Manchester United (zbiorczy) (cz.2)
- sickstick
- Legenda Futbolu

- Posty: 23173
- Rejestracja: 07 sty 2012, 19:07
- Reputacja: 6222
- Kibicuję: 4rsenal
Manchester United (zbiorczy) (cz.2)
Ło panie. Koleś który odbił się od Premier League (w barwach Norwich przegrywał rywalizację nawet z Przemkiem Płechetą), a po tym jak go pogonili wykręcił w 2.Bundeslidze podobne cyfry co Mateusz Żukowski, a od 2 sezonów zamiata ligą belgiską tak samo jak wcześniej Skov Olsea czy Jonathan David.
40mln do Man United to uczciwa cena.
40mln do Man United to uczciwa cena.
- Mr.Chris
- Laureat Złotej Piłki

- Posty: 8293
- Rejestracja: 18 sty 2022, 23:14
- Reputacja: 2002
- Kibicuję: Manchester United
Manchester United (zbiorczy) (cz.2)
Yep. Odbił się 5 lat temu od ligi w wieku 19 lat i to najważniejsze w jego karierze
40mln to coś co można zaryzykować, bo teraz w przypadku skrzydłowych to stawki za rezerwowych, a na Jamali tego świata nas nie stać skoro na pomoc wydamy pewnie co najmniej 150mln.
- sickstick
- Legenda Futbolu

- Posty: 23173
- Rejestracja: 07 sty 2012, 19:07
- Reputacja: 6222
- Kibicuję: 4rsenal
Manchester United (zbiorczy) (cz.2)
Dlatego napisałem że za 40mln do United to uczciwa cenaMr.Chris pisze: ↑26 maja 2026, 20:39 Yep. Odbił się 5 lat temu od ligi w wieku 19 lat i to najważniejsze w jego karierze40mln to coś co można zaryzykować, bo teraz w przypadku skrzydłowych to stawki za rezerwowych, a na Jamali tego świata nas nie stać skoro na pomoc wydamy pewnie co najmniej 150mln.
- Quercus
- Lider Drużyny

- Posty: 1250
- Rejestracja: 02 gru 2021, 17:37
- Reputacja: 400
- Kibicuję: MUFC
- Lokalizacja: Warszawa
Manchester United (zbiorczy) (cz.2)
Podobno Ederson dogadany, kwestia zielonego światła po stronie United. Holistycznie do 45 milionów funtów. Oprócz tego czytałem, z powołaniem na Luckhursta, o pomocniku za ok. 100 milionów funtów.
- Mr.Chris
- Laureat Złotej Piłki

- Posty: 8293
- Rejestracja: 18 sty 2022, 23:14
- Reputacja: 2002
- Kibicuję: Manchester United
Manchester United (zbiorczy) (cz.2)
Imo 45mln za Edersona, jeżeli to kwota ostateczna, to w obecnych czasach nie jest przepłaceniem jak na doświadczonego zmiennika, który pogra jeszcze kilka lat. Moim faworytem tutaj był Hjulmand ze względu na charakter, ale Edersonowi też podobno nie brakuje waleczności, tak że zobaczymy.
Co do 100mln transferu, to ostatnio najgłośniej było o Tonalim. Bardzo dobry zawodnik, ale nie wspaniały i jeżeli mamy za niego dać 90-100mln, to już powinni dopłacić te kilkanaście i zawalczyć o Andersona.
Co do 100mln transferu, to ostatnio najgłośniej było o Tonalim. Bardzo dobry zawodnik, ale nie wspaniały i jeżeli mamy za niego dać 90-100mln, to już powinni dopłacić te kilkanaście i zawalczyć o Andersona.
- Bassu
- Gwiazda

