Tak, wczoraj co prawda koreańce przegrały z Brazylią 3:2 ale nie zapominajmy, że przegrywali 3:0. Obawiam się, że kto inny tu kogoś rozniesie. Ten meczyk po północy prawda?RóżA pisze:Ale nie ma co dramatyzować, trzeba teraz roznieść Koreę i będzie dobrze
FIFA U-20 World Cup
-A sznaucer to jest taka rasa psów, a piłkarz nazywa się Sznaucner!!!
-Wiedziałem Fab, że Ty zostaniesz na pewno!
a'la Mumio.
-Wiedziałem Fab, że Ty zostaniesz na pewno!
a'la Mumio.
Koreańczycy dobrze zaprezentowali się z USA, teraz takze mozna znaleźć kilka plusów w ich grze z Brazylia. Będzie naprawde trudno ich pokonać.
Co do wczorajszego spotkania, co tu opisywać porażka jakich mało. Kilku skresliło po jednym meczu Adu, a wczorja objechał Polakow jak dzieci we mgle. Naprawde pokazał klase, zajebista technika, świetne strzały i ta pewność siebie. Szetela zreszta także. Naprwde milo było ogladac ich gre, mimo, że grali z Polakami i dawali im ostre baty. Trudno kogoś z Polaków wyróznić, moze Starosta, a reszta szkoda słow. Ci, ktorzy grali świetnei z Brazylia chyba zaiwedli najbardziej. Krychowiak, Marciniak, Strugarek, Fojut... Kompletnie nie istnieli śordkowi pomocnicy. Czy my mamy tam kogos od zadań defensywnych. Sacha takze zagrał bardzoo słabo.
Ogolnei kubel zminej wody i porót do rzeczywistości.
Co do wczorajszego spotkania, co tu opisywać porażka jakich mało. Kilku skresliło po jednym meczu Adu, a wczorja objechał Polakow jak dzieci we mgle. Naprawde pokazał klase, zajebista technika, świetne strzały i ta pewność siebie. Szetela zreszta także. Naprwde milo było ogladac ich gre, mimo, że grali z Polakami i dawali im ostre baty. Trudno kogoś z Polaków wyróznić, moze Starosta, a reszta szkoda słow. Ci, ktorzy grali świetnei z Brazylia chyba zaiwedli najbardziej. Krychowiak, Marciniak, Strugarek, Fojut... Kompletnie nie istnieli śordkowi pomocnicy. Czy my mamy tam kogos od zadań defensywnych. Sacha takze zagrał bardzoo słabo.
Ogolnei kubel zminej wody i porót do rzeczywistości.
Krajobraz po burzy... Ten mecz to totalna klęska. Nie istaniała w ogóle środkowa formacja. O tym, że gra Danch dowiedziałem się w 44 minucie gdy leżał na murawie. Sporo do życzenia pozostawia... budowa naszych pilkarzy. Weźmy takiego Adu. Waży 60 parę kilo czyli tyle samo co Maciniak a Artur wygląda przy nim jak szczypiorek. Po Cywce widać było, że pakiernia by się przydała. Jedyny dobrze zbudowany z naszych to Białkowski no i jeszcze Strugarek. Sacha grał padlinę a nazwisko do czegoś zobowiązuje
. A teraz o Amerykanach. Freddy mimo wszystko nie osiągnie klasy wielkiego pilkarza. Będzie z nim tak jak z Landonem Donovanem, czyli wyjedzie za granicę a okaże się, że jest za słaby. Natomiast wg. mnie więcej mogą osiągnąć Szetela, Beltran i najlepszy moim zdaniem wczoraj Sal Zizzo. Oczywiście jeżeli umiejętnie pokierują swoją karierą. Na koniec pozostaje jedno ważne pytanie. Czy Brazylia była taka cienka czy też Stany takie mocne. Chyba jednak to drugie. Co do Korei to nie oczekiwałbym cudów. Na pewno przewyższac bedą naszych szybkościowo. A więc o wszystkim zadecyduje taktyka. Chciałbym wierzyć, że Michał Globisz dobrze nas ustawi. Może da szansę temu z IV ligi to chłopak pewnie będzie gryzł trawę i pokaże się z lepszej strony niż nasi pierwszoligowcy.
