Polityka za granicą

Muzyka. Literatura. Prasa. Film. TV. Krótko mówiąc - Kultura. Wszystko co się dzieje w Polsce i na Świecie jest warte skomentowania. Polityka i wydarzenia. Dyskusje tylko na wysokim poziomie.

Za kim jesteś?

Zełeński
12
57%
Putin/Trump
9
43%
 
Liczba głosów: 21

Awatar użytkownika
Bienias
Vamos Blaugrana
Posty: 10284
Rejestracja: 16 maja 2005, 22:28
Reputacja: 677
Lokalizacja: Magna Wola Varsoviensis

Polityka za granicą

Post autor: Bienias »



Szwaby i ich kolaboranci* to najbardziej "odklejone" narody w UE.
*Francja i Węgry wspaniale rozgrywają wspólnotę :roftl3:
tata tatą, mama mamą, rozróżniajmy
Awatar użytkownika
MazurXIII
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 9946
Rejestracja: 14 kwie 2008, 11:30
Reputacja: 1373
Kibicuję: AC Milan

Polityka za granicą

Post autor: MazurXIII »

Pobożne życzenia teraz. W sensie skompromitowali się z Ukrainą, kraje naszego regionu w żaden sposób im nie zaufają i same przy wsparciu Anglosasów tworzą architekturę bezpieczeństwa. Wyobraźcie sobie, że teraz obecnie Niemcy mają najsilniejszą armie w Europie i są uzależnieni od rosyjskich surowców. Ukrainy by już nie było. Ogólnie - dla nas - było by to optymalne rozwiązanie (w sensie nie upadek Ukrainy ale Niemcy jako ośrodek realnej siły i lennik Ameryki), ale ja osobiście za grosz już nie ufam Niemcom.
Obrazek
Awatar użytkownika
masacra
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7923
Rejestracja: 16 lip 2007, 15:20
Reputacja: 1682
Lokalizacja: Central Perk

Polityka za granicą

Post autor: masacra »

MazurXIII pisze: 17 wrz 2022, 23:21 Ogólnie - dla nas - było by to optymalne rozwiązanie (w sensie nie upadek Ukrainy ale Niemcy jako ośrodek realnej siły i lennik Ameryki),
Serio??
Mittleeuropa weszla mocno

I to "juz" nie ufam Niemcom.
Bo dwie wojny światowej to za mało by przestać im ufac.

Narody się nie zmieniają, tak jak ludzie. Mogą jedynie założyć inna maskę od czasu do czasu na jakiś czas
Awatar użytkownika
Quercus
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1250
Rejestracja: 02 gru 2021, 17:37
Reputacja: 400
Kibicuję: MUFC
Lokalizacja: Warszawa

Polityka za granicą

Post autor: Quercus »

MazurXIII pisze: 17 wrz 2022, 23:21Ogólnie - dla nas - było by to optymalne rozwiązanie (w sensie nie upadek Ukrainy ale Niemcy jako ośrodek realnej siły i lennik Ameryki)
Scenariusz z Niemcami mającymi realną siłę i jednocześnie pełniącymi rolę lennika USA jest nierealny. Niemcy, jak i inne większe ośrodki siły polityczno-gospodarczej w Europie (np. Francja) widzą w USA jedynie parasol ochronny. Korzystają z dróg morskich chronionych przez US Navy, dzięki czemu mogą handlować z resztą świata. Pompują ogromne pieniądze w gospodarkę, edukację czy służbę zdrowia, bo dzięki wizji użycia amerykańskiej broni jądrowej Rosja nie wyskakuje poza swoją strefę wpływów, więc nie musiały do tej pory utrzymywać armii. Europa nie potrzebuje już ekonomicznej zapomogi z Waszyngtonu - to nie powojnie. Gdyby Berlin i Paryż były w stanie same się obronić, tak oczywisty do tej pory atlantyzm zostałby szybko porzucony.

