łoooo przytocz mi cytaty a bede mial z kim polemizowacBienias pisze:boskigonzo wg paru fanow MU licza sie puchary wiec jak wygramy PD bedzie najlepsza. Ja tylko przytaczam mysli z "wysp"
LM: FC Barcelona - Chelsea FC
- boskigonzo
- Kluczowy Zawodnik

- Posty: 920
- Rejestracja: 26 gru 2006, 17:45
- Reputacja: 0
Re: 1/2 finału LM: FC Barcelona - Chelsea Londyn
- Łukasz_
- Kapitan

- Posty: 3563
- Rejestracja: 12 wrz 2005, 19:59
- Reputacja: 0
- Lokalizacja: Czechowice-Dziedzice
Re: 1/2 finału LM: FC Barcelona - Chelsea Londyn
Ciekawe co działo się w szatni Chelsea, na prawdę mi ich szkoda bo odwalili kawał dobrej roboty. Hiddink pewnie usłyszy od piłkarzy czemu nie robił zmian taktycznych bo powinien... z drugiej strony Chelsea grała na prawdę świetnie w obronie i nic nie zapowiadało że Barca może zagrozić Cechowi. Messi dostał piłkę po kiksie bo zawodnik Chelsea miał ją na czubku buta i zjechała mu, jeden błąd. Taka piłka.
Alves nie powinien dziś wrzucać
Alves nie powinien dziś wrzucać
Nie, ciągle zastanawiam się na co cierpisz.Kamil232 pisze:Jakiś nowy kompleks mi wymyśliłeś?
-
Despertado
- Skład B

- Posty: 85
- Rejestracja: 27 gru 2008, 21:43
- Reputacja: 0
Re: 1/2 finału LM: FC Barcelona - Chelsea Londyn
Yaya zagral dzisiaj poprawnie w obronie, jak na 1 wystep na tej pozycji to calkiem niezle. Ja bym byl jednak za (od lewej): Sylvinho-Puyol-Pique-Caceres
Wowczas Yaya idzie na DM'a bo widac, ze bez niego 2 linia nie funkcjonuje tak jak powinna. Mamy szybkiego stopera (Puyol), ktory bedzie mogl nadążać za Tevezem czy Rooneyem. Tyle, ze stary Sylwek ma naprzeciw siebie musial Ronaldo i moze byc ciezko. Martin gra w reprze regularnie na boku obrony, u nas tez tam gral i nie powinno z nim byc zle. Jak Santon sobie dal rade to czemu nie Caceres?
Wowczas Yaya idzie na DM'a bo widac, ze bez niego 2 linia nie funkcjonuje tak jak powinna. Mamy szybkiego stopera (Puyol), ktory bedzie mogl nadążać za Tevezem czy Rooneyem. Tyle, ze stary Sylwek ma naprzeciw siebie musial Ronaldo i moze byc ciezko. Martin gra w reprze regularnie na boku obrony, u nas tez tam gral i nie powinno z nim byc zle. Jak Santon sobie dal rade to czemu nie Caceres?
-
red85
Re: 1/2 finału LM: FC Barcelona - Chelsea Londyn
Kolejny czerwono-czarny potrafi z każdego tematu zrobić miejsce do wycieczek osobistych. Czy tylko mnei od tego już mdli?
- Maciek (interista)
- Kapitan

- Posty: 3221
- Rejestracja: 08 mar 2006, 18:38
- Reputacja: 188
- Yukasz
- Basket fan hooligan
- Posty: 6363
- Rejestracja: 27 sie 2005, 13:17
- Reputacja: 0
- Lokalizacja: Muzeum Ziemi Podlaskiej, ul. Alternatywy 4, Wiórkowo
Re: 1/2 finału LM: FC Barcelona - Chelsea Londyn
Barca miała karny i dwie setki (już nie wiem czy może trzy) w samej końcówce. Fakt zawiodła skuteczność ale niemocy w waszym wykonaniu to nie było z Realem. W I meczu dla mnie jednak była, inaczej nawet mimo braku skuteczności byście mieli 20 setek jak niemal w każdym meczu i ogólnie byście ich cisnęli.Jarzinho pisze:Przedewszystkim nie było niemocy ze storny Barcy. Chelsea stowrzyła świetna defensywe, ale co z tego skoro Blaugrana i tak miala kilka setek. Zawiodła skuteczność, jesli byś ogladał to byś wiedział.
Sorry za uogólnienia. Znam ten ból bo ja też jestem z tych normalnychemdżej pisze:Już mówiłem - nie uogólniać! Niestety chyba każda drużyna na świecie ma kibiców zarówno obiektywnych, jak i tych, którzy nie potrafią przyznać się do błędów i ciągną w zaparte obracając wszystko na swoją korzyść.
Re: 1/2 finału LM: FC Barcelona - Chelsea Londyn
Tak sobie w ogóle myślę, że sędziowie nie sprostali zadaniu w tym półfinałowym dwumeczu. Na Camp Nou Barcelona powinna mieć karnego a Ballack z Alexem zasłużyli na czerwone kartki. Na Stamford Bridge Chelsea powinna mieć dwa karne, ale Abidal IMO nie powinien dostać czerwa. Zdecydowanie za dużo błędów jak na dwa spotkania na takim etapie elitarnych rozgrywek.