- Posty: 7164
- Rejestracja: 20 lis 2005, 9:04
- Reputacja: 677
- Kibicuję: Manchester United
- Lokalizacja: Mexico
Manchester United (zbiorczy) (cz.2)
Manchester United znacząco poprawił swoje wyniki w Premier League, co sprawiło, że klub podniósł swoje prognozy finansowe na sezon 2025-26, mimo że sezon bez europejskich pucharów oraz koszt zwolnienia kolejnego trenera, Rubena Amorima, w styczniu zwiększyły presję na przepływy pieniężne klubu.
Raport finansowy United za trzeci kwartał, opublikowany w środę w porze lunchu i obejmujący finanse od lipca 2025 do końca marca 2026 roku, wykazał wzrost oczekiwanych całorocznych przychodów do poziomu między 655 milionów funtów (879 milionów dolarów) a 665 milionów funtów, wobec wcześniej prognozowanych 640–660 milionów funtów.
United poprawiło również prognozę „adjusted EBITDA” (zysk operacyjny firmy powiększony o amortyzację, pomniejszony o jednorazowe, nietypowe koszty lub przychody), która ma teraz osiągnąć poziom od 200 do 210 milionów funtów (wcześniejsze prognozy: 180–200 milionów funtów).
Te bardziej zawężone przedziały odzwierciedlają większą pewność co do finansów wraz ze zbliżającym się końcem roku obrachunkowego w czerwcu, podczas gdy wzrost prognoz nastąpił po tym, jak Michael Carrick poprowadził United do zajęcia trzeciego miejsca w Premier League.
Po niedzielnej ostatniej kolejce spotkań, The Athletic oszacował krajowe premie finansowe dla wszystkich 20 klubów, przy czym przewidywane 191,5 miliona funtów dla United było trzecim najwyższym wynikiem w lidze i — przy wzroście o 55,3 miliona funtów — największym wzrostem względem sezonu 2024-25 spośród wszystkich klubów, które nie awansowały.
Wyniki za trzeci kwartał to potwierdzają — krajowe przychody z transmisji United wyniosły 157,1 miliona funtów za pierwsze dziewięć miesięcy sezonu, co stanowi wzrost o ponad 17 procent względem poprzedniego roku, mimo że ubiegłoroczny wynik obejmował przychody z długiej kampanii w Lidze Europy.
Znacząca poprawa wyników sportowych pozwoliła United zaktualizować prognozę przychodów do poziomu bardzo zbliżonego do rekordowych dla klubu 666,5 miliona funtów zanotowanych w poprzednim sezonie, choć nadal oczekiwany jest niewielki spadek.
Co ważniejsze, choć poprawione prognozy są mile widziane, United i tak pozostanie w tyle za kilkoma rywalami pod względem przychodów w tym sezonie, co jest naturalnym skutkiem braku udziału w obecnej edycji Ligi Mistrzów UEFA.
Zbliżenie się do przychodów z poprzedniego sezonu jest samo w sobie osiągnięciem, biorąc pod uwagę brak europejskich rozgrywek; zeszłoroczny awans do finału Ligi Europy wygenerował 31 milionów funtów przychodów. Oczekiwanie niemal identycznych wyników względem sezonu 2024-25 zostało wsparte przez przychody komercyjne i meczowe, które praktycznie utrzymały tempo sprzed roku.
Przychody komercyjne w wysokości 245,1 miliona funtów do końca marca były identyczne jak w sezonie 2024-25, mimo że United grało w tym sezonie bez sponsora koszulek treningowych po wygaśnięciu umowy z Tezos zeszłego lata. Brak udziału w najważniejszych rozgrywkach UEFA spowodował również obniżenie umowy z Adidasem o 10 milionów funtów, jednak inne poprawy sprawiły, że przychody sponsorskie United spadły łącznie jedynie o 14,6 miliona funtów w porównywanych okresach.
Kwota ta została całkowicie zrekompensowana poprawą wyników sprzedaży detalicznej, choć na tę ostatnią pozytywnie wpłynął „jednorazowy kredyt związany z naszym wewnętrznym biznesem e-commerce” uruchomionym w sezonie 2024-25. Wysokość tego kredytu nie została ujawniona.
Przychody meczowe spadły, ale nie było to zaskoczeniem, ponieważ United rozegrało o osiem meczów mniej na Old Trafford niż w analogicznym okresie sezon wcześniej.
Było to nieuniknioną konsekwencją braku europejskich rozgrywek i odpadnięcia z obu krajowych pucharów przy pierwszej przeszkodzie, ale można dostrzec także pozytyw: mimo ośmiu meczów mniej, wpływy z biletów United spadły jedynie o cztery procent. Przychód na mecz znacząco wzrósł — z 5,1 miliona do 7,4 miliona funtów. To bezprecedensowy skok; nie mamy jeszcze porównań dla innych klubów w sezonie 2025-26, ale na podstawie danych z sezonu 2024-25 przedstawionych w niedawnym raporcie UEFA, przychody meczowe United na jedno spotkanie w tym sezonie byłyby najwyższe w Europie.
United wiedziało, że przychody w tym sezonie w najlepszym przypadku pozostaną na tym samym poziomie, i choć raport za trzeci kwartał nie zawiera prognoz na sezon 2026-27, można oczekiwać dużych wzrostów.
Powrót do Ligi Mistrzów przyniesie znacznie wyższe dochody, przy czym pięciu z sześciu angielskich uczestników tegorocznej edycji zarobiło szacunkowo 70 milionów funtów lub więcej z nagród finansowych. Wpływy z biletów wzrosną dzięki lukratywnym "europejskim wieczorom". Tymczasem już wiadomo o pewnych poprawach komercyjnych: obniżka od Adidasa powinna zniknąć, a choć umowa nie została jeszcze sfinalizowana, The Athletic ujawnił, że United jest o krok od podpisania umowy sponsorskiej na stroje treningowe z Betway, która zastąpi wygasłą umowę z Tezos - na mocy tej umowy United ma inkasować co rok około 20 mln funtów.
Koszty wynagrodzeń United za dziewięć miesięcy wyniosły 219,5 miliona funtów i były najniższe od sezonu 2019-20, na który wpłynęła pandemia Covid-19, a także o 14,5 miliona funtów (sześć procent) niższe niż rok wcześniej. Odzwierciedla to znaczący program redukcji zatrudnienia przeprowadzony na Old Trafford od czasu przybycia Sir Jima Ratcliffe’a w lutym 2024 roku, choć istnieje jedna ciekawostka: koszty płac od stycznia do marca były jedynie o 0,4 miliona funtów niższe niż w 2025 roku.
