Rezus pisze: ↑02 lip 2026, 16:10
Podobnie się ma sytuacja z telefonami gdzie przestali dawać ładowarki...
Wracając do tematu gier to gdzieś rok czy dwa lata temu wyskoczył jeden mądry i powiedział, że kupując grę (online) nie jesteśmy jej właścicielem tylko wynajmujemy, czy jakoś tak. Wspaniale podejście - "zapłać plebsie, chwilę się pobaw, ale jak później zniknie ci dostęp to smuteczek".
Chyba ostatnimi czasy była afera właśnie z usunięciem gry The Crew z biblioteki graczy i wtedy powstała akcja Stop Killing Games która weszła do Parlamentu Europejskiego i chyba nie dawno została odrzucona. The Crew to była gra usługa wspierana przez lata i w sytuacji gdy było The Crew 2 to twórcy postanowili przestać grę wspierać i ją usunąć. Jeśli taka gra jak The Crew wzbudziła masowe negatywne emocje po usunięciu, gdzie poszły pozwy, protesty, skargi to można sobie wyobrazić co by się działo gdyby nagle steam postanowił usuwać gry z bibliotek graczy - była by gruba afera nawet jeśli prawo by stało po stronie Valve to mimo wszystko są jakieś prawa konsumenta o które można walczyć.
Prawdą jest, że my kupujemy licencję a nie gry jako takie, nie jesteśmy ich właścicielami.
Zakładam, że właśnie gry usługi najbardziej są narażone na usunięcie a gry dla jednego gracza nie wymagają takich rzeczy jak utrzymywania serwerów, wsparcia aktualizacjami czy kontentem i nie są zależne od ilości graczy. Raczej szansa, że kiedykolwiek zostaną usunięte jest praktycznie żadna, to cała platforma steama by musiała się zawinąć a patrząc jaki to moloch, to raczej nigdy się nie wydarzy. Biblioteka steam to mimo wszystko bardzo bezpieczne miejsce twoich gier nawet jeśli nie jesteś ich właścicielem, to raczej ich nie stracisz.
Ale jak wspomniałem, gdyby steam chciał się zawinąć, to by musiał mieć na uwadze, że użytkownicy by masowo walczyli o swoje prawa, masowe protesty i pozwy, akcje skierowane do rządów... Działo by się i taki dystrybutor cyfrowy jak steam doskonale o tym wie, że zostali by po prostu zniszczeni przez społeczność.
Walka z społecznością też nie wyszła by na dobre, bo wtedy do łask wróciłoby piractwo. The Crew mimo, że miało zamknięte serwery, to wróciło po półtora roku właśnie dzięki społeczności która sama wzięła sprawy w swoje ręce.
Usuwanie gier przez twórców czy dystrybutora cyfrowego to było by pójście na wojnę z graczami a tego żadna firma nie chce.
Ja mam na steamie blisko 300 gier na Epicu mam ich więcej, bo odbieram co tydzień ich darmowe pozycje od samego początku inicjatywy a nazbierało się tego już 600 gier i to wszystkie za darmo, doliczając GOG i inne platformy, to pewnie dobije do 1000 gier. Z czego kupuje głównie gry na steamie i wspomnianym GOG (bo tam są retro gry).
GOG z resztą odniósł się do decyzji sony zdaniem :
"Nawet jeśli gra zniknie ze sklepu GOG, nigdy nie zniknie z Twojej biblioteki. Właśnie tak powinno wyglądać cyfrowe posiadanie gier."
I mi się wydaje, że szalenie ciężko będzie aby usunąć naszą grę z biblioteki. Jest za dużo negatywnych czynników które sprowokują społeczność by takie działania miały sens, zawsze będzie jakieś alternatywne wyjście.
Ja tam jestem w miarę spokojny o swoje gry posiadane cyfrowo. Aczkolwiek, jeśli będzie sytuacja, że będą usuwać gry z biblioteki, to zacznę je po prostu piracić i żadna firma tworząca gry nie zobaczy moich pieniędzy. Wrócę do starego Ja gdzie mając konsole PS2 czy Xbox 360 to z szafy wylewały mi się gry nagrywane na verbatimy i to samo z PC gdzie po prostu kupię sobie dysk z wieloma terabajtami pamięci i będę sobie tworzył własną bibliotekę gier pirackich i będę miał to w dupie.
Dodam jeden przykład odnośnie darmowych gier na Epicu, mianowicie, zauważyłem, że wiele z tych gier zostało usunięte z sklepu cyfrowego Epic Games ale w bibliotece mojej pozostały i mimo, że nie da się już ich kupić, to u mnie są i tak to powinno wyglądać. Nawet problemy licencyjne jak w przypadku Jump Force na steam gdzie gra została usunięta bo utracono licencje na postacie shonen jumpa, to gra pozostała w bibliotekach graczy a dziś jest unikatem który można zdobyć tylko z zewnętrznych stron za setki złotych.