Jest więcej. Swego czasu (w zeszłym roku słyszałem to wyjątkowo często) nieustannie "lansowany" był cover słynnego przeboju Omegi "Gyöngyhajú lány" (Dziewczyna o perłowych włosach), a czasem też zdarza się usłyszeć hymn wszystkich fanów Scorpions - "Still Loving You".Michał M pisze:Jest faktycznie jeszcze jedna - "Send me an Angel"PiDi pisze:Dwóch? Ja tam w radiu tylko "Wind of Change" zdołąm usłyszeć...![]()
ROCK i gitarowe brzmienia
- 10
- Gwiazda

- Posty: 4455
- Rejestracja: 05 wrz 2007, 17:11
- Reputacja: 615
- Lokalizacja: Gawliki Wielkie / Olsztyn
- Kontakt:
Ostatnio zmieniony 12 paź 2007, 9:17 przez 10, łącznie zmieniany 1 raz.
Ale, Alex; Alessandro. DEL PIERO!
- Michał M
- Bawarski Krzyżak
- Posty: 4537
- Rejestracja: 15 lut 2007, 13:38
- Reputacja: 168
- Lokalizacja: Toruń
A faktycznie, zapomniałem o tym "Still Loving You"
Była jeszcze - chyba trochę nowsza, tj. z połowy lat 90-tych
, piosenka "White Dove", czy coś w tym rodzaju - to chyba też puszczali dośc często w radiu
Nie wiedziałem, że Scorpioni też nagrali cover Dziewczyny o Perłowych Włosach
Tak to jest, jak się w pewnym momencie przestaje słuchać radia 
Nie wiedziałem, że Scorpioni też nagrali cover Dziewczyny o Perłowych Włosach

- 10
- Gwiazda

- Posty: 4455
- Rejestracja: 05 wrz 2007, 17:11
- Reputacja: 615
- Lokalizacja: Gawliki Wielkie / Olsztyn
- Kontakt:
Nie wiem, czy przypadkiem to właśnie wymienione przez Ciebie wyżej "White Dove" nie jest niemiecką (biorąc pod uwagę tekst - angielskąMichał M pisze:Była jeszcze - chyba trochę nowsza, tj. z połowy lat 90-tych, piosenka "White Dove", czy coś w tym rodzaju - to chyba też puszczali dośc często w radiu
![]()
Nie wiedziałem, że Scorpioni też nagrali cover Dziewczyny o Perłowych WłosachTak to jest, jak się w pewnym momencie przestaje słuchać radia
Ale, Alex; Alessandro. DEL PIERO!
- Michał M
- Bawarski Krzyżak
- Posty: 4537
- Rejestracja: 15 lut 2007, 13:38
- Reputacja: 168
- Lokalizacja: Toruń
Teraz jak na to zwróciłes uwagę, to wydaje mi się, że faktycznie tak jest10 pisze:Nie wiem, czy przypadkiem to właśnie wymienione przez Ciebie wyżej "White Dove" nie jest niemiecką (biorąc pod uwagę tekst - angielską) wersją hitu Omegi. Wydaje mi się, że to ten właśnie kawałek.
