Juventus cz.2 (zbiorczy)
Re: Juventus Turyn cz.2 (zbiorczy)
Jesteśmy po pierwszej połowie z fiorentiną.szczęśliwie wygrywamy na razie po bramce nedveda który rozgrywa bardzo dobre podanie. Gra Marchisio jest również dobra parę strat ale miał bardzo dużo celnych podań.Del piero mógłby troszkę lepiej dziś grać ale na razie nie jest źle. Oby druga połowa byla także szczęśliwa dla nas
Re: Juventus Turyn cz.2 (zbiorczy)
Staruszek Mellberg nie dał sobie rady z Gillardino i mamy remis
Szwed niby taki doświadczony...

"Juve jest dla mnie powodem do radości i dumy, a także do rozczarowania i frustracji. Tak silne emocje może zapewnić tylko prawdziwa, nieskończona historia miłosna."
- (L)oczkerson
- O Captain! My Captain!
- Posty: 11675
- Rejestracja: 01 gru 2004, 12:52
- Reputacja: 621
- Lokalizacja: W-wa
Re: Juventus Turyn cz.2 (zbiorczy)
JUVE ostatecznie remisuje z Fiorentiną 1:1, co pozostawia duży niedosyt, bo zwycięstwo w tym meczu, bylo naprawdę blisko. Gola na 1:0 strzelił Nedved, po świetnej asyscie Grygery i JUVE wyszedł na prowadzenie w bardzo wyrównanym meczu, pod koniec pierwszej połowie, były jeszcze 2 dogodne okazje do gola, ale ani Amauri ani Del Piero nie strzelili. W drugiej połowie JUVE skutecznie i spokojnie się bronił, a na pierwszy plan wyrastał Legrottaglie, który kapitalnie radził sobie z Gilardino, dobrze tez wyglądał środek pola, gdzie bardzo podobał mi się Marchisio, był pracowity, waleczny, twardy, dobrze się ustawiał, miał kilka dobrych odbiorów i potrafił dobrze podać, dobry też Poulsen, który się świetnie ustawiał. Viola oczywiście puźniej miała przewagę bo musiała atakować, ale niespecjalnie coś z tego wynikało, a Buffon pozostwał praktycznie bezrobotny. No i jak na złość w 89 minucie Viola strzeliła gola, kapitalnie przyjął piłkę Gila plecami do bramki i w tym momecnie już nic zrobić się nie dało. Szkoda bo to była 89 minuta meczu i dopiero 2
strzał w światło bramki. JUVE jeszcze miał szanse na kolejnego gola, ale najpierw kapitalnie wybronił Frey niesamowitą akcję Amauriego, a puźniej Alex strzelił minimalnie niecelnie z wolnego. Ogólnie mecz wyrównany, ale Viola miała farta, że wyrównała, bo okazji praktycznie nie mieli, a JUVE w defensywie był pewny mimo braku Chielliniego i Sissoko.
Można więc być niezadowolonym, że nie ma 3 pkt. które były naprawdę blisko, ale nawet remis w tej kolejce przy tym co robili inni faworycie to świetny wynik i to w dodatku w meczu nieprównywalnie trudniejszym niż z Sampdorią, Napoli czy Bologną
No i ostatecznie to był mecz wyjazdowy z baardzo mocnym rywalem, gdzie JUVE brakowało zastępów ważnych czy wręcz czasem nieocenionych graczy, więc tak na chłodno to to dobry wynik jest
...choć mogła być pełnia szczęścia
Można więc być niezadowolonym, że nie ma 3 pkt. które były naprawdę blisko, ale nawet remis w tej kolejce przy tym co robili inni faworycie to świetny wynik i to w dodatku w meczu nieprównywalnie trudniejszym niż z Sampdorią, Napoli czy Bologną
No i ostatecznie to był mecz wyjazdowy z baardzo mocnym rywalem, gdzie JUVE brakowało zastępów ważnych czy wręcz czasem nieocenionych graczy, więc tak na chłodno to to dobry wynik jest
...choć mogła być pełnia szczęścia
"Mało jest zalet, których by Polacy nie mieli, i mało błędów, których udałoby im się uniknąć"
Winston Churchill
Winston Churchill
- maestro
- Podwójne standardy
- Posty: 5063
- Rejestracja: 01 lut 2005, 0:35
- Reputacja: 174
- Lokalizacja: Białystok
- Kontakt:
Re: Juventus Turyn cz.2 (zbiorczy)
No i normalnie szlag człowieka trafia...
