Gry...
- gregoreg18
- Imitacja forumowicza

- Posty: 106
- Rejestracja: 23 kwie 2005, 15:04
- Reputacja: 0
- Lokalizacja: Żarów
Stare Gry Sportowe
Mam pomysł na nowy temat o ile spodoba się forumowiczom.
Z pewnością kazdy pamięta czasy Amigi, C64, Pierwszych pecetów i pierwszych gier sportowych, takich jak On The Ball, Championship Manager 1 i 2. Potem przyszły czasy troszke lepszych kompów i takie gry jak Fifa, NHL (najlepsza seria EA od lat) i NBA.
Chciałbym aby każdy z was przypomniał sobie te czasy i może spróbował napisać o tym co grał albo krótko zrecenzował tą grę.
Ja zacznę od NHL 99 gdyż była to dla mnie jako 10 latka wtedy gra przerastająca ówczesne ,,sportówki" pod względem grafiki, muzyki i tego najważniejszego bez czego ani rusz- GRYWALNOŚCI. A ta gra grywalność miała na najwyższym poziomie.
NHL 99 była piąta edycją z serii gier NHL choć tak naprawdę serie opatrzone znaczkiem EA w latach 97 i 98 nic nowego nie wnosiły. No może 98 gdzie zastosowano wtedy 3Dfx. Więc dopiero w 99 gracze mogli się poczuć usatysfakcjonowani. A przypomnę, żę seria 99 pobiła na głowę pod względami grafy itp. inne gry sportowe EA (między innymi Fife)
Pamiętam jak pierwszy raz uruchomiłem tą grę... Efektowne intro, piękne menu, gdzie oprócz ustawienia poziomu trudności, stopnia realizmu gry czy też kamery, można było wybrać rodzaj rozgrywek.
Do wyboru było wtedy pojedyńczy mecz, playoffs i cały sezon.
Można było również potrenować co nie zdarzyło się już później przez bardzo długi czas. Trening polegał na grze jednym zawodnikiem i strzelaniu goli do pustej bramki. To były czasy hehe.
A odnośnie samej gry to w składach brakowało wówczas debiutantów ze wzgędu tego, że w NHL trwał wtedy lokaut do listopada. A gra była dostępna już w październiku czyli stan kadry był gdzieś tak na początek sierpnia. Oczywiście można było to pozmieniać w rozmaitych edytorach.
Przechodząc do menu, gdzie programiści zastosowali kilkanaście nowości jak na tamte lata. Po pierwsze istniała możliwość rozerania kilku kolejnych sezonów (łącznie do 15), po drugie zawodnicy po każdym z nich mogli zmieniać swoje parametry w zależności od uzyskiwanych wyników, po trzecie można było pozwolić by komputer sam inicjował transfery w klubach nie prowadzonych przez nas i po czwarte można było wprowadzać urealnienie transferów, tak by niemożliwa była wymiana przeciętnego gracza na supergwiazdę. Wszystkie te zmiany były prawdziwymi strzałami w dziesiątkę. Gra zyskała na realizmie a i to był dopiero przedsmak tego co nas czekało w samej rozgrywce.
Postacie hokeistów odtworzone były wręcz doskonale. Nie sposób było pomylić twarzy Jagra z Fiedorowem czy Shanahanem. Co więcej nasi bohaterowie potrafili też wyrażać uczucia! Po niektórych podaniach uśmiechali sie, bili brawo i krzyczeli ze złości. Po innych potrafili się pobić, lub też nerwowo wymachiwali kijem. Razem z hokeistami reagowała też publiczność. Animacja zawodników to prawdziwe arcydzieło. Wszystko dzięki Motion Capture. (Posłużył wtedy jako model gracz Colorado Avalanche - Joe Sakic) Wszystkie ruchy graczy były niezwykle płynne, a strzały w ich wykonaniu to prawdziwy miód! Warto było również zwrócić uwagę na wzrost umiejętności komputerowych przeciwników. O ile gra przeciwko maszynie na niższych poziomach była bardzo łatwa (nieraz wygrywałem po 25-0 i wyżej) o tyle wybór poziomu Superstar powinniem być dokonany naprawdę na trzeźwo. Tam do wygrania meczu potrzebne było perfekecjyne opanowanie krążka, doskonała gra w ataku i obronia, a także świetna postawa bramkarza(najlepiej Haska)
Podsumowując NHL 99 było grą naprawdę znakomitą. Programiści Electronic Arts postawili sobie wtedy wysoko poprzeczkę. Dopiero seria 2002 powaliła mnie na kolana(miałem w oryginale za ponad 120zł i porysowała mi się płytka po 3 miesiącach, myślałem że mnie ... , dziś leży na półce ze względu na historię.)