Sugeruje to osiągnięcie dolnego poziomu oszczędności kosztowych i interesujące będzie zobaczyć, gdzie znajdzie się pełnoroczny poziom wynagrodzeń po uwzględnieniu premii za kwalifikację do Ligi Mistrzów w czwartym kwartale. Obecnie budżet płacowy United pozostaje ponad 100 milionów funtów niższy niż u niektórych krajowych rywali, choć powrót do elitarnej europejskiej rywalizacji w przyszłym sezonie spowoduje wzrost pensji zawodników. To, w jakim stopniu zostanie to zrównoważone odejściem wysoko opłacanych graczy, takich jak Casemiro, dopiero się okaże.
Stosunek wynagrodzeń do przychodów od dawna należał w United do lepszych w Anglii i ostatnio jeszcze się poprawił. W ciągu dziewięciu miesięcy do końca marca wskaźnik ten wyniósł zaledwie 42 procent, co samo w sobie oznacza poprawę o pięć procent względem sezonu 2024-25.
Jeśli koszty wynagrodzeń spadły od momentu przejęcia kontrolnej roli przez Ratcliffe’a, wydatki transferowe poszły w przeciwnym kierunku. Koszty amortyzacji opłat transferowych United wyniosły około 159 milionów funtów do końca marca (dokładna kwota stanie się jasna po publikacji pełnego raportu za trzeci kwartał w nadchodzących dniach), co stanowi nowy rekord klubu i sugeruje całoroczny koszt przekraczający 200 milionów funtów. Wcześniej jedynie Chelsea przekroczyła tę granicę.
W innych obszarach koszty operacyjne wynoszące 113 milionów funtów spadły o 10 milionów funtów, co jest zauważalną poprawą, choć ponownie warto będzie porównać to z wynikami przyszłego sezonu. Brak podróży po Europie zazwyczaj pozwala oszczędzać pieniądze.
Podstawowa rentowność na Old Trafford poprawiła się — zysk operacyjny United wynoszący 11,3 miliona funtów w okresie dziewięciu miesięcy oznacza poprawę o 27,3 miliona funtów rok do roku, mimo ograniczonych przychodów.
Jednak ogólna rentowność nadal pozostaje nieosiągalna. Zwolnienie kolejnego trenera, Rubena Amorima, wraz z częścią jego sztabu, przyniosło niemal 22 miliony funtów kosztów: 16,7 miliona funtów kosztów nadzwyczajnych oraz dodatkowe 5,2 miliona funtów niegotówkowych odpisów związanych z wartością księgową pozostałą po kwocie zapłaconej za wyciągnięcie Amorima ze Sportingu w listopadzie 2024 roku. Wynik United przed odsetkami za trzeci kwartał był dodatni (37,7 miliona funtów) po raz pierwszy od sześciu lat, ale byłby jeszcze lepszy bez kolejnej pomyłki na ławce trenerskiej.
Oczywiście koszty odsetek same w sobie stanowią obciążenie. Odsetki netto na Old Trafford w pierwszych dziewięciu miesiącach tego roku finansowego osiągnęły ponure 55,7 miliona funtów i choć 15,2 miliona funtów z tej kwoty wynikało z niekorzystnych zmian kursów walut, nadal pokazuje to, jak wielkie obciążenie dla klubu stanowią jego zadłużenia.
Większość tych zobowiązań odnosi się do długu nałożonego na klub podczas niesławnego przejęcia przez rodzinę Glazerów w 2005 roku, jednak gotówkowe płatności odsetkowe United nie zmniejszyły się w tym sezonie wraz ze spadkiem szerszych stóp procentowych z powodu ciągłego zapotrzebowania klubu na gotówkę.
Jak informował wcześniej w tym roku The Athletic, klub regularnie korzystał w ostatnich sezonach z krótkoterminowej odnawialnej linii kredytowej (RCF), w sposób podobny do elastycznego finansowania stosowanego przez Ratcliffe’a w biznesie INEOS, na którym zbudował swoją fortunę.
Między 1 stycznia a 17 lutego tego roku United spłaciło 75 milionów funtów w ramach RCF. Między tą datą a końcem marca spłacono kolejne 15 milionów funtów, ale klub jednocześnie dobrał dodatkowe 60 milionów funtów z tej linii w tym okresie. Łącznie, w ciągu trzech miesięcy do 31 marca, spłaty netto w wysokości 30 milionów funtów oznaczały, że choć poziom RCF spadł między grudniem a końcem trzeciego kwartału, United nadal miało wykorzystane 260 milionów funtów, czyli o 100 milionów więcej niż na koniec poprzedniego sezonu.
Raty transferowe nadal mocno obciążają klub, a netto 114,2 miliona funtów gotówki zapłaconej za transfery w okresie dziewięciu miesięcy byłoby jeszcze wyższe, gdyby nie fakt, że w styczniu United dokonało „faktoringu” części przyszłych należności z wcześniejszych sprzedaży zawodników. United otrzymało z góry 39,4 miliona funtów w zamian za oddanie większej kwoty przyszłych należności nieujawnionemu kredytodawcy (różnica stanowi w praktyce płatność odsetkową dla tego kredytodawcy).
Wysokość długu transferowego United na koniec marca nie będzie znana do momentu publikacji pełnego raportu pod koniec tego tygodnia.
Bez tego, dziewięciomiesięczne płatności netto United związane z transferami przekroczyłyby 150 milionów funtów trzeci sezon z rzędu, a te wydatki wraz z kosztami odsetek oraz zwolnieniem Amorima i jego współpracowników sprawiły, że wolne przepływy pieniężne klubu — gotówka generowana po pokryciu kosztów operacyjnych i wydatków kapitałowych, takich jak transfery — były około 160 milionów funtów na minusie.
Było to około 100 milionów funtów lepszym wynikiem niż rok wcześniej i poprawi się jeszcze bardziej w czwartym kwartale, kiedy zaczną wpływać płatności za karnety na sezon 2026-27, ale nadal pokazuje to potrzebę dodatkowego finansowania w United. Pochodziło ono głównie z dodatkowych 100 milionów funtów pobranych z RCF, a także z tych 39,4 miliona funtów uzyskanych dzięki faktoringowi należności transferowych oraz z wykorzystania istniejących rezerw gotówkowych klubu.
Sezon 2025-26 od początku miał wymagać od United większego finansowania zewnętrznego, a przyszłoroczny powrót do Ligi Mistrzów pomoże poprawić przepływy pieniężne. Pomogą również odejścia zarówno Casemiro, jak i Rasmusa Hojlunda, którego transfer za 38 milionów funtów do Napoli został już aktywowany (choć zysk księgowy z tej transakcji będzie znacznie niższy).
Słabe wyniki sportowe United przez lata szkodziły finansom klubu, dlatego odwrócenie tej tendencji w tym sezonie było bardzo pomocne. Przychody wzrosną w przyszłym roku, ale kluczowe będzie ponowne zadomowienie się w europejskiej elicie.
