Różnie to z tym bywa. Ja zwykle podręczny mam taki, że na lajcie idzie pod siedzenie i nie muszę się szarpać. Ale niemal za każdym razem jak lecę z/do Norwegii to się z tym spotykam, pomimo względnie niewielkiej regularności. Tylko tutaj samoloty niemal zawsze wypchane po brzegi.
Domek nr 10 (temat luźny)
- Mr.Chris
- Laureat Złotej Piłki

- Posty: 8295
- Rejestracja: 18 sty 2022, 23:14
- Reputacja: 2002
- Kibicuję: Manchester United
Domek nr 10 (temat luźny)
- Berele Lewartow
- Gwiazda

- Posty: 5920
- Rejestracja: 10 wrz 2004, 19:30
- Reputacja: 700
- Lokalizacja: zza Firewalla
Domek nr 10 (temat luźny)
Wydaje mi się, że w pociągu jednak działa strach, że "przegapię swoją stację", a nie kwestia urwania 30 sekund, chyba że ktoś ma rzeczywiście przesiadkę na styk.venomik pisze: ↑08 cze 2026, 19:06 Jak wczoraj z Wrocławia wracałem pociągiem to ludzie wstali jak było jeszcze z 25 km od Poznania.
W samolocie przynajmniej mogę zrozumieć, że ludziom się wydaje że zaraz drzwi otworzą i wyjdą 15 minut przed tymi co są na końcu. A w pociągu, który ma konkretną godzinę wjazdu na peron i można co najwyżej z minutę zaoszczędzić wysiadając szybciej - dziwne to.
Domek nr 10 (temat luźny)
Tylko jak można przegapić stację, od której jest się 30 kilometrów. I do której wg rozkładu jedzie się 25 minut, to samo info na bilecie, to samo info na wyświetlaczu. Na której to stacji pociag i tak stoi przez 5 minut.Berele Lewartow pisze: ↑09 cze 2026, 11:33 Wydaje mi się, że w pociągu jednak działa strach, że "przegapię swoją stację"
Dirty mind
- Zygmunt-1
- Gwiazda

- Posty: 4633
- Rejestracja: 22 sty 2023, 10:32
- Reputacja: 1414
- Kibicuję: od czasu do czasu
Domek nr 10 (temat luźny)
Ludzie generalnie nie ogarniają bazy. Widać to na dworcach jak nie mogą znaleźć peronu albo nie wiedzą, do którego pociągu mają wsiąść. I czasem faktycznie jest to lekko skomplikowane, bo zdarza się, że jest zmiana peronu, ale też wydaje mi się, że ludzie nie czytają tabliczek i kluczowych informacji typu numer pociągu. Nie sprawdzają też o której godzinie pociąg powinien być na ich stacji i kojarzą, że np. Legnica jest niby niedaleko Głogowa to pewnie zaraz będzie wysiadka. Inna sprawa, że jak wspomniałem wcześniej, czasem organizacja na dworcu nie jest łatwa. Ja sam przeklinałem pod nosem bodajże w Szczecinie, jak jakieś perony były tak jakby z drugiej strony dworca. W sumie nie jestem pewien czy to Szczecin, ale tak coś mi się kojarzy. Później już bawiło mnie jak inni ludzie mieli ten sam problem co ja wcześniej 
Domek nr 10 (temat luźny)
Ludzie po prostu są debilami, w styczniu gdy wracalem z Zakopanego przez Kraków to miałem komiczną sytuację, stoję przed tablicą i czytam z którego peronu mój pociąg odjeżdża, wszystko ogarnąłem i podchodzi do mnie kobieta w wieku ok 50-55 lat i pyta się mnie gdzie "gdzie jest peron x", a obok tej dupnej tabliczki strzałki lewo i prawo i jej pokazuję że metr przed panią jest strzałka, ona dalej, no ale w którą stronę mam iść. No i [ch**].
"miarą fanatyzmu jest liczba wyjazdów..."
- NoName1989
- Laureat Złotej Piłki

- Posty: 8449
- Rejestracja: 28 lis 2006, 18:54
- Reputacja: 1492
- Kibicuję: WIDZEW
- Lokalizacja: Łódź
Domek nr 10 (temat luźny)
Raz mnie pociąg w [ch**] zrobił, jak staliśmy na peronie i czekamy sobie na nasz pociąg a tu nagle się okazuje, że go nie ma na wyświetlaczu nawet mimo, że za 2 minuty powinien podjechać. Czas odjazdu minął, a tu ani widu ani słychu ani żadnej informacji. Na portalu pasażera na podglądzie wyglądało, że w zasadzie to już odjechał z Widzewa
Pytam kobitki w kasie czy wie coś może o tym pociągu, a ona mówi że jej się wyświetla, że był o czasie
Sporo ludzi już poddenerwowanych ale koniec końców odezwała się Pani z głośnika, że przyjedzie za 5 minut
Pytam kobitki w kasie czy wie coś może o tym pociągu, a ona mówi że jej się wyświetla, że był o czasie
Sporo ludzi już poddenerwowanych ale koniec końców odezwała się Pani z głośnika, że przyjedzie za 5 minut
Bez kiboli nie ma goli.
Domek nr 10 (temat luźny)
W Szczecinie to jest mały dworzec, 4 perony. A czwarty peron jest po prostu najkrótszy i jest najdalej od głównego budynku, stąd może takie wrażenie
Najgorzej jest w Poznaniu, tam jak pociąg ma wjechać na inny peron niż pierwotnie planowano to trzeba sporo się nachodzić. Nie dość, że duży obiekt, to część pociągów jeździ po nowych peronach zbudowanych kilkanaście lat temu, a część jeździ po starej części dworca.
Domek nr 10 (temat luźny)
Współczuję ludziom, którzy rzadko jeżdżą przez Poznań. Nie mają się kiedy nauczyć tego molocha.

Domek nr 10 (temat luźny)
Polecam Zabrze, 1 peron, tylko 2 tory.
"miarą fanatyzmu jest liczba wyjazdów..."
- Zygmunt-1
- Gwiazda

- Posty: 4633
- Rejestracja: 22 sty 2023, 10:32
- Reputacja: 1414
- Kibicuję: od czasu do czasu
Domek nr 10 (temat luźny)
Pewnie tak. Kilka razy byłem w Szczecinie i dworzec łatwy do ogarnięcia, ale ten jeden raz pamiętam, że trochę się wkurwiałem
Domek nr 10 (temat luźny)
W Poznaniu ciągle są te perony a i b ulokowane po skrajnych stronach właściwego peronu gdzieś z 500 metrów od reszty?

Domek nr 10 (temat luźny)
Nie pamiętam tego dworca przed remontem, ale teraz jest pewnie weselej niż wtedy. Masz 11 peronów.
Spoiler:

Domek nr 10 (temat luźny)
Jak pierwszy raz wysiadłem w Zabrzu na tym dworcu w 2007 i zobaczyłem budynek(dentystyki zdaje sie?) to byłem lekko zszokowany.
Jeśli nie możesz złapać na forum napisz PM