Na potwierdzenie moich słów mogę wspomnieć o tym, że w niemieckiej polityce otwarcie mówi się o unifikacji UE w jedno supermocarstwo posiadające własną armię (jaki jest wtedy sens płacenia Amerykanom za bazy wojskowe w Europie?), a jeszcze do niedawna Berlin wcale nie był chętny do jednoznacznego postawienia na USA w sprawie rozwijającej się na naszych oczach nowej zimnej wojny, tym razem na linii Pekin - Waszyngton (co w oczywisty sposób godziłoby w geopolityczne interesy USA). Unifikacja UE w jedno państwo z własną armią pośrednio łączy się z ugodzeniem w interesy USA w kwestii nowej zimnej wojny, bo zjednoczona Europa byłaby trzecim mocarstwem stojącym na równi z USA i Chinami, a nie zgrają pojedynczych państw, z których każde - zarówno Litwa jak i Niemcy - mogą być jedynie piłeczkami odbijanymi przez amerykańskie i chińskie rakiety. Co do Paryża; Macron przed wojną na Ukrainie wspominał o potrzebie stworzenia nowego europejskiego ładu bezpieczeństwa uwzględniającego Rosję. Gdybyśmy nie mieli zagrożenia ze strony Rosji, to NATO stałoby się zbędne, a tym samym USA zostałoby całkowicie wypchnięte z Europy. Francuzom również podoba się projekt europejskiego imperium, bo widzą, że w porównaniu z USA i Chinami nie mają za wiele do powiedzenia na światowej scenie.

Tak że jak tylko Niemcy odbudują wojsko i rozwiążą z Paryżem kwestię pierwszeństwa w tworzeniu nowej Europy, zacznie się wypychanie USA z regionu, czego nieudolne próby już widzieliśmy, bo po prostu nie będzie wtedy sensu utrzymywania amerykańskiej armii w Europie. Scenariusz Niemcy realną siłą i jednocześnie lennikiem USA nie ma sensu. A czy pomimo tego taki scenariusz byłby - czysto hipotetycznie - optymalną sytuacja dla Polski? Kategorycznie NIE.
Awatar użytkownika
masacra
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7923
Rejestracja: 16 lip 2007, 15:20
Reputacja: 1682
Lokalizacja: Central Perk

Polityka za granicą

Post autor: masacra »

O to to to.
Margaret Thatcher jeszcze latach 80tych miała powiedzieć, że Unia Europejska to narzędzie niemieckiej dominacji w Europie. I to się realizowało pełna prędkością do wiosny tego roku. Brytyjczycy przezornie zwineli się z interesu co było do przewidzenia.

Czemu Niemcy są takie zagubione i tak się miotają w tej ich "pomocy" Ukraińcom. Caly ich polityczny plan realizowany przez ostatnie 20-30 lat poszedl się jebac przez degrengolade rosyjskiej armii, amerykańskiemu pivotowi na Europę i polskiej bezinteresownej (jak zwykle, frajerzy) pomocy. Grali i chyba dalej grają na przeczekanie bo wydaje się, że nie bardzo wiedzą jak wrócić do tego co tak skutecznie realizowali.
To będzie zresztą świetna anegdota dla przyszłych historyków. Opowiadać jak Niemcy przukupujac ta czy inna metoda mierne elity polityczne większości krajów Europy byli o krok od zrealizowania swojego bez mała 200-letniego planu na którym nie raz nie nie dwa połamali sobie wszystkie żeby rozpetujac wojny.
Aż mi ich trochę szkoda ale. Jak znam życie to nie jest ich ostatnie słowo w tej kwestii i raczej że spokojem patrzę na to jak odnajdą się w tej nowej dla nich rzeczywistości.
Awatar użytkownika
Eyesmon
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 17306
Rejestracja: 26 lut 2009, 23:46
Reputacja: 4323
Kibicuję: AC Milan

Polityka za granicą

Post autor: Eyesmon »

