Ta? To idąc takim tokiem myślenia, "YNWA" Liverpoolu też jest skradzione, bo jest to piosenka The Beatles, a Ci nie pisali jej jako hymnu dla LFC, tylko ta piosenka się tam przyjęła. A YNWA co jak co, ale idealnie pasuje do kibiców Widzewa, bo my jesteśmy wierni, kochamy ten klub co by się nie działo! W przeciwieństwie do fanów Wisły, czy Lecha (a już na pewno przeciętnych polskich "kibiców" klubów zagranicznych, do których Ty z pewnością należysz) w ostatnich latach zostaliśmy wystawieni na próbę wierności, którą przetrwaliśmy.
My naśladujemy? Racja, wiele przyśpiewek polskich klubów jest zapożyczone zza granicy, ale w tej chwili Widzew przestał już śpiewać piosenki wzorowane np. na Porto, Sevilli, Panathinaikosu, tylko śpiewane są stworzone przez nas samych! To my mamy być dla innych wzorem, a nie wzorować się na innych.