Sporadyczne występy jedynie wydłużyłyby czas potrzebny na naprawę finansów na Old Trafford.
[The Athletic]
Raport finansowy United za trzeci kwartał, opublikowany w środę w porze lunchu i obejmujący finanse od lipca 2025 do końca marca 2026 roku, wykazał wzrost oczekiwanych całorocznych przychodów do poziomu między 655 milionów funtów (879 milionów dolarów) a 665 milionów funtów, wobec wcześniej prognozowanych 640–660 milionów funtów.
United poprawiło również prognozę „adjusted EBITDA” (zysk operacyjny firmy powiększony o amortyzację, pomniejszony o jednorazowe, nietypowe koszty lub przychody), która ma teraz osiągnąć poziom od 200 do 210 milionów funtów (wcześniejsze prognozy: 180–200 milionów funtów).
Te bardziej zawężone przedziały odzwierciedlają większą pewność co do finansów wraz ze zbliżającym się końcem roku obrachunkowego w czerwcu, podczas gdy wzrost prognoz nastąpił po tym, jak Michael Carrick poprowadził United do zajęcia trzeciego miejsca w Premier League.
Po niedzielnej ostatniej kolejce spotkań, The Athletic oszacował krajowe premie finansowe dla wszystkich 20 klubów, przy czym przewidywane 191,5 miliona funtów dla United było trzecim najwyższym wynikiem w lidze i — przy wzroście o 55,3 miliona funtów — największym wzrostem względem sezonu 2024-25 spośród wszystkich klubów, które nie awansowały.
Wyniki za trzeci kwartał to potwierdzają — krajowe przychody z transmisji United wyniosły 157,1 miliona funtów za pierwsze dziewięć miesięcy sezonu, co stanowi wzrost o ponad 17 procent względem poprzedniego roku, mimo że ubiegłoroczny wynik obejmował przychody z długiej kampanii w Lidze Europy.
Znacząca poprawa wyników sportowych pozwoliła United zaktualizować prognozę przychodów do poziomu bardzo zbliżonego do rekordowych dla klubu 666,5 miliona funtów zanotowanych w poprzednim sezonie, choć nadal oczekiwany jest niewielki spadek.
Co ważniejsze, choć poprawione prognozy są mile widziane, United i tak pozostanie w tyle za kilkoma rywalami pod względem przychodów w tym sezonie, co jest naturalnym skutkiem braku udziału w obecnej edycji Ligi Mistrzów UEFA.
Zbliżenie się do przychodów z poprzedniego sezonu jest samo w sobie osiągnięciem, biorąc pod uwagę brak europejskich rozgrywek; zeszłoroczny awans do finału Ligi Europy wygenerował 31 milionów funtów przychodów. Oczekiwanie niemal identycznych wyników względem sezonu 2024-25 zostało wsparte przez przychody komercyjne i meczowe, które praktycznie utrzymały tempo sprzed roku.
Przychody komercyjne w wysokości 245,1 miliona funtów do końca marca były identyczne jak w sezonie 2024-25, mimo że United grało w tym sezonie bez sponsora koszulek treningowych po wygaśnięciu umowy z Tezos zeszłego lata. Brak udziału w najważniejszych rozgrywkach UEFA spowodował również obniżenie umowy z Adidasem o 10 milionów funtów, jednak inne poprawy sprawiły, że przychody sponsorskie United spadły łącznie jedynie o 14,6 miliona funtów w porównywanych okresach.
Kwota ta została całkowicie zrekompensowana poprawą wyników sprzedaży detalicznej, choć na tę ostatnią pozytywnie wpłynął „jednorazowy kredyt związany z naszym wewnętrznym biznesem e-commerce” uruchomionym w sezonie 2024-25. Wysokość tego kredytu nie została ujawniona.
Przychody meczowe spadły, ale nie było to zaskoczeniem, ponieważ United rozegrało o osiem meczów mniej na Old Trafford niż w analogicznym okresie sezon wcześniej.
Było to nieuniknioną konsekwencją braku europejskich rozgrywek i odpadnięcia z obu krajowych pucharów przy pierwszej przeszkodzie, ale można dostrzec także pozytyw: mimo ośmiu meczów mniej, wpływy z biletów United spadły jedynie o cztery procent. Przychód na mecz znacząco wzrósł — z 5,1 miliona do 7,4 miliona funtów. To bezprecedensowy skok; nie mamy jeszcze porównań dla innych klubów w sezonie 2025-26, ale na podstawie danych z sezonu 2024-25 przedstawionych w niedawnym raporcie UEFA, przychody meczowe United na jedno spotkanie w tym sezonie byłyby najwyższe w Europie.
United wiedziało, że przychody w tym sezonie w najlepszym przypadku pozostaną na tym samym poziomie, i choć raport za trzeci kwartał nie zawiera prognoz na sezon 2026-27, można oczekiwać dużych wzrostów.
Powrót do Ligi Mistrzów przyniesie znacznie wyższe dochody, przy czym pięciu z sześciu angielskich uczestników tegorocznej edycji zarobiło szacunkowo 70 milionów funtów lub więcej z nagród finansowych. Wpływy z biletów wzrosną dzięki lukratywnym "europejskim wieczorom". Tymczasem już wiadomo o pewnych poprawach komercyjnych: obniżka od Adidasa powinna zniknąć, a choć umowa nie została jeszcze sfinalizowana, The Athletic ujawnił, że United jest o krok od podpisania umowy sponsorskiej na stroje treningowe z Betway, która zastąpi wygasłą umowę z Tezos - na mocy tej umowy United ma inkasować co rok około 20 mln funtów.
Koszty wynagrodzeń United za dziewięć miesięcy wyniosły 219,5 miliona funtów i były najniższe od sezonu 2019-20, na który wpłynęła pandemia Covid-19, a także o 14,5 miliona funtów (sześć procent) niższe niż rok wcześniej. Odzwierciedla to znaczący program redukcji zatrudnienia przeprowadzony na Old Trafford od czasu przybycia Sir Jima Ratcliffe’a w lutym 2024 roku, choć istnieje jedna ciekawostka: koszty płac od stycznia do marca były jedynie o 0,4 miliona funtów niższe niż w 2025 roku.
Sugeruje to osiągnięcie dolnego poziomu oszczędności kosztowych i interesujące będzie zobaczyć, gdzie znajdzie się pełnoroczny poziom wynagrodzeń po uwzględnieniu premii za kwalifikację do Ligi Mistrzów w czwartym kwartale. Obecnie budżet płacowy United pozostaje ponad 100 milionów funtów niższy niż u niektórych krajowych rywali, choć powrót do elitarnej europejskiej rywalizacji w przyszłym sezonie spowoduje wzrost pensji zawodników. To, w jakim stopniu zostanie to zrównoważone odejściem wysoko opłacanych graczy, takich jak Casemiro, dopiero się okaże.
