Oczywiście dla mnie, każdy robi to co lubi i co uważa za słuszne
Domek nr 10 (temat luźny)
Domek nr 10 (temat luźny)
Nie wiem co gorsze, oświadczyny w miejscu publicznym (restauracja, plaża czy...stadion, co też się zdarza) czy w wigilię Bożego Narodzenia, obowiązkowo ze zdjęciem obok choinki i wstawieniem posta na socjale.
Oczywiście dla mnie, każdy robi to co lubi i co uważa za słuszne
Oczywiście dla mnie, każdy robi to co lubi i co uważa za słuszne
Domek nr 10 (temat luźny)
Mysle, ze sporo z tych kobiet wlasnie tego oczekuje. Nie mam na mysli presji, ale wlasnie byc w centru uwagi w jakims miejscu publicznym przy tego typu wydarzeniu.
To tez nie moja bajka, ale jesli parze sie takie podoba i przede wszystkim ona sie zgadza, no to co w tym zlego. Rozni sa ludzie i rozne podejscia do tego. Jak bylem mlodszy to mialem podobny plan, ten potem troche ewoluowal, a na koniec wyszlo jeszcze cos innego
- Zygmunt-1
- Gwiazda

- Posty: 4631
- Rejestracja: 22 sty 2023, 10:32
- Reputacja: 1414
- Kibicuję: od czasu do czasu
Domek nr 10 (temat luźny)
W oświadczynach najważniejsze jest, by udziału nie brało w nich dwóch mężczyzn. Sceneria jest mniej istotna.
Domek nr 10 (temat luźny)
To trochę jak z samym weselem. Jednym marzy się wielkie wystawne przyjęcie na 200 osób, innych zadowoli skromna uroczystość w gronie najbliższych.
Domek nr 10 (temat luźny)
W kontekscie wesela na 200 osob nie padlo jeszcze slowo klucz - kredyt, ktory nastepnie mialby zostac splacony z kopert, a reszta kasy miala starczyc na wklad wlasny na mieszkanie
- Kluchman
- Legenda Futbolu

- Posty: 18506
- Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
- Reputacja: 2404
- Lokalizacja: Poznań
- Kontakt:
Domek nr 10 (temat luźny)
Już nie jeden się zdziwił i filmiki trafiły do Internetu.
Pewnie często jest to główna motywacja do organizacji wspomnianego dużego wesela. Kompletnie nie moja bajka, ale co mam innym do portfela zaglądać.
Domek nr 10 (temat luźny)
Mnie się wyświetlają czasem jakieś wpisy na fb z różnych grupek z pytaniem "ile powinien kosztować pierścionek zaręczynowy", to widuje wpisy że "nie no, minimum trzy pensje trzeba wydać". I że to niby jest jakaś zasada. Jakby nie Internet, to bym nawet nie wiedział
Domek nr 10 (temat luźny)
Pytanie czy chodzi o pensję minimalną, średnią czy taką co już wjeżdża w drugi próg podatkowy. To nie są proste sprawy
Domek nr 10 (temat luźny)
Nie przesadzajmy, dwie swoje pensje, taki kiedyś był przesąd
https://www.apart.pl/magazyn/ile-powini ... areczynowy
Tradycje i trendy
Tradycyjnie mówiło się, że wartość pierścionka zaręczynowego powinna równać się dwóm miesięcznym wynagrodzeniom. Czy ta zasada ma jednak zastosowanie w dzisiejszych czasach? Trendy się zmieniają, a z nimi także nasze oczekiwania. Na przestrzeni lat widzieliśmy zarówno skromne, jak i bardzo ekstrawaganckie podejście do zaręczyn. Co ciekawe, współczesne pary coraz częściej szukają czegoś, co odzwierciedla ich unikalny związek, a niekoniecznie podąża za ustalonymi normami.
"miarą fanatyzmu jest liczba wyjazdów..."
Domek nr 10 (temat luźny)
Jak partnerka patrzy na cenę obrączki przy zaręczynach to jest delikatnie mówiąc red flag. Może jeszcze trzeba pasek z wypłaty dać oraz paragon żeby wszystko się mieściło w normach XD
Domek nr 10 (temat luźny)
Czyli fama o pierścionku za trzy pensje wzięła się z Zachodu, widocznie niektóre księżniczki naoglądały się social mediów i palma odjebała
A co z „zasadą 3 pensji”?
To mit marketingowy z USA. W Polsce:
wiele osób wydaje 1 pensję albo mniej
sporo osób celuje po prostu w „rozsądną kwotę” (np. 1500–4000 zł)
Domek nr 10 (temat luźny)
Ja mojej śp. żonie dałem pierścionek zaręczynowy, który moja babcia dostała od mojego dziadka. Nic wymyślnego trochę rosyjskiego złota i niebieski kamyk. Także na wspominki mi się wzięło. Generalnie wtedy jakoś bez większej spiny było, znaczy chciałem oświadczyć się na diabelskim Młynie w Chorzowie ale najpierw Danuta wzięła ze soba rodzeństwo a pozniej stwierdziła, że bez sensu tam iść... Także tak to jest z tym domyślaniem się kobiet 
Jeśli nie możesz złapać na forum napisz PM
- sickstick
- Legenda Futbolu