powraca horror Violi z poprzedniego sezonu. Po uj wprowadzać w ostatnich minutach napastnika za pomocnika (jednego z najlepszych na boisku z resztą), kiedy prowadzimy 0-1 i już nie prowadzimy praktycznie gry ofensywnej
Ogólnie z gry Fiorentina zagrała lepiej ale to my mieliśmy konkretne sytuacje, zwłaszcza w I połowie. Słabo zaczęliśmy, później niezmordowany Pavel strzela gola i zaczęliśmy sobie śmielej poczynać. Wynikiem tego były sytuacje Amauriego i Del Piero, zwłaszcza ten drugi powinien był wykorzystać. W II połowie gre bardziej prowadziła Viola, ale też marnowała sporo sytuacji. Szczęście było po naszej stronie, chociażby przy wolnym Vargasa czy sam na sam Gilardino. Przy straconej bramce dupy dał w 100% Mellberg, który pozwolił Gili przyjąć piłkę, obrócić się i oddać strzał... na 3 kontakty
Bardzo dobry mecz rozegrał Legro, boki tak sobie, pare razy Molinaro dał się ograć ratując się faulem, Grygera poza asystą niczego nie pokazał, sporo niedokładnych dośrodkowań i niezbyt pewna gra w obronie. Marchisio dał radę, dużo walczył, starał się ale to jeszcze nie to, co Sissoko, który zapewne rozbijałby wiele ataków Violi już w strefie środkowej. Sporo miłych słów można powiedzieć o Nedvedzie, który jak zwykle dużo walczy, dużo biega, no i sprawił sobie urodzinowy prezent
Camor również bardzo pozytywnie. Nie mieli oni jednak dziś wsparcia w Del Piero, który notował sporo strat ale też trzeba przyznać, że nasi napastnicy nie dostawali wielu podań. Amauri i Del Piero grali bardzo głęboko cofnięci, wszystko wolno i statycznie, zanim coś rozegrali, to już 3 piłkarzy przy nich. Amauri jednak rozegrał bardzo dobre zawody. Dużo groźniejszy niż Del Piero, nie bał się indywidualnych pojedynków i w przeciwieństwie do Alexa, coś tam mu wychodziło. Zastawiał się ładnie w środku, wywalczył parę autów
Ten strzał w doliczonym czasie, gdyby wszedł... miodzio. Parę dziwnych decyzji arbitra, często się mylił, a to auty w drugą stronę, a to wolne w drugą stronę... ale w kluczowej sytuacji nie popełnił błędu, bo Melo jak najbardziej zasłużył na czerwień. Do zoo z takimi zagraniami
Niby remis z Violą na wyjeździe, to dobry wynik, można powiedzieć, że sprawiedliwy, bo Juve swoje sytuacje też miał, ale pozostaje ogromny niedosyt, bo gdy się prowadzi do 89' i do tego z przewagą jednego zawodnika, to niedosyt musi pozostać po takim wyniku. Ale zarząd ani myśli wzmacniać obrony...
