Gry...
- Sesto Elemento
- Kapitan

- Posty: 2873
- Rejestracja: 04 wrz 2013, 13:33
- Reputacja: 86
Gry...
Mam pytanie. Pykam sobie w Angry Birds 2 i jest to w [ch**] droga gra jak bym chciał sobie coś tam kupić. W AB2 mogę sobie dokupić kryształy tylko za gotówkę z konta. Mam kartę SIM Pre Paid na której mam około 1200 PLN czy jest opcja żeby w App Store wydać tą kasę właśnie na Angry Birds2?
Gry...
To jest bardzo ciekawy fenomen w grach typu Souls. Rozni ludzie maja problemy z roznymi bossami, i bardzo czesto jest zupelna niezgodna pod katem ktory byl najciezszy. Ja na przyklad bardzo sie meczylem z Blood Starved Beast, ale Amelia poszla chyba za 2 czy 3 razem. Obstawialem, ze kolejnym bossem ktory da Ci problem bedzie Rom.
Swoja droga, jestes bardzo blisko najlepszej broni w grze
- Delpiero14
- Bianconero

- Posty: 33538
- Rejestracja: 25 sie 2015, 9:49
- Reputacja: 7075
- Kibicuję: Futbolowi z XIX wieku
Gry...
to zależy od buildu postaci i sposobu grania. Jak walczysz z Amelia bronią zadająca szybkie cięcia (jak rozpruwacz np) i zastosujesz sobie efekt ognia na broń to można ja pokonać w kilkadziesiąt sekund. Jak walczyłem kiedyś z ebrietas chikage i postacią robiona pod zabarwienie krwi to pokonałem ja za pierwszym podejście, innym razem inna postacią z kilkanaście prób jak nie więcej.
W jakimś Dark Souls podobnie. Jeden boss będzie łatwiejszy dla takiego czarodzieja np bo może go trzymać na dystans, a inny trudniejszy bo będzie odporny na magię.
- piotrcies
- Michael Carrick's Red Army

- Posty: 47569
- Rejestracja: 03 maja 2008, 21:16
- Reputacja: 8367
- Lokalizacja: Wrocław
Gry...
bestia była szybka i skoczna, co utrudniało grę, ale przynajmniej dało się ją przetrzymać bez obrywania i atakować, jak udało się ją zajść od tylu. Z pastorem jest ten problem, że przez te długie łapska, co się zbliżę, to obrywam i po niecałej połowie walki brakuje mi już fiolek. Największy problem stanowi unikanie jego ataków. Normalnie potrafię odskoczyć wrogowi, zbiec za niego itd, tu jakoś zawsze mnie trafi tym ogromnym łapskiem, więc długo czaję się na dystans i próbuję doskakiwać co jakiś czas, przez co walka jest długa i nieefektywna. Na razie cztery podejścia, nie byłem nawet blisko sukcesu
- piotrcies
- Michael Carrick's Red Army

- Posty: 47569
- Rejestracja: 03 maja 2008, 21:16
- Reputacja: 8367
- Lokalizacja: Wrocław
Gry...
W ogóle jak staraliście się rozwijać swoją postać? Raczej równomiernie wzmacnialiście umiejętności czy raczej inwestowaliście w jakieś poszczególne elementy? Ja na początku pchałem punkty w witalność, która obecnie jest znacznie lepiej rozwinięta niż wszystko inne, teraz zacząłem rozwijać siłę i po poprawieniu jej o 4 punkty widzę spory progres. Domyślam się, że dużo zależy od własnego stylu i sposobu walki, ale ciekaw jestem, jak to wyglądało u was.
Z każdym rywalem i z każdym bossem jestem coraz bardziej zajarany
Z każdym rywalem i z każdym bossem jestem coraz bardziej zajarany
- Delpiero14
- Bianconero

- Posty: 33538
- Rejestracja: 25 sie 2015, 9:49
- Reputacja: 7075
- Kibicuję: Futbolowi z XIX wieku
Gry...
witalnosc i wytrzymałość + jeden konkretny atrybut pod build postaci. Ostatnio jak grałem to dużo pakowałem w zabarwienie krwi.
No i tez trochę w wiedzę tajemna zawsze dawałem, żeby moc z tych zaklęć korzystać. Bardzo się przydają w walce z jakimiś tropicielami, czy innymi graczami.
- Delpiero14
- Bianconero

- Posty: 33538
- Rejestracja: 25 sie 2015, 9:49
- Reputacja: 7075
- Kibicuję: Futbolowi z XIX wieku
Gry...
Chyba tylko odpowiada za to jak dużo obrażenia będziemy zadawać z broni która skaluje się z zabarwieniem krwi.
Ewentualnie chyba jeszcze wpływało na obrażenia zadawane od kul z pistoletu, ale pistolet się z tego co kojarzę tez skalowal z tym zabarwieniem.
- piotrcies
- Michael Carrick's Red Army

- Posty: 47569
- Rejestracja: 03 maja 2008, 21:16
- Reputacja: 8367
- Lokalizacja: Wrocław
Gry...
Dzięki:)
Ja na razie inwestuję w siłę, bo widzę różnicę w liczbie ciosów toporem potrzebnych do rozwalenia rywala, po prostu przyspiesza mi to grę, hehe
PS, mieczomłot to jakieś nieporozumienie.
Ja na razie inwestuję w siłę, bo widzę różnicę w liczbie ciosów toporem potrzebnych do rozwalenia rywala, po prostu przyspiesza mi to grę, hehe
PS, mieczomłot to jakieś nieporozumienie.







