Juventus cz.2 (zbiorczy)

Piłka nożna we Włoszech: Serie A, Coppa Italia | Kluby (Juventus, AC Milan, Inter, Napoli | Reprezentacja Włoch) (Squadra Azzurra | Transfery | Inne wydarzenia związane z włoską piłką nożną

Które miejsce zajmie Juventus w lidze?

1
7
37%
2
5
26%
3
1
5%
4
3
16%
Poniżej 4
3
16%
 
Liczba głosów: 19

Awatar użytkownika
(L)oczkerson
O Captain! My Captain!
Posty: 11675
Rejestracja: 01 gru 2004, 12:52
Reputacja: 621
Lokalizacja: W-wa

Re: Juventus Turyn cz.2 (zbiorczy)

Post autor: (L)oczkerson »

Prezydent Juventusu, Giovanni Cobolli Gigli (na zdjęciu), tak bardzo chce wygrać Ligę Mistrzów, że byłby skłonny oddać za to rok życia.

Bianconeri wracają do Ligi Mistrzów po dwóch latach i już w najbliższą środę będą gościć u siebie Zenit. Gigli ma nadzieję, że jego drużyna zajdzie w tym roku daleko: "Oddałbym rok życia za możliwość wzniesienia trofeum Ligi Mistrzów. To wspaniałe zawody i chcielibyśmy przejść przez nie do końca. Nie jestem jak Jean-Claude Blanc, który powiedział, że za sukces oddałby swój motor. Ja wciąż chciałbym mieć swój motocykl, ale nie zawahałbym się oddać rok ze swojego życia."

Gigli ma nadzieję, że jego klub dojdzie do finału w Rzymie i powtórzy sukces z 1996 roku, kiedy to właśnie na Stadio Olimpico Juventus wygrał Ligę Mistrzów.
Nasz zarząd to gang motocyklowy :?: :boje się:
"Mało jest zalet, których by Polacy nie mieli, i mało błędów, których udałoby im się uniknąć"
Winston Churchill
Awatar użytkownika
Snipp_
Bianconeri
Posty: 2230
Rejestracja: 29 cze 2005, 15:51
Reputacja: 3

Re: Juventus Turyn cz.2 (zbiorczy)

Post autor: Snipp_ »

A więc 'tylko' 1:0. Mogło, a nawet powinno być więcej, niestety słupki stały za blisko siebie, a poprzeczka za nisko. Całkiem niezła gra, z kilkoma świetnymi, szybkimi akcjami. Nie zabrakło strzałów z dystansu, bardzo podobał mi się ten Poulsena. Świetnie znów Sissoko, przyzwoicie młody De Ceglie. Trochę martwi postawa Mellberga, miał być pewnym zmiennikiem, a na razie to popełnia juniorskie błędy, dobrze, że piłkę dostał Floro Flores, który wolał się wyłożyć i wołać o karnego. Ogólnie mecz na plus, aczkolwiek jak pisałem - stać nas na więcej.
Teraz czas pogrążyć Rosjan.
Awatar użytkownika
(L)oczkerson
O Captain! My Captain!
Posty: 11675
Rejestracja: 01 gru 2004, 12:52
Reputacja: 621
Lokalizacja: W-wa

Re: Juventus Turyn cz.2 (zbiorczy)

Post autor: (L)oczkerson »

Wszystko wskazuje na to, że napastnik Juventusu Turyn - David Trezeguet nie pojawi się na piłkarskich boiskach przez ponad miesiąc. Zawodnikowi odnowiła się kontuzja kolana.

Francuz już podczas okresu przygotowawczego do sezonu miał problemy z prawym kolanem i przez pewien okres czasu nie mógł trenować. Teraz ból powrócił. Trezeguet w najbliższych dniach przejdzie dokładne badania, ale wydaje się, że przerwa w grze będzie nieunikniona. Zawodnik raczej przez najbliższy miesiąc będzie oglądał poczynania swoich kolegów z wysokości trybun.