To jak mam wybierać między coverami tego utworu, to wolę wykonanie Kultu

- skorpss
- Kluczowy Zawodnik

- Posty: 640
- Rejestracja: 12 kwie 2004, 22:50
- Reputacja: 0
- Lokalizacja: Tychy
Dobrze myślicie
. White Dove to właśnie scorpionsowa przeróbka Dziewczyny O Perłowych Włosach. Moim zdaniem dość słaba i zanadto wygładzona, no ale połowa lat 90 to był początek okresu zagubienia, w którym Scorpions zaczęli eksperymentować z łagodnym, czasami niemal popowym graniem. Na szczęście ten okres mają już za sobą i wrócili na właściwe tory 
- franz
- Ki(L)gore Trout
- Posty: 3855
- Rejestracja: 15 paź 2006, 16:58
- Reputacja: 100
- Lokalizacja: Miasto Kanibali
Michał M pisze:A na koncercie Kultu kiedyś byłeś
Nie chce się chwalić (na prawdę!) ale ja miałem okazje podziwiać Kult cztery razy na żywo i za każdym razem wypadali świetnie. Rozumiem Michaś, że będzie cie mozna spotkać w czwartek o 19.00 w "Od Nowie"
Dla mnie teżMichał M pisze:Dla mnie ten zespół i jego wokalista jest uosobieniem polskiej sceny rockowej lat 80 i 90-tych
Zdobyłem już dwie płyty na, które bardzo czekałem a mianowicie najnowsza płyte Radiohead (chyba nikomu przedstawiać nie trzeba?) pt. "In Rainbows" i pierwszą solową płyte gości, którego bardzo cenie czyli Eddiego Vadera (wokalista Pearl Jam jak ny ktos nie wiedział) Jak na razie muszę je porządnie przesłuchać a potem coś napisze
LEGIA WARSZAWA - OFMC
– To wódka? – słabym głosem zapytała Małgorzata.
– Na litość boską, królowo – zachrypiał Behemot – czy ośmieliłbym się nalać damie wódki?...
– To czysty spirytus.
– To wódka? – słabym głosem zapytała Małgorzata.
– Na litość boską, królowo – zachrypiał Behemot – czy ośmieliłbym się nalać damie wódki?...
– To czysty spirytus.
Eddiego Veddera, bo Vader to zupełnie inna półka muzyczna 
Obie płyty, o których wspomina przedmówca śmiało polecam.
Radiohead po raz kolejny pokazał klasę, pierwszy kawałek mocno elektroniczny, dalej już bardziej gitarowo. Jak dla mnie im dalej tym lepiej, a najbardziej podoba mi się kawałek House of Cards.
A Soundtrack do filmu Into The Wild stworzony przez Veddera, to dobry krążek na jesienne wieczory. Płyta bardzo delikatna, spokojna, Eddie nie zawiódł. Wokalnie oczywiście jak zwykle mistrzostwo świata.
Obie płyty, o których wspomina przedmówca śmiało polecam.
Radiohead po raz kolejny pokazał klasę, pierwszy kawałek mocno elektroniczny, dalej już bardziej gitarowo. Jak dla mnie im dalej tym lepiej, a najbardziej podoba mi się kawałek House of Cards.
A Soundtrack do filmu Into The Wild stworzony przez Veddera, to dobry krążek na jesienne wieczory. Płyta bardzo delikatna, spokojna, Eddie nie zawiódł. Wokalnie oczywiście jak zwykle mistrzostwo świata.
Zły to znak, kiedy ludzie przestają rozumieć ironię, alegorię, żart.
- franz
- Ki(L)gore Trout
- Posty: 3855
- Rejestracja: 15 paź 2006, 16:58
- Reputacja: 100
- Lokalizacja: Miasto Kanibali
Wiem literówka po prostuNebula RN pisze:Eddiego Veddera, bo Vader to zupełnie inna półka muzyczna
Co do "Into The Wild" jeszcze sie dokładnie nie wsłuchałem a Radiohead jak na razie mi sie podoba choć bez nadmiernej euforii, zresztą zwykle tak mam, że płyty bardzo podbają mi się po jakims czasie a nie tak od razu. Co do RadioHead to lubie ich okres mocno "elektroniczny" jednak wole żeby grali bardziej gitarowo bo gitara to jest to co tygrysy lubią najbardziej i na tej płycie to mam i bardzo dobrze z tym "im dalej tym lepiej" sie w miare zgadzam.
LEGIA WARSZAWA - OFMC
– To wódka? – słabym głosem zapytała Małgorzata.
– Na litość boską, królowo – zachrypiał Behemot – czy ośmieliłbym się nalać damie wódki?...
– To czysty spirytus.
– To wódka? – słabym głosem zapytała Małgorzata.
– Na litość boską, królowo – zachrypiał Behemot – czy ośmieliłbym się nalać damie wódki?...
– To czysty spirytus.