Stosunek wynagrodzeń do przychodów od dawna należał w United do lepszych w Anglii i ostatnio jeszcze się poprawił. W ciągu dziewięciu miesięcy do końca marca wskaźnik ten wyniósł zaledwie 42 procent, co samo w sobie oznacza poprawę o pięć procent względem sezonu 2024-25.
Jeśli koszty wynagrodzeń spadły od momentu przejęcia kontrolnej roli przez Ratcliffe’a, wydatki transferowe poszły w przeciwnym kierunku. Koszty amortyzacji opłat transferowych United wyniosły około 159 milionów funtów do końca marca (dokładna kwota stanie się jasna po publikacji pełnego raportu za trzeci kwartał w nadchodzących dniach), co stanowi nowy rekord klubu i sugeruje całoroczny koszt przekraczający 200 milionów funtów. Wcześniej jedynie Chelsea przekroczyła tę granicę.
W innych obszarach koszty operacyjne wynoszące 113 milionów funtów spadły o 10 milionów funtów, co jest zauważalną poprawą, choć ponownie warto będzie porównać to z wynikami przyszłego sezonu. Brak podróży po Europie zazwyczaj pozwala oszczędzać pieniądze.
Podstawowa rentowność na Old Trafford poprawiła się — zysk operacyjny United wynoszący 11,3 miliona funtów w okresie dziewięciu miesięcy oznacza poprawę o 27,3 miliona funtów rok do roku, mimo ograniczonych przychodów.
Jednak ogólna rentowność nadal pozostaje nieosiągalna. Zwolnienie kolejnego trenera, Rubena Amorima, wraz z częścią jego sztabu, przyniosło niemal 22 miliony funtów kosztów: 16,7 miliona funtów kosztów nadzwyczajnych oraz dodatkowe 5,2 miliona funtów niegotówkowych odpisów związanych z wartością księgową pozostałą po kwocie zapłaconej za wyciągnięcie Amorima ze Sportingu w listopadzie 2024 roku. Wynik United przed odsetkami za trzeci kwartał był dodatni (37,7 miliona funtów) po raz pierwszy od sześciu lat, ale byłby jeszcze lepszy bez kolejnej pomyłki na ławce trenerskiej.
Oczywiście koszty odsetek same w sobie stanowią obciążenie. Odsetki netto na Old Trafford w pierwszych dziewięciu miesiącach tego roku finansowego osiągnęły ponure 55,7 miliona funtów i choć 15,2 miliona funtów z tej kwoty wynikało z niekorzystnych zmian kursów walut, nadal pokazuje to, jak wielkie obciążenie dla klubu stanowią jego zadłużenia.
Większość tych zobowiązań odnosi się do długu nałożonego na klub podczas niesławnego przejęcia przez rodzinę Glazerów w 2005 roku, jednak gotówkowe płatności odsetkowe United nie zmniejszyły się w tym sezonie wraz ze spadkiem szerszych stóp procentowych z powodu ciągłego zapotrzebowania klubu na gotówkę.
Jak informował wcześniej w tym roku The Athletic, klub regularnie korzystał w ostatnich sezonach z krótkoterminowej odnawialnej linii kredytowej (RCF), w sposób podobny do elastycznego finansowania stosowanego przez Ratcliffe’a w biznesie INEOS, na którym zbudował swoją fortunę.
Między 1 stycznia a 17 lutego tego roku United spłaciło 75 milionów funtów w ramach RCF. Między tą datą a końcem marca spłacono kolejne 15 milionów funtów, ale klub jednocześnie dobrał dodatkowe 60 milionów funtów z tej linii w tym okresie. Łącznie, w ciągu trzech miesięcy do 31 marca, spłaty netto w wysokości 30 milionów funtów oznaczały, że choć poziom RCF spadł między grudniem a końcem trzeciego kwartału, United nadal miało wykorzystane 260 milionów funtów, czyli o 100 milionów więcej niż na koniec poprzedniego sezonu.
Raty transferowe nadal mocno obciążają klub, a netto 114,2 miliona funtów gotówki zapłaconej za transfery w okresie dziewięciu miesięcy byłoby jeszcze wyższe, gdyby nie fakt, że w styczniu United dokonało „faktoringu” części przyszłych należności z wcześniejszych sprzedaży zawodników. United otrzymało z góry 39,4 miliona funtów w zamian za oddanie większej kwoty przyszłych należności nieujawnionemu kredytodawcy (różnica stanowi w praktyce płatność odsetkową dla tego kredytodawcy).
Wysokość długu transferowego United na koniec marca nie będzie znana do momentu publikacji pełnego raportu pod koniec tego tygodnia.
Bez tego, dziewięciomiesięczne płatności netto United związane z transferami przekroczyłyby 150 milionów funtów trzeci sezon z rzędu, a te wydatki wraz z kosztami odsetek oraz zwolnieniem Amorima i jego współpracowników sprawiły, że wolne przepływy pieniężne klubu — gotówka generowana po pokryciu kosztów operacyjnych i wydatków kapitałowych, takich jak transfery — były około 160 milionów funtów na minusie.
Było to około 100 milionów funtów lepszym wynikiem niż rok wcześniej i poprawi się jeszcze bardziej w czwartym kwartale, kiedy zaczną wpływać płatności za karnety na sezon 2026-27, ale nadal pokazuje to potrzebę dodatkowego finansowania w United. Pochodziło ono głównie z dodatkowych 100 milionów funtów pobranych z RCF, a także z tych 39,4 miliona funtów uzyskanych dzięki faktoringowi należności transferowych oraz z wykorzystania istniejących rezerw gotówkowych klubu.
Sezon 2025-26 od początku miał wymagać od United większego finansowania zewnętrznego, a przyszłoroczny powrót do Ligi Mistrzów pomoże poprawić przepływy pieniężne. Pomogą również odejścia zarówno Casemiro, jak i Rasmusa Hojlunda, którego transfer za 38 milionów funtów do Napoli został już aktywowany (choć zysk księgowy z tej transakcji będzie znacznie niższy).
Słabe wyniki sportowe United przez lata szkodziły finansom klubu, dlatego odwrócenie tej tendencji w tym sezonie było bardzo pomocne. Przychody wzrosną w przyszłym roku, ale kluczowe będzie ponowne zadomowienie się w europejskiej elicie.
Sporadyczne występy jedynie wydłużyłyby czas potrzebny na naprawę finansów na Old Trafford.
[The Athletic]