Czekam na wasze opowiadania ...
Z pewnością kazdy pamięta czasy Amigi, C64, Pierwszych pecetów i pierwszych gier sportowych, takich jak On The Ball, Championship Manager 1 i 2. Potem przyszły czasy troszke lepszych kompów i takie gry jak Fifa, NHL (najlepsza seria EA od lat) i NBA.
Chciałbym aby każdy z was przypomniał sobie te czasy i może spróbował napisać o tym co grał albo krótko zrecenzował tą grę.
Ja zacznę od NHL 99 gdyż była to dla mnie jako 10 latka wtedy gra przerastająca ówczesne ,,sportówki" pod względem grafiki, muzyki i tego najważniejszego bez czego ani rusz- GRYWALNOŚCI. A ta gra grywalność miała na najwyższym poziomie.
NHL 99 była piąta edycją z serii gier NHL choć tak naprawdę serie opatrzone znaczkiem EA w latach 97 i 98 nic nowego nie wnosiły. No może 98 gdzie zastosowano wtedy 3Dfx. Więc dopiero w 99 gracze mogli się poczuć usatysfakcjonowani. A przypomnę, żę seria 99 pobiła na głowę pod względami grafy itp. inne gry sportowe EA (między innymi Fife)
Pamiętam jak pierwszy raz uruchomiłem tą grę... Efektowne intro, piękne menu, gdzie oprócz ustawienia poziomu trudności, stopnia realizmu gry czy też kamery, można było wybrać rodzaj rozgrywek.
Do wyboru było wtedy pojedyńczy mecz, playoffs i cały sezon.
Można było również potrenować co nie zdarzyło się już później przez bardzo długi czas. Trening polegał na grze jednym zawodnikiem i strzelaniu goli do pustej bramki. To były czasy hehe.
A odnośnie samej gry to w składach brakowało wówczas debiutantów ze wzgędu tego, że w NHL trwał wtedy lokaut do listopada. A gra była dostępna już w październiku czyli stan kadry był gdzieś tak na początek sierpnia. Oczywiście można było to pozmieniać w rozmaitych edytorach.
Przechodząc do menu, gdzie programiści zastosowali kilkanaście nowości jak na tamte lata. Po pierwsze istniała możliwość rozerania kilku kolejnych sezonów (łącznie do 15), po drugie zawodnicy po każdym z nich mogli zmieniać swoje parametry w zależności od uzyskiwanych wyników, po trzecie można było pozwolić by komputer sam inicjował transfery w klubach nie prowadzonych przez nas i po czwarte można było wprowadzać urealnienie transferów, tak by niemożliwa była wymiana przeciętnego gracza na supergwiazdę. Wszystkie te zmiany były prawdziwymi strzałami w dziesiątkę. Gra zyskała na realizmie a i to był dopiero przedsmak tego co nas czekało w samej rozgrywce.
