Pewnie chodzi o stary 4a, obecnie 7 - jak ktoś tam jest nowy i spieszy się na pociąg z tego peronu to powodzenia.
Domek nr 10 (temat luźny)
- 10
- Gwiazda

- Posty: 4454
- Rejestracja: 05 wrz 2007, 17:11
- Reputacja: 614
- Lokalizacja: Gawliki Wielkie / Olsztyn
- Kontakt:
Domek nr 10 (temat luźny)
Dworzec z Poznania wspominam jako małą masakrę. Kiedyś tam mieliśmy przesiadkę i tam jeden peron (lub więcej) jest zupełnie na uboczu i żeby do niego dojść, trzeba się przedrzeć przez całą galerię. Taki trochę peron 9 3/4. Tak przynajmniej wygląda to w moich wspomnieniach. Pewnie rzeczywistość jest trochę prostsza.
O, to mogłoby być to.
Ale, Alex; Alessandro. DEL PIERO!
Domek nr 10 (temat luźny)
Nie wiem, co to za budynek.
Jak na wieś Hindenburg to jeden peron wystarczy.
"miarą fanatyzmu jest liczba wyjazdów..."
- Rezus
- Legenda Futbolu

- Posty: 16218
- Rejestracja: 11 wrz 2007, 13:52
- Reputacja: 2866
- Lokalizacja: Piekło
Domek nr 10 (temat luźny)
Skoro mowa o transporcie to mam pytanie: czy z Katowic do Gliwic jakoś łatwo można dostać się koleją? A także w drugą stronę około północy?
"Tolerancja jest cnotą ludzi bez przekonań."
Domek nr 10 (temat luźny)
Domek nr 10 (temat luźny)
Ostatni pociąg Katowice -> Gliwice 23:45, później 4 rano. Z Gliwic ostatni do Kato jest 22:43.
"miarą fanatyzmu jest liczba wyjazdów..."
-
Chandlerr
- Pierwszy Skład

- Posty: 341
- Rejestracja: 24 mar 2023, 21:43
- Reputacja: 113
- Kibicuję: AC Milan
Domek nr 10 (temat luźny)
My tak mielismy kiedys, czekamy na stacji na pociag do KRK o 6:45, przyjechal o 6:38 no to wsiadamy, jedziemy, po kilkunastu km przychodzi kanar i sprawdza bilety i mowi ze mamy doplacic do biletu albo wysiasc na najblizszej stacji, bo wsiedlismy nie do tego pociagu co trzeba, a my ze jak to, a on ze dwa pociagi odjezdzaja, jeden o 6:38 a drugi o 6:45. To bylo kilkanscie lat temu, czlowiek za duzo jezdzil MPK i nie skojarzyl ze jeden byl regio a drugi jakis pospieszny. Pewnie zaraz przyjdzie cloner i powie ze [ch**] kogo obchodzi to co napisalem, bo rozmowa dotyczy sytuacji na peronach a nie wsiadaniu do pociagow.NoName1989 pisze: ↑09 cze 2026, 19:14 Raz mnie pociąg w [ch**] zrobił, jak staliśmy na peronie i czekamy sobie na nasz pociąg a tu nagle się okazuje, że go nie ma na wyświetlaczu nawet mimo, że za 2 minuty powinien podjechać. Czas odjazdu minął, a tu ani widu ani słychu ani żadnej informacji. Na portalu pasażera na podglądzie wyglądało, że w zasadzie to już odjechał z Widzewa![]()
Pytam kobitki w kasie czy wie coś może o tym pociągu, a ona mówi że jej się wyświetla, że był o czasie![]()
Sporo ludzi już poddenerwowanych ale koniec końców odezwała się Pani z głośnika, że przyjedzie za 5 minut
forzamilan
Domek nr 10 (temat luźny)
Nie wymyślaj historyjek na swoje potrzeby, cieszy twoja bujna wyobraźnia, ale nie przesadzaj.
Jedynie mogę napisać, że 7 minut przed czasem to chyba jeszcze nigdy żaden pociąg w historii Polski nie odjechał.
"miarą fanatyzmu jest liczba wyjazdów..."
- Rezus
- Legenda Futbolu

- Posty: 16218
- Rejestracja: 11 wrz 2007, 13:52
- Reputacja: 2866
- Lokalizacja: Piekło
Domek nr 10 (temat luźny)
Ale to normalne, że jeden za drugim często jedzie 
"Tolerancja jest cnotą ludzi bez przekonań."
-
Chandlerr
- Pierwszy Skład

