Domek nr 10 (temat luźny)
Domek nr 10 (temat luźny)
Frytki w bułce, klasyka, ale bym zjadł. Sytuacja finansowa nie miała tu nic do rzeczy, to było po prostu dobre. Frytki, chrupiąca bułka i sosy, tak niewiele, a ile radości. W Przecławiu otworzył się FrytBar, tam serwują to danie za 13 zł. Może spróbuję i przekonam się, czy wspomnienia sprzed kilkunastu lat to tylko nostalgia.
- DDK
- Legenda Futbolu

- Posty: 16973
- Rejestracja: 09 sty 2012, 0:01
- Reputacja: 5285
- Kibicuję: Tylko WISŁA
Domek nr 10 (temat luźny)
Ale zjebana pogoda się szykuje na długi weekend.
- Eyesmon
- Legenda Futbolu

- Posty: 17316
- Rejestracja: 26 lut 2009, 23:46
- Reputacja: 4328
- Kibicuję: AC Milan
Domek nr 10 (temat luźny)
Ani nie mów. Wesele chcemy robić w pt na pomoście:)
Life is an unexpected journey
Domek nr 10 (temat luźny)
Majówka była piękna, no to na boże ciało brzydko. Nie można mieć wszystkiego.
"miarą fanatyzmu jest liczba wyjazdów..."
Domek nr 10 (temat luźny)
Zerkałem wczoraj i zastanawiam się o czym mówicie, bo prognozy nie były takie złe, a tu słońce dopiero w niedzielę ma zamiar się pokazać, do tego czasu głównie deszczowo. Wiele wskazuje, że to dzisiaj będziemy mieli najładniejszy dzień w tym tygodniu.
- DDK
- Legenda Futbolu

- Posty: 16973
- Rejestracja: 09 sty 2012, 0:01
- Reputacja: 5285
- Kibicuję: Tylko WISŁA
Domek nr 10 (temat luźny)
w maju 648k kroków. Pierwszy miesiąc w tym roku, gdzie mam średnią 20k.
e: nie w tym temacie, przeniesie ktoś?
e: nie w tym temacie, przeniesie ktoś?
Ostatnio zmieniony 02 cze 2026, 11:27 przez DDK, łącznie zmieniany 1 raz.
Domek nr 10 (temat luźny)
Wisła kroków.
Domek nr 10 (temat luźny)
Teraz czytam, co wy w tym Szczecinie jecie za cuda
Co człowiek to inne kubki smakowe, nienawidzę przemoczonych frytek, raz jadłem w kebabie, ohydne połączenie dla mnie, w domu frytki jak smażę to troszkę soli, troszeczkę keczupu / sosu, ale to kapka.
"miarą fanatyzmu jest liczba wyjazdów..."
Domek nr 10 (temat luźny)
Top 3 dania regionalne Szczecina
Paprykarz
Pasztecik
Bułka z frytkami
No cóż, taki urok ziem odzyskanych i braku tradycji jeśli chodzi o kuchnie
kiedyś chyba Makłowicz to tłumaczył że Szczecin poza tego typu prostymi, tanimi rzeczami nie ma prawa mieć regionalnej kuchni.
Choć przed wojna Szczecin (w zasadzie to Stettin) był bardzo mocno rybny, głównie śledziowy (mamy na bulwarach nawet pomnik beczki ze śledziami) to po wojnie raczej się to nie przyjęło i znaleźć dobra rybę w Szczecinie nie jest znowu tak łatwo.
Paprykarz
Pasztecik
Bułka z frytkami
No cóż, taki urok ziem odzyskanych i braku tradycji jeśli chodzi o kuchnie
Choć przed wojna Szczecin (w zasadzie to Stettin) był bardzo mocno rybny, głównie śledziowy (mamy na bulwarach nawet pomnik beczki ze śledziami) to po wojnie raczej się to nie przyjęło i znaleźć dobra rybę w Szczecinie nie jest znowu tak łatwo.
Domek nr 10 (temat luźny)
Wiem z czego paprykarz jest robiony, ze zmielonych resztek rybnych, ale... i tak go uwielbiam 
"miarą fanatyzmu jest liczba wyjazdów..."
Domek nr 10 (temat luźny)
Ten najtańszy paprykarz z dyskontu to taki pasztet, niska jakość, ale już Pogoń wypuściła swój o wiele lepszej jakości i sprzedaje to w sklepie z koszulkami i szalikami
no i jest też najwyższa półka czyli kraftowe (nie lubię tego słowa) paprykarze gdzie są całe kawałki ryby, warzyw, tylko że tu słoiczek to już koszt 20-30 zł:)
no i jest też najwyższa półka czyli kraftowe (nie lubię tego słowa) paprykarze gdzie są całe kawałki ryby, warzyw, tylko że tu słoiczek to już koszt 20-30 zł:)Domek nr 10 (temat luźny)
Dodajmy że paprykarz to nawet nie został wymyślony w Szczecinie. Uroki prlu, biedy i pływających statków do Afryki - tak się to tutaj znalazło po lekkiej modyfikacji. Swoją drogą sam paprykarz to jedno z większych gowien jakie jadłem w swoim życiu, teraz te słoikowe z dorsza czy łososia są lepsze no ale to nie jest już ten prawdziwy paprykarz.
Paszteciki spoko ale raczej na wymarciu. Zostanie nam buła z frytkami.
Paszteciki spoko ale raczej na wymarciu. Zostanie nam buła z frytkami.
Domek nr 10 (temat luźny)
Domek nr 10 (temat luźny)
W tym to nawet papryki w składzie nie ma
"miarą fanatyzmu jest liczba wyjazdów..."









