To przez Kaczyńskiego ta awariaGdzie sa stadiony, Kaczynski gdzie sa stadiony!?
Reprezentacja Polski (zbiorczy)
- czeher
- Nałogowy hazardzista

- Posty: 13636
- Rejestracja: 27 lis 2004, 11:05
- Reputacja: 1
- Lokalizacja: okolice GLIWIC
Powiem wam ze mam wrazenie ze dla Kazachow jupitery nie rozblysly i nadal graja w ciemnosci, widac ze wybila ich ta przerwa z gry a nasi uskrzydleni tym wsyztskim 
Prawda jest taka ze nasza repra to Krzyniu oraz na przemian Smolarek (ktory w niektorych spotkanaich gasnie) i Blaszczyk a potem dlugooo dlugo nic, oni ciagna ta gre, oni strzelaja a reszta to istny marazm
Prawda jest taka ze praktycznie jestesmy w Astri i Szwajcarii chociaz pod wzgledem matematycznym jeszcze roznie moze byc
Trzeba budowac charakterny zepsol bo narazie to gra bardzo chaotyczna opatra na wyzej wymienionych indywidualnosciach
daleko tak zajechac nie mozna - chociaz w sumie juz zajechalismy - 1 raz w ME ubiegajac najpewneijszy bieg wydarzen 0 jednak to jest tylko wstep a przed nami docelowe wystepy
Prawda jest taka ze nasza repra to Krzyniu oraz na przemian Smolarek (ktory w niektorych spotkanaich gasnie) i Blaszczyk a potem dlugooo dlugo nic, oni ciagna ta gre, oni strzelaja a reszta to istny marazm
Prawda jest taka ze praktycznie jestesmy w Astri i Szwajcarii chociaz pod wzgledem matematycznym jeszcze roznie moze byc
Trzeba budowac charakterny zepsol bo narazie to gra bardzo chaotyczna opatra na wyzej wymienionych indywidualnosciach


"Po prostu lubię to i nie przestanę" - Charles Barkley o bukmacherce
Trudno sie nie zgodzic. Niepoukladany zespol latwo jest pokonac, a na Euro nikt przypadkiem nie gra. Ale mysle, ze Leo uda sie tego dokonac i nie bedzie takiej gry jak z Ekwadorem na ostatnich MŚ. Czuje, ze nam sie uda. Ciesze sie, ze wreszcie jestesmy w Euro (chyba mozna tak juz powiedziec), bo to znak, ze "cos tam" idzie do przodu.czeher pisze: Trzeba budowac charakterny zepsol bo narazie to gra bardzo chaotyczna
ale także Krzynówek - mówiłem, ze powinien podac. Podał i Ebi strzelił 1 bramkę ... potem było z górki.Sero pisze:Co do spotkania to dzięki Ebi.
Także Łobodziński mi sie dziś podobał - kilka razy dobrze ruszył z piłką. W I połowie uderzał, gdzie bramkarz miał spore problemy - i dobrze dogrywał.
W II też dawał rade, oczywiście nie zagrał jakiegoś wielkiego meczu, ale wyrózniał sie. Żewłakow w I połowie, do czasu kontuzji też grał nieźle. W ofensywie dużo sie nie udzielał, ale przejał kilka piłek w środkowej strefie. Nie było go w pobliżu naszego pola karnego przy stracie gola, ale mało kto był
No Żurawski jest słaby (spokojnie Pisakk nie o Tobie). Szkoda, że po jego wejściu druzyna wreszcie zaczeła grać piłka. To się w głowie nie mieści, że w 40 milionowym narodzie niegrający w Celticu Żurawski nadal jest jedynym polskim piłkarzem potrafiącym przytrzymac piłkę i dozować tempem gry.
Jaki koń jest każdy widzi. Ważne trzy punkty. Jedno co mnie gryzło a zarazem niesamowicie irytowało. Czemu jak Kazachowie zagęszczali strone boiska na której próbowaliśmy coś skonstrować, zamiast przrzucić piłke na drugą strone z uporem maniaka wchodzilismy w ten rygiel przeciwników. Żeby to pojąć nie trzeba miec inteligencji Dody.
Ebi
Jaki koń jest każdy widzi. Ważne trzy punkty. Jedno co mnie gryzło a zarazem niesamowicie irytowało. Czemu jak Kazachowie zagęszczali strone boiska na której próbowaliśmy coś skonstrować, zamiast przrzucić piłke na drugą strone z uporem maniaka wchodzilismy w ten rygiel przeciwników. Żeby to pojąć nie trzeba miec inteligencji Dody.
Ebi
Podobała mi się gra Bronowickiego. Aktywny w ataku, pewny w obronie (nie licząc bramki), w sumie nie popelniał błędów. Chyba najlepszy mecz w kadrze od czasów Portugalii.
Smolarek brawo, nie ma co tu dużo rozmawiać, dostał 3 świetne podania i bardzo umiejętnie je wykorzystal.
Krzynówek jakby słabiej, dobrze zagrał Łobodziński, tylko żeby troche celniej dośrodkowywał i nie gubił się w dryblingach. Lewandowski pewnie, udowadnia, że jest obecnie jednym z najlepszych polskich piłkarzy.
Reszta przeciętnie, stać ich na o wiele wiecej.
A ze światłem śmieszna sprawa, padło wszystko, łącznie z laptopami. Pierwszym podejrzanym są piecyki z loży vipów, czyli generalnie układ i oligarchia
vamos !
Smolarek brawo, nie ma co tu dużo rozmawiać, dostał 3 świetne podania i bardzo umiejętnie je wykorzystal.
Krzynówek jakby słabiej, dobrze zagrał Łobodziński, tylko żeby troche celniej dośrodkowywał i nie gubił się w dryblingach. Lewandowski pewnie, udowadnia, że jest obecnie jednym z najlepszych polskich piłkarzy.
Reszta przeciętnie, stać ich na o wiele wiecej.
A ze światłem śmieszna sprawa, padło wszystko, łącznie z laptopami. Pierwszym podejrzanym są piecyki z loży vipów, czyli generalnie układ i oligarchia
vamos !

