Epizody, epizody...Szwedzi strzelają z dupy, taki Kamiński w sytuacji niemal sam na sam strzela w okolice bramkarza...Na prawdę możemy ich dziś powieźć, wystarczy odrobina szczęścia, koncentracji w obronie i gry do końca.
Cienka ta Szwecja. Chyba jednak ich pozycja w grupie eliminacyjnej nie była przypadkiem i nie można tego spłycać do teorii że wiedzieli że i tak mają baraże to olewają.
Szkoda tylko że sami sobie praktycznie wbijamy gola na 1:2 do szatni gdzie to my dominujemy...
Jak na nas to dobrze grają, a wynik niekorzystny. Strasznie skuteczni Szwedzi niestety, w zasadzie tylko 2 błędy i 2 stracone bramki.
Przy pierwszej złe ustawienie w obronie, przy drugiej Grabara powinien spokojnie wyjść.
Z Albanią mieliśmy masę szczęścia, teraz odwrotnie, piłkarska fortuna kołem się toczy. Może w drugiej dla nas jakiś karny z kapelusza żeby sędzia nie miał kaca moralnego. Tylko czy nasz bombardier w obecnej formie to gwarancja strzelonej jedenastki? No, tu są poważne wątpliwości.