Take me home, United Road,
To the place, I belong
To Old Trafford, to see United
Take me home, United Road.
- Bassu
- Gwiazda

- Posty: 7164
- Rejestracja: 20 lis 2005, 9:04
- Reputacja: 677
- Kibicuję: Manchester United
- Lokalizacja: Mexico
Manchester United (zbiorczy) (cz.2)
Naprawdę nie rozumiem skąd ten entuzjazm wokół Edersona z Atalanty. Za każdym razem, gdy pojawia się nazwisko piłkarza z Serie A, część kibiców zachowuje się tak, jakby Manchester United właśnie wyciągał nowego Rodriego. Potem przychodzi rzeczywistość Premier League i zaczynają się schody.
Ederson jest solidnym zawodnikiem, ale czy to naprawdę profil, który ma wyciągnąć środek pola United na wyższy poziom? Mam poważne wątpliwości. Serie A i Premier League to dwa różne światy pod względem intensywności, tempa i fizyczności. Historia ostatnich lat pokazuje, że wielu piłkarzy świetnie wyglądających we Włoszech potrzebowało długiej aklimatyzacji albo zwyczajnie nie dawało rady spełnić oczekiwań.
Tymczasem część kibiców już widzi w nim zbawcę środka pola. To trochę jak kupowanie losu na loterię i planowanie wydatków na wygraną jeszcze przed losowaniem.
Jeśli United ma wrócić na szczyt, powinien szukać zawodników sprawdzonych w realiach angielskiej piłki albo wyłapywać najlepsze okazje z Championship i PL, gdzie wiadomo, że piłkarz zna tempo, fizyczność i wymagania tego futbolu. Oczywiście nie ma gwarancji sukcesu, ale przynajmniej odpada jeden z największych znaków zapytania – adaptacja do ligi.
Ederson może okazać się dobrym transferem. Problem w tym, że dziś więcej jest nadziei niż twardych argumentów. A Manchester United jest w takim miejscu, że potrzebuje pewniaków, a nie kolejnych projektów opartych na założeniu „może wypali”.