Barca jest najpiękniejszą kobietą na świecie. Jednego dnia może być bardziej lub mniej wdzięczna, ale to wciąż ta sama kobieta i w tej kobiecie jesteśmy wszyscy do szaleństwa zakochani. - Joan Gaspart
- Bask
- Lider Drużyny

- Posty: 2070
- Rejestracja: 17 kwie 2007, 1:00
- Reputacja: 0
- Lokalizacja: Euskal Herria
Re: 1/2 finału LM: FC Barcelona - Chelsea Londyn
Mam podobne zdanie. Dziwne to wszystko bo obaj sędziowali dwumecz Lyon Barcelona. Stark pierwsze spotkanie(1:1), a Ovrebo drugie(5:2). Pamiętam, że byli bardzo chwaleni i w obu spotkaniach praktycznie ustrzegli się błędów.
Guardiola"Athletic to po Barcelonie moja ulubiona drużyna" \o/
Re: 1/2 finału LM: FC Barcelona - Chelsea Londyn
A ja wam w tajemnicy powiem, ze Ballack tez dotknal pilki reka w polu karnym 
Re: 1/2 finału LM: FC Barcelona - Chelsea Londyn
Cześć sfrustrowani brytofile 
Sędziowanie słabe, ale jakoś chłopcy z Chelsea nie narzekali jak tydzień temu nie było karnego na Titim, Ballack nie wyleciał za drugą żółtą po faulu taktycznym, w kartkach było 2-2 pomimo fauli coś koło 7-20, a dzisiaj Abidal wyleciał bo Anelka się potknął o własne nogi
Hiddink pluje się na sędziego a za drukowanie na korzyść jego drużyny w Korei i Japonii postawili mu pomnik i nie widział w tym nic niestosownego
Geniusz taktyczny Guusa dał znać o sobie w czasie zmiany Drogba->Beletti w momencie kiedy Chelsea grała w przewadze![Krzywy :]](./images/smilies/krzywy6am.gif)
Taktyka pt. "wypierdol piłkę do przodu, może znajdzie się w pobliżu Drogba i będzie akcja w ataku" też przednia...
Dzięki Bogu drużyn grających jak Chelsea nie ma za wiele a jak widać i te które są da się skarcić za kunktatorstwo i sprawić że będą się frustrować na śmierć
Andres Iniesta el genio!
BTW
Wpis na blogu Kowala śmieszny bo jak wiadomo, Chelsea się nie sfrajerzyła, bramka Iniesty była fartem, za to Essien mierzył lewą nogą z pierwszej piłki po uprzednim odbiciu dośrodkowania Lampsa od pleców Toure pod poprzeczkę i w ogóle zagraliśmy dno bo nie strzeliliśmy 6 goli drużynie z dobrymi obrońcami i pomocnikami zbunkrowanymi na 20 metrze od bramki z doskonale opanowaną umiejętnością grania futbolu "na nie".
Sędziowanie słabe, ale jakoś chłopcy z Chelsea nie narzekali jak tydzień temu nie było karnego na Titim, Ballack nie wyleciał za drugą żółtą po faulu taktycznym, w kartkach było 2-2 pomimo fauli coś koło 7-20, a dzisiaj Abidal wyleciał bo Anelka się potknął o własne nogi
Hiddink pluje się na sędziego a za drukowanie na korzyść jego drużyny w Korei i Japonii postawili mu pomnik i nie widział w tym nic niestosownego
Geniusz taktyczny Guusa dał znać o sobie w czasie zmiany Drogba->Beletti w momencie kiedy Chelsea grała w przewadze
Taktyka pt. "wypierdol piłkę do przodu, może znajdzie się w pobliżu Drogba i będzie akcja w ataku" też przednia...
Dzięki Bogu drużyn grających jak Chelsea nie ma za wiele a jak widać i te które są da się skarcić za kunktatorstwo i sprawić że będą się frustrować na śmierć
Andres Iniesta el genio!
BTW
Wpis na blogu Kowala śmieszny bo jak wiadomo, Chelsea się nie sfrajerzyła, bramka Iniesty była fartem, za to Essien mierzył lewą nogą z pierwszej piłki po uprzednim odbiciu dośrodkowania Lampsa od pleców Toure pod poprzeczkę i w ogóle zagraliśmy dno bo nie strzeliliśmy 6 goli drużynie z dobrymi obrońcami i pomocnikami zbunkrowanymi na 20 metrze od bramki z doskonale opanowaną umiejętnością grania futbolu "na nie".