-A sznaucer to jest taka rasa psów, a piłkarz nazywa się Sznaucner!!!
-Wiedziałem Fab, że Ty zostaniesz na pewno!
a'la Mumio.
-Wiedziałem Fab, że Ty zostaniesz na pewno!
a'la Mumio.
- Cris7
- Gwiazda

- Posty: 6209
- Rejestracja: 04 lip 2005, 22:58
- Reputacja: 7
- Lokalizacja: Bydgoszcz/Gdańsk
No zajebiście. Udało się wygrać. Brawa dla Janczyka, Białkowskiego i Dancha - bo ta trójka mi najbardziej się podobała.
Ale bądźmy szczerzy. Graliśmy dużo gorzej od Koreańczyków, zwłaszcza w pierwszej połowie. Oni tworzyli ładniejsze akcje i przede wszystkim zespołowe. Nasza gra opierała się na indywidualnych rajdach.
NA rozkładzie Argentyna i prawdę powiedziawszy już się boję, aby nie było tylko kompromitacji jak ze Stanami.
Ale dzisiaj trzeba się cieszyć. Udało nam się wyjść z drugiego miejsca z trudnej grupy, w dodatku przed Canarinhos. Kto za kilka tygodni będzie pamiętał jak grali?
Ale bądźmy szczerzy. Graliśmy dużo gorzej od Koreańczyków, zwłaszcza w pierwszej połowie. Oni tworzyli ładniejsze akcje i przede wszystkim zespołowe. Nasza gra opierała się na indywidualnych rajdach.
NA rozkładzie Argentyna i prawdę powiedziawszy już się boję, aby nie było tylko kompromitacji jak ze Stanami.
Ale dzisiaj trzeba się cieszyć. Udało nam się wyjść z drugiego miejsca z trudnej grupy, w dodatku przed Canarinhos. Kto za kilka tygodni będzie pamiętał jak grali?
United Road, take me home
To the place, I belong
To Old Trafford, to see United
Take me home, United road
To the place, I belong
To Old Trafford, to see United
Take me home, United road
- czeher
- Nałogowy hazardzista

- Posty: 13636
- Rejestracja: 27 lis 2004, 11:05
- Reputacja: 1
- Lokalizacja: okolice GLIWIC
Jak grali moze nie ale 6:1 to juz beda pamietac a przed nami ArgentynczycyCris7 pisze:Kto za kilka tygodni będzie pamiętał jak grali?
W drugiej polowie gralismy duzo lepiej niz w pierwszej, bo tam to byla istna obrona czestochowy - paradoskalnie w pierwszej czesci strzleilismy bramke a stracilismy w drugiej


"Po prostu lubię to i nie przestanę" - Charles Barkley o bukmacherce
- Rumeczek
- Kluczowy Zawodnik

- Posty: 841
- Rejestracja: 20 lip 2005, 11:24
- Reputacja: 0
- Lokalizacja: Wrocław
Cris7 pisze:Udało się wygrać.
Chyba przejść dalej
Przechodzimy dalej, wiadomo na kogo możemy trafić?
EDIT: W meczu z Argentyną nie spodziewam się cudów. Chociaż kto wiekto wie...