Take me home, United Road,
To the place, I belong
To Old Trafford, to see United
Take me home, United Road.
- Bassu
- Gwiazda

- Posty: 7164
- Rejestracja: 20 lis 2005, 9:04
- Reputacja: 677
- Kibicuję: Manchester United
- Lokalizacja: Mexico
Manchester United (zbiorczy) (cz.2)
Jest nadzieja.
To, co wyróżnia Halla w Newcastle, to jego unikalna charakterystyka piłkarska. Chłopak gra jako boczny obrońca, ale porusza się i myśli jak środkowy pomocnik. W systemie Eddiego Howe'a wyrósł na absolutnego potwora, jeśli chodzi o progresję piłki. W zakończonym właśnie sezonie Premier League rozegrał 30 meczów, notując średnio ponad 5 podań progresywnych oraz 4 podania w trzecią tercję boiska na 90 minut, co stawia go w ścisłej czołówce ligi. Chłopak ma niesamowitą celność podań na poziomie 85% i całkowitą odporność na pressing. Kiedy rywal naciska, Hall nie panikuje, potrafi obrócić się z przeciwnikiem na plecach i posłać przeszywające podanie pionowe, które całkowicie mija linię pomocy rywala.
W ofensywie to jest maszyna do kreowania szans. Hall generuje blisko 4 akcje tworzące strzał na mecz i stwarza mnóstwo zagrożenia swoimi wejściami w pole karne lub precyzyjnymi dośrodkowaniami, których zalicza około dwóch na 90 minut. W minionym sezonie zanotował co prawda tylko jednego gola i jedną asystę w lidze, ale wskaźnik oczekiwanych asysty (xA) na poziomie prawie 3 pokazał, że jego koledzy z ataku seryjnie marnowali wypracowane przez niego sytuacje.
Defensywnie również wszedł na wysoki poziom intensywności. Notuje średnio ponad 2 udane wślizgi i blisko 1.5 bloku na mecz. Dobrze radzi sobie w pojedynkach na ziemi, gdzie wygrywa ponad połowę starć. Jedyną widoczną słabością w jego profilu jest gra w powietrzu, gdzie wygrywa tylko około 44% pojedynków, co przy jego 179 cm wzrostu sprawia, że przy dośrodkowaniach na dalszy słupek potrzebuje asekuracji od półlewego stopera.
Dlaczego to profil stworzony dla Manchesteru United? Nasz system desperacko potrzebuje nowoczesnego, odwróconego bocznego obrońcy. W fazie budowania akcji Hall potrafi płynnie zejść z lewej obrony do środka pola i stworzyć podwójną linię ochrony przed obrońcami, co uwolniłoby przestrzeń dla naszych skrzydłowych. Ma niesamowity zmysł taktyczny – doskonale wie, kiedy obiec skrzydłowego po zewnętrznej, a kiedy wbiec w pole karne przez półstrefę, rozrywając obronę rywala. Co najważniejsze, Hall ma za sobą świetny, intensywny sezon w Premier League i Lidze Mistrzów, ma końskie zdrowie i nie potrzebowałby żadnej aklimatyzacji. Rozwiązałby problem braku lewonożnego defensora z elitarnym rozegraniem.
Wyciągnięcie go z Newcastle po tak dobrym roku będzie piekielnie trudne i kosztowne, ale jeśli United chce realnie gonić czołówkę, musimy kupować graczy o takiej charakterystyce.
To, co wyróżnia Halla w Newcastle, to jego unikalna charakterystyka piłkarska. Chłopak gra jako boczny obrońca, ale porusza się i myśli jak środkowy pomocnik. W systemie Eddiego Howe'a wyrósł na absolutnego potwora, jeśli chodzi o progresję piłki. W zakończonym właśnie sezonie Premier League rozegrał 30 meczów, notując średnio ponad 5 podań progresywnych oraz 4 podania w trzecią tercję boiska na 90 minut, co stawia go w ścisłej czołówce ligi. Chłopak ma niesamowitą celność podań na poziomie 85% i całkowitą odporność na pressing. Kiedy rywal naciska, Hall nie panikuje, potrafi obrócić się z przeciwnikiem na plecach i posłać przeszywające podanie pionowe, które całkowicie mija linię pomocy rywala.
W ofensywie to jest maszyna do kreowania szans. Hall generuje blisko 4 akcje tworzące strzał na mecz i stwarza mnóstwo zagrożenia swoimi wejściami w pole karne lub precyzyjnymi dośrodkowaniami, których zalicza około dwóch na 90 minut. W minionym sezonie zanotował co prawda tylko jednego gola i jedną asystę w lidze, ale wskaźnik oczekiwanych asysty (xA) na poziomie prawie 3 pokazał, że jego koledzy z ataku seryjnie marnowali wypracowane przez niego sytuacje.
Defensywnie również wszedł na wysoki poziom intensywności. Notuje średnio ponad 2 udane wślizgi i blisko 1.5 bloku na mecz. Dobrze radzi sobie w pojedynkach na ziemi, gdzie wygrywa ponad połowę starć. Jedyną widoczną słabością w jego profilu jest gra w powietrzu, gdzie wygrywa tylko około 44% pojedynków, co przy jego 179 cm wzrostu sprawia, że przy dośrodkowaniach na dalszy słupek potrzebuje asekuracji od półlewego stopera.
Dlaczego to profil stworzony dla Manchesteru United? Nasz system desperacko potrzebuje nowoczesnego, odwróconego bocznego obrońcy. W fazie budowania akcji Hall potrafi płynnie zejść z lewej obrony do środka pola i stworzyć podwójną linię ochrony przed obrońcami, co uwolniłoby przestrzeń dla naszych skrzydłowych. Ma niesamowity zmysł taktyczny – doskonale wie, kiedy obiec skrzydłowego po zewnętrznej, a kiedy wbiec w pole karne przez półstrefę, rozrywając obronę rywala. Co najważniejsze, Hall ma za sobą świetny, intensywny sezon w Premier League i Lidze Mistrzów, ma końskie zdrowie i nie potrzebowałby żadnej aklimatyzacji. Rozwiązałby problem braku lewonożnego defensora z elitarnym rozegraniem.
Wyciągnięcie go z Newcastle po tak dobrym roku będzie piekielnie trudne i kosztowne, ale jeśli United chce realnie gonić czołówkę, musimy kupować graczy o takiej charakterystyce.

