Dieta
- Rezus
- Legenda Futbolu

- Posty: 16220
- Rejestracja: 11 wrz 2007, 13:52
- Reputacja: 2867
- Lokalizacja: Piekło
Domek nr 10 (temat luźny)
Nadwagę mam ale bez przesady na 170 cm ważę ok. 86.5 kg. Właśnie kurde z tym dyskiem chyba coś będzie trzeba zrobić.
"Tolerancja jest cnotą ludzi bez przekonań."
Re: Domek nr 10 (temat luźny)
No troszkę za dużo, ja mam 180cm i jak ważę powyżej 90-92kg i za bardzo się nie ruszam to też mnie plecy i cały kręgosłup zaczyna boleć. To jest oznaka, że trzeba wziąć się za bieganie 
"miarą fanatyzmu jest liczba wyjazdów..."
- Rezus
- Legenda Futbolu

- Posty: 16220
- Rejestracja: 11 wrz 2007, 13:52
- Reputacja: 2867
- Lokalizacja: Piekło
Re: Domek nr 10 (temat luźny)
Ja w piłkę gram regularnie, nawet wczoraj miałem mecz ligi halowej, tylko nie mogę się pozbyć nawyku jedzenia pizz i zapiekanek. Od kilku lat ważyłem 80/82 rok temu mi się przytyło do 93 ale udało się 6 w dwa miesiące zrzucić i tak spqdłem ogólnie do prawie 84 ale w styczniu był urlop heh. Co do biegania to nie wiem czy dam radę na razie bo mam problem z kolenme, bez żadnego urazu przesunięta mam rzepkę albo łękotkę, wg mojej koleżanki.
"Tolerancja jest cnotą ludzi bez przekonań."
- Marco Van Basten
- Gwiazda