Ogólnie z gry Fiorentina zagrała lepiej ale to my mieliśmy konkretne sytuacje, zwłaszcza w I połowie. Słabo zaczęliśmy, później niezmordowany Pavel strzela gola i zaczęliśmy sobie śmielej poczynać. Wynikiem tego były sytuacje Amauriego i Del Piero, zwłaszcza ten drugi powinien był wykorzystać. W II połowie gre bardziej prowadziła Viola, ale też marnowała sporo sytuacji. Szczęście było po naszej stronie, chociażby przy wolnym Vargasa czy sam na sam Gilardino. Przy straconej bramce dupy dał w 100% Mellberg, który pozwolił Gili przyjąć piłkę, obrócić się i oddać strzał... na 3 kontakty
Niby remis z Violą na wyjeździe, to dobry wynik, można powiedzieć, że sprawiedliwy, bo Juve swoje sytuacje też miał, ale pozostaje ogromny niedosyt, bo gdy się prowadzi do 89' i do tego z przewagą jednego zawodnika, to niedosyt musi pozostać po takim wyniku. Ale zarząd ani myśli wzmacniać obrony...
'I am only a small part of a huge black and white flag that grows with the passing of the years and if each one of you looks closely at it, you will find your own name written on it.' Alessandro Del Piero
Re: Juventus Turyn cz.2 (zbiorczy)
Po ostatnim gwizdku byłem strasznie wkurzony. Na kogo? Naszego wielkiego treneiro.. Trzeba mu podziękować za bardzo przemyślane decyzje. Fiora napiera, a co u nas ? De Ceglie za Molinaro..
Giovinco tak sięi nie doczekałem, a Iaq za póóźno, i to jeszcze kosztem najlepszego na boisku Camora
Dobrze, że go w ogóle w doliczonym czasie nie wstawił..
Zamiast zmienić sytuację na boisku jakąś zmianą, gdy praktycznie cały czas Fiora napierała, on zapewne myślał jak zawsze, że jakoś się uda dowieść to marne 1-0, żal.
No i rozumiem, że DP zawsze musi strzelać z wolnego , ale to w końcówce to już przesada była..
Giovinco tak sięi nie doczekałem, a Iaq za póóźno, i to jeszcze kosztem najlepszego na boisku Camora
Zamiast zmienić sytuację na boisku jakąś zmianą, gdy praktycznie cały czas Fiora napierała, on zapewne myślał jak zawsze, że jakoś się uda dowieść to marne 1-0, żal.
No i rozumiem, że DP zawsze musi strzelać z wolnego , ale to w końcówce to już przesada była..
- (L)oczkerson
- O Captain! My Captain!
- Posty: 11675
- Rejestracja: 01 gru 2004, 12:52
- Reputacja: 621
- Lokalizacja: W-wa
Re: Juventus Turyn cz.2 (zbiorczy)
Giovinco nie miał za kogo wejść, bo Nedved neprawdopodobnie walczył i jego zdjęcie by było totalną głupotą, a w środku potrzebowaliśmy 2 defensywnych..Juv pisze:Giovinco tak sięi nie doczekałem
"Mało jest zalet, których by Polacy nie mieli, i mało błędów, których udałoby im się uniknąć"
Winston Churchill
Winston Churchill
- 10
- Gwiazda

- Posty: 4455
- Rejestracja: 05 wrz 2007, 17:11
- Reputacja: 615
- Lokalizacja: Gawliki Wielkie / Olsztyn
- Kontakt:
Re: Juventus Turyn cz.2 (zbiorczy)
1. Zacząłem oglądać niestety dopiero koło 70-tej minuty, więc o całeym meczu nie będę się wypowiadał, ale:
a) przy bramce Gili a'la Inzaghi nie bez winy jest Mellberg
b) dlaczego Claudio nie wpuścił Seby?!
a) przy bramce Gili a'la Inzaghi nie bez winy jest Mellberg
b) dlaczego Claudio nie wpuścił Seby?!
Ale, Alex; Alessandro. DEL PIERO!
Re: Juventus Turyn cz.2 (zbiorczy)
ad b) Bo nedved był jednym z najlepszych na boisku i grzechem byłoby go zdjąć. Ranieri denerwował ostro. Za Bardzo słabego Alexa Iaquinta powinien grać już od początku drugiej połowy.10 pisze:1. Zacząłem oglądać niestety dopiero koło 70-tej minuty, więc o całeym meczu nie będę się wypowiadał, ale:
a) przy bramce Gili a'la Inzaghi nie bez winy jest Mellberg
b) dlaczego Claudio nie wpuścił Seby?!
