Domek nr 10 (temat luźny)

Chwila oddechu dla stałych bywalców i świeżych owieczek. Trunki oraz coś na ząb w gronie znajomych, jak i dla tych którzy chcą podumać bądź przygadać sobie ramię w ramię z barmanem.

Kiedy robimy zlot forum?

17-19 kwietnia
2
18%
24-26 kwietnia
0
Brak głosów
8-10 maja
1
9%
15-17 maja
3
27%
22-24 maja
5
45%
 
Liczba głosów: 11

Awatar użytkownika
1234
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4981
Rejestracja: 13 maja 2022, 8:50
Reputacja: 1852

Domek nr 10 (temat luźny)

Post autor: 1234 »

Raczej na tyle świadomości każdy rodzic ma, że nawet jak bąbelek trenuje piłkę to tylko jakiś niewielki procent będzie z tego w przyszłości żył, bo takich dzieciaków są miliony. Jak trenuje niszowy sport no to tym bardziej jednostki, nawet w skokach zawodnicy kadry narodowej muszą łączyć sport z pracą, lekkoatleci to samo (sporo zawodników idzie do wojska na etat)

Sporty drużynowe w Polsce poza piłką nożną, najwyższą ligą siatkówki i koszykówki i może piłki ręcznej to już w ogóle jest słabiutki poziom finansowo.
Awatar użytkownika
cloner
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 64780
Rejestracja: 08 mar 2005, 11:33
Reputacja: 8596
Kontakt:

Domek nr 10 (temat luźny)

Post autor: cloner »

1234 pisze: 05 maja 2026, 12:44 Raczej na tyle świadomości każdy rodzic ma, że nawet jak bąbelek trenuje piłkę to tylko jakiś niewielki procent będzie z tego w przyszłości żył
Myślę że 12-letnie dziecko już wie, że do ekstraklasy przebija się tylko ułamek.
💙❤️
"miarą fanatyzmu jest liczba wyjazdów..."
Awatar użytkownika
matt_
Moderator
Moderator
Posty: 14257
Rejestracja: 04 sie 2016, 13:56
Reputacja: 3929

Domek nr 10 (temat luźny)

Post autor: matt_ »

1234 pisze: 05 maja 2026, 12:44 nawet w skokach zawodnicy kadry narodowej muszą łączyć sport z pracą
Ale to bardziej kadra B, kadra A ma zabezpieczone umowy sponsorskie i premie za miejsca w PŚ.
Obrazek
Awatar użytkownika
Boromir
Shadow stalker
Posty: 26502
Rejestracja: 30 gru 2006, 14:31
Reputacja: 6557

Domek nr 10 (temat luźny)

Post autor: Boromir »

Kształtować nowego człowieka jak najbardziej ale to nie oznacza wymyślania mu zawodu czy pasji. To jest jego życie. Takie planowanie potem najczęściej kończy się terapią.

Sport jest zawsze najlepszą inwestycją w młodym wieku, nawyki wyciągnięte z uprawiania sportu kształtują lepiej niż nauka.
Obrazek
Awatar użytkownika
1234
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4981
Rejestracja: 13 maja 2022, 8:50
Reputacja: 1852

Domek nr 10 (temat luźny)

Post autor: 1234 »

matt_ pisze: 05 maja 2026, 12:49
1234 pisze: 05 maja 2026, 12:44 nawet w skokach zawodnicy kadry narodowej muszą łączyć sport z pracą
Ale to bardziej kadra B, kadra A ma zabezpieczone umowy sponsorskie i premie za miejsca w PŚ.
W kadrze A na sezon 2024/2025 byli m.in.: Jan Habdas, Kacper Juroszek, Tomasz Pilch
W kadrze A na sezon 2025/2026 byli m.in: Kacper Juroszek, Jakub Wolny

0 zdobytych punktów w PŚ przez tych zawodników w tych sezonach.

Tydzień temu Kacper Juroszek, zawodnik kadry narodowej w skokach narciarskich, zawiesił karierę:
Nie przystępuję do tego sezonu, zawieszam karierę. To będzie przerwa na poukładanie sfery mentalnej i spraw finansowych – przekazał Juroszek w rozmowie ze Skijumping.pl.
latem 2025 było tak:
Kacper chodzi teraz do pracy i łączy ją z treningami. (...) Ma bardzo fizyczną pracę, w ogrodnictwie. (...) To trochę na pewno utrudnia, bo my musimy modyfikować dla niego trening, szczególnie fizyczny
Nawet obecność w kadrze narodowej A nie daje gwarancji że się będzie z tego żyło. Zresztą dobrze w PŚ zarabia się jak się regularnie punktuje. Wejść na ten poziom nie jest łatwo.