Pod nieobecność Francuza w ataku Bianconerich powinien regularnie występować pozyskany z Citta di Palermo Brazylijczyk Amauri.
No i niefajnie :cry: ale mimo tego że Treze jest dla JUVE niezwykle ważny, to ja tą kontuzją nie martwię się ani trochę bo atak dalej jest potężny (Del Piero, Amauri, Iaquinta i Giovinco, który też tam może grać) i przy okazji nowi zawodnicy (czyli głównie Amauri) będą mieli więcej okazji do gry co jest dla nich niezwykle ważne.
Większym problemem będą braki innych zawodników, bo w meczu z Cagliari, Ranieri nie będzie miał do dyspozycji prócz Treze też Camora, Del Piero i byc może Chielliniego (tu nawet jak będzie wszystko w pożądku nie pewne jest czy Ranieri w meczu ze słabszym rywalem zaryzykuje wprowadzenie rekonwalescenta na boisko) tak więc 11 powinna wyglądać tak:
---------------Buffon-------------------------
Grygera-Legro-Mellberg-Molinaro---------
---------------------------(De Ceglie)--------
------------------------------------------------
Marchionni-Sissoko-Poulsen-Nedved------
(Hasan)------------------------(Giovinco)---
----------Iaquinta-Amauri--------------------


Ja osobiście liczę że zagra na lewej De Ceglie, bo właśnie z takimi rywalami powinien grać jak najwięcej i na Cagliari za słaby na pewno nie jest. Co do Giovinco to pojawiły się spekulacje (czy może informacje?) że jest po prostu jeszcze nie w formie po olimpiadzie, i może to być prawda, bo przykładowo w mającym wielkie problemy z atakiem Milanie Pato narazie też nie za wiele występował, więc nie ma co panikować. Dla Sebastiana teraz najważniejsze by dobrze zadebiutował, bo inaczej może się spalić na starcie jak Criscito i jeśli jeszcze nie jest gotowy to niech jeszcze trochę Ranieri poczęka. Bo co jak co ale o wprowadzanie przez Ranieriego młodych zawodników do druzyny sie nie boję, bo wiele razy pokazywał że wie o co w tych sprawach biega
Co do kontuzjowanych zawodników, to boję się tylko jak JUVE sobie poradzi bez Camora. Brak Chielliniego, Treze i Del Piero nie powinien być problemem, ale brak Camora może się odbić na drużynie, bo Camor w rozegraniu jest niezastąpiony. Jeśli chodzi o Treze, to jesli to ma być aż tak długa kontuzja, to problemem będzie jedynie wtedy gdy ktoś starci formę.
"Mało jest zalet, których by Polacy nie mieli, i mało błędów, których udałoby im się uniknąć"
Winston Churchill
R.A.B.
Skład B
Skład B
Posty: 115
Rejestracja: 25 sie 2008, 9:41
Reputacja: 0

Re: Juventus Turyn cz.2 (zbiorczy)

Post autor: R.A.B. »

Szkoda Trezwgueta. wygląda na to że trochę dłużej odpocznie od futbolu.

nawiasem mówiąc. właśnie bramkę dla empoli strzelił nasz Pasquato. wie ktoś może coś więcej o poczynaniach naszych młodzików?
Awatar użytkownika
(L)oczkerson
O Captain! My Captain!
Posty: 11675
Rejestracja: 01 gru 2004, 12:52
Reputacja: 621
Lokalizacja: W-wa

Re: Juventus Turyn cz.2 (zbiorczy)

Post autor: (L)oczkerson »

Więc tak Mirante, który jest jest na współwłasności w Sampdorii narazie jest gk. numer jeden i chyba tak pozostanie.

Criscito ma bardzo mocną pozycję w Genoi i zagrał naprawdę świetne spotkanie z Milanem (jesli będzie dalej tak grał jak w tamtym meczu to z całą pewnością może do Turynu wracać) inny nasz zawodnik w tym klubie czyli Palladino, narazie gra ogony a biorąc pod uwage że kupili jego połowę za 5 mln euro co na nich jest dużo to nie wygląda to dobrzei ciężko się spodziewać narazie by on miał jeszcze wrócić do JUVE.