- (L)oczkerson
- O Captain! My Captain!
- Posty: 11675
- Rejestracja: 01 gru 2004, 12:52
- Reputacja: 621
- Lokalizacja: W-wa
Re: Juventus Turyn cz.2 (zbiorczy)
co prawda dzięki maestro ta informacja znalazła już światło dzienne, ale jedynie w Domku i to jeszcze po angielsku więc wrzucam bo to największe dokonanie Tiago w Turynie

Prezydent Juventusu, Giovanni Cobolli Gigli potwierdził, że urażony Tiago Mendes (na zdjęciu) zamknął go w toalecie! Ta dziwna historia wydarzyła się w następstwie nieporozumień między klubem, który chce pozbyć się piłkarza, a zawodnikiem, który nie ma zamiaru odchodzić: "Historia o zamknięciu mnie w toalecie przez Tiago jest prawdziwa" - przyznał Cobolli Gigli w wywiadzie dla Sky Italia. "Szkoda, że to wyszło na światło dzienne, powiedziałem o tym w zaufaniu osobie, którą uważałem za przyjaciela. Według mnie takie rzeczy nie powinny trafiać do gazet. W każdym bądź razie, Alessandro Del Piero usłyszał jak dobijałem się do drzwi i zaoferował swoją pomoc. Odpowiedziałem mu, że lepiej by było gdyby zrobił to ktoś inny, bo on powinien się oszczędzać na mecz z Fiorentiną."
Historia wydarzyła się na przestrzeni kilku ostatnich dni. Jak donoszą plotki, za pomocą tego złośliwego gestu pomocnik chciał wyrazi protest przeciwko planom klubu co do jego osoby. Do czasu kiedy nadeszło wybawienie w postaci Del Piero, Gigli miał spędzić w zamknięciu około godziny.
Tiago odrzucił ostatnio oferty Evertonu i Monaco, ponieważ chce grać w Lidze Mistrzów, a Juve nie może pozyskać nowego zawodnika dopóki nie pozbędzie się Portugalczyka: "Ranieri uważa Tiago za część drużyny, ale ja nauczyłem się, że do 24.00 wszystko się może zdarzyć. Być może do północy znajdzie nowy klub."
"Mało jest zalet, których by Polacy nie mieli, i mało błędów, których udałoby im się uniknąć"
Winston Churchill
Winston Churchill
- 10
- Gwiazda

- Posty: 4455
- Rejestracja: 05 wrz 2007, 17:11
- Reputacja: 615
- Lokalizacja: Gawliki Wielkie / Olsztyn
- Kontakt:
Re: Juventus Turyn cz.2 (zbiorczy)
Po wejściu Iaquinty mecz kończyliśmy trójzębem. Giovinco śmiało mógł wejść za Alexa i zająć miejsce na lewym skrzydle.R.A.B. pisze:ad b) Bo nedved był jednym z najlepszych na boisku i grzechem byłoby go zdjąć. Ranieri denerwował ostro. Za Bardzo słabego Alexa Iaquinta powinien grać już od początku drugiej połowy.10 pisze:1. Zacząłem oglądać niestety dopiero koło 70-tej minuty, więc o całeym meczu nie będę się wypowiadał, ale:
a) przy bramce Gili a'la Inzaghi nie bez winy jest Mellberg
b) dlaczego Claudio nie wpuścił Seby?!
