Przebudzenie też jest falowe, defensywa dalej z babolami i można było spokojnie stracić jeszcze 1-2 gole w tym meczu. Także przy prowadzeniu przez dłuższy czas nie mogliśmy przejąć piłki.Arro pisze: ↑27 mar 2026, 11:16 Od dłuższego czasu u nas jest tak, gramy dobrze jakiś fragment meczu, w prostej sytuacji ktoś spierdoli podanie, potem nstępny i naszym jakby odcina prąd, wkrada się jakaś nerwowość, wszyscy popełniają dziecinne błędy. Przebudzenie następuje najczęściej po stracie gola. Nie wiem w czym jest problem.
Trzeba jednak powiedzieć, że jest u nas pewna rutyna w eliminacjach czy barażach, przez co jakoś potrafimy sobie radzić z rywalami na podobnym do nas poziomie. W tym jest nasz największy atut w meczu ze Szwecją.
Odwrotnie mamy na turniejach, gdzie problemem jest każdy rywal.