Postacie hokeistów odtworzone były wręcz doskonale. Nie sposób było pomylić twarzy Jagra z Fiedorowem czy Shanahanem. Co więcej nasi bohaterowie potrafili też wyrażać uczucia! Po niektórych podaniach uśmiechali sie, bili brawo i krzyczeli ze złości. Po innych potrafili się pobić, lub też nerwowo wymachiwali kijem. Razem z hokeistami reagowała też publiczność. Animacja zawodników to prawdziwe arcydzieło. Wszystko dzięki Motion Capture. (Posłużył wtedy jako model gracz Colorado Avalanche - Joe Sakic) Wszystkie ruchy graczy były niezwykle płynne, a strzały w ich wykonaniu to prawdziwy miód! Warto było również zwrócić uwagę na wzrost umiejętności komputerowych przeciwników. O ile gra przeciwko maszynie na niższych poziomach była bardzo łatwa (nieraz wygrywałem po 25-0 i wyżej) o tyle wybór poziomu Superstar powinniem być dokonany naprawdę na trzeźwo. Tam do wygrania meczu potrzebne było perfekecjyne opanowanie krążka, doskonała gra w ataku i obronia, a także świetna postawa bramkarza(najlepiej Haska)
Podsumowując NHL 99 było grą naprawdę znakomitą. Programiści Electronic Arts postawili sobie wtedy wysoko poprzeczkę. Dopiero seria 2002 powaliła mnie na kolana(miałem w oryginale za ponad 120zł i porysowała mi się płytka po 3 miesiącach, myślałem że mnie ... , dziś leży na półce ze względu na historię.)
Czekam na wasze opowiadania ...
Total Club Manager 2004
Gra ktos w ta gre? Tu mozna wypisywac opinie na temat tej gry.
Mi sie podoba, ale mecze sa tak nie realistyczne ze az strach. A wyniki nie zaleza od taksy. A pilkarze graja gorzej ode mnie. Zawsze po przyjeciu pilki odbija sie ona od nogi zawodnika i za darmo dostaje ja przeciwnik. Czasami mozna dostac nerwicy, ale ogolnie jest spoko.
Mi sie podoba, ale mecze sa tak nie realistyczne ze az strach. A wyniki nie zaleza od taksy. A pilkarze graja gorzej ode mnie. Zawsze po przyjeciu pilki odbija sie ona od nogi zawodnika i za darmo dostaje ja przeciwnik. Czasami mozna dostac nerwicy, ale ogolnie jest spoko.

Nigdy nie zapomne Fifa World Cup 2002. Ale jedna z moich pierwszych. Pamietam jak przechodzilem ja po kilka razy Polska i jak Olikiem strzelal piekne bramki.
Druga taka gra to NHL 2003, tez nie az taka stara gra. Emocje z grania w dwoch na play-u kuzyna byly ogromne. Gra bardzo dynamiczna.
No i to wlasnie te gierki mam w pamieci jako stare dobre gry sportowe. W NHL jeszcze czasami gram.
Druga taka gra to NHL 2003, tez nie az taka stara gra. Emocje z grania w dwoch na play-u kuzyna byly ogromne. Gra bardzo dynamiczna.
No i to wlasnie te gierki mam w pamieci jako stare dobre gry sportowe. W NHL jeszcze czasami gram.

-
ZabiliMiKrowe
- Trampkarz

- Posty: 32
- Rejestracja: 29 sty 2006, 0:49
- Reputacja: 0
- Bobohawk
- Kluczowy Zawodnik

- Posty: 1249
- Rejestracja: 14 lip 2004, 15:17
- Reputacja: 0
- Lokalizacja: Bytom
- Kontakt:
Hmm co ty takiego widzisz, albo widziałeś w World Cupie 2002? Jak dla mnie jedna z najgorszych i najłatwiejszych. Przecież te magiczne strzały były tak żałosne, że aż głowa boli. Wystarczyło mieć gwiazdę w składzie i z połowy bramy waliłeś.
