Strona 68 z 112

: 28 sie 2007, 0:36
autor: maestro
wrócił... chyba :zgon:

: 28 sie 2007, 0:44
autor: RóżA
Dotarłem do domu wcześniej niż się tego spodziewałem...

... a PKP jest jak prysznic w dziesiątce.

: 28 sie 2007, 1:32
autor: ZabiliMiKrowe
Przepraszam,a gdzie jest Chlopaczek ;PP?

: 28 sie 2007, 11:04
autor: Babel
ZabiliMiKrowe pisze:Przepraszam,a gdzie jest Chlopaczek
Pewnie próbuje wrócic do meritum.

Generalnie to post Pisakka nic dodac nic ująć. Działo sie tyle, że trudno to opisać jednym postem. Za duzo ciekawych rzeczy by to ogarnąć. Spointuje więc tak: ludzie \o/; PKP, połęczenie Babel i alkohol ['] Mam nadzieje, że zobaczymy się za rok moze w jeszcze szerszym gronie. Dziekuje Wam za rewelacyjne 4 dni.

: 28 sie 2007, 11:05
autor: Mentor
Ale jazda. Udało mi się wrócić. Kto by się tego spodziewał :lol:

Generalnie z Lublina wyjechałem we czwartek o 20:20 a wróciłem dzisiaj o 9:20 :lol:

Jak się ogarnę to coś napiszę. Póki co czekam na telefon z Sosenki z pytaniem o prysznic. Jakby co to obowiązuje wersja o stadzie bizonów :lol:

: 28 sie 2007, 11:09
autor: RóżA
Mentor pisze:Póki co czekam na telefon z Sosenki z pytaniem o prysznic.
A to dlaczego? Przecież przed samym wyjazdem go naprawiłem...

: 28 sie 2007, 11:16
autor: Mentor
Zaczyna mi się coś przypominać powoli. Nie wiem tylko czy to dobrze bo wiecie co się ze mną stanie kiedy wytrzeźwieję :lol:

Ostatnia gadka z właścicielką ośrodka była najlepsza:

Mentor: Oddaję ostatni kluczyk. Dziękujemy za wszystko.
Babka: Proszę bardzo. Czy coś się rozbiło w domku numer 10?
Mentor: Czy to napinka?

Albo wyraz twarzy ekspedientki po tym jak poprosiłem o cztery Żubry i dwie świeczki :lol:

: 28 sie 2007, 14:30
autor: Akarin
Pisakk dobrze wszystko podsumował. Wieszania dementuję :foch: Mentos zaliczył parę symbolicznych upadków Barcelony (przewrotka :lol: ) oraz Róża sprawdzał czy woda w jeziorze jest ciepła okło 2 w nocy. Ogólnie to dzień zaczynaliśmy o godzinie 21:00.

Poza tym PKP [']. Jazda na plastikowych siedzeniach to jedyna rzecz jakiej mi brakowało podczas zlotu.

: 28 sie 2007, 15:14
autor: kaczy
a uprawialiście futbol na zlocie ?

: 28 sie 2007, 15:17
autor: Akarin
Uprawiać to może i nie, ale graliśmy. Luca skuteczny jak zwykle :] :P

: 28 sie 2007, 15:18
autor: MaWiK
Ale i tak Cris i ja nie przegraliśmy jako jedyni żadnego meczu(lansuje się...sory Luca).

: 28 sie 2007, 15:18
autor: fieldy
ja np. uprawiałem ogórki :|

jeszcze raz - sorry maestro :lol:

: 28 sie 2007, 15:20
autor: Duch
mawik pisze:Ale i tak Cris i ja nie przegraliśmy jako jedyni żadnego meczu
Premier League - dobra jak zawsze 8)

Widzę, że już niektórzy mają przydzielone ustalone rangi :lol: Na szczeście do niektórych nie ma się o co przyczepić :glass:

: 28 sie 2007, 15:22
autor: Akarin
Duch pisze:ustalone rangi
no właśnie ja prosiłem o zmienienie na "Bundesliga-Toni liga" :wink:

: 28 sie 2007, 15:24
autor: Pisakk
Moglibyście się wszyscy odliczyć, cobyśmy wiedzieli, że wszyscy szczęśliwie dotarli do domów.

Łage czigi czigi czigi czigi...

Trzeba również wspomnieć o prowokacji pilkinoznej.pl. Ktoś odczuwa już jakieś objawy?