Pula nagród dla najlepszej "30" męskich konkursów Pucharu Świata:
Spoiler:
Awatar użytkownika
matt_
Moderator
Moderator
Posty: 14257
Rejestracja: 04 sie 2016, 13:56
Reputacja: 3929

Domek nr 10 (temat luźny)

Post autor: matt_ »

No latem ciężko o premie, fakt.
Obrazek
Awatar użytkownika
Eyesmon
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 17311
Rejestracja: 26 lut 2009, 23:46
Reputacja: 4325
Kibicuję: AC Milan

Domek nr 10 (temat luźny)

Post autor: Eyesmon »

@futbolowa a taka refleksja mnie naszła (nie obraź się proszę za pytanie) :)

Czy Wy nie za bardzo żyjecie jednak życiem dziecka? Piszesz że 3 x w tyg treningi, w weekend mecze, sparingi itd i nie masz czasu na nic, na znajomych itd. To gdzie w tym Wasze życie? Córka Wam za parę lat wybędzie i co wtedy zostanie?

Ja może mam inne podejście bo byłem wychowywany na bardzo samodzielnego (mama lekarz więc wieczne dyżury, ojciec w delegacjach poza PL a potem się rozwiedli :) - od zerówki wracałem z kluczem na szyi, sam sobie obiad podgrzewałem itd
Stąd też z córką bardziej mam kumpelskie relacje niż typowo wychowawcze, dając jej bardzo dużo swobody z 1 strony i zaufania ale z 2 nie ingerując tak bardzo w jej życie
Life is an unexpected journey
Awatar użytkownika
cloner
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 64780
Rejestracja: 08 mar 2005, 11:33
Reputacja: 8596
Kontakt:

Domek nr 10 (temat luźny)

Post autor: cloner »

Eyesmon pisze: 05 maja 2026, 13:14 od zerówki wracałem z kluczem na szyi, sam sobie obiad podgrzewałem itd
Jak znam życie to córka Klaudyny będzie miała problem z ugotowaniem sobie ryżu na obiad. Ja miałem podobnie jak Ty Eyesmon, ale 30 lat temu inaczej się dzieci wychowywało.
No offence.
💙❤️
"miarą fanatyzmu jest liczba wyjazdów..."
Awatar użytkownika
NoName1989
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8451
Rejestracja: 28 lis 2006, 18:54
Reputacja: 1492
Kibicuję: WIDZEW
Lokalizacja: Łódź

Domek nr 10 (temat luźny)

Post autor: NoName1989 »

Spory problem mają mieszkańcy ul. Kraszewskiego, których domy sąsiadują z prywatną działką mieszczącą się pod numerem 40. Życie uprzykrzają im bezdomni koczujący na "zwodowanym" tam jachcie. Kabina żaglówki stała się ich sypialnią, rufa tarasem, na którym - odkąd zrobiło się ciepło - odbywają się głośne libacje
Mówią, że w Łodzi taka bieda, a tu bezdomni swoje jachty mają :whistle:
Bez kiboli nie ma goli.
Awatar użytkownika
sickstick
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 23174
Rejestracja: 07 sty 2012, 19:07
Reputacja: 6222
Kibicuję: 4rsenal

Domek nr 10 (temat luźny)

Post autor: sickstick »

Ja jak miałem 3 lata to samemu podjeżdżałem autem pod żłobek, a kiedy miałem 4 nauczyłem moją mamę klepać schabowe.
Awatar użytkownika
futbolowa
Czerwona Diablica
Posty: 14398
Rejestracja: 10 kwie 2005, 11:26
Reputacja: 2157
Kibicuję: RKS Raków + ManUTD
Lokalizacja: Miasto Bandyckiej Miłości
Kontakt:

Domek nr 10 (temat luźny)

Post autor: futbolowa »