Ja tylko przypomnę że czarny krzyż na czołgach niemieckich (czyli tzw żelazny krzyż) nie zmienił się od czasów 2 wojny światowej (wczoraj miałem okazję przyjrzeć się z bliska). Jakby chcieli się zmienić to i symbol by zmienili 😁
Life is an unexpected journey
Awatar użytkownika
MazurXIII
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 9946
Rejestracja: 14 kwie 2008, 11:30
Reputacja: 1373
Kibicuję: AC Milan

Polityka za granicą

Post autor: MazurXIII »

Dlaczego? Zbroilibyśmy się za niemieckie pieniądze po prostu. Co do usamodzielnienia się Niemców - nie wierzę w to. USA na to nie pozwoli (po co jest NATO? Rosjan trzymać z daleka, Amerykanów blisko, a Niemców pod kontrolą).

Cieszę się, że co raz więcej osób widzi jaką politykę prowadzą Niemcy, jakimi narzędziami i do czego to prowadzi.
Obrazek
Awatar użytkownika
Quercus
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1250
Rejestracja: 02 gru 2021, 17:37
Reputacja: 400
Kibicuję: MUFC
Lokalizacja: Warszawa

Polityka za granicą

Post autor: Quercus »

masacra pisze: 18 wrz 2022, 0:49Margaret Thatcher jeszcze latach 80tych miała powiedzieć, że Unia Europejska to narzędzie niemieckiej dominacji w Europie
Próbowali ze Świętym Cesarstwem Rzymskim, które nie było ani święte, ani rzymskie, finalnie stając się ośrodkiem reformacji. Za pomocą intryg wywołali niespotykany do tamtej pory konflikt jakim była I wojna światowa, niszcząc całe imperia i rodziny królewskie, zubożając kontynent i kładąc podwaliny pod powstanie chorych totalitaryzmów. Wreszcie, nie kryjąc się ze swoją pogardą dla innych narodów, zauroczeni totalitarnym szowinizmem, wywołali największy konflikt w dziejach, ale po raz kolejny nie udało im się zjednoczyć Europy orężem, co przypłacili podzieleniem i po części życiem pod jarzmem komunizmu. Przez działania Niemiec upadła potęga Europy, a ośrodek decyzyjny świata przesunął się za Atlantyk i na wschód. Mamy kolejny projekt zjednoczenia Europy przez Niemcy, tym razem oparty na demokracji i dobrobycie, ale idea jest ta sama, skoro otwarcie mówi się o federalizacji, potępia idee Europy narodów i zachęca do oddawania kolejnych kompetencji państwowych unijnym instytucjom. Dajcie nam wszystkim żyć.