- maestro
- Podwójne standardy
- Posty: 5063
- Rejestracja: 01 lut 2005, 0:35
- Reputacja: 174
- Lokalizacja: Białystok
- Kontakt:
Po raz kolejny dużo szczęścia. Trochę się przeraziłem po dosyć mocnym początku Koreańczyków, Polacy sprawiali wrażenie troszke zagubionych ale później gra się wyrównała i bardzo ładny meczyk się zrobił, akcja za akcję. Druga połowa to już wszyscy widzieli. Koreańczycy mogli spokojnie wygrać ale za dużo kombinowali i jak już mieli piłke w polu karnym, to jakby nie wiedzieli co z nią zrobić. No i nie wiem czy czasem Białkowski nie był faulowany przy wyrównującej bramce... w końcu był w polu 5.metrów, a Koreańczyk wpadł na niego, uniemożliwiając wyłapanie piłki
Ale to nie ważne. Ogromne wyrazy uznania, że Polacy pozbierali się po meczu z USA. Nie ma co na razie myśleć o meczu z Argentyną, cieszmy się awansem 
'I am only a small part of a huge black and white flag that grows with the passing of the years and if each one of you looks closely at it, you will find your own name written on it.' Alessandro Del Piero
Moim zdaniem technicznie Polacy mają ogromne możliwości, zresztą było kilka akcji które to potwierdziły. Ale za to fizycznie leżymy... nie ma sensu porównywać nawet szybkości Polaków z Koreańczykami, wytrzymałości zresztą również... Ale z tych piłkarzy będą ludzie, przed mistrzostwami prawie nikt nie dawał im najmniejszych szans na wyjście z grupy, a wyszli z 2 miejsca, przed Brazylią:) Poza tym najbardziej doceniam ich za to, że w 3 dni odbudowali się psychicznie po takiej klęsce, mieli ambicję, wolę walki i wiarę w własne umiejętności. Szkoda tylko, że nie wykorzystują tego, iż mają spore możliwości, szczególnie w konstruowaniu akcji, za dużo jest wykopów byleby w kierunku bramki przeciwników. Korea, jak to azjaci - duże, wręcz ogromne możliwości techniczne, taktyczne, fizyczne (szybkość, dynamika), ale nie umieją tego przełożyć na zwycięstwa i sukcesy. W naszej drużynie szczególnie dobre wrażenie sprawił na mnie Danch, naprawdę bardzo utalentowany śr. pomocnik, umie się utrzymać przy piłce, dokładnie zagrać i do tego jest dobry w defensywie. Kolejną osobą jest oczywiście Janczyk - wystarczy wspomnieć jego 3 akcje, w których wykiwał 2-3 obrońców na raz, oglądałem ten mecz na fifa.com i nim najbardziej się zachwycał komentator:) No i jeszcze Białkowskim, on też wyczyniał cuda w bramce:) Teraz pozostaje czekać na Argentyne, sądzę, że możemy sprawić niespodziankę, ale musimy grać na tym poziomie co z Brazylią, no i dopisać dużo szczęścia;]
- Yukasz
- Basket fan hooligan
- Posty: 6363
- Rejestracja: 27 sie 2005, 13:17
- Reputacja: 0
- Lokalizacja: Muzeum Ziemi Podlaskiej, ul. Alternatywy 4, Wiórkowo
Czy byśmy wygrali, czy byśmy przegrali czy jest jak jest czyli remis jest powiem wam że ta reprezentacja jest beznadziejna i ma więcej szczęścia niż rozumu
Wychodzi na to że mecz ułożył się dokładnie tak jak życzył sobie tego Globisz czyli bronimy się i może coś strzelimy a poza tym się bronimy i bronimy i bronimy...
Nie zdziwię się jak za 10 lat w tych samych składach dostaniemy z Koreą 3:0 a za 20 lat inna ich reprezentacja rozniesie nas 6:0 bo piłkarsko już dawno nas przegonili i są dużo lepsi od nas i gdybyśmy grali otwartą piłkę to byśmy odpłynęli. No ale na szczęście nie zawsze wygrywa lepszy a ta grupa jest o tyle dziwna że lepsza od USA i od nas Korea nie awansuje z grupy
Możecie się ze mną zgadzać lub nie ale poziomem naszej reprezentacji jestem zawiedziony a z wyniku bardzo ucieszony. Pierwsza połowa a szczególnie jakieś jej 20 min to tragedia - bronimy się i wszystko co sie da do Janczyka aby ten sam spróbował coś ugrać. No i ugrał ale mieliśmy przy tym bardzo dużo szczęścia bo reszta zespołu poza sporadycznymi wyjściami do ataku się broniła
No tragedia bo w innym meczu mielibyśmy powtórkę z USA.