Mr.Chris pisze: 05 maja 2026, 11:56 Nie zgrywają się rodzice, żeby każdy co jakiś czas zgarniał 3-4 dzieci z okolicy albo z wybranego punktu? Łatwiej jest dowieźć dziecko nawet te 20 kilometrów w dane miejsce na daną godzinę, żeby ktoś je zgarnął, a później tylko odebrać. I oczywiście odwdzięczać się tym samym. To by wychodził jeden wyjazd na miesiąc, a nie cztery.
Tak, mamy tutaj grupkę z jednej miejscowości. W sumie stamtąd przewinęło się u nas 5 zawodniczek, teraz są dwie, i rodzice wożą je na zmianę.
Pozostałe to już duże rozsianie po różnych kierunkach.
cloner pisze: 05 maja 2026, 11:59 Myślałem że rozmowa jest o naszym czasie, o Twoim czasie, a nie innych osób z druzyny Twojej córki, oni mnie nie interesują.
Akurat nikogo nie cytowałeś, więc nie wiem, do czego i do kogo konkretnie się odnosiłeś :D
johny batonik pisze: 05 maja 2026, 12:03 Pytanie tylko czy jako rodzic powinniśmy realizować tylko i wyłącznie pasje dziecka, nie zważając na to, że jest to nieopłacalne na dłuższą metę, czy próbować kształtować go w kierunkach, które mogą mu dać jakieś korzyści w przyszłości?
Zależy, jakie kto widzi korzyści – dla niektórych to będzie widok córki w koszulce reprezentacji, dla innych to, że nie będzie unikać ruchu. Moja przyszłości z piłką nie wiąże i też nie rokuje zupełnie. Zresztą na 20 dziewczynek z jej kategorii to max 3 mają jakikolwiek potencjał na więcej.
j1mmy pisze: 05 maja 2026, 12:13 Rodzice po prostu źle się organizują, bo zwyczajnie oczekują że wszystko będzie podane na tacy.
To też zależy od konkretnej sytuacji. Mamy takich z trójką grających w piłkę dzieci i dla mnie ich logistyka działania jest po prostu szalona – ale dają radę.
Mamy też bardzo dużo przypadków, gdzie tylko ojcowie się angażują, a ich byłe czy aktualne żony nie chcą nawet raz na pół roku dziecka przywieźć na mecz. I z drugiej strony – mamy parę matek, których partnerzy jeżdżą na tirach i ich po prostu ciągle nie ma.

Takich przypadków, jak my z Marcinem, gdzie jesteśmy oboje zaangażowani – są ze 3. Większość musi ogarniać to wszystko samodzielnie i ja się nie dziwię, że nie każdemu się to uśmiecha.
Eyesmon pisze: 05 maja 2026, 13:14 Czy Wy nie za bardzo żyjecie jednak życiem dziecka? Piszesz że 3 x w tyg treningi, w weekend mecze, sparingi itd i nie masz czasu na nic, na znajomych itd. To gdzie w tym Wasze życie? Córka Wam za parę lat wybędzie i co wtedy zostanie?
Przecież pisałam, że my taki styl życia akceptujemy i lubimy, ale są osoby wokół nas, które tego nie rozumieją i mają problem, że trudno się z nami umówić. Ja, jak chcę, zabiorę sobie książkę albo konsolę na trening i porobię coś sensownego. Ba, na trybunach powstały dwie moje książki ;) A najbardziej bym chciała, żeby obok były treningi dla rodziców, to byłyby idealne okoliczności do uskuteczniania aktywności fizycznej :D
cloner pisze: 05 maja 2026, 13:17 Jak znam życie to córka Klaudyny będzie miała problem z ugotowaniem sobie ryżu na obiad. Ja miałem podobnie jak Ty Eyesmon, ale 30 lat temu inaczej się dzieci wychowywało.
No offence.
Bardzo nietrafione, bo akurat Zośka jest jedną z najbardziej samodzielnych dziewczynek i w klasie, i w drużynie, a jedyne, czego nie robi tak, jak niektóre jej koleżanki, to nie jeździ sama do Galerii Jurajskiej, bo jej na to nie pozwalam i nie nagrywa filmów na TikToka.

Ostatnio jedna z dziewczynek przyniosła babeczki z okazji urodzin, trenerka zapytała, czy ktoś jeszcze umiałby sam coś upiec i zgłosiła się tylko moja ;) Od paru lat ma zajawkę na gotowanie i pieczenie, tworzy książkę kucharską z własnymi przepisami i zajebiście dobrze się tym bawi. I, tak, ciągle słyszę, że jesteśmy nienormalni, że dlaczego dajemy dziecku nóż do ręki albo pozwalamy, żeby sama włączała kuchenkę. Ba, to, że na zmianę z nami opróżnia albo napełnia zmywarkę też zostało ostatnio skomentowane negatywnie.

