Tak Boateng wypada na miesiąc i jego występ z Arsenalem w pierwszym meczu jest chyba nie możliwy.
Wypadł na cztery tygodnie, więc na styk powinien się wykurować. Nie zdziwi mnie jego obecność na ławce i wejście z ławki, bo zły wynik (co najmniej jednobramkowe zwycięstwo) w Mediolanie właściwie przekreśli nasze szanse na awans. Zwłaszcza, że poprzednia runda pokazała brak pomysłu Allegriego na "duże" mecze - defensywa może jakoś wygląda, ale w ofensywie jest piłka do Zlatana i modlenie się o magiczne zagranie.
Jest to dość duża strata, ale jeśli przyjdzie do nas faktycznie Montolivo i Maxi Lopez (
mete o nim nie pisał chyba ostatnio, ale ten temat wciąż nie umarł i jest sporo głosów, że to jest prawdziwa alternatywa dla Teveza, w innym wypadku nie wiem, na co on czeka, zamiast uciekać z Catanii jak najszybciej) to może się okazać, że Boateng wcale nie będzie taki niezbędny - na OPŚ zagra Robinho, za nim Aquilani lub Montolivo, na ławce do ataku będzie Pippo/Faraon i Maxi, więc nie powinien być tak niezbędny.
Zresztą o czym my mówimy - z całą sympatią do Boatenga to jest piłkarz daleki od światowej klasy na różnych pozycjach, takie komentarze na temat jego braku pokazują, w jakiej sytuacji jesteśmy.
Mesbah jest w klubie, więc odejście Taiwo jest kwestią czasu. Cały czas mam nadzieję na to wypożyczenie, choć jeśli transfer Maxi Lopeza (tak, tak, wolę jego od Teveza) czy jakiegokolwiek napastnika jest uzależniony od gotówki z jego transferu, to pożegnam chętnie Nigeryjczyka.
Jeśli z klubu w ciągu najbliższych dwóch tygodni odejdą Taiwo i Inzaghi, a w zamian powitamy Montolivo i napastnika zdolnego do gry w LM, to będę bardzo zadowolony z tego okienka, mimo braku transferu gotówkowego na miarę Teveza. Bo w końcu wzmocnienia, a nie wydatki się liczą, a w tym sezonie wydaje się, że wzmocnimy się za grosze trójką ważnych piłkarzy do meczowej 18, plus Mesbahem i Nocerino, których statusu nie rozstrzygam.
Czekam z niecierpliwością na debiut Mesbaha, jeśli faktycznie jest tak, jak pisał GacekCCM, że ma rekomendację Braidy. Nie zmienia to jednak faktu, że po Mesbahu nie spodziewam się niczego dobrego - bądźmy szczerzy, to 27 latek z Lecce.
Mądrości nie można przekazać. Wiedza, którą próbuje przekazywać mędrzec, brzmi zawsze jak głupota.
Hermann Hesse