Wg mnie przegramy wysoko ale nadzieją pozostaje dzisiejsza gra Argentyny z Koreą Płn która zapewne jest słabsza od tej Płd. I Argentyna dziś nie powinna wygrać tego meczu bo grała wielki kał a szczególnie w ostatnich 30 min. Zapewne znów będziemy murowali bramkę i walili do przodu na Janczyka aby próbował ograć kilku kryjących go obrońców. Dwa arzy nam się to udało, raz nie wiec... eee wygramy 
Brawo Białkowski
Seba ['] 
A poza tym jedyną gwiazdą tego zespołu jest właśnie zespół i wala wolki (by Szybilski). Globisz stworzył zespół a indywidualnie to poza jakimiś wyjątkami jak Białkowski, Janczyk i może jeszcze ktoś to leżymy i nie zdziwię się jak nikt z nich nic wielkiego nie osiągnie a zespół się rozpłynie choć wcześniej wymienieni pokazali że w swoim roczniku mają papiery na granie
Ano jak w meczu z USA stali i się patrzyli a później wielkie zdziwienie że straciliśmy gola 
Awansowaliśmy je je je

Tez sie bardziej boję niż nie bojęCris7 pisze:NA rozkładzie Argentyna i prawdę powiedziawszy już się boję, aby nie było tylko kompromitacji jak ze Stanami.
Brawo Janczykczeher pisze:kuwa Bialkowski Angry
kuwa Janczyk Angry

A poza tym jedyną gwiazdą tego zespołu jest właśnie zespół i wala wolki (by Szybilski). Globisz stworzył zespół a indywidualnie to poza jakimiś wyjątkami jak Białkowski, Janczyk i może jeszcze ktoś to leżymy i nie zdziwię się jak nikt z nich nic wielkiego nie osiągnie a zespół się rozpłynie choć wcześniej wymienieni pokazali że w swoim roczniku mają papiery na granie
Dla mnie gdzieś pierwsza połowa drugiej połowy czy może więcej była efektem strzelonej bramki i to że Koreańczycy jeszcze byli w szoku. Bo tak to wątpię aby przestali na nas nacierać a my raptem tak się zmienić bez powodu. Po prostu bardzo podbudowała nas bramka i chłopaki uwierzyli że mogą z nimi wygrać bo na początku meczu sprawiali wrażenie przerażonych.maestro pisze:Druga połowa to już wszyscy widzieli.
Dla mnie raczej nie był faulowany ale nie myślałem nad tym za długo tylko nad tym że wtedy w polu karnym jest naszych dwóch obrońców, jest dwóch Koreańczyków i jeden próbuje strzelić z przewrotki co mu się nie udaje a do piłki dochodzi drugi i atakowany tylko przez naszego bramkarza strzela nam gola. A co robili nasi obrońcymaestro pisze:No i nie wiem czy czasem Białkowski nie był faulowany przy wyrównującej bramce... w końcu był w polu 5.metrów, a Koreańczyk wpadł na niego, uniemożliwiając wyłapanie piłki Think Ale to nie ważne.
Awansowaliśmy je je je
Zakonczyl sie mecz w grupie D USA - Brazylia.Wygrali 2:1 (1:0) Amerykane po bardzo dobrym spotkaniu wygrywajac grupe D z 7 punktami.
USA - Brazylia 2:1 (1:0)
USA – Josmer Altidore 25.
BRA – Leandro Lima 64.
USA – Josmer Altidore (asysta Freddy Adu) 81.
USA: 1-Chris Seitz; 5-Nathan Sturgis, 14-Athony Wallace, 13 – Ofori Sarkodi, 19-Tony Beltran (2-Tim Ward, 89); 6-Michael Bradley, 7-Danny Szetela, 11-Freddy Adu (c); 8-Robbie Rogers (4-Amaechi Igwe, 82), 12-Josmer Altidore (10-Dax McCarty, 92), 15 – Sal Zizzo
BRA: 1 – Casio; 3-Luizao, 6-Marcelo, 13-Amaral, 15-Edson; 5-Roberto, 10-Renato Augusto (18-Carlos Eduardo, 71), 17-Ji Parana (c) (7-Willian ,84), 20-Leandro Lima (19-Luiz Adriano, 78); 9-Jo, 11-Alexandre Pato
Skroty z tego meczu ok. 10 minut bardzo dobry mecz z obu stron.Freddy Adu zagral swietny mecz wystarczy tylko popatrzec na jego akcje.Druga bramka padla po jego bardzo dobrym zagraniu przy narozniku.
http://video.google.com/videoplay?docid ... 2090&hl=en
USA - Brazylia 2:1 (1:0)
USA – Josmer Altidore 25.
