Jak dobrze kupisz to stare 2.0 TFSI nie będzie Ci brało litra oleju na 1000 km, a jak źle kupisz to będziesz co miesiąc śmigał do warsztatu 'niezniszczalną' Toyotą, nie wiem co anegdotyczny przykład ma na celu udowodnić. Zresztą sam udowadniasz, że ten silnik to kłopot, bo podajesz, że jeden typ na cały kraj powie Ci, czy dane auto jest warte zakupu
RX8 to mina i kropka. Ma silnik, którego obsługi nie podejmie się byle Mietek, ma silnik, który wymaga specyficznego użytkowania samochodu. Jeśli ktoś to wie i rozumie z czym wiąże się kupienie RX8 to pewnie jest to znakomity wybór bo to kultowy model, ale nadal - kupno tego auta to ryzyko.