Powiedziałbym, że prawda leży po środku. Już to pisałem, że imo poziom się obniżył, takie bardale w życiu w latach 90-tych czy na początku lat 2000 nie robiłby medalu. Przecież taki Ahonen nie był w stanie tego zrobić.
Dodałbym do tego, że Stoch dzisiaj też bez petard. To nie były skoki jak na normalnej skoczni. Szczególnie drugi, zresztą sam Kamil o tym wie. I szczególnie z tym drugimi skokiem miałby problem jakby rywale byli lepsi o złoto. Niemniej jednak kto wie jakie by oddał skoki jakby rywale byli mocni, tyle starczyło tyle skoczył. Tak więc patrząc całościowo powiedziałbym, że Stoch był w takiej formie, że nawet gdyby to był początek lat 2000 to walczyłby o złoto. Czy by wyrwał dwa nie wiadomo, ale takim koncertem jaki dał na normalnej skoczni na pewno nawet z Hanawaldem, Małyszem, Schmittem, Funakim czy Amannaem u szczytu formy by mógł wygrać.
Szacunek dla gościa za te dwa złota. Jak już pisałem po pierwszym konkursie, trochę tym mi zrealizował marzenia sprzed dekady. Wtedy Adaś miał to zrobić w Salt Lake City nie udało się, dobrze że Kamilowi tak

No i ten kask i znowu Mazurek na Rosyjskiej Ziemii. Kozak Kamil!
Patrząc już na pon konkurs drużynowy to rzeknę, że gdyby Kruczek wziął Klemensa moglibyśmy iść na złoto. A tak z Kubackim/Żyłą będzie cieżko. Ostatnio w rozmowie mi się nasunęło takie porównanie nawiżacujące do sytuacji bramkarzy w United sprzed dwóch lat. Też był w miarę solidny Lindegaard, który co miał złapać to złapał, co puścić to puścił i był De Gea talent, który potrafił robić wielkie rzeczy i puszczać klopsy. Pisałem wówczas, że bym bez wątpienia stawiał na De Gea i tutaj podobnie. Zabranie Kubackiego to było takie posunięcie na jakimś tam średniwamym poziomie zawsze skoczy, jednak nic specjalnego nie da. Klemens natomiast mógłby odpalić zajebisty skok, mógłby też zawalić, ale lepiej stawiać na takich gości niż na średniactwo. Dlatego jak już go nie ma to chyba mimo wszystko bym postawił na Żyłe jego stać na odpalenie czegoś specjalnego, wszak już wygrywał puchary świata, Kubacki natomiast to średniactwo i po nim można spodziewać się dwóch skoków po 120 i tyle.
W każdym bądź razie wypadałoby jeszcze dorzucić medalik w drużynówce