Najlepiej jest po nim pojechać, tak jak to robi większość kibiców w Polsce. Nie wiem jak zagrał, bo nie oglądałem drugiej połowy [SopCast :mać: ], ale z waszych wypowiedzi wynika, że zagrał dobre spotkanie. Cieszy mnie to. Szkoda, że Sagan nic nie ukuł na Łazienkowskiej.Babel pisze:To się w głowie nie mieści, że w 40 milionowym narodzie niegrający w Celticu Żurawski nadal jest jedynym polskim piłkarzem potrafiącym przytrzymac piłkę i dozować tempem gry.
Ebi :*

Smolarek,Smolarek i jeszcze raz Smolarek - piekne 3 gole w 9 minut, tego dawno nie było:) mi się zdaje że ktoś specjalnie wyłączył światła na stadionie a w tym czasie kiedy była ciemność naszym podano jakieś srodki dopingujące
tak na serio to zawodnicy ktorym należą się wielke słowa pochwały to Ebi Smolarek i Krzynówek - jak w 1 połowie Jacek bardzo chciał i nie mógł tak w 2 już mu się praktycznie wszystko udawało, Smolarek już 7 goli w eliminacjach, jest chyba w czołówce strzelców
Tabela:
1. Polska 24
2. Portugalia 20
3. Finlandia 20
4. Serbia 17
5. Belgia
itd.
17 listopada mamy awans
tak na serio to zawodnicy ktorym należą się wielke słowa pochwały to Ebi Smolarek i Krzynówek - jak w 1 połowie Jacek bardzo chciał i nie mógł tak w 2 już mu się praktycznie wszystko udawało, Smolarek już 7 goli w eliminacjach, jest chyba w czołówce strzelców
Tabela:
1. Polska 24
2. Portugalia 20
3. Finlandia 20
4. Serbia 17
5. Belgia
itd.
17 listopada mamy awans
Dla mnie grac powinni zawodnicy ktorzy sa w danym momencie w najlepszej formie. Zurawski w formie nie moze byc, bo na samych treningach formy nie wyrobi. Przytrzymac pilke majac przed soba takich przeciwnikow wcale nie jest trudno i to raczej nie jest plus dla Macka, tylko minus dla innych naszych pilkarzy. A grac cos zaczelismy dopiero jak zgasly swiatla, teraz pewnie przy kolejnym niekorzystnym dla nas wyniku w nastepnym spotkaniu, ponownie nastanie ciemnosc. Naprawde szacunek dla Zurawskiego za to czego dokonal w rezprezentacji, ale to nie jest juz ten sam Magic i jego czas dobiega konca.Babel pisze:No Żurawski jest słaby (spokojnie Pisakk nie o Tobie). Szkoda, że po jego wejściu druzyna wreszcie zaczeła grać piłka. To się w głowie nie mieści, że w 40 milionowym narodzie niegrający w Celticu Żurawski nadal jest jedynym polskim piłkarzem potrafiącym przytrzymac piłkę i dozować tempem gry.
- petru
- Administrator