- girlfromipanema
- Pierwszy Skład

- Posty: 349
- Rejestracja: 14 mar 2006, 9:47
- Reputacja: 0
dla mnie 15 Step jest jednym z najlepszych momentów (inna sprawa, że niewiele zostaje poza nimi). i dla mnie nie im dalej w płytę tym lepiej, a im dłużej się słucha- po pierwszym razie po mnie spłynęło, po kilku następnych też nie do końca dotarło. ale gdzieś przy piątym doszłam do wniosku, że to jednak to.
zresztą ogólnie zauważyłam, że to nie tylko u mnie- opinie na forach internetowych z upływem dni są coraz lepsze (swoją drogą, co za głupek ocenia płytę, w dodatku Radiohead, po jednym przesłuchaniu?).
a znacie Borysa Dejnarowicza? http://www.polskieradio.pl/trojka/felietonbd/ jeśli tak, w sumie szkoda.
zresztą ogólnie zauważyłam, że to nie tylko u mnie- opinie na forach internetowych z upływem dni są coraz lepsze (swoją drogą, co za głupek ocenia płytę, w dodatku Radiohead, po jednym przesłuchaniu?).
a znacie Borysa Dejnarowicza? http://www.polskieradio.pl/trojka/felietonbd/ jeśli tak, w sumie szkoda.
- Michał M
- Bawarski Krzyżak
- Posty: 4537
- Rejestracja: 15 lut 2007, 13:38
- Reputacja: 168
- Lokalizacja: Toruń
O, wydawało mi się, że to pytanie było do Diamena, ale nie szkodzifranz pisze:Nie chce się chwalić (na prawdę!) ale ja miałem okazje podziwiać Kult cztery razy na żywo i za każdym razem wypadali świetnie. Rozumiem Michaś, że będzie cie mozna spotkać w czwartek o 19.00 w "Od Nowie"Michał M pisze:A na koncercie Kultu kiedyś byłeś![]()
Koncerty Kultu są oczywiście świetne (nie będę wyliczał ile razy na nich byłem, bo już jestem stary i mam sklerozę, + do tego dochodzą koncerty KNŻ), bo Kazik i spółka naprawdę dają z siebie wszystko. Trzy godziny to minimum w ich przypadku

- Corinthians
- Vamos Argentina!
- Posty: 4524
- Rejestracja: 26 mar 2005, 19:20
- Reputacja: 0
- Kontakt:
Wygląda na to, że miła niespodzianka spotka mnie na koniec roku. Już niedługo wpadnie mi w ręce nowa płyta zespołu Muzyka Końca Lata. To druga płyta zespołu, który została wydana w sobotę. Kosztuje 25 zeta czyli bezcen. Pierwsza płyta "Jedno wesele, dwa pogrzeby" również była znakomita, jak ktoś nie słyszał, to polecam do ściągnięcia (Tfu! Kupienia!).
MKL to zespół grający sympatycznego rocka i alternatywę. Muzyka rzeczywiście kojarzy się z końcem lata
Zresztą, co ja będę gadał
http://www.myspace.com/muzykakoncalata
Oprócz tego dzisiaj wyszła płyta zespołu Mind Kampf (UK). Jest to ich debiut. Liderem jest znany powszechnie z 4funTV Piotr Kędzierski. Gatunek podobny do MKL.
MKL to zespół grający sympatycznego rocka i alternatywę. Muzyka rzeczywiście kojarzy się z końcem lata
Zresztą, co ja będę gadał
http://www.myspace.com/muzykakoncalata
Oprócz tego dzisiaj wyszła płyta zespołu Mind Kampf (UK). Jest to ich debiut. Liderem jest znany powszechnie z 4funTV Piotr Kędzierski. Gatunek podobny do MKL.