- Posty: 341
- Rejestracja: 24 mar 2023, 21:43
- Reputacja: 113
- Kibicuję: AC Milan
Domek nr 10 (temat luźny)
Oba jechaly do Krakowa, czlowiek myslal ze przyjechal wczesniej i wsiadl, tym bardziej ze to był mój drugi raz. A mówią, że to pierwszy raz boli.
forzamilan
- NoName1989
- Laureat Złotej Piłki

- Posty: 8449
- Rejestracja: 28 lis 2006, 18:54
- Reputacja: 1492
- Kibicuję: WIDZEW
- Lokalizacja: Łódź
Domek nr 10 (temat luźny)
Ja kiedyś wsiadłem do pociągu, który był opóźniony idę na swoje miejsce a tam zonk bo babeczka siedzi. Mówię kulturalnie, że przepraszam ale to moje miejsce, ona zdziwiona bo miała to samo miejsce. Okazało się, że pociąg do którego wsiadłem był opóźniony o 3 godziny i też jechał do Gdyni tak jak mój, mój miał za to jakieś 5 minut opóźnienia i jechał zaraz za nim.Chandlerr pisze: ↑10 cze 2026, 11:20My tak mielismy kiedys, czekamy na stacji na pociag do KRK o 6:45, przyjechal o 6:38 no to wsiadamy, jedziemy, po kilkunastu km przychodzi kanar i sprawdza bilety i mowi ze mamy doplacic do biletu albo wysiasc na najblizszej stacji, bo wsiedlismy nie do tego pociagu co trzeba, a my ze jak to, a on ze dwa pociagi odjezdzaja, jeden o 6:38 a drugi o 6:45. To bylo kilkanscie lat temu, czlowiek za duzo jezdzil MPK i nie skojarzyl ze jeden byl regio a drugi jakis pospieszny. Pewnie zaraz przyjdzie cloner i powie ze [ch**] kogo obchodzi to co napisalem, bo rozmowa dotyczy sytuacji na peronach a nie wsiadaniu do pociagow.NoName1989 pisze: ↑09 cze 2026, 19:14 Raz mnie pociąg w [ch**] zrobił, jak staliśmy na peronie i czekamy sobie na nasz pociąg a tu nagle się okazuje, że go nie ma na wyświetlaczu nawet mimo, że za 2 minuty powinien podjechać. Czas odjazdu minął, a tu ani widu ani słychu ani żadnej informacji. Na portalu pasażera na podglądzie wyglądało, że w zasadzie to już odjechał z Widzewa![]()
Pytam kobitki w kasie czy wie coś może o tym pociągu, a ona mówi że jej się wyświetla, że był o czasie![]()
Sporo ludzi już poddenerwowanych ale koniec końców odezwała się Pani z głośnika, że przyjedzie za 5 minut
Bez kiboli nie ma goli.
Domek nr 10 (temat luźny)
Coraz ciekawsze te historyjki
czy tylko ja przed wejściem do pociągu patrzę na jego boczny numer przed wejściem?
"miarą fanatyzmu jest liczba wyjazdów..."
- NoName1989
- Laureat Złotej Piłki

- Posty: 8449
- Rejestracja: 28 lis 2006, 18:54
- Reputacja: 1492
- Kibicuję: WIDZEW
- Lokalizacja: Łódź
Domek nr 10 (temat luźny)
Ja patrzyłem, że jechał z Katowic do Gdyni tak jak ten mój więc się wszystko zgadzało, nawet to że był opóźniony. 
Bez kiboli nie ma goli.
- johny batonik
- Lider Drużyny

- Posty: 1434
- Rejestracja: 27 cze 2023, 20:45
- Reputacja: 318
Domek nr 10 (temat luźny)
Więcej luzu cloner. Puść sobie Zacznij od Bacha Zbyszka Wodeckiego, napij się lemoniady, zjedz dobre tiramisu
- wrogowie: matt_
- sekciarze: venomik
- neuroatypowi: BadBoy
Domek nr 10 (temat luźny)
Ja kiedyś jechałem z dziewczyną do Olsztyna. Idziemy na swoje miejsce, a ono zajęte. To się upewniam: trasa się zgadza, numer pociągu się zgadza, numer wagonu się zgadza, numer siedzenia się zgadza. Ok, to mówię, że pani chyba siedzi na naszym miejscu. A ona na to, że niemożliwe.
Data się nie zgadzała
Data się nie zgadzała
Dirty mind