Lanzafame jest pierwszym zmiennikiem w grającym 3 napastników Palermo i ciężko mu będzie wskoczyć do 11, bo tam są Miccoli, Cavani i Bresciano. Pierwszy to gwiazda, 2 jest snajperem więc z nim skrzydłowy Lanzafame nie rywalizuje a Bresciano to sprawdzony i solidny zawodnik. Tak wiec jest narazie pierwszym zmiennikiem i zawsze się pojawia, szału narazie nie ma (widziałem oba mecze), ale jest blisko 11 i może przy jakiejś okazji wskoczy i pokaże coś więcej, bo spokojnie w Palermo może sobie poradzić.
co od Pasquato to nic o nim nie wiem, ale jak strzelil znaczy że źle nie jest :wink:

No i to y było na tyle, wieści o primaverze nie mam

Natomiast co do Treze to nie specjalnie się martwiłem tą kontuzją gdy była to perspektywa miesiąca, teraz jak to mają być +/- 4 miesiące, to może to okazać się problemem i w szczególności strasznie to komplikuje to sezon Davidowi, który przecierz już nie miał większych urazów dobre 2 lata i wyglądało że problemy ze zdrowiem przestaly go męczyć. Choć sama decyzja o operacji jak najbardziej słuszna, nie ma co ryzykować dla 3 miesięcy gry całej kariery.

Edit: no i gola w Lidze trafił Paolucci. Wychowanek JUVE, choć w jakim stopniu on jest zawodnikiem JUVE tego nie wiem, bo on poszedł do Udine na współwłasność w ramach transferu Iaquinty i w tym sezonie został wypożyczony (jako współwłasność) do Atalanty, choć czy do tego doszło tego nie wiem, bo ostatecznie teraz gra w Catanii i nie mam pojęcia jak on tam trafil i na jakiej zasadzie (całe włochy :lol: )
"Mało jest zalet, których by Polacy nie mieli, i mało błędów, których udałoby im się uniknąć"
Winston Churchill
Awatar użytkownika
maestro
Podwójne standardy
Posty: 5063
Rejestracja: 01 lut 2005, 0:35
Reputacja: 174
Lokalizacja: Białystok
Kontakt:

Re: Juventus Turyn cz.2 (zbiorczy)

Post autor: maestro »

Prowadzimy po I połowie ale nie zasługujemy na to prowadzenie. Gramy fatalnie, Molinaro to jakaś prowokacja :? Cały blok defensywny gra słabo ale błędy, jakie popełnia Molinaro, to jakiś żart. Nawet kitajcy się z niego śmieją na cctv. Hasan też sobie nie radzi na prawej, albo daje się ograć, albo fauluje. Momo słabo, dużo strat w środku. Ogólnie brakuje nam dokładności, dużo prostych, niedokładnych podań. Iaquinta kompletnie niewidoczny. W ogóle jakby cała drużyna przeszła obok meczu, tylko Amauri gra w piłkę i MM na prawej coś tam się stara. Naszym najlepszym zawodnikiem po I połowie jest Buffon :roll: Nie wiem na co czeka Ranieri z wprowadzeniem Giovonco. Rozumiem, że nie trenował dużo z zespołem, był zmęczony po IO ale chyba już najwyższy czas dać mu szansę. Gigi gra z kontuzją, pewnie zejdzie w przerwie. Ogólnie cieszy jedynie wynik, niezasłużony z resztą, bo gramy słabo. W II połowie widzę De Ceglie za Molinaro i Giovinco za Nedveda bądź Iaquinte. Pewnie zejdzie Gigi i to trochę skomplikuje sprawę. Mecz jest oczywiście do wygrania ale jeśli nadal będziemy grać jak pokraki, to się zemści, bo gospodarze też stwarzają sobie okazje.
'I am only a small part of a huge black and white flag that grows with the passing of the years and if each one of you looks closely at it, you will find your own name written on it.' Alessandro Del Piero
Awatar użytkownika
(L)oczkerson
O Captain! My Captain!
Posty: 11675
Rejestracja: 01 gru 2004, 12:52
Reputacja: 621
Lokalizacja: W-wa

Re: Juventus Turyn cz.2 (zbiorczy)

Post autor: (L)oczkerson »

Co to był za mecz :evil:

JUVE zagrał beznadziejnie. Napewno brawa dla Amauriego, który strzelił gola, miał też nie uznanego gola (nie miałem okazji tego zobaczyć), świetną główkę, kilka dobrych odegrań, czy głową, czy gdy był plecami do bramki no i przedewszystkim ogrom ciężkiej pracy. Dobry też Marchionni, który kilka razy pokazał się w dynamicznych akcjach i imponował dobrą techniką i bramkarze, czyli w pierwszej połowie Buffon, a w drugiej Manninger, który miał 2 naprawdę świetne interwencje (wreszcie doczekaliśmy się dobrego pewnego zmiennika dla Gigiego :D ). Reszta stłabo. Obrona to jakaś pomyłka :!: Molinaro potykał się o piłkę raz za razem, nie potrafił dojść do najprostyszych podań, w ofensywie nie istniał a w obronie pozostawiał rywalom mnóstow miejsca. Na prawej gdzie zamiast Grygery grał Salichamidzic też nie lepiej, a w środku o ile na wjadomym poziomie Chiellini to Mellberg już nam nie dawał takiej pewności w środku jak Legro, który w parze z Chiellinim dominuje nad rywalem i nie pozostawia złudzeń kto ma kontrole. Mellberg tego w swojej grze nie ma. W pomocy też brak jakości. Sissoko zagrał najgorszy mecz w JUVE a w środku panował wielki bałagan, którego nie potrafił opanować Marchisio, kóry na początku wyglądał dobrze. był aktywny, miał dobre dośrodkowania, często był przy piłce. Puźniej jednak zbyt dużo fauli i już mniej gry jako takiej w jego wykonaniu. Zmiany też mnie zabiły, najpierw Tiago a następnie De Ceglie i o ile tego drugiego chciałem na boisku to nie na lewej pomocy gdzie aż prosiło się wystawić Giovinco :!: :angry2:

Ostatecznie trzeba dopisać 3 punkty i zapomnieć w cholerę o tym spotkaniu bo było strasznie słabe. Następny mecz już w środę u siebie z Catanią i liczę na duzo lepszy mecz i inną kadrę bo kilka pozycji strasznie mi się nie podobało...
"Mało jest zalet, których by Polacy nie mieli, i mało błędów, których udałoby im się uniknąć"
Winston Churchill
Awatar użytkownika
maestro
Podwójne standardy
Posty: 5063
Rejestracja: 01 lut 2005, 0:35
Reputacja: 174
Lokalizacja: Białystok
Kontakt:

Re: Juventus Turyn cz.2 (zbiorczy)

Post autor: maestro »

Straszne to było... Człowiek czeka kilka dni, żeby obejrzeć coś takiego. ble

Pierwszą połowę już opisałem, II ciut lepsza w ofensywie, bo mieliśmy kilka sytuacji ale też gorsza w defensywie, bo Cagliari miało kilka sytuacji. Nie zmienia to faktu, że dziś w piłkę tak naprawdę grał tylko Amauri. Świetny mecz tego zawodnika. Poza tym na pochwałę zasługują obydwaj bramkarze, poprawnie zagrali Nedved i MM. Reszta słabiutko. Iaquinta w pierwszej połowie niewidoczny, w II nie pokazał nic, poza niecelnym strzałem z przewrotki sprzed pola karnego. Pięknie się złożył. Słabiutko Momo na początku, później poprawił swoją grę ale Ranieri go zdjął :roll: Słabo Marchisio. Molinaro porażka, zwłaszcza w I połowie, w II nieco lepiej ale to tylko dlatego, że gorzej niż w I już się nie dało. Nie rozumiem Ranieriego, nie rozumiem zmian dokonywanych przez niego. Zamiast wpuścić ofensywnego piłkarza i dobić ogórków, on wpuszcza obrońce za pomocnika i po raz kolejny bramkarz ratuje nam dupy w ostatniej minucie meczu. Tiago wszedł i nic, nul. Kompletnie niewidoczny. Wzmacniasz skrzydła? to daj człowieku szansę temu Giovonco, a nie wpuszczasz De Ceglie na lewą pomoc. Trzymasz Iaquinte, który nic nie gra. Co to miało być wpuszczenie De Ceglie do pomocy? W ogóle w naszych szeregach panował taki chaos, ze nie jestem pewien do końca na jakiej pozycji on grał, bo jeśli Nedved miał przejść do środka, to i tak cała lewa strona spoczywała na jego barkach. Cierpliwie czekałem na szansę dla Giovinco, nie był gotowy w 100% do tej pory ale uważam, że już czas mu zaufać.