Re: 1/2 finału LM: FC Barcelona - Chelsea Londyn
Mamy świetny przykład i niech każdy z niego wyciągnie wnioski. Wrzucanie do jednego wora Emdżeja czy Mentora z panem powyżej to gruba nadużycie. Przy tym to nawet Krzaklewski na liście tej samej parti obok Hubner wymięka
Także taka prośba, żeby nikt nie pisał już "kibice Barcy to a tamto" "kibice Mu to a tamto" tylko, żeby się zwracać konkretnie, bo można co poniektórych obrazić.
Także taka prośba, żeby nikt nie pisał już "kibice Barcy to a tamto" "kibice Mu to a tamto" tylko, żeby się zwracać konkretnie, bo można co poniektórych obrazić.

Re: 1/2 finału LM: FC Barcelona - Chelsea Londyn
Kamilku nawet ty nie jestes w stanie dzisiaj popsuc mi humoru...
Gdzie teraz to wasze: liczy sie wynik, gra sie do konca, bledy sedziow sa wpisane w gre itd. Aha sa wpisane w gre tylko jesli sa po waszej mysli - OK, fajnie
Sedziowanie jak juz pisalem slabiutkie, ale w obie strony - wyrzucenie Abidala przy stanie 1-0 bylo na reke Chelsea a to ze po frajersku z tego nie skorzystali i jeszcze grajac w 10 Barça gniotla The Blues w ich polu karnym to juz problem podejscia do meczu chlopakow z Londynu![Krzywy :]](./images/smilies/krzywy6am.gif)
Gdzie teraz to wasze: liczy sie wynik, gra sie do konca, bledy sedziow sa wpisane w gre itd. Aha sa wpisane w gre tylko jesli sa po waszej mysli - OK, fajnie
Sedziowanie jak juz pisalem slabiutkie, ale w obie strony - wyrzucenie Abidala przy stanie 1-0 bylo na reke Chelsea a to ze po frajersku z tego nie skorzystali i jeszcze grajac w 10 Barça gniotla The Blues w ich polu karnym to juz problem podejscia do meczu chlopakow z Londynu