No czegoś takiego to ja jeszcze nie widziałem...(L)oczkerson pisze:co prawda dzięki maestro ta informacja znalazła już światło dzienne, ale jedynie w Domku i to
jeszcze po angielsku więc wrzucam bo to największe dokonanie Tiago w Turynie
Prezydent Juventusu, Giovanni Cobolli Gigli potwierdził, że urażony Tiago Mendes (na zdjęciu) zamknął go w toalecie! Ta dziwna historia wydarzyła się w następstwie nieporozumień między klubem, który chce pozbyć się piłkarza, a zawodnikiem, który nie ma zamiaru odchodzić: "Historia o zamknięciu mnie w toalecie przez Tiago jest prawdziwa" - przyznał Cobolli Gigli w wywiadzie dla Sky Italia. "Szkoda, że to wyszło na światło dzienne, powiedziałem o tym w zaufaniu osobie, którą uważałem za przyjaciela. Według mnie takie rzeczy nie powinny trafiać do gazet. W każdym bądź razie, Alessandro Del Piero usłyszał jak dobijałem się do drzwi i zaoferował swoją pomoc. Odpowiedziałem mu, że lepiej by było gdyby zrobił to ktoś inny, bo on powinien się oszczędzać na mecz z Fiorentiną."
Historia wydarzyła się na przestrzeni kilku ostatnich dni. Jak donoszą plotki, za pomocą tego złośliwego gestu pomocnik chciał wyrazi protest przeciwko planom klubu co do jego osoby. Do czasu kiedy nadeszło wybawienie w postaci Del Piero, Gigli miał spędzić w zamknięciu około godziny.
Tiago odrzucił ostatnio oferty Evertonu i Monaco, ponieważ chce grać w Lidze Mistrzów, a Juve nie może pozyskać nowego zawodnika dopóki nie pozbędzie się Portugalczyka: "Ranieri uważa Tiago za część drużyny, ale ja nauczyłem się, że do 24.00 wszystko się może zdarzyć. Być może do północy znajdzie nowy klub."![]()
Tiago,
!Ale, Alex; Alessandro. DEL PIERO!
Re: Juventus Turyn cz.2 (zbiorczy)
No właśnie, dokładnie. Iaquinta powinien wejść wcześniej, razem z Giovinco (za DP).10 pisze:Po wejściu Iaquinty mecz kończyliśmy trójzębem. Giovinco śmiało mógł wejść za Alexa i zająć miejsce na lewym skrzydle.R.A.B. pisze:ad b) Bo nedved był jednym z najlepszych na boisku i grzechem byłoby go zdjąć. Ranieri denerwował ostro. Za Bardzo słabego Alexa Iaquinta powinien grać już od początku drugiej połowy.10 pisze:1. Zacząłem oglądać niestety dopiero koło 70-tej minuty, więc o całeym meczu nie będę się wypowiadał, ale:
a) przy bramce Gili a'la Inzaghi nie bez winy jest Mellberg
b) dlaczego Claudio nie wpuścił Seby?!
No i wg mnie kolejnym rozwiązaniem mogłoby być wpuszczenie Ekdala na ostatnie 10-15 minut, bo Marchisio tracił już siły.
Cobolli Gigli pewnie chciał go już ostatecznie spuścić w kiblu ale Tiago się nie dał, twardy zawodnik(L)oczkerson pisze:co prawda dzięki maestro ta informacja znalazła już światło dzienne, ale jedynie w Domku i to jeszcze po angielsku więc wrzucam bo to największe dokonanie Tiago w Turynie
Prezydent Juventusu, Giovanni Cobolli Gigli potwierdził, że urażony Tiago Mendes (na zdjęciu) zamknął go w toalecie! Ta dziwna historia wydarzyła się w następstwie nieporozumień między klubem, który chce pozbyć się piłkarza, a zawodnikiem, który nie ma zamiaru odchodzić: "Historia o zamknięciu mnie w toalecie przez Tiago jest prawdziwa" - przyznał Cobolli Gigli w wywiadzie dla Sky Italia. "Szkoda, że to wyszło na światło dzienne, powiedziałem o tym w zaufaniu osobie, którą uważałem za przyjaciela. Według mnie takie rzeczy nie powinny trafiać do gazet. W każdym bądź razie, Alessandro Del Piero usłyszał jak dobijałem się do drzwi i zaoferował swoją pomoc. Odpowiedziałem mu, że lepiej by było gdyby zrobił to ktoś inny, bo on powinien się oszczędzać na mecz z Fiorentiną."