Ogólnie wynik lepszy niż gra. Brawa dla Amauriego, brawa dla Manningera, który miał 2 świetne interwencje, zwłaszcza ta w 90', która dała nam 2 punkty. Martwi fakt, że straciliśmy Buffona. Jakieś problemy z pachwiną. Mam nadzieję, że nic poważnego, odpocznie pare dni i będzie grał. Oj nasi powinni dostać dziś w szatni konkretną zjebkę ale gdzieżby dobry wujek Claudio podniósł głos na swoich podopiecznych :roll:
'I am only a small part of a huge black and white flag that grows with the passing of the years and if each one of you looks closely at it, you will find your own name written on it.' Alessandro Del Piero
Awatar użytkownika
10
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4455
Rejestracja: 05 wrz 2007, 17:11
Reputacja: 615
Lokalizacja: Gawliki Wielkie / Olsztyn
Kontakt:

Re: Juventus Turyn cz.2 (zbiorczy)

Post autor: 10 »

Moim zdaniem - biorąc pod uwagę, że na placu gry zabrakło kilku dość istotnych piłkarzy - nie było aż tak najgorzej (co nie znaczy, że było dobrze :wink: ). W każdym razie graliśmy i tak lepiej niż przeciwnicy.
Molinaro zagrał na swoim poziomie, czyli przeciętnie, choć i tak chwała mu za to, że nie uraczył nas w tym meczu swoim firmowym zagraniem.
Całkeim nieźle poczynał sobie Marchisio (podaniea, odbiory), ale widać u niego brak doświadczenia: za dużo niepotrzebnych fauli i biorąc pod uwagę jego grę oraz to, że miał na koncie żóty kartonik Claudio musiał go zdjąć. Tylko dlaczego nie wpuścił Giovinco? Wejście De Ceglie (bocznego obrońcy/pomocnika) wymusiło przesunięciew do środka kapitana po zejściu Buffona - Nedveda, dlaczego więc na placu gry nie pojawił się Seba, który w takim układzie z powodzeniem mógłby pełnić rolę lewoskrzydłowego?! Nie wiem o coc chodzi Claudio, ale bardzo, ale to bardzo nie podoba mi się konsekwentne pomijanie Giovinco...

Znakomite zawody rozegrał Amauri. Brazylijczyk był bardzo aktywny, praktycznie wszystkie jego konatakty z piłką przyniosiły pożytek dla druzyny. W powietrzu nie do pokonania, nie miał chyba żadnych strat, celnie odgrywał, wracał się, próbował zejść do linii, w polu karnym bardzo groźny, wreszczie: strzelił bramkę. Jeśli tak będzie prezentować się również w kolejnych meczach, Trez będzie miał spore problemy ze wskoczeniam do '11' po powrocie do zdrowia. Budująca była też współpraca byłego napastnika Palermo z Iaquintą, panowie rozumieją się, jakby grali ze sobą od lat.
Ale, Alex; Alessandro. DEL PIERO!
Awatar użytkownika
maestro
Podwójne standardy
Posty: 5063
Rejestracja: 01 lut 2005, 0:35
Reputacja: 174
Lokalizacja: Białystok
Kontakt:

Re: Juventus Turyn cz.2 (zbiorczy)

Post autor: maestro »

Gigi ma odpoczywać przez 10dni czyli opuści mecze z Catanią i Dorią. W Genoi będzie ciężko ale mam nadzieję, że Manninger stanie na wysokości zadania, tak jak z Cagliari.