-
LookAsh
- Kluczowy Zawodnik

- Posty: 756
- Rejestracja: 11 sie 2005, 1:38
- Reputacja: 0
- Lokalizacja: tam, gdzie nie ma juz drog
Re: 1/2 finału LM: FC Barcelona - Chelsea Londyn
Chcialbym cos napsiac, dodac swoje trzy grosze ale z tych wrazen - mimo ze troche czasu juz minielo od konca meczu - to sam nie wiem co moge napisac. Ale ogolnie mecz nie zachwycil, nie bylo to zadne porywajace widowisko, zarowno dzisiaj jak i przed tygodniem. Wielu moze obwinic za to Chelsea - tak jak Kowal - bo rzekomo zamurowala bramke osmioma zawodnikami i wykopywala pilki na aut - co jest totalna bzdura oczywiscie. Ale oczywistym jest tez ze tylko samobojca moglby isc na wojne, na otwarta wymiane ciosow z tak usposobiona Barcelona. Chelsea zagrala tak jak powinnna - madrze z tylu a kiedy trzeba groznie kontrowala. Przy tak dobrze ustawionej druzynie Barca byla bezradna i na nic byla ta miazdzaca przewaga w posiadaniu pilki. Brakowalo Henriego i to wyraznie. To nie byla dobra pozycja dla Iniesty. Zamiast Henryka powinien zagrac ktorys z rezerwowych, najbardziej widzialbym mlodego Krkicia a tak to Pepe w tak waznym meczu zdecydowal sie na eksperyment. Widac tez bylo brak Toure w drugiej linii, do tego Messi prawie niewidoczny. Alves niczym rasowy skrzydlowy, mial wiecej dosrodowan niz nie jeden nominalny gracz bocznej pomocy.
Sedziego wolalbym nie oceniac bo jego wklad w mecz kladzie ryse na tym, moze nie pieknym ale na pewno emocjonujacym widowisku. Poczatkowo sie czarowalem ze moze za pierwszym razem nie powinno byc karnego bo to bylo przypadkowe i takie nabite a za drugim razem pilka uderzyla bardziej w ramie ale nie ma co sie oszukwiac, powinny to byc karne, przynajmniej jeden. Ci co kibicuja Katalonczykom pewnie beda czuc maly niedosyt ze w takich okolicznosciach ich klub wszedl do finalu.
Ale i tak szacunek nalezy sie Barcelonie ze grajac w dziesiatke nie stracila nadziei. Brawo dla Iniesty bo oddac taki strzal w 93 minucie to rzecz niewiarygodna. Zreszta niesamowity byl rowniez strzal Essiena.
Teraz przede wszystkim wypada sie cieszyc bo przed nami prawdziwy spektakl z udzialem w mojej opinii dwoch najlepszych druzyn na swiecie - na chwile obecna a takze pojedynek dwoch najlepszych pilkarzy globu - Messiego i Ronaldo. Bezposredni pojedynek tych dwoch pilkarzy zapowiada sie pasjonujaco a jako ze w tym roku nie ma zadnych ME czy MS to bardzo prawdopodone ze ten mecz rozstrzygnie kto dostanie Zlota Pilke dla najlepszgo pilkarza Europy za rok 2009. Troche kiepsko ze Barca zagra z tak podziurawiona obrona. Naprawde nie chcialbym byc teraz w skorze Pepe i jak on to ustawi. A Manchester z kolei, jezeli nic sie nie wydarzy do tego czasu to zagra praktycznie pelnym skladem. Byc moze nawet z Fletcherem choc nawet jego absencja nie bedzie jakims duzym oslabieniem.
Podsumowujac krotko. Piekne widowisko i brawa dla obu druzyn bo bylo co przezywac ale jednak Bog i sedzia dzisiaj byli kibicami Blaugrany
Edit: Jeeest.... czterysetny post po czterech latach mojej tworczosci <lol>
Sedziego wolalbym nie oceniac bo jego wklad w mecz kladzie ryse na tym, moze nie pieknym ale na pewno emocjonujacym widowisku. Poczatkowo sie czarowalem ze moze za pierwszym razem nie powinno byc karnego bo to bylo przypadkowe i takie nabite a za drugim razem pilka uderzyla bardziej w ramie ale nie ma co sie oszukwiac, powinny to byc karne, przynajmniej jeden. Ci co kibicuja Katalonczykom pewnie beda czuc maly niedosyt ze w takich okolicznosciach ich klub wszedl do finalu.
Ale i tak szacunek nalezy sie Barcelonie ze grajac w dziesiatke nie stracila nadziei. Brawo dla Iniesty bo oddac taki strzal w 93 minucie to rzecz niewiarygodna. Zreszta niesamowity byl rowniez strzal Essiena.
Teraz przede wszystkim wypada sie cieszyc bo przed nami prawdziwy spektakl z udzialem w mojej opinii dwoch najlepszych druzyn na swiecie - na chwile obecna a takze pojedynek dwoch najlepszych pilkarzy globu - Messiego i Ronaldo. Bezposredni pojedynek tych dwoch pilkarzy zapowiada sie pasjonujaco a jako ze w tym roku nie ma zadnych ME czy MS to bardzo prawdopodone ze ten mecz rozstrzygnie kto dostanie Zlota Pilke dla najlepszgo pilkarza Europy za rok 2009. Troche kiepsko ze Barca zagra z tak podziurawiona obrona. Naprawde nie chcialbym byc teraz w skorze Pepe i jak on to ustawi. A Manchester z kolei, jezeli nic sie nie wydarzy do tego czasu to zagra praktycznie pelnym skladem. Byc moze nawet z Fletcherem choc nawet jego absencja nie bedzie jakims duzym oslabieniem.
Podsumowujac krotko. Piekne widowisko i brawa dla obu druzyn bo bylo co przezywac ale jednak Bog i sedzia dzisiaj byli kibicami Blaugrany
Edit: Jeeest.... czterysetny post po czterech latach mojej tworczosci <lol>











