Domek nr 10 (temat luźny)
- Enjo
- Legenda Futbolu

- Posty: 18583
- Rejestracja: 26 lip 2007, 19:03
- Reputacja: 2240
- Kibicuję: AC Milan
Domek nr 10 (temat luźny)
tak, tak. To sie zgadzam. Ja mowie o takim duzym, rozbitym kotlecie.
Nigdy bym nie nazwal mielonego sznyclem.
Nigdy bym nie nazwal mielonego sznyclem.
Domek nr 10 (temat luźny)
Chandlerr na pewno jest z Małopolski, tam mają ubogie słownictwo i połowę słów zamieniaja na prostsze.
"miarą fanatyzmu jest liczba wyjazdów..."
Domek nr 10 (temat luźny)
W Małopolskiej gwarze to najbardziej mnie rozwala te zdrobnienie "szcz" na "cz".
- futbolowa
- Czerwona Diablica
- Posty: 14398
- Rejestracja: 10 kwie 2005, 11:26
- Reputacja: 2157
- Kibicuję: RKS Raków + ManUTD
- Lokalizacja: Miasto Bandyckiej Miłości
- Kontakt:
Domek nr 10 (temat luźny)
No, dla mnie to też konkretna forma, a nie „skład”.
Przecież zdrowe są. Tak samo jak zielsko z rzodkiewki.
Domek nr 10 (temat luźny)
Znam ludzi, którzy nie obierają bobu. Podobny poziom odklejki co jedzenie truskawek z szypułkami 
- Rezus
- Legenda Futbolu

- Posty: 16220
- Rejestracja: 11 wrz 2007, 13:52
- Reputacja: 2867
- Lokalizacja: Piekło
Domek nr 10 (temat luźny)
chyba jutro sobie machne mielone z ciapkapustą...
Jeśli nie możesz złapać na forum napisz PM
Domek nr 10 (temat luźny)
Gdyby tak usunąć z tego zestawu ziemniaki to może i bym zjadł
"miarą fanatyzmu jest liczba wyjazdów..."
- futbolowa
- Czerwona Diablica
- Posty: 14398
- Rejestracja: 10 kwie 2005, 11:26
- Reputacja: 2157
- Kibicuję: RKS Raków + ManUTD
- Lokalizacja: Miasto Bandyckiej Miłości
- Kontakt:
Domek nr 10 (temat luźny)
Nie wiem, jak bób, bo akceptuję tylko mrożony po wblendowaniu do innego dania, ale co jest nie tak z szypułkami? Ani nie są trujące, ani jakieś nieprzyjemne, zwykła zielenina
Nie lubisz ziemniaków czy tylko w tym daniu Ci nie pasują?
Domek nr 10 (temat luźny)
Nie jem w ogóle gotowanych ziemniaków, od 30 lat.
"miarą fanatyzmu jest liczba wyjazdów..."
Domek nr 10 (temat luźny)
Która jest zupełnie niepasująca do smaku truskawki.
Jak już wspomniałaś o rzodkiewce - pewnie, chetnie zjem kiełki rzodkiewki. Ale na przykład nie z bananem.
A jak wcześniej rozmawialiscie o truskawkach to u mnie w miasteczku rodzinnym są po 17 zł za kilogram, zbierane z uprawy parę kilometrów stad.
Dirty mind