PS Działa u Was solojuve?
'I am only a small part of a huge black and white flag that grows with the passing of the years and if each one of you looks closely at it, you will find your own name written on it.' Alessandro Del Piero
Awatar użytkownika
(L)oczkerson
O Captain! My Captain!
Posty: 11675
Rejestracja: 01 gru 2004, 12:52
Reputacja: 621
Lokalizacja: W-wa

Re: Juventus Turyn cz.2 (zbiorczy)

Post autor: (L)oczkerson »

maestro pisze:
PS Działa u Was solojuve?
Solojuve zmienia serwer i dlatego ich nie ma.
A co do bramki to przesadnie się nie boję. Manninger to pewny zmiennik, damy sobie radę :wink:
"Mało jest zalet, których by Polacy nie mieli, i mało błędów, których udałoby im się uniknąć"
Winston Churchill
Awatar użytkownika
maestro
Podwójne standardy
Posty: 5063
Rejestracja: 01 lut 2005, 0:35
Reputacja: 174
Lokalizacja: Białystok
Kontakt:

Re: Juventus Turyn cz.2 (zbiorczy)

Post autor: maestro »

Tak ale po zmianie serwera przez kilka dni już wszystko ładnie działało... pewnie napotkali jakieś problemy. Z resztą i tak wolałem stary dizajn :P pozdrawiam
'I am only a small part of a huge black and white flag that grows with the passing of the years and if each one of you looks closely at it, you will find your own name written on it.' Alessandro Del Piero
Awatar użytkownika
(L)oczkerson
O Captain! My Captain!
Posty: 11675
Rejestracja: 01 gru 2004, 12:52
Reputacja: 621
Lokalizacja: W-wa

Re: Juventus Turyn cz.2 (zbiorczy)

Post autor: (L)oczkerson »

najpierw zmienil wygląd a puźniej wzieli się za zmianę serwera.
"Mało jest zalet, których by Polacy nie mieli, i mało błędów, których udałoby im się uniknąć"
Winston Churchill
Awatar użytkownika
(L)oczkerson
O Captain! My Captain!
Posty: 11675
Rejestracja: 01 gru 2004, 12:52
Reputacja: 621
Lokalizacja: W-wa

Re: Juventus Turyn cz.2 (zbiorczy)

Post autor: (L)oczkerson »

No i zwaliliśmy...
1:1 z Catanią na własnym stadionie to porażka. JUVE zaczął dobrze, szybko strzelona bramka przez Amauriego (3 mecz 3 gol :D ). Asysta idzie na konto debiutującego w kapitalnym stylu Giovinco, który świetnie dograł mu prosto na głową. Potem jeszcze gol ze spalonego, ale Alex juz jak strzelał wiedział, że sędzia nie zaliczy. Kolejnych okazji bramkowych aż do straty gola było niewiele i JUVE co mnie potwornie denerwowało pod tym wzgędem zagrało podobnie już w kolejnym meczu. Czy nie można uznać że 1:0 to ryzykowny wynik i doprowadzić do 2:0 i zakończyć spotkanie :?: :x Bramka stracona idzie na konto Chielliniego, który nie przeciął dośrodkowania. Nie wiem kiedy ostatnio zawalił nam gola Giorgio....
Po co prawda JUVE szturmował, ale brakowało szczęścia. Po akcji Giovinco, najpierw miał słupek a sekundy puźniej poprzeczkę. w kolejneych minutach o włos od gola byli Del Piero i Amauri. Do tego akcje gdzie JUVE nieomal wszedł do bramki. Ostatecznie jednak gol nie padł i tracimy bardzo głupio punkty.
Z graczy JUVE najlepszy był dla mnie Giovinco. Praktycznie każda groźna akcja zaczynała się od niego. Do tego kilka indywidualnych akcji. był sfaulowany dosłownie na lini karnego, sam mial okazję po kapitalnej indywidualnej akcji i wymianie z Amaurim. Ogólnie gdyby JUVE wygrał to by to był debiut marzenie...