Mają natomiast problem, bo najzwyczajniej w świecie ich polityka skutkuje kompromitacją za kompromitacją. Strefa euro nie wytrzymała kryzysu gospodarczego z 2008 roku, skoro jakaś 1/4 państw ją tworzących stanęła bądź dalej stoi na progu bankructwa, mając kompletnie inne od Niemiec potrzeby co do działalności EBC. Zainscenizowana przez Niemcy polityka masowego przyjmowania obcych kulturowo imigrantów została finalnie odrzucona nawet przez Szwedów. Niemcy mogły jedynie biernie obserwować Brexit i romansowanie krajów takich jak Polska z Ameryką Donalda Trumpa. Germanie dali nawet radę skompromitować się przy okazji wojny na Ukrainie, gdzie cała Europa w obronie dosyć oczywistego dobra stanęła murem za Ukrainą, a Berlin miał problemy z jednoznacznym wsparciem koalicji. Z dzisiejszej perspektywy kompromitacją okazało się ich stare jak świat romansowanie z Moskwą, tym razem w kwestiach energetyki, bo przemiana energetyczna miała się przecież odbywać w oparciu o rolę Niemiec jako dystrybutora rosyjskiego gazu poprzez Nord Stream 2; dzięki temu czeka nas ciężka zima. To samo dotyczy się przymykania oczu na wybryki Putina w Gruzji, na Krymie, w Donbasie czy nawet na terenie państw UE (!); obecnie Niemcy kompromitują się swoją opieszałą postawą w kwestii wysyłania Ukrainie wsparcia. Przypomnę tylko, że za niechęć przyjęcia euro, nieprzyjmowanie imigrantów, wybór Trumpa ponad Brukselę, konflikty z europejską stolicą, za krytykę NS2 i rzekomą rusofobię, za węgiel i chęć budowy infrastruktury dla energetyki atomowej nie raz nas w Europie krytykowano, żeby nie powiedzieć wyśmiewano.
masacra pisze: 18 wrz 2022, 0:49Aż mi ich trochę szkoda
Mnie nie. Znam wielu Niemców, z którymi nieraz bawiłem się przy piwie, o czym wspominam jedynie po to, żeby pokazać, że nie jestem jakimś zacietrzewionym germanofobem. W każdym państwie i narodzie są ludzie dobrzy i źli. Natomiast Niemcy jako byt kulturowo-polityczny to kompletnie co innego. Od niemieckiej dominacji w Europie gorsza dla Polski mogłaby być jedynie ta rosyjska, której również doświadczyliśmy. Chociaż to jak wybierać między diabłem a szatanem.
MazurXIII pisze: 18 wrz 2022, 11:36Co do usamodzielnienia się Niemców - nie wierzę w to. USA na to nie pozwoli
A co ma USA do powiedzenia? Waszyngton nie zareagował na niemiecką informację o zwiększeniu budżetu na wojsko. To w pewnym sensie casus Japonii, która na skutek amerykańskiej powojennej okupacji w konstytucji ma zapis o nieprowadzeniu zbrojeniówki i polityki opartej o wojskowość, a jednocześnie ostatnio rozpoczęła proces rozbudowy armii. Reakcja USA? Cieszą się, bo to sojusznik przeciwko Chinom. Ameryka wybrała Indo-Pacyfik ponad Europę, bo tam są Chiny, a tutaj nie ma już Związku Sowieckiego. Tutaj nikt nie grozi amerykańskiej hegemonii na świecie, przynajmniej do momentu, w którym projekty federalizacji nie zaczną działać pełną parą. Myślę, że silne armie poszczególnych państw UE są w interesie USA, bo umożliwiłoby im to całkowite skupienie się na Pekinie.
Awatar użytkownika
MazurXIII
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 9946
Rejestracja: 14 kwie 2008, 11:30
Reputacja: 1373
Kibicuję: AC Milan

Polityka za granicą

Post autor: MazurXIII »

Quercus pisze: 18 wrz 2022, 12:20
A co ma USA do powiedzenia? Waszyngton nie zareagował na niemiecką informację o zwiększeniu budżetu na wojsko. To w pewnym sensie casus Japonii, która na skutek amerykańskiej powojennej okupacji w konstytucji ma zapis o nieprowadzeniu zbrojeniówki i polityki opartej o wojskowość, a jednocześnie ostatnio rozpoczęła proces rozbudowy armii. Reakcja USA? Cieszą się, bo to sojusznik przeciwko Chinom. Ameryka wybrała Indo-Pacyfik ponad Europę, bo tam są Chiny, a tutaj nie ma już Związku Sowieckiego. Tutaj nikt nie grozi amerykańskiej hegemonii na świecie, przynajmniej do momentu, w którym projekty federalizacji nie zaczną działać pełną parą. Myślę, że silne armie poszczególnych państw UE są w interesie USA, bo umożliwiłoby im to całkowite skupienie się na Pekinie.
eee...co? Przecież zbrojenia Niemiec są na rękę USA, które chcą/muszą więcej środków zainwestować w teatr azjatycki. Już Trump na to naciskał. Co do kontroli - ty myślisz, że bazy USA w Niemczech to tak na pokaz? Co się stanie gdy Amerykanie powiedzą, nie fikajcie Niemcy, bo inaczej sami chrońcie swój transport morski, albo dadzą bana/wysokie cła? Gdzie ta potęga Niemiec w przypadku sankcji na NS2? Niemcy spuszczone ze smyczy nie grożą hegemonii USA? Ktokolwiek kontroluje Europę środkowo-wschodnią, kontroluje kontynent eurazjatycki. Kto kontroluje kontynent euroazjatycki - kontroluje świat. Przecież o to wybuchały obie wojny światowe...Zagrożenie chińskie jest NICZYM wobec potencjalnego sojuszu od Lizbony po Władywostok. Dlatego nie wierzę by USA straciły kontrolę nad Niemcami.
Obrazek
Awatar użytkownika
Quercus
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1250
Rejestracja: 02 gru 2021, 17:37
Reputacja: 400
Kibicuję: MUFC
Lokalizacja: Warszawa

