Delpiero14 pisze: ↑12 wrz 2019, 11:54
Sergek pisze: ↑12 wrz 2019, 11:13
leki teraz biore, tragedii jakiejs nie mialem wczesniej, ale bywaly gorsze dni - teraz efekty widze mocne, ale skutki uboczne tez sa
bierz witaminy. Może brzmi głupio ale mój dermatolog założył ze to właśnie przez niedobór witamin wyskakują mi syfy na mordzie. Odkąd biorę to co mi przypisał + maść to skóra bardzo się polepszyła.
bylem u dwoch dermatologow w roznych miejscach i kazdy powiedzial, ze u mnie troche za pozno na delikatne podejscia
Kluchman pisze: ↑12 wrz 2019, 11:44
Sergek pisze: ↑12 wrz 2019, 11:13
ja leki teraz biore, tragedii jakiejs nie mialem wczesniej, ale bywaly gorsze dni - teraz efekty widze mocne, ale skutki uboczne tez sa
Czym się faszerujesz, że masz efekty uboczne?
faszeruje sie izotretinoina (czy jakos tak), ktora jest w tym leku (bo te tabletki na tradzik z reguly to zawieraja) - mialem juz pare lat temu, ale pani mnie przestraszyla i nie wzialem
teraz juz mialem dosc wariacji na mojej twarzy, wzialem i faktycznie jest o wiele lepiej - myslalem, ze bede to odczuwal gorzej, a na chwile obecna (biore od lipca) mam jedynie mocno spekane usta, mam wysuszona twarz/oczy, analogicznie to samo dzieje sie na glowie i musze walczyc z lupiezem
powoli wchodzi (chyba, ze cos sobie zrobilem, ale raczej nie, bo dbam o rozciagniecie) bol stawow, ale to moze falszywy alarm
brzmi zle, ale tak naprawde ciesze sie z efektow