Nie pamiętam, bo było to stosunkowo dawno. Na pewno stare wydanie.
Książki - recenzje
-
asx76
- Rezerwowy

- Posty: 168
- Rejestracja: 08 sie 2025, 10:22
- Reputacja: 8
- Kibicuję: Widzew Lech Legia Raków
Książki - recenzje
Książki - recenzje
Skończyłem "Krwawy kobalt". Bardzo mocny reportaż o wydobywaniu kobaltu w Demokratycznej Republice Konga. Jeden cytat: "Niech Pan powie ludziom w swoim kraju, że codziennie w Kongu umiera dziecko, żeby mogli ładować swoje telefony". Przeraża wykorzystywanie dzieci w tym procesie i chciwość korpo. Z drugiej strony... gdyby górnicy byli opłacani godnie, to ile by te nasze telefony i komputery kosztowały? Przecież zarządy wielkich graczy jak Dell, Xiaomi, Apple, Samsung czy Tesla nie odjęłyby sobie od ust... Straszne.
#MioduskiWon
- Ilka
- Legenda Futbolu

- Posty: 14651
- Rejestracja: 16 cze 2017, 17:37
- Reputacja: 2751
- Kibicuję: Widzew Barca MU Juve
Książki - recenzje
Przerzuciłam się teraz na polskiego pisarza powieści kryminalnych i psychologicznych. To moja druga jego książka. Pierwszą był "Dom do wynajęcia" i nawet mi się spodobał.
Tą zaczęłam czytać wczoraj i muszę przyznać, że mocna. Ciężko będzie ją przeczytać ... ale się postaram.

Tą zaczęłam czytać wczoraj i muszę przyznać, że mocna. Ciężko będzie ją przeczytać ... ale się postaram.

- Keres
- Gwiazda

- Posty: 6544
- Rejestracja: 03 maja 2008, 19:32
- Reputacja: 1511
- Kibicuję: FC Barcelona
- Lokalizacja: Niezlokalizowany
Książki - recenzje
Wstyd przyznać, ale lata nie czytałem żadnej książki i postanowiłem zrobić coś produktywniejszego i bardziej ambitnego niż zimowe, nałogowe oglądanie seriali. Kolega z pracy polecił Mistrza i Małgorzatę, którego właśnie przeczytał.
Skończyłem go ostatnio i muszę przyznać, że za mądra ta książka na mnie.
Czytam se i czytam i mówię, że coś to takie nie za wybitne jak się o tym pisze. No i po porozmawianiu z chatem zacząłem łapać metafory i nawiązania do tego o czym pisze Bułhakow i wtedy już bardziej doceniłem autora. Niesamowite 3 główne wątki, niby tu tylko miłość, niby historia Jezusa czy metafizyczne rzeczy robione przez Wolanda i jego świtę, ale jednak naprawdę to dobre. Od występu w teatrze sprawy nabrały większego tempa, czytało się ją dużo przyjemniej i ciekawiej. Naprawdę ukłony dla autora.
Po przeczytaniu zastanawiałem się jakby to wyglądało w ekranizacji i (o dziwo lub nie) już się tego podjęto - jest 4 odc. polski serial na TVP VOD, który zacząłem oglądać, ale porzuciłem na rzecz 10 odc. ruskiego serialu na CDA. Po 9 odcinkach przyznam, że baaardzo dobrze to zrealizowano, chyba praktycznie 1:1, co prawda wygląda to czasem jakby produkcja była hmmm sztuką teatralną, ale nie będę się czepiać. Do tego inaczej wyobrażałem sobie Wolanda, nie potrafię opisać jak, ale nie jak w serialu.
Tej zimy chciałbym przeczytać skromnie ze 3 książki i pomyślałem żeby iść w inne jakieś wybitne dzieło (Zbrodnia i kara), ale na razie starczy mi cięższej literatury hehe.
Postanowiłem zatem rozstrzygnąć spór @futbolowa i @Chlopaczek, o to czy Magiczne lata są książką godną polecenia.
Skończyłem go ostatnio i muszę przyznać, że za mądra ta książka na mnie.
Po przeczytaniu zastanawiałem się jakby to wyglądało w ekranizacji i (o dziwo lub nie) już się tego podjęto - jest 4 odc. polski serial na TVP VOD, który zacząłem oglądać, ale porzuciłem na rzecz 10 odc. ruskiego serialu na CDA. Po 9 odcinkach przyznam, że baaardzo dobrze to zrealizowano, chyba praktycznie 1:1, co prawda wygląda to czasem jakby produkcja była hmmm sztuką teatralną, ale nie będę się czepiać. Do tego inaczej wyobrażałem sobie Wolanda, nie potrafię opisać jak, ale nie jak w serialu.
Tej zimy chciałbym przeczytać skromnie ze 3 książki i pomyślałem żeby iść w inne jakieś wybitne dzieło (Zbrodnia i kara), ale na razie starczy mi cięższej literatury hehe.
Postanowiłem zatem rozstrzygnąć spór @futbolowa i @Chlopaczek, o to czy Magiczne lata są książką godną polecenia.
"Kiedy oglądam Barcelonę, widzę sztukę." - Arsene Wenger.
Hard work beats talent, but when talent works hard it’s game over. That’s Messi.
Hard work beats talent, but when talent works hard it’s game over. That’s Messi.
- 10
- Gwiazda