Polityka za granicą

Post autor: Quercus »

MazurXIII pisze: 18 wrz 2022, 13:05 eee...co? Przecież zbrojenia Niemiec są na rękę USA, które chcą/muszą więcej środków zainwestować w teatr azjatycki. Już Trump na to naciskał.
Przecież właśnie to napisałem. USA wybrały Indo-Pacyfik ponad Europę, bo to tam aktualnie znajduje się gracz mogący zaszkodzić amerykańskiej dominacji. Napisałem, że w interesie USA leżą silne armie poszczególnych państw UE, bo to zdejmuje z Waszyngtonu obowiązek ochrony Europy przed ewentualnym zagrożeniem ze strony Moskwy. Zadałem nawet pytanie, co USA miałoby do powiedzenia w kwestii rozbudowy niemieckiej armii. Jak miałoby to zastopować, jak zareagować? I dlaczego w ogóle miałoby to robić, skoro Japonia mająca podobną do Niemiec powojenną tradycję neutralności i demilitaryzacji rozbudowuje swoje siły zbrojne ku radości Waszyngtonu? To podobny casus, a reakcja USA jest znana.
MazurXIII pisze: 18 wrz 2022, 13:05Co do kontroli - ty myślisz, że bazy USA w Niemczech to tak na pokaz?
I tak, i nie. Przecież to są instalacje wojskowe z czasów zimnej wojny, które dawały USA realną szansę rozpoczęcia działań wojskowych przeciwko Paktowi Warszawskiemu, na co dzień pełniąc rolę propagandowego straszka przeciwko Moskwie i potwierdzenia zaangażowania USA w sprawy europejskich sojuszników. Wspomniałeś o tych bazach, więc zakładam, że wiesz, że - za Wikipedią - 223 tego typu ośrodki zostały już zamknięte, a obecnie funkcjonuje ich 40, z czego niemała część jest albo nieaktywna, albo ma przewidzianą datę zamknięcia. Nie wszystkie z nich są stricte amerykańskie; są też brytyjskie, brytyjsko-niemieckie, niemiecko-holenderskie, niemiecko-francuskie i NATO-wskie. Przypominam - 223 zamknięte, 40 funkcjonujących. Sama Polska ma ich 14, a mówi się o zwiększeniu amerykańskiej obecności w kraju.
MazurXIII pisze: 18 wrz 2022, 13:05Co się stanie gdy Amerykanie powiedzą, nie fikajcie Niemcy, bo inaczej sami chrońcie swój transport morski, albo dadzą bana/wysokie cła? Gdzie ta potęga Niemiec w przypadku sankcji na NS2? Niemcy spuszczone ze smyczy nie grożą hegemonii USA?
Musiałbyś zdefiniować fikanie, bo nie wiem, co masz na myśli.
MazurXIII pisze: 18 wrz 2022, 13:05Ktokolwiek kontroluje Europę środkowo-wschodnią, kontroluje kontynent eurazjatycki. Kto kontroluje kontynent euroazjatycki - kontroluje świat. Przecież o to wybuchały obie wojny światowe...Zagrożenie chińskie jest NICZYM wobec potencjalnego sojuszu od Lizbony po Władywostok. Dlatego nie wierzę by USA straciły kontrolę nad Niemcami.
Zagrożenie chińskie obrazuje się między innymi poprzez Belt and Road Initiative, które - jeśli wypali - pozwoli Chinom na dominację na kontynencie euroazjatyckim poprzez handel, a później politykę. Oprócz Chin, jedynie Moskwa próbuje uzurpować sobie władzę na terenie łączącym Azję z Europą, bo spora jego część to byłe republiki sowieckie. Tyle tylko, że Moskwa w przeciwieństwie do Chin nie ma im nic do zaoferowania, więc jej to nie wychodzi. Widać to chociażby po tym, jak kraje Azji Środkowej coraz szybciej orientują się na Pekin i po braku poparcia dla rosyjskiej inwazji na Ukrainę. Nikt poza Chinami nie ma tak ambitnych planów dążących do zniesienia amerykańskiej dominacji na świecie.
Awatar użytkownika
Eyesmon
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 17306
Rejestracja: 26 lut 2009, 23:46
Reputacja: 4323
Kibicuję: AC Milan