- Posty: 11826
- Rejestracja: 05 lis 2004, 22:37
- Reputacja: 680
- Kibicuję: Konstytucja
- Lokalizacja: 4 lipca 1921, hotel Overlook/ ultima Thule
Przed spotkaniem całkiem poważnie stawiałem na remis. Skład nie powalał na kolana, mamy długą tradycję lekceważenia rywali. Pierwsza połowa przebiła oczywiście moje pesymistyczne prognozy
. Jak dzieci we mgle. Grali na tyle źle, że zacząłem się zastanawiać jak wypadłby tercet Zieńczuk - Brożek - Kosowski
. Potem wszedł Żurawski i gra zaczęła się kleić. Jestem pod wrażeniem cierpliwości Beenhakkera do Smolarka, który często ostatnio zawodził w reprezentacji. Ja zostawiłbym na boisku Sagana i pewnie bym wtopił, bo widać Smolarek czekał na dobry moment ze wstrzeleniem się bramkę
.
Ja napiszę wprost panowie - wygłupiliście się.
Jest stary i niedługo umrze.mistyk pisze: O Zurawskim to nawet nie zaczynajmy dyskutowac. Dla mnie to sie nie miesci w glowie, ze on jeszcze w kadrze jest, a co dopiero mowic o pierwszym skladzie. [...] to nie jest juz ten sam Magic i jego czas dobiega konca.
I znowu przez Żurawskiego przegraliśmy mecz. Nie przegraliśmy? Nie szkodzi. To się wytnie.Ebi pisze:Gdzie tam "kapitan" Żurawski, który jako napadzior strzelił aż jednego gola w całych eliminacjach? Gdzie ci napastnicy?
Ja napiszę wprost panowie - wygłupiliście się.
I ja się pod tym podpisuję.Wołowski pisze:[...]A już strzał rozpaczy Dariusza Dudki z 35 metrów w 52. min pokazywał jaki chaos panował w głowach polskich piłkarzy. Na szczęście do czasu. W przerwie Beenhakker wpuścił Macieja Żurawskiego za potykającego się o własne nogi Marka Saganowskiego. Kapitan obiecał przed meczem: "Niby wszystko można spieprzyć, ale my tej szansy już nie zaprzepaścimy". Słowa dotrzymał. Pokierował drużyną, przetrzymał piłkę z przodu, wprowadził zbawczy spokój. Obok Smolarka był bohaterem wieczoru, ale w drugiej połowie właściwie wszyscy grali dobrze. Ocknął się Jacek Krzynówek, który wypracował pierwszego gola, Jacek Bąk wyporacował drugiego, a Żurawski trzeciego. Dziś jest jasne dlaczego Beenhakker uważa kapitana za fundamentalną postać w drużynie. W Celticu może nie grać, ale dla kadry jest bezcenny.
Józef Stalin - Gdy obstrukcjoniści staną się zbyt irytujący, nazwijcie ich faszystami, nazistami albo antysemitami. Skojarzenie to, wystarczająco często powtarzane, stanie się faktem w opinii publicznej