Take me home, United Road,
To the place, I belong
To Old Trafford, to see United
Take me home, United Road.
- piotrcies
- Michael Carrick's Red Army

- Posty: 47562
- Rejestracja: 03 maja 2008, 21:16
- Reputacja: 8354
- Lokalizacja: Wrocław
Manchester United (zbiorczy) (cz.2)
Ederson here we go.
Totalnie nie kupuję tego transferu, to jest Fred 2.0, myślałem, że będziemy szli w bardziej elitarnych zawodników. Jeśli po nim ściągniemy jeszcze dwóch środkowych pomocników, a on będzie do rotacji, to jeszcze da się przeżyć, ale jeśli to ma być docelowy partner dla Mainoo, to jesteśmy w dupie.
Oby zamknął mi mordę, ale mam czarne myśli. Wjedzie niedługo na avatar, żeby mu pomóc, ale tylko tyle mogę.
- Bassu
- Gwiazda

- Posty: 7164
- Rejestracja: 20 lis 2005, 9:04
- Reputacja: 677
- Kibicuję: Manchester United
- Lokalizacja: Mexico
Manchester United (zbiorczy) (cz.2)
Boże miej nas w opiece z tym złomem w środku pola.
Fred zwykł mawiać „niosę foretapian, by inni mogli grć”. Problem w tym że ten fortepian to keyboard do grania dancingów w remizie. Z takim silnikiem dojedziemy do pierwszej górki. Tyle opcji na rynku a my zakochani w SerieA
Fred zwykł mawiać „niosę foretapian, by inni mogli grć”. Problem w tym że ten fortepian to keyboard do grania dancingów w remizie. Z takim silnikiem dojedziemy do pierwszej górki. Tyle opcji na rynku a my zakochani w SerieA

Take me home, United Road,
To the place, I belong
To Old Trafford, to see United
Take me home, United Road.
- Mr.Chris
- Laureat Złotej Piłki

- Posty: 8293
- Rejestracja: 18 sty 2022, 23:14
- Reputacja: 2002
- Kibicuję: Manchester United
Manchester United (zbiorczy) (cz.2)
45mln wliczając bonusy za solidnego zmiennika z doświadczeniem na najwyższym poziomie (prawie 200 meczów we Włoszech i europejskich pucharach) i w kwiecie wieku, to nie jest zła cena. Ale tak jak mówicie, to nie wydaje się być pomocnik do wyjściowej jedenastki i w dalszym ciągu musem jest kupno pomocnika z najwyższej półki.
- piotrcies
- Michael Carrick's Red Army

- Posty: 47562
- Rejestracja: 03 maja 2008, 21:16
- Reputacja: 8354
- Lokalizacja: Wrocław
Manchester United (zbiorczy) (cz.2)
to też nie jest tak, że bierzemy jakiegoś nieudacznika, bo on we Włoszech ma dobrą renomę. Ja po prostu nie ufam transferom z Serie A, zwyczajnie rzadko to wypala i nawet jeśli ten Ederson jest spoko zawodnikiem, to po prostu nie zdziwię się, jak zmiana ligi będzie turbo bolesna i będzie się odbijał od rywali jak dzieciak. Poza tym, patrząc na różne statsy, to taki typowy piłkarz niezły we wszystkim, niezbyt wybitny w niczym (ale może się mylę, bo go nie znam dobrze). Ma być następcą Ugarte, więc poprzeczka zawieszona wybitnie nisko, ale to nadal nie jest mój typ.
45 mln to może niedużo, ale mówimy o piłkarzu z rokiem do końca kontraktu, o którego nie było wielkiej batalii. Urabialiśmy ten transfer chyba od dawna i cena, bym powiedział, co najwyżej nie zwala z nóg. Ale promocji tutaj nie ma w ogóle.
Manchester United (zbiorczy) (cz.2)
Nie oglądasz Serie A na 100% i pierdolisz o Edersonie, jakby to był ogórek. To bardzo fajny piłkarz, jeden z architektów wygranej Atalanty w LE, ale dla takich typów jak ty, lepszy byłby ogóras z PL typu Wharton za 100 baniekBassu pisze: ↑03 cze 2026, 0:13 Boże miej nas w opiece z tym złomem w środku pola.
Fred zwykł mawiać „niosę foretapian, by inni mogli grć”. Problem w tym że ten fortepian to keyboard do grania dancingów w remizie. Z takim silnikiem dojedziemy do pierwszej górki. Tyle opcji na rynku a my zakochani w SerieA
- Mr.Chris
- Laureat Złotej Piłki

- Posty: 8293
- Rejestracja: 18 sty 2022, 23:14
- Reputacja: 2002
- Kibicuję: Manchester United
Manchester United (zbiorczy) (cz.2)
Ale co z tego, że sprawdzają się w Serie A? W Premier League z jakiegoś powodu mało który zawodnik z Serie A się sprawdza i nie mówię tu tylko o United. Z La Liga, z Bundesligi, czy z ligi portugalskiej jest tego sporo. Z tych lig przychodzi do Anglii najwięcej jakościowych zawodników, ale Serie A jest nie wiem, niekompatybilna? Nie mówię tu, że nie macie dobrych zawodników, ale ci którzy długo grali we Włoszech po prostu rzadko sprawdzają się w angielskim footballu. Z ostatnich lat z dobrych transferów kojarzą mi się tylko Calafiori i Tonali.Sh00t pisze: ↑03 cze 2026, 1:30Nie oglądasz Serie A na 100% i pierdolisz o Edersonie, jakby to był ogórek. To bardzo fajny piłkarz, jeden z architektów wygranej Atalanty w LE, ale dla takich typów jak ty, lepszy byłby ogóras z PL typu Wharton za 100 baniekBassu pisze: ↑03 cze 2026, 0:13 Boże miej nas w opiece z tym złomem w środku pola.
Fred zwykł mawiać „niosę foretapian, by inni mogli grć”. Problem w tym że ten fortepian to keyboard do grania dancingów w remizie. Z takim silnikiem dojedziemy do pierwszej górki. Tyle opcji na rynku a my zakochani w SerieA![]()