BRA – Leandro Lima 64.
USA – Josmer Altidore (asysta Freddy Adu) 81.
USA: 1-Chris Seitz; 5-Nathan Sturgis, 14-Athony Wallace, 13 – Ofori Sarkodi, 19-Tony Beltran (2-Tim Ward, 89); 6-Michael Bradley, 7-Danny Szetela, 11-Freddy Adu (c); 8-Robbie Rogers (4-Amaechi Igwe, 82), 12-Josmer Altidore (10-Dax McCarty, 92), 15 – Sal Zizzo
BRA: 1 – Casio; 3-Luizao, 6-Marcelo, 13-Amaral, 15-Edson; 5-Roberto, 10-Renato Augusto (18-Carlos Eduardo, 71), 17-Ji Parana (c) (7-Willian ,84), 20-Leandro Lima (19-Luiz Adriano, 78); 9-Jo, 11-Alexandre Pato
Skroty z tego meczu ok. 10 minut bardzo dobry mecz z obu stron.Freddy Adu zagral swietny mecz wystarczy tylko popatrzec na jego akcje.Druga bramka padla po jego bardzo dobrym zagraniu przy narozniku.
http://video.google.com/videoplay?docid ... 2090&hl=en
A ten zas o tych swoich amerykancach ['].
Jakby Polska miala tyle kasy co USA, to amerykance nie mieliby zadnych szans.
A tak wielkie brawa dla Polakow za awans do 1/8 finalu
Ciezko sie oglada w nocy mecze po melanzu wczesniejszym, ale bramke Janczyka jakos widzialem
Brawo 
Jakby Polska miala tyle kasy co USA, to amerykance nie mieliby zadnych szans.
A tak wielkie brawa dla Polakow za awans do 1/8 finalu
"miarą fanatyzmu jest liczba wyjazdów..."
Bardzo dobry mecz zagrał Białkowski, Janczyk i Danch. Co do Koreańczyków to grali oni najlepszą piłke w naszej grupie a nie wyszli. Brazylia jak zawsze fuks bo mimo porażki udało im się wyjść z grupy. Martwi mnie jedna rzecz, ciągle się bronimy i dopiero w tym meczu jako tako udawało nam się stwarzać sytuacji. Całe szczęscie, że nie było powtórki sprzed 5 lat dorosłej reprezentacji bo dzisiejsi młodzicy z Korei przypominają mi do złudzenia seniorów z 2002 roku. Wszystko im wychodziło ale do pola karnego a potem już stwarzali sami sobie problemy. Zamiast strzelac lewa nogą przekładali na prawą. Tak czy siak wielkie brawa dla Korei za marnowanie sytuacji
. Mam nadzieje, że mecz z Argentyną nie będzie suquelem Polska - USA.
-A sznaucer to jest taka rasa psów, a piłkarz nazywa się Sznaucner!!!
-Wiedziałem Fab, że Ty zostaniesz na pewno!
a'la Mumio.
-Wiedziałem Fab, że Ty zostaniesz na pewno!
a'la Mumio.
- Kluchman
- Legenda Futbolu

- Posty: 18514
- Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
- Reputacja: 2405
- Lokalizacja: Poznań
- Kontakt:
To będzie powtórka Polska - Brazyliajakubbb pisze:Mam nadzieje, że mecz z Argentyną nie będzie suquelem Polska - USA
Miliśmy dużo szczęścia. Remis zawdzięczamy Białkowskiemu i temu, że Janczykowi w końcu wyszła jedna akcja jak należy. Cóż przez większość spotkania ponicznie się murowaliśmy i jakoś udało sie ten remis utrzymać. Nieźle zagrał Król
Kaka_ACM pisze:korea- polska. jedyneczka
Czeher pisze:Polska - Korea 2 za 100 zł
Ale przecież było 3:1
Ostatnio zmieniony 07 lip 2007, 12:27 przez Kluchman, łącznie zmieniany 1 raz.