Dodatkowo: złapała zajawkę na k-pop, więc zaczęła pisać i nagrywać piosenki, uczy się koreańskiego, a w szkole podjarała się programowaniem, więc zaczęła też tworzyć własne gry. Czy coś z tego będzie jej przyszłością? Pojęcia nie mam, ale wspieram we wszystkim i nie truję jej, że nagrywanie muzyki albo robienie gier nie ma żadnej przyszłości, bo to są jej sprawy do odkrywania. Zresztą do piłki też podchodzimy podobnie – ona absolutnie nie należy do grona tych rokujących, ale moim zdaniem aktywność fizyczna to jest supercenna sprawa.

Ja nie wiem, dlaczego to ma źle świadczyć o dziecku, że ma rodziców, którzy oglądają, jak gra w piłkę. Nie jest nas dużo – tylko kilkoro rodziców ma tutaj konkretną zajawkę na to, ale ani nie oceniam źle tych, którzy na treningach i meczach są, ani tych, których nie ma. Każdy układa sobie życie po swojemu i jeżeli oni w tym czasie robią zakupy kilometr dalej, a ja na trybunach rozwiązuję krzyżówkę – jeden ciul.
Awatar użytkownika
cloner
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 64780
Rejestracja: 08 mar 2005, 11:33
Reputacja: 8596
Kontakt:

Domek nr 10 (temat luźny)

Post autor: cloner »

futbolowa pisze: 05 maja 2026, 13:51 Ja nie wiem, dlaczego to ma źle świadczyć o dziecku, że ma rodziców, którzy oglądają, jak gra w piłkę
Ktoś tak napisał? To ty narzekasz na brak czasu dla siebie. To nie świadczy źle o dziecku, tylko o Twoich wyborach.
💙❤️
"miarą fanatyzmu jest liczba wyjazdów..."
Awatar użytkownika
futbolowa
Czerwona Diablica
Posty: 14398
Rejestracja: 10 kwie 2005, 11:26
Reputacja: 2157
Kibicuję: RKS Raków + ManUTD
Lokalizacja: Miasto Bandyckiej Miłości
Kontakt:

Domek nr 10 (temat luźny)

Post autor: futbolowa »

cloner pisze: 05 maja 2026, 13:55 Ktoś tak napisał? To ty narzekasz na brak czasu dla siebie. To nie świadczy źle o dziecku, tylko o Twoich wyborach.
Dosłownie wprost pisałam, że na to NIE NARZEKAM :badziewie: W jednym miejscu odniosłam się do komentarza, że „to czasu nie zabiera” – z czym się nie zgadzam – ale nigdzie nie było narzekania.

I tak, to Ty uznałeś, że moje dziecko sobie ryżu nie ugotuje (może i prawda, bo bardzo go nie lubi xd), bo chodzimy z nią na treningi :jupi:
Awatar użytkownika
johny batonik
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1444
Rejestracja: 27 cze 2023, 20:45
Reputacja: 318

Domek nr 10 (temat luźny)

Post autor: johny batonik »

futbolowa pisze: 05 maja 2026, 13:51 złapała zajawkę na k-pop, więc zaczęła pisać i nagrywać piosenki, uczy się koreańskiego, a w szkole podjarała się programowaniem, więc zaczęła też tworzyć własne gry. Czy coś z tego będzie jej przyszłością?
Na pewno jej przyszłością będzie ubieranie się w taki sposób, jeśli jej nie ogarniesz szybko

Obrazek
  • wrogowie: matt_
  • sekciarze: venomik
  • neuroatypowi: BadBoy
Awatar użytkownika
cloner
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 64780
Rejestracja: 08 mar 2005, 11:33
Reputacja: 8596
Kontakt:

Domek nr 10 (temat luźny)

Post autor: cloner »

futbolowa pisze: 05 maja 2026, 14:01 Dosłownie wprost pisałam, że na to NIE NARZEKAM
To że napiszesz że nie narzekasz, wcale nie oznacza że tak nie czynisz.
💙❤️
"miarą fanatyzmu jest liczba wyjazdów..."
ODPOWIEDZ

Wróć do „Hyde Park”