Historia wydarzyła się na przestrzeni kilku ostatnich dni. Jak donoszą plotki, za pomocą tego złośliwego gestu pomocnik chciał wyrazi protest przeciwko planom klubu co do jego osoby. Do czasu kiedy nadeszło wybawienie w postaci Del Piero, Gigli miał spędzić w zamknięciu około godziny.
Tiago odrzucił ostatnio oferty Evertonu i Monaco, ponieważ chce grać w Lidze Mistrzów, a Juve nie może pozyskać nowego zawodnika dopóki nie pozbędzie się Portugalczyka: "Ranieri uważa Tiago za część drużyny, ale ja nauczyłem się, że do 24.00 wszystko się może zdarzyć. Być może do północy znajdzie nowy klub."![]()
Re: Juventus Turyn cz.2 (zbiorczy)
Szkoda remisu, skoro 3 punkty były w zasięgu ręki, ale cieszmy się, ze w tym sezonie Serie A już we Florencji grać nie będziemy musieli
Viola wchodzi do czołówki i to chyba na dobre, więc trzeba mieć na nich oko. A remis u nich każdy inny klub z pocałowaniem w rękę by wziął.
Meczu nie oglądałem, ale z tego co piszecie Wy, a także parę innych osób, to nie wyglądaliśmy tak źle. Dziwne, że Alex tak słabo, skoro w tych ostatnich meczach przedsezonowych był w formie wybornej. Szkoda też właśnie, że Tinkerman nie dał szansy Mrówce - skoro Alex grał piach, to Giovinco spokojnie powinien za niego się pojawić, jego gry właśnie najbardziej chyba oczekujemy my, kibice.
A Tiago ...
Poziom podstawówki wręcz. Że my go jeszcze trzymamy...
No i brawa dla Alexa
Nasz superbohater wyciągnął nam szefa z kibla 
Teraz znowu trudny przeciwnik, bo Udine, będące naprawdę w dobrej formie. Di Natale zrobi nam z tyłka sieczkę, jeśli Mellberg będzie wolał się zawodnikom przyglądać bardziej niż im przeszkadzać.
Meczu nie oglądałem, ale z tego co piszecie Wy, a także parę innych osób, to nie wyglądaliśmy tak źle. Dziwne, że Alex tak słabo, skoro w tych ostatnich meczach przedsezonowych był w formie wybornej. Szkoda też właśnie, że Tinkerman nie dał szansy Mrówce - skoro Alex grał piach, to Giovinco spokojnie powinien za niego się pojawić, jego gry właśnie najbardziej chyba oczekujemy my, kibice.
A Tiago ...
Teraz znowu trudny przeciwnik, bo Udine, będące naprawdę w dobrej formie. Di Natale zrobi nam z tyłka sieczkę, jeśli Mellberg będzie wolał się zawodnikom przyglądać bardziej niż im przeszkadzać.

Re: Juventus Turyn cz.2 (zbiorczy)

Iago w juve
Nasza odpowiedz na Quaresmę hehe
- (L)oczkerson
- O Captain! My Captain!
- Posty: 11675
- Rejestracja: 01 gru 2004, 12:52
- Reputacja: 621
- Lokalizacja: W-wa
Re: Juventus Turyn cz.2 (zbiorczy)
No i fajnie. Młodych zdolnych nigdy za wiele
PS: Na tle dwóch pucharów Champions League to każdy by sobie chciał fotkę zrobić
PS: Na tle dwóch pucharów Champions League to każdy by sobie chciał fotkę zrobić
"Mało jest zalet, których by Polacy nie mieli, i mało błędów, których udałoby im się uniknąć"
Winston Churchill
Winston Churchill
Re: Juventus Turyn cz.2 (zbiorczy)
Panowie pochwalcie sie jakie to morale w waszym obozie panują ostatnimi czasy ? Pewnie wspominacie z nostalgia te piękne czasy kiedy to sędziowie piłkarscy chodzili w modnych futerkach zaś ich zacne małżonki w torebkach od Gucciego....









