O futbolu na luzie...
- piotrcies
- Michael Carrick's Red Army

- Posty: 47569
- Rejestracja: 03 maja 2008, 21:16
- Reputacja: 8366
- Lokalizacja: Wrocław
O futbolu na luzie...
Za takim Pogbą tęskniłem
O futbolu na luzie...
Wątpie by ktoś oglądał Everton ale co zrobił Kean że wszedł w 80 i dostał w tej samej minucie żółtko. Zdolny.
O futbolu na luzie...
7 lat United czekał na hattricka. Szmat czasu
- piotrcies
- Michael Carrick's Red Army

- Posty: 47569
- Rejestracja: 03 maja 2008, 21:16
- Reputacja: 8366
- Lokalizacja: Wrocław
O futbolu na luzie...
Trzeba przyznać, że tak przyjemnej gry do przodu jak dziś z Sheffield w wykonaniu United nie widzieliśmy od dawna. Przyjemne trzy punkty. A roześmiany Martial na trybunach to nie lada gratka xd
O futbolu na luzie...
W Prem po staremu. VVD chce wyskoczyc do glowki, ale nie moze, bo przytrzymuje go na rozne sposoby trzech zawodnikow Palace. Oczywiscie bez gwizdka.
TAA prawie pajeczynke zdjal wolnym.
TAA prawie pajeczynke zdjal wolnym.
- Enjo
- Legenda Futbolu

- Posty: 18582
- Rejestracja: 26 lip 2007, 19:03
- Reputacja: 2240
- Kibicuję: AC Milan
O futbolu na luzie...
To jest jakaś beka że nie było karnego za faul na Van Dicku, a później ta ręka to już w ogóle jakiś cyrk.
Co to za stary dziad i amator sędziuje. Po co im var.
Co to za stary dziad i amator sędziuje. Po co im var.
O futbolu na luzie...
W końcu jakaś sensowna drukarnia dla faszystów przy tej bramce Viniciusa, bo raczej tam był faul Carvajala.
O futbolu na luzie...
Salah co za pila 
O futbolu na luzie...
Dobrze, że Ramos trafił tę cudowną bramkę, bo dzisiaj sędziowie faktycznie pomogli przy pierwszej bramce.
O futbolu na luzie...
faszystowski klub znowu okradl rywala? gol na 1-0 po faulu.
zadne zdziwienie. 4 kolejki, 4 rywal okradziony.
do rekordu w Europie (oczywiscie swojego) jeszcze daleko - 14 kolejek z rzedu, ale sa zlodzieje mocni. kazdy to przyzna.
3wp. Jeszcze jeden wybryk i czerwona kartka//piotrcies
zadne zdziwienie. 4 kolejki, 4 rywal okradziony.
do rekordu w Europie (oczywiscie swojego) jeszcze daleko - 14 kolejek z rzedu, ale sa zlodzieje mocni. kazdy to przyzna.
3wp. Jeszcze jeden wybryk i czerwona kartka//piotrcies
O futbolu na luzie...
Mógłby już umrzeć ten Franco, bo to przesada.
O futbolu na luzie...
Kiedyś się zastanawiałem co ten szopen ma w głowie. Wiemy, że nie jest to młoda osoba więc tym bardziej dziwi mnie oddanie za klub w tym wieku. Można ponarzekać, ale gościowi zdecydowanie szkodzi na mózgu sympatyzowanie z klubem.
Kiedyś był tu taki użytkownik(może to też szopen?) co miał Rafe Marqueza w koszulce Meksyku w awatarze. Podał realmadryt.pl bądź samego autora pewnego newsa o sytuacji Messiego z Pepe do sądu. Konkretnych powodów nie pamiętam, ale kabaret niezły.
Kiedyś był tu taki użytkownik(może to też szopen?) co miał Rafe Marqueza w koszulce Meksyku w awatarze. Podał realmadryt.pl bądź samego autora pewnego newsa o sytuacji Messiego z Pepe do sądu. Konkretnych powodów nie pamiętam, ale kabaret niezły.
O futbolu na luzie...
Z tymi błędami sędziowskimi w Hiszpanii, to z grubsza kibice Barcelony uważają, że sędziowie pomagają Realowi, kibice Realu uważają, że pomagają Barcelonie - a reszta Hiszpanii uważa, że pomagają Barcelonie i Realowi.
I w sumie te ostatnie dni dobrze to pokazują. Z jednej strony, Messi przez ostatnie pięć meczów zdążył dwukrotnie przypadkowo zdeptać dwóch rywali (dobry patent btw, nie wątpię że komuś dalej wyjdzie, że to przypadek), a trzeciego wywrócić (albo poddusić, albo jedno i drugie, nie wiem w końcu co on tam z Sevillą robił) - z drugiej kastylijscy faszyści w każdym meczu wygrywają tylko dzięki sędziom.
Np. ta nieuznana bramka dla Valencii:

Maxi Gomez był na minimalnym spalonym i nawet jeśli nie dotknął piłki (nie wiem czy była jakaś dobra powtórka, która to pokazywała), to ewidentnie wpłynął na akcję z pozycji spalonej (patrz zdjęcie) zasłaniając piłkę (patrz filmik, kliknijcie w link, bo na stronie nie odtwarza) przed próbującym interweniować Varanem. Na litość, jak komuś może wyjść, że to jest jakiś wałek? Już nawet nie wspomnę, że Valencia przez cały mecz stworzyła sobie jedną groźną sytuację (słupek Rodrigo po kontrze), a poza tym nie istniała. Ktoś naprawdę myśli, że Varane interweniowałby dokładnie tak samo gdyby tam nie było Gomeza, który był na spalonym i do którego adresowana była piłka?
Podobnie z tym meczem z Sociedad, gdzie przy głębszej analizie powtórek okazuje się, że w każdej sytuacji, sędzia mógł podjąć taką decyzję, jaką podjął. W meczu z Sociedad był jeszcze możliwy faul na Marcelo (w sumie całkiem podobny faul jak Carvajala) w polu karnym, który nawet nie został zweryfikowany przez VAR.
No i zostaje dzisiejszy (właściwie wczorajszy) mecz z Mallorcą, gdzie faktycznie raczej powinien być odgwizdany faul Carvajala i nie powinno być bramki Viniciusa. Mecz z Mallorcą, gdzie Real kontrolował pojedynek, zmarnował kilka okazji, potem wcisnął kolejnego gola - i tak czy siak ten mecz by wygrał.
Coś jeszcze?
A, spalony Benzemy z Eibar.

A, wróć, zapomniałem, VAR źle rysuje linie spalonego żeby pomagać Realowi. Mea culpa.
Właśnie do tego sprowadza się taki bełkot. Przy każdej spornej sytuacji będziemy szczekać o faszystowskich złodziejach, że gdy ktoś w końcu popełni błąd (mecz z Majorką), nawet jeśli nie miał wpływu na końcowy podział punktów, to w ten sposób będziemy legitymizować całe wcześniejsze szczekanie. Tutaj na forum nikt nie czerpie wiedzy z postów Szopena, ale w sieci dziesiątki kibiców Barcelony pisze te same głupoty.
Nie miałem jakiejś dużej presji na ten ligowy tytuł (najsłabsza La Liga od lat),ale teraz mam nadzieję, że Real dociągnie te 7 kolejek na pierwszym miejscu, Messi zmarnuje ostatnie lata prime w Katalonii (Barcelona bez niego nie załapałby się do LM), a ja co kolejkę będę mógł czytać takie komentarze, jak ten powyżej.
I w sumie te ostatnie dni dobrze to pokazują. Z jednej strony, Messi przez ostatnie pięć meczów zdążył dwukrotnie przypadkowo zdeptać dwóch rywali (dobry patent btw, nie wątpię że komuś dalej wyjdzie, że to przypadek), a trzeciego wywrócić (albo poddusić, albo jedno i drugie, nie wiem w końcu co on tam z Sevillą robił) - z drugiej kastylijscy faszyści w każdym meczu wygrywają tylko dzięki sędziom.
Np. ta nieuznana bramka dla Valencii:
Maxi Gomez był na minimalnym spalonym i nawet jeśli nie dotknął piłki (nie wiem czy była jakaś dobra powtórka, która to pokazywała), to ewidentnie wpłynął na akcję z pozycji spalonej (patrz zdjęcie) zasłaniając piłkę (patrz filmik, kliknijcie w link, bo na stronie nie odtwarza) przed próbującym interweniować Varanem. Na litość, jak komuś może wyjść, że to jest jakiś wałek? Już nawet nie wspomnę, że Valencia przez cały mecz stworzyła sobie jedną groźną sytuację (słupek Rodrigo po kontrze), a poza tym nie istniała. Ktoś naprawdę myśli, że Varane interweniowałby dokładnie tak samo gdyby tam nie było Gomeza, który był na spalonym i do którego adresowana była piłka?
Podobnie z tym meczem z Sociedad, gdzie przy głębszej analizie powtórek okazuje się, że w każdej sytuacji, sędzia mógł podjąć taką decyzję, jaką podjął. W meczu z Sociedad był jeszcze możliwy faul na Marcelo (w sumie całkiem podobny faul jak Carvajala) w polu karnym, który nawet nie został zweryfikowany przez VAR.
No i zostaje dzisiejszy (właściwie wczorajszy) mecz z Mallorcą, gdzie faktycznie raczej powinien być odgwizdany faul Carvajala i nie powinno być bramki Viniciusa. Mecz z Mallorcą, gdzie Real kontrolował pojedynek, zmarnował kilka okazji, potem wcisnął kolejnego gola - i tak czy siak ten mecz by wygrał.
Coś jeszcze?
A, spalony Benzemy z Eibar.
A, wróć, zapomniałem, VAR źle rysuje linie spalonego żeby pomagać Realowi. Mea culpa.
Właśnie do tego sprowadza się taki bełkot. Przy każdej spornej sytuacji będziemy szczekać o faszystowskich złodziejach, że gdy ktoś w końcu popełni błąd (mecz z Majorką), nawet jeśli nie miał wpływu na końcowy podział punktów, to w ten sposób będziemy legitymizować całe wcześniejsze szczekanie. Tutaj na forum nikt nie czerpie wiedzy z postów Szopena, ale w sieci dziesiątki kibiców Barcelony pisze te same głupoty.
Nie miałem jakiejś dużej presji na ten ligowy tytuł (najsłabsza La Liga od lat),ale teraz mam nadzieję, że Real dociągnie te 7 kolejek na pierwszym miejscu, Messi zmarnuje ostatnie lata prime w Katalonii (Barcelona bez niego nie załapałby się do LM), a ja co kolejkę będę mógł czytać takie komentarze, jak ten powyżej.