Z FIFA najbardziej podobały mi się 97 i 99
W 97 super sprawa była z meczami na hali i aż dziw mnie bierze, że EA do dziś nie spróbowali wykorzystać tego w nowych rocznikach. Do 99 mam pewien sentyment ponieważ grałem w nią na PSXie i pozostały dobre wrażenia
Wymienić jeszcze mogę np. CM-a starsze wersje 
Z FIFA najbardziej podobały mi się 97 i 99
- Erwin
- Grafomania zaawansowana
- Posty: 122
- Rejestracja: 14 maja 2005, 23:26
- Reputacja: 0
- Lokalizacja: Kamienna Góra
Fifa 98 - Grafika bardzo słaba, twarze zawodników czesto sie powtarzały a jedyne co mieli do siebie podobne to fryzury przyklad Ronaldo
, grywalnosc byla jednak już dużo lepsza niz grafika. Gra opierała sie głownie na podaniach i strzałach na bramke, praktycznie pozbawiona dryblingu efektownych zagran i realizmu i tak strasznie wciagala, zawsze lubialem grac Brazylia i zdobywac mistrzostwo swiata bardzo wiele razy
Isspro 98 - Gdy grałem w fife w tym samym roku z kolegami odkrylismy isspro ( nowego pesa ). Była to dla nas gra marzenie! Wiele turniejów jak mistrzostwa kontynentów czy konami Cup. Grafika jak na ten rok dobra a grywalnosc jak zwykle wysmienita. Pamietam ze reprezentacji nie było zbyt wiele a najsłabsze to były Korea i Walia. Najlepsze to zdecydowanie Brazylia i Francja
Klubów niestety nie było
Isspro 98 - Gdy grałem w fife w tym samym roku z kolegami odkrylismy isspro ( nowego pesa ). Była to dla nas gra marzenie! Wiele turniejów jak mistrzostwa kontynentów czy konami Cup. Grafika jak na ten rok dobra a grywalnosc jak zwykle wysmienita. Pamietam ze reprezentacji nie było zbyt wiele a najsłabsze to były Korea i Walia. Najlepsze to zdecydowanie Brazylia i Francja
Bobohawk pisze:W 97 super sprawa była z meczami na hali i aż dziw mnie bierze, że EA do dziś nie spróbowali wykorzystać tego w nowych rocznikach.
O tak....mnie na tym extra się grało... Równierz się dziwię dlaczego do tej pory EA nie wprowadzili hali... A szkoda... Może w 07?
Dobra była jeszcze FIFA 99.
CM-y też były dobre...
NHL-a nie ocenię ,bo pierwszy raz w niego zagrałem w 2003 roku
P.S. Szkoda ,że to tylko sportowe gry... nie zapomne pierwszy raz w GTA
miały być stare gry a nie NHL 2003
Ja nigdy nie zapomnę gierek, w które z pasją grałem na nieśmiertelnym urzadzeniu: Amiga 500
Najwiecej czasu zmarnowałem przy Sensible World of Soccer.
Zawsze grałem Ajaxem
tak, tak - jeszcze nie Arsenalem, a teraz jeszcze bardziej się niektórzy zdziwią - moim ulubionym piłkarzem tam był Pat Kluivert
Połamałem chyba na tej grze z 20 Joysticków
ale warto było, po grze lutownica w rękę - trochę kleju i Joystick był jak nowy.
Gra obejmowała sezon 1995-1996. Były to złote lata Ajaxu, w skłądzie tacy piłkarze jak: bracai De Boer, Jari Litmanen, Pat Kluivert, Marc Overmars
Danny Blind, Finidi George, Michael Reiziger, czy Edgar Davids, na bramce ven der Sar
jako, zę Joysticków nie brakowało, a miałem pod ręką brata - to zawsze graliśmy turnieje - on grywał ... Milanem
z jeszcze wiekszymi gwiazdami: Weah, Baggio, Maldini, Costacurta, Savicevic, Boban, Rossi na bramce.
Mecze były zażarte, wyniki bardzo rózne [dyspozycja dnia decydowała
]
Najlepsze w tym manageże piłkarskim było to, ze można było dokonywac zakupów i potem grać tymi piłkrzami - nie to co w CMie - kupowac wolno, ale przy grze trzeba jakies kropki obserwować
Inne gry sportowe, w które namiętnie grałem to :
- Sensible Golf [tej samej firmy co wyżej opisana]
- Formula 1 Chalange [nie pamiętam czy tak sie dokłandie nazywał, bo się dyskieta zepsóła a gra była wyśmienita, menager Formuły1
]
- Football Glory [śmieszna gierka]
Ja nigdy nie zapomnę gierek, w które z pasją grałem na nieśmiertelnym urzadzeniu: Amiga 500
Najwiecej czasu zmarnowałem przy Sensible World of Soccer.