- Posty: 6969
- Rejestracja: 19 paź 2005, 19:17
- Reputacja: 31
- Lokalizacja: Ojczyzna orlich gniazd
Re: Domek nr 10 (temat luźny)
Stary, to już podchodzi pod otyłośc. Weź się za siebie, bo zawał serca w młodym wieku gotowy.Rezus pisze:Nadwagę mam ale bez przesady na 170 cm ważę ok. 86.5 kg. Właśnie kurde z tym dyskiem chyba coś będzie trzeba zrobić.
Re: Domek nr 10 (temat luźny)
To się nazywa niestabilność rzepki. Powinieneś odstawić piłkę na jakiś czas, strasznie obciąża stawy. Wzmocnij scięgna i więzadła w kolanach(proste ćwiczenia są na to, bez schodzenia z kanapy, napinanie mięśni ze sciaganiem lub prostowaniem palców stóp, google Ci pokaże ) i schudnij zanim zaczniesz biegać, bo też duży nacisk na stawy tym bardziej, że przytyłeś .
Wyrób sobie nawyk robienia własnych zapiekanek i pizzy,zdrowe i świeże produkty i naprawdę smacznie wychodzi.
Wyrób sobie nawyk robienia własnych zapiekanek i pizzy,zdrowe i świeże produkty i naprawdę smacznie wychodzi.
Re: Domek nr 10 (temat luźny)
Poza głodówką masz inny sposób? Bo zawsze myślałem, że bieganie to idealny sposób właśnie żeby schudnąć.seba82 pisze:schudnij zanim zaczniesz biegać
"miarą fanatyzmu jest liczba wyjazdów..."
Re: Domek nr 10 (temat luźny)
Wyrzuc weglowodany z zarcia, bardzo szybki efekt
Re: Domek nr 10 (temat luźny)
zdrowe węglowodany, czyli wolniej przyswajalne, redukcja cukru czyli słodyczy, słodkich napoi, białego pieczywa, piwska itp.
Na kolację czyste białko, dieta bogata w warzywa, owoce do poludnia raczej bo to też cukry.
Trening HIIT, możesz robić w domu, gwarantuje Ci że będziesz padał na ryj, ale kg też będą leciały, znajdź które cwiczenia Ci pasują na necie, i nie obciążają tak stawów.
Pamiętaj bez diety daleko nie zajedziesz, żadna głodówka, nasz organizm nie jest głupi, będzie palił glikogenu mięśniowy najpierw a nie tłuszcz .
Dieta low carb, czyli wegle rano by mieć siłę na dzien i przed / po wysiłku fizycznym.
Idę na silke teraz, pisz jak coś to podpowiem, zdrowe odżywianie to moje takie hobby, ile będę w stanie to pomogę.
Na kolację czyste białko, dieta bogata w warzywa, owoce do poludnia raczej bo to też cukry.
Trening HIIT, możesz robić w domu, gwarantuje Ci że będziesz padał na ryj, ale kg też będą leciały, znajdź które cwiczenia Ci pasują na necie, i nie obciążają tak stawów.
Pamiętaj bez diety daleko nie zajedziesz, żadna głodówka, nasz organizm nie jest głupi, będzie palił glikogenu mięśniowy najpierw a nie tłuszcz .
Dieta low carb, czyli wegle rano by mieć siłę na dzien i przed / po wysiłku fizycznym.
Idę na silke teraz, pisz jak coś to podpowiem, zdrowe odżywianie to moje takie hobby, ile będę w stanie to pomogę.
Re: Domek nr 10 (temat luźny)
Dziękuję. Sęk w tym że jestem cały dzień w pracy, mam takie maratony po 2-3 dni i nie mam możliwości za bardzo przytogować sobie takich posiłków.
"miarą fanatyzmu jest liczba wyjazdów..."
Re: Domek nr 10 (temat luźny)
Ja mam problem z plecami od grudnia 2012r.Najlepsze jest to że wcale niczego nie szarpnąłem w pracy ani nie zrobiłem żadnego fałszywego ruchu na siłowni,a bolało tak że nie mogłem ani leżeć ani siedzieć ani oczywiście chodzić.na zdjęciu okazało się że mam pogłębioną lordozę lędżwiową,guzki schmorla,ostetofity,i zwężenie przestrzeni międzykręgowej w dwóch ostatnich kręgach co powoduje ocieranie się o siebie korzeni nerwowych.Dostałem zastrzyki i tabletki i troszeczkę to pomogło,no i zrobiłem 2 miesiące przerwy w treningach.Póżniej raz bolało raz nie,ale kilka miesięcy temu konkretny ból znowu wrócił i znowu trzeba było wywalić kapuchę na lekarza.Dostałem skierowanie na rezonans(oprócz kręgosłupa mam także problemy z barkiem) no i wolne miejsca na NFZ mają na wrzesień a prywatnie trzeba zabulić ok 550-600 zł.W piątek wyrzuciłem 5 z rzędu puste opakowanie opokanu ale treningów nie przerwałem,niestety przysiady czy różnego rodzaju wiosłowanie(oprócz wiosłowania sztangielką w oparciu o ławkę) odpadają.
Re: Domek nr 10 (temat luźny)
Przygotuj sobie dzień wcześniej, jajka same się gotują nie musisz nad nimi stać,ugotuj na twardo, dodaj warzyw, skoro oliwą / olejem rzepakowym tloczonym na zimno i 1 posiłek jest, na diecie zjedzenie jabłka też jest traktowane jako posiłek, w zależności od celu diety.
Re: Domek nr 10 (temat luźny)
Mało kto ma czas na codzienne gotowanie zdrowych posiłków.Ja gotuję kilka kilo filetów z kurczaka raz na trzy dni,wrzucam do lodówki a póżniej tylko porcjuję pakuję do pojemników i śmigam do pracy 
Re: Domek nr 10 (temat luźny)
Idz do fizjoterapeuty SPORTOWEGOConrado pisze:Ja mam problem z plecami od grudnia 2012r.Najlepsze jest to że wcale niczego nie szarpnąłem w pracy ani nie zrobiłem żadnego fałszywego ruchu na siłowni,a bolało tak że nie mogłem ani leżeć ani siedzieć ani oczywiście chodzić.na zdjęciu okazało się że mam pogłębioną lordozę lędżwiową,guzki schmorla,ostetofity,i zwężenie przestrzeni międzykręgowej w dwóch ostatnich kręgach co powoduje ocieranie się o siebie korzeni nerwowych.Dostałem zastrzyki i tabletki i troszeczkę to pomogło,no i zrobiłem 2 miesiące przerwy w treningach.Póżniej raz bolało raz nie,ale kilka miesięcy temu konkretny ból znowu wrócił i znowu trzeba było wywalić kapuchę na lekarza.Dostałem skierowanie na rezonans(oprócz kręgosłupa mam także problemy z barkiem) no i wolne miejsca na NFZ mają na wrzesień a prywatnie trzeba zabulić ok 550-600 zł.W piątek wyrzuciłem 5 z rzędu puste opakowanie opokanu ale treningów nie przerwałem,niestety przysiady czy różnego rodzaju wiosłowanie(oprócz wiosłowania sztangielką w oparciu o ławkę) odpadają.
To ciekawe jak pewnie ciezarowiec wrócił do czynnego sportu po złamaniu kręgosłupa. Od tego są fizjoterapeuci sportowi.
Re: Domek nr 10 (temat luźny)
No właśnie to był specjalista neurolog-traumatolog jeden z najlepszych w mieście i bez rezonansu nie wie czy będę potrzebował zwykłej rehabilitacji czy konieczny będzie zabieg.