- franz
- Ki(L)gore Trout
- Posty: 3855
- Rejestracja: 15 paź 2006, 16:58
- Reputacja: 100
- Lokalizacja: Miasto Kanibali
Elect the Dead
Pierwsza solowa płyta wokalisty System of a Down, Serja Tankiana i w zasadzie wszystko powino być jasne bo SOAD to jakość sama w sobie a w wielki talent Serja też chyba nikt nie wątpi. Płyta mnie bardzo pozytywnie zaskoczyła myślałem, że Serj Tankian pójdzie na łatwizne i powieli sprawdzone(i bardzo dobre zresztą) schemty z System of a Down a tymczasem on na płycie stworzył pewna nową jakość, dla fanów typowo "Systemowej" twórczości też się coś znajdzie np. kawałek „Beethoven’s Cunt” jednak większość numerów to coś nowego (nawet pianino się pojawiło!) i co ważne wcale nie gorszego. Teksty na płycie tez trzymają poziom jak prawie zawsze u Seraja, jednak ciekawsze jest to, że Tankian sam grał na większości instrumentów podczas nagrywania co mu się chwali oczywiście. Płyta to kawał dobrego rockowego grania i miło jej sie słucha, może spodziewałem się czegoś wiecej ale chyba mam za duże wymagania, które dodatkowo rozbudzała świetna przyszłość artystyczna Serja, jednka rozczarowany nie jestem wprost przeciwnie.
Ps: "Mocny" teledysk do "Lie Lie Lie"
Wpadła mi też w ręce płyta zespołu pewnie nie znanego szerokiej publiczności (a szkoda) a mianowicie "Fair to Midland". Płyta o jakże wdziecznej nazwie "Fables from a Mayfly: What I Tell You Three Times Is True" wydana u Serja Tankiana zresztą zna się gość na rzeczy. Jak na razie bardzo mi się podoba a przesłuchałem dopiero raz, napisze o niej coś więcej po głębszym przesłuchaniu.
Pierwsza solowa płyta wokalisty System of a Down, Serja Tankiana i w zasadzie wszystko powino być jasne bo SOAD to jakość sama w sobie a w wielki talent Serja też chyba nikt nie wątpi. Płyta mnie bardzo pozytywnie zaskoczyła myślałem, że Serj Tankian pójdzie na łatwizne i powieli sprawdzone(i bardzo dobre zresztą) schemty z System of a Down a tymczasem on na płycie stworzył pewna nową jakość, dla fanów typowo "Systemowej" twórczości też się coś znajdzie np. kawałek „Beethoven’s Cunt” jednak większość numerów to coś nowego (nawet pianino się pojawiło!) i co ważne wcale nie gorszego. Teksty na płycie tez trzymają poziom jak prawie zawsze u Seraja, jednak ciekawsze jest to, że Tankian sam grał na większości instrumentów podczas nagrywania co mu się chwali oczywiście. Płyta to kawał dobrego rockowego grania i miło jej sie słucha, może spodziewałem się czegoś wiecej ale chyba mam za duże wymagania, które dodatkowo rozbudzała świetna przyszłość artystyczna Serja, jednka rozczarowany nie jestem wprost przeciwnie.
Ps: "Mocny" teledysk do "Lie Lie Lie"
Wpadła mi też w ręce płyta zespołu pewnie nie znanego szerokiej publiczności (a szkoda) a mianowicie "Fair to Midland". Płyta o jakże wdziecznej nazwie "Fables from a Mayfly: What I Tell You Three Times Is True" wydana u Serja Tankiana zresztą zna się gość na rzeczy. Jak na razie bardzo mi się podoba a przesłuchałem dopiero raz, napisze o niej coś więcej po głębszym przesłuchaniu.
LEGIA WARSZAWA - OFMC
– To wódka? – słabym głosem zapytała Małgorzata.
– Na litość boską, królowo – zachrypiał Behemot – czy ośmieliłbym się nalać damie wódki?...
– To czysty spirytus.
– To wódka? – słabym głosem zapytała Małgorzata.
– Na litość boską, królowo – zachrypiał Behemot – czy ośmieliłbym się nalać damie wódki?...
– To czysty spirytus.