- Posty: 4455
- Rejestracja: 05 wrz 2007, 17:11
- Reputacja: 615
- Lokalizacja: Gawliki Wielkie / Olsztyn
- Kontakt:
Książki - recenzje
W moim odczuciu "MiM" to jedna z bardziej przereklamowanych książek, ale to oczywiście kwestia gustu. Tam jest niesamowity początek, z tym tramwajem. A potem pierdy węża o piciu spirytusu i lataniu na miotle. Na pewno nie jest to rzecz dla tych, którzy nie przepadają za fantastyką.
"Zbrodnia i kara" za to świetna.
Ale, Alex; Alessandro. DEL PIERO!
- Eyesmon
- Legenda Futbolu

- Posty: 17312
- Rejestracja: 26 lut 2009, 23:46
- Reputacja: 4328
- Kibicuję: AC Milan
Książki - recenzje
Ojca chrzestnego i 100 lat samotności doloz do tej krótkiej listy
Life is an unexpected journey
- futbolowa
- Czerwona Diablica
- Posty: 14398
- Rejestracja: 10 kwie 2005, 11:26
- Reputacja: 2157
- Kibicuję: RKS Raków + ManUTD
- Lokalizacja: Miasto Bandyckiej Miłości
- Kontakt:
Książki - recenzje
Doskonale! Czekamy więc
Ja MiM nie czytałam, jakoś pewnie wtedy wagarowałam, jak mieliśmy omówienie. Bardzo jestem ciekawa, bo – obok Lalki – jest to jedna z najbardziej lubianych lektur szkolnych. I to wśród ludzi, którzy zwyczajowo nie czytają nic.
- 10
- Gwiazda

- Posty: 4455
- Rejestracja: 05 wrz 2007, 17:11
- Reputacja: 615
- Lokalizacja: Gawliki Wielkie / Olsztyn
- Kontakt:
Książki - recenzje
Mnie wynudziła do tego stopnia, że jakoś po 100 stronach dałem za wygraną.
"Lalka" jest doskonała. W moim odczuciu te lepsze licealne lektury to jeszcze "Zbrodnia i kara" i "Inny świat". Dawały wtedy intelektualnie coś więcej.
Ostatnio zmieniony 19 sty 2026, 16:20 przez 10, łącznie zmieniany 1 raz.
Ale, Alex; Alessandro. DEL PIERO!
Książki - recenzje
A może po prostu król jest nagi? Zamiast 'tam jest coś więcej, co jest za mądre na mnie' moze być tak, że tam niczego głębokiego nie ma. Jedynie coś dziwnego.
Pamiętam, że jak czytałem tę ksiażkę to byłem mocno rozczarowany. A fantastykę czy realizm fantastyczny lubię (pozdro, @10).
Ciekawe jakbym teraz to odebrał jednak. Bo czytając to dawno temu byłem świeżo po przeczytaniu ksiażki Zbrodnia i kara, która zrobiła na mnie wielkie wrażenie. Miałem nadzieje, że Mistrz i Małgorzata też mi się spodoba, więc oczekiwania spore. Ale też to całe skakanie po wątkach oraz stylach/konwencjach było irytujące. I jeszcze ta końcówka pełna patosu. I diabeł, który nie jest nawet w 20% tak ciekawą postacią jak Mefistofeles w Fauście.
Inna sprawa, że w LO nauczycielka próbowała nas przekonać, że diabeł jest zły do szpiku kosci, ale ludzie są jeszcze gorsi. Co mi srednio pasowało do książki, gdzie wśród najgorszych występków diabła są jakieś przemiany pieniedzy w papierki, znikające ubrania, komuś głowę na chwilę urwał, itp.
Dirty mind
Książki - recenzje
MiM jest przeciętny, jednemu podejdzie bardziej, drugiemu mniej. Ja chyba ją oceniłem całkiem nieźle bo momentami czyta się to bardzo dobrze ale rozumiem ludzi którzy są nią rozczarowani. Ta książka ma potężny PR zwłaszcza wśród polonistek. No i te wątki na tyle poplątane, że można dorobić sporo ideologii co też buduje legendę wielopoziomowej powieści.

Książki - recenzje
Ja z takich trochę cięższych lektur polecam za to "Ziemię obiecaną".
#MioduskiWon