Zawsze grałem Ajaxem
Gra obejmowała sezon 1995-1996. Były to złote lata Ajaxu, w skłądzie tacy piłkarze jak: bracai De Boer, Jari Litmanen, Pat Kluivert, Marc Overmars
jako, zę Joysticków nie brakowało, a miałem pod ręką brata - to zawsze graliśmy turnieje - on grywał ... Milanem
Mecze były zażarte, wyniki bardzo rózne [dyspozycja dnia decydowała
Najlepsze w tym manageże piłkarskim było to, ze można było dokonywac zakupów i potem grać tymi piłkrzami - nie to co w CMie - kupowac wolno, ale przy grze trzeba jakies kropki obserwować
Inne gry sportowe, w które namiętnie grałem to :
- Sensible Golf [tej samej firmy co wyżej opisana]
- Formula 1 Chalange [nie pamiętam czy tak sie dokłandie nazywał, bo się dyskieta zepsóła a gra była wyśmienita, menager Formuły1
- Football Glory [śmieszna gierka]
- Erwin
- Grafomania zaawansowana
- Posty: 122
- Rejestracja: 14 maja 2005, 23:26
- Reputacja: 0
- Lokalizacja: Kamienna Góra
Patol pisze:moge dac linka.
Dobry pomysł, zapodaj linkiem
żeby nie było ze OT to do dobrych gier bym wymienił jeszcze
Total NBA 2000 ( chyba )
Kapitalna gra! Pamietam że dużo lepsza niż NBA live niewiem czemu zaprzestali jej produkcji wypuszczajac własnie wersje Live. W total wszystko było takie realistyczne, uwielbiałem grac Chicago Buls z Jordanem Pipenem i Rodmanem
dawne gry, ktore byly super:
1) DSoccer- wygladalo troche jak sensible soccer, takie male ludziki biegaly po boisku, czasy MS w USA, zarabista gierka, swietna grywalnosc, do dzisiaj niestety nie moge jej znalezc nigdzie
2) stare Fify- glownie 96, 97, 98, 99
znakomite, w wersji z 1997 roku swietnie sie gralo na hali...a jesli ktos robil transfery w fifie97, to pewnie kupowal gracza z USA Wlodyke
....byl napastnikiem, mial 99 skilla, pamietam, ze kiedy dochodzil do pilki komemtator wymawial taka dziwna forme jezykowa: "nikłolopke"
.....echhh....to byly czasy. Nowe Fify leza na lopatkach w starciu ze starymi gierami. Te nowe to kariera, a zanim dojde do Barcelony to minie 5 sezonow i nie ma pol skladu
lol
3) ktos pisal tutaj o NHL 99- bezsprzecznie najlepsza gra z serii, zaczynalem od 97 ale 99 to absolutna klasyka. kiedys pojechalem do kumpla pod namiot i zamiast siedziec na dworze cale wakacje gralismy na zmiane po jednym meczu w NHL 99
1) DSoccer- wygladalo troche jak sensible soccer, takie male ludziki biegaly po boisku, czasy MS w USA, zarabista gierka, swietna grywalnosc, do dzisiaj niestety nie moge jej znalezc nigdzie
2) stare Fify- glownie 96, 97, 98, 99
3) ktos pisal tutaj o NHL 99- bezsprzecznie najlepsza gra z serii, zaczynalem od 97 ale 99 to absolutna klasyka. kiedys pojechalem do kumpla pod namiot i zamiast siedziec na dworze cale wakacje gralismy na zmiane po jednym meczu w NHL 99
"Mój Boże. Do sal wykładowych przychodzą małpy. Darwin był idealistą i marzycielem, zapewniam pana. Jaka tam ewolucja. Zanim trafię na jednego myślącego, muszę stoczyć bitwę z dziesięcioma orangutanami. "