- Duch
- Entuzjasta Kraftu

- Posty: 9212
- Rejestracja: 12 sie 2005, 10:26
- Reputacja: 196
- Lokalizacja: z Tych najlepszych
No i praktycznie wszystko już napisałeś. Muszę się przyznać, że troszkę zapomniałem o solowym albumie Serja, ale już nadrobiłem zaległości i muszę przyznać, że jestem bardzo zadowolony. Można usłyszeć brzmienia totalnie wzięte z Systemu, ale też całkiem nowe. Lie, Lie, Lie - mistrzowski kawałek (klip też niczego sobie, można nawet powiedzieć, że w stylu Serjafranz pisze:Pierwsza solowa płyta wokalisty System of a Down, Serja Tankiana i w zasadzie wszystko powino być jasne bo SOAD to jakość sama w sobie a w wielki talent Serja też chyba nikt nie wątpi
Co ciekawe w nagrywaniu płyty Serjowi pomagał jego kumpel z SOAD - perkusista John Dolmayan. Wiedziałem, że perka w niektórych kawałkach jest jakaś znajoma
Tak czy inaczej, gorąco polecam album, bo naprawdę warto.
Serj
- maestro
- Podwójne standardy
- Posty: 5063
- Rejestracja: 01 lut 2005, 0:35
- Reputacja: 174
- Lokalizacja: Białystok
- Kontakt:
Płytka Serja jakoś umknęła mojej uwadze ale dobrze, że Franz przypomniał
W zasadzie nie pozostaje mi nic innego, jak tylko zgodzić się z Franzem i Duchem. Momentami bardzo przyjemna odmiana, a kawałek Lie Lie Lie to mistrzostwo świata
Muzyka bardzo wpadająca w ucho, świetny motyw z tym pianinkiem
no i standardowo genialny wokal. Nie ma co tu więcej zachęcać, poprzednicy zrobili już to wystarczająco. Naprawdę kawał dobrej muzyki
Oprócz Lie Lie Lie najbardziej podobają mi się Money, Sky is over i Honking Antelope ![Krzywy :]](./images/smilies/krzywy6am.gif)
A z moich głośników radośnie wybrzmiewa już najnowsze dzieło grupy Helloween - Gambling with the Devil
Głębsze wrażenia później, bo dopiero trzeci kawałek
ale póki co 
A z moich głośników radośnie wybrzmiewa już najnowsze dzieło grupy Helloween - Gambling with the Devil
'I am only a small part of a huge black and white flag that grows with the passing of the years and if each one of you looks closely at it, you will find your own name written on it.' Alessandro Del Piero
- franz
- Ki(L)gore Trout
- Posty: 3855
- Rejestracja: 15 paź 2006, 16:58
- Reputacja: 100
- Lokalizacja: Miasto Kanibali
Zgadza się najlepszy kawałek na tej płycie, choć przy tak wysokim poziomie ciężko coś w sposób szczególny wyróznić.maestro pisze:Lie Lie Lie to mistrzostwo świata
Za słaby mam łeb na to. Ogólnie za cięzka muzyka jak dla mnie. Speed/Power/Heavy Metal to nie jest to co tygrysy lubia najbardziej.maestro pisze:Helloween - Gambling with the Devil
Przesłuchałem już dokładnie płyte Fair to Midland i moge ją spokojnie polecić wszystkim fanom dobrego rocka. "Fables from a Mayfly: What I Tell You Three Times Is True" strasznie mi się podoba. Grają coś co można nazwać rokiem progresywnym czy tam alternatywnym, mniejsza o większość bo szufladkowanie w ich przypadku to zły pomysł. Chłopaki mają po prostu swój własny unikalny styl, który warto bliżej poznać. Mój ulubiony kawałek z całej świetnej płyty to "The Wife, the Kids, and the White Picket Fence" smakowita rzecz. Polecam.
LEGIA WARSZAWA - OFMC
– To wódka? – słabym głosem zapytała Małgorzata.
– Na litość boską, królowo – zachrypiał Behemot – czy ośmieliłbym się nalać damie wódki?...
– To czysty spirytus.
– To wódka? – słabym głosem zapytała Małgorzata.
– Na litość boską, królowo – zachrypiał Behemot – czy ośmieliłbym się nalać damie wódki?...
– To czysty spirytus.