Polityka za granicą

Post autor: Eyesmon »

Trochę po cichu ale w Szwecji ciekawy przewrót :)

Wygrała prawica a lewicowe media prześcigają się w opisywaniu jak to się źle dzieje teraz w tej Łunii bo do Polski, Węgier i np Danii dołącza Szwecja która już zaczyna mieć dość unijnej polityki emigracyjnej. Tak moi Państwo, ta lewicowa, ultra-otwarta i prospołeczna Szwecja :ozob: Moi szefowie podczas rozmów w kuluarach się cieszą (bo jednak też mają dość stref no-go, wojen gangów na tle etnicznym itd) ale oficjalnie unikają trudnego tematu :afro:

Ten trzask pękających tyłków to miód na "moje ksenofobiczne i rasistowskie" uszy :)

https://www.tysol.pl/a91300-w-sueddeuts ... gow-europy

https://oko.press/wybory-w-szwecji-anty ... zi-do-gry/
Life is an unexpected journey
Awatar użytkownika
Enjo
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18583
Rejestracja: 26 lip 2007, 19:03
Reputacja: 2240
Kibicuję: AC Milan

Polityka za granicą

Post autor: Enjo »

W niedziele Włochy.
Awatar użytkownika
Eyesmon
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 17306
Rejestracja: 26 lut 2009, 23:46
Reputacja: 4323
Kibicuję: AC Milan

Polityka za granicą

Post autor: Eyesmon »

To jest piękne :haha:
Demokracja dla lewicy kończy się wtedy kiedy wybory wygrywa ktoś inny niż oni. Już widzę oczami wyobraźni jak za jakiś czas KE będzie walczyła o praworządność w Szwecji :)

Life is an unexpected journey
Awatar użytkownika
Chlopaczek
Ten obcy
Posty: 13012
Rejestracja: 16 lip 2004, 13:00
Reputacja: 3308
Lokalizacja: Blizej ciebie niz myslisz

Polityka za granicą

Post autor: Chlopaczek »

Eyesmon pisze: 19 wrz 2022, 20:36 Wygrała prawica
Ja bym jeszcze poczekal z tak kategorycznym osadem bo jezeli pociagna kraj na dno to "prawdziwa" prawica nazwie ich lewica.
Gdyby nazisci czytali powiesci -
Tak utrzymuje Iks
- a konkretnie powiesc Iksa o nazistach
Nie byloby zadnych nazistow.
Awatar użytkownika
cloner
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 64779
Rejestracja: 08 mar 2005, 11:33
Reputacja: 8596
Kontakt:

Polityka za granicą

Post autor: cloner »

Eyesmon pisze: 19 wrz 2022, 21:13 Demokracja dla lewicy kończy się wtedy kiedy wybory wygrywa ktoś inny niż oni
Od zawsze tak było. Tolerancja lewicy kończy się tam, gdzie zaczynają się nie zgadzać (i przegrywać).
Prawdziwa tolerancja jest tylko po stronie prawicy.
I prawica tym się różni od lewicy, że zna różnice pomiędzy tolerancja, a akceptacja.
💙❤️
"miarą fanatyzmu jest liczba wyjazdów..."
ODPOWIEDZ

Wróć do „Kultura, polityka, wydarzenia”