Szkoda bo o ile brakowało nam Treze, Camora, Sissoko (wykończony ramadanem) i Buffona to JUVE pownien był mecz wygrać bez problemu. No ale jak się nie dobija rywyla to się tak ma.... :evil:
Ostatnio zmieniony 24 wrz 2008, 22:58 przez (L)oczkerson, łącznie zmieniany 1 raz.
"Mało jest zalet, których by Polacy nie mieli, i mało błędów, których udałoby im się uniknąć"
Winston Churchill
Awatar użytkownika
maestro
Podwójne standardy
Posty: 5063
Rejestracja: 01 lut 2005, 0:35
Reputacja: 174
Lokalizacja: Białystok
Kontakt:

Re: Juventus Turyn cz.2 (zbiorczy)

Post autor: maestro »

Kuwa, ja tak się nie bawię :foch: Po raz kolejny olewamy mecz prowadząc 1-0, zamiast dobić rywala i mieć spokój. Catania 2 strzały na bramkę, jedna groźna sytuacja, jeden błąd obrony i tracimy bramke. Sami Marnujemy kilka setek. Uczucia po meczu mam mieszane, bo zagraliśmy w miarę dobrze (zwłaszcza II połowę), a zabrakło jedynie skuteczności. Przy bramce ewidentnie zawinił Kielon, który nie dość, że nie upilnował Plasmatiego, to nie trafił w piłkę w prostej wydawałoby się sytuacji. Wcześniej z piłką też minął się Legro, co też nie najlepiej o nim świadczy ale to Kielon pilnował napastnika Catanii. Manninger bez szans. Poza tą jedną sytuacją, dobra gra defensywy, w zasadzie na nic nie pozwalaliśmy gościom, grając pressingiem już na ich połowie i oddalając zagrożenie spod naszej bramki. Jeśli chodzi o pomoc, to dla mnie cichym bohaterem meczu był Poulsen, który rządził w środku i wygrywał chyba wszystkie pojedynki, grając przy tym świetnie w odbiorze i rozegraniu. Marchisio średnio, słabiutka pierwsza połowa, Poulsen zdecydowanie częściej pod piłką i wykonywał pracę za dwóch. W II połowie Marchisio zagrał dużo lepiej, bardzo dobrze w odbiorze ale często tracił proste piłki, raz chyba ze 3 w ciągu 5minut. Ku zaskoczeniu, od 1' zagrał Giovinco, który zagrał bardzo dobry mecz. Bez kompleksów, bez strachu, bardzo chciał się pokazać i szukał gry. Kilka świetnych dryblingów, piękna asysta. W zasadzie 90% zagrożenia, jakie stwarzaliśmy, było po akcjach Giovinco. Zabrakło jedynie bramki, a miał swoją sytuację, szkoda... MM nie grał nic, kompletnie niewidoczny. Ranieri będzie miał ból głowy, bo uważam, że Giovinco dziś swoją szansę wykorzystał i był jednym z najlepszych na boisku. Atak, cóż... z jednej strony można pokrytykować, że tylko jedna bramka z takim zespołem, jak Catania ale z drugiej strony Alex i Amauri zagrali dobry mecz. Szczęście nie było dziś po naszej stronie, bardzo wymowna sytuacja, kiedy Del Piero trafia w poprzeczkę, a Amauri dobija też w poprzeczkę... Ogólnie Amauri jak zwykle bardzo dużo pracował, z tyłu, z przodu, wszędzie, dużo wygranych pojedynków główkowych, no i kolejna bramka. Alex pokazał kilka świetnych zagrań, pare razy ośmieszył obronę Catanii wchodząc w nią jak w masło. Zabrakło tylko bramki...

Ranieri musi coś z tym zrobić, bo po raz kolejny nie potrafimy dobić rywala i przegrywamy wygrany mecz. Na serio grać zaczęliśmy dopiero po utracie bramki, ale Catania się zamurowała, niezbyt skutecznie z resztą, bo wykorzystując wszystkie nasze 100%owe sytuacje powinniśmy wygrać różnicą 4-5 bramek. Roma przegrywa, ale Mediolańczycy wygrywają swoje mecze. Inter odskakuje, szkoda. W weekend bardzo ciężki wyjazd do Genoi i o 3 punkty będzie dużo trudniej, niż dziś.
'I am only a small part of a huge black and white flag that grows with the passing of the years and if each one of you looks closely at it, you will find your own name written on it.' Alessandro Del Piero
ODPOWIEDZ

Wróć do „Włochy”