- Posty: 23173
- Rejestracja: 07 sty 2012, 19:07
- Reputacja: 6222
- Kibicuję: 4rsenal
Domek nr 10 (temat luźny)
W zeszłą sobotę wziąłem ślub (z weselem oczywiście). Nie rozdrabniając się, za imprezę na 55 osób zapłaciliśmy... 16 tys zł (wliczając kasę na wódki, nocleg dla 14 gości, garniak/suknia, winiteki/podziękowania i wszystko inne to powiedzmy że zmieściliśmy się w 25 tys zł). Z fotografa zrezygnowaliśmy bo w dzisiejszych czasach i tak każdy robi zdjęcia telefonem (baa, nawet zorganizowałem zawody - świadek wyznawca Samsunga (S26 Ultra), świadkowa wyznawca Apple (Iphone 17 Pro) więc rzuciłem wyzwaniem że to które zdjęcia wyjdą lepsze ostatecznie rozstrzygnie która firma lepsza. Z przykrością muszę przyznać że zdjęcia z Iphone zmiażdżyły te z Samsunga, kilka półek różnicy). Z dj/zespołu też zrezygnowaliśmy, muzę sam puszczałem z telefonu. W dzisiejszych czasach totalnie zbędne wydatki.
Wrócę do tej kwoty - 16 tys zł za sale+żarcie dla 55 osób. Rok temu byliśmy na weselu kuzynki od (już teraz) żony, na której było około 70 osób a za które młodzi dali... 100 tys zł, na które wzięli kredyt
I ja rozumiem że na tym weselu była armia 3 profesjonalnych fotografów (zdjęcia niczym się nie różnią od tych z telefonu u nas), 4-osobowy zespół weselny który grał Zenka Martynikua live (czyli gorzej niż oryginał), animator który organizował pociąg i śpiewał że idziemy na jednego, a o 24-tej na scenę wjechał palący się żywym ogniem świniak nabity na miecz samego Gerlata Wiedźmina, ale kurna... Przy podobnej ilości osób (umówmy się że 55 vs 70 to ta sama półka) impreza za 16 tys zł a 100 tys zł (na kredyt xD)... no po prostu nie wiem jak to skomentować 
W kwestii pierścionków zaręczynowych - miałem złoto do przetopienia z obrączek po rodzicach i babciach. U jubilera okazało się że przetopienie swojego złota... jest droższe niż zakup nowych złotych obrączek w Aparcie (daliśmy za zestaw obrączek 1600zł, bo... po kiego grzyba brać droższe?). Trochę absurd.
Wrócę do tej kwoty - 16 tys zł za sale+żarcie dla 55 osób. Rok temu byliśmy na weselu kuzynki od (już teraz) żony, na której było około 70 osób a za które młodzi dali... 100 tys zł, na które wzięli kredyt
W kwestii pierścionków zaręczynowych - miałem złoto do przetopienia z obrączek po rodzicach i babciach. U jubilera okazało się że przetopienie swojego złota... jest droższe niż zakup nowych złotych obrączek w Aparcie (daliśmy za zestaw obrączek 1600zł, bo... po kiego grzyba brać droższe?). Trochę absurd.
- Rezus
- Legenda Futbolu

- Posty: 16218
- Rejestracja: 11 wrz 2007, 13:52
- Reputacja: 2866
- Lokalizacja: Piekło
Domek nr 10 (temat luźny)
Ja za pierścionek dałem ok 2 tys. Grunt to znać preferencje partnerki, jak się jakaś patrzy na kwotę to z taką szkoda czasu.
"Tolerancja jest cnotą ludzi bez przekonań."






