którym nie zagrałby Koscielny
F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)
no tak , pisze to raczej "na czuja" nie ogladam kazdego weekend arsenalu.
ale jak trafiam arsenal i gra monreal to i komentator czesto mowi o nim jako o najpewniejszym punkcie defensywy, to raz a dwa, koscielny ktorego pare lat temu uwazalem za czolowke stoperow nie tylko w anglii i o ktorym myslalem ze skonczy w madrycie, to dzis jak go czasami widze wydaje mi sie jakims umarlakiem w porownaniu do ze tak powiem dawnych lat.
nie bede scierał o to kopii.
zostanmy wiec przy tym ze monreal i laca graja dalej w londynie. i wilk syty i owca cała.
ale jak trafiam arsenal i gra monreal to i komentator czesto mowi o nim jako o najpewniejszym punkcie defensywy, to raz a dwa, koscielny ktorego pare lat temu uwazalem za czolowke stoperow nie tylko w anglii i o ktorym myslalem ze skonczy w madrycie, to dzis jak go czasami widze wydaje mi sie jakims umarlakiem w porownaniu do ze tak powiem dawnych lat.
nie bede scierał o to kopii.
zostanmy wiec przy tym ze monreal i laca graja dalej w londynie. i wilk syty i owca cała.






