Strona 6808 z 10677
Domek nr 10 (temat luźny)
: 05 lut 2018, 19:56
autor: futbolowa
cloner pisze: Kiedyś dużo więcej używałem takiego języka, ale praca z ludźmi, codzienny kontakt z klientami spowodował że stałem się jednak o wiele bardziej grzeczny

To bardzo fajna zmiana.
Pamiętam jak mój brat siedział czasem w kiosku u ojca. Wchodzisz, a tam typek rozwalony na krześle, łaskawie po 30 sekundach podnosi łeb znad gazety i coś burczy, a potem z łachą cię obsługuje. W dodatku na siedząco

Domek nr 10 (temat luźny)
: 05 lut 2018, 20:00
autor: cloner
Oj, tego właśnie nie lubię.
A mam tak w żabce, baba nawet dobry wieczór ani dobranoc nie powie, tylko kwotę poda i tyle. Najbardziej lubię pod tym względem Rossmann, mają obowiązek mówić dzień dobry, na mnie to działa. Od razu lepiej się robi zakupy.
Domek nr 10 (temat luźny)
: 05 lut 2018, 20:06
autor: kaczy
cloner pisze: Kiedyś dużo więcej używałem takiego języka, ale praca z ludźmi, codzienny kontakt z klientami spowodował że stałem się jednak o wiele bardziej grzeczny
Ja niestety dużo przeklinam i staram się chamować. Jak oglądam jakieś filmiki nagrane telefonem ze swoim udziałem, to czuje się zażenowany.
Kiedyś nawciągałem się tynku, i o 5 rano pod klatką z browarem w jednej i szlugiem w drugiej ręce nerwowo wygłaszałem przemowy jak pojebany. Co drugie słowo: Ku#$% ! Chu@#$ ! Pier#$% ! Nie wyglądało to dobrze.
Z podobnych ciekawych tematów, to ostatnio zacząłem ćwiczyć sztuczny uśmiech, poker face i ogólną mimikę twarzy przed lustrem. Polecam, dobra zabawa.
Domek nr 10 (temat luźny)
: 05 lut 2018, 20:07
autor: futbolowa
cloner pisze: Oj, tego właśnie nie lubię.
A mam tak w żabce, baba nawet dobry wieczór ani dobranoc nie powie, tylko kwotę poda i tyle. Najbardziej lubię pod tym względem Rossmann, mają obowiązek mówić dzień dobry, na mnie to działa. Od razu lepiej się robi zakupy.
Tak, w Rossmannie rzeczywiście fajna atmosfera jest. Mnie wprawia w zażenowanie to, gdy mówię kasjerowi czy komuś dzień dobry, a ten nie odpowiada

Bardzo słabe.
Domek nr 10 (temat luźny)
: 05 lut 2018, 21:03
autor: Ilka
cloner pisze: Oj, tego właśnie nie lubię.
A mam tak w żabce, baba nawet dobry wieczór ani dobranoc nie powie, tylko kwotę poda i tyle. Najbardziej lubię pod tym względem Rossmann, mają obowiązek mówić dzień dobry, na mnie to działa. Od razu lepiej się robi zakupy.
A mnie to denerwuje. Ja wchodząc do sklepu mowie dzień dobry. Podchodzę do kasy, a kasjerka mi znów mowi dzień dobry, bo musi choć ja ją witalam wchodząc.
No dziś wreszcie uda mi się poczytać trochę. Mam PS z dodatkiem olimpijskim i kilka gazet do nadrobienia. Rzadko mi się udaje znaleźć czas na czytanie. Dziś wreszcie się uda:) nie włączam ani laptopa, ani tv.
Domek nr 10 (temat luźny)
: 05 lut 2018, 22:49
autor: DDK
futbolowa pisze: cloner pisze: Oj, tego właśnie nie lubię.
A mam tak w żabce, baba nawet dobry wieczór ani dobranoc nie powie, tylko kwotę poda i tyle. Najbardziej lubię pod tym względem Rossmann, mają obowiązek mówić dzień dobry, na mnie to działa. Od razu lepiej się robi zakupy.
Tak, w Rossmannie rzeczywiście fajna atmosfera jest. Mnie wprawia w zażenowanie to, gdy mówię kasjerowi czy komuś dzień dobry, a ten nie odpowiada

Bardzo słabe.
w Rossmannie mają to bardzo rozwinięte i stawiają się za wzór, jesli chodzi o obśługę klienta. Obowiązek "dzień dobry", "czy zapakować zakupy", "polecam produkty w cenie promocyjnej" itd. Na perfumerii mają obowiązek spytać jak ktoś coś ogląda, czy mogą w czymś pomóc.
Domek nr 10 (temat luźny)
: 05 lut 2018, 22:58
autor: Rojiblanco
we wszystkich żabkach jest tak samo, te karyny są w pakiecie
Domek nr 10 (temat luźny)
: 05 lut 2018, 23:01
autor: piotrcies
u nas też bardzo kulturalna obsługa, zawsze dzień dobry i podchodzi się do rozglądającego się klienta.
Domek nr 10 (temat luźny)
: 05 lut 2018, 23:02
autor: Rojiblanco
nic mnie bardziej nie wkurwia, jak podchodząca osoba z obsługi
Domek nr 10 (temat luźny)
: 05 lut 2018, 23:03
autor: piotrcies
my mamy obowiązek, hehe;)
Domek nr 10 (temat luźny)
: 05 lut 2018, 23:05
autor: sickstick
U mnie jest punkt z zapiekankami gdzie sprzedawcy mają formułkę: "W tym miejscu zwracamy się do siebie na tyyyyy. Mogę prosić o imię?" Oczywiście zawsze mówię coś w stylu 'Elvis' albo 'Belzebub' więc kiedy potem wołają mnie po zapiekankę "PAN ELVIS!!!!" to wszyscy się dziwnie patrzą

Domek nr 10 (temat luźny)
: 05 lut 2018, 23:13
autor: piotrcies
z tym zwracaniem się na ty to bywa zabawnie. Kiedyś, jak jeszcze pracowałem dla Pomarańczowych, podpisał u nas umowę taki Dziadzio. Dziadzio był miły przy pierwszym spotkaniu, ale potem okazał się mega upierdliwy. Raz mu net nie działał przez jakąś godzinę, przyszedł i żądał informacji, kto we Wrocławiu jest odpowiedzialny za światłowód, bo przecież ta technologia nie ma prawa mieć jakichkolwiek awarii i ktoś powinien za to odpowiedzieć. Dzwonił przy mnie na infolinię, żądając informacji o winowajcy, chyba z godzinę męczył bułę, aż odpuścił.
Wracając do meritum: Dziadzio raz spóźnił się z rachunkiem, dostał taką korespondencję od Orange - coś w stylu "każdemu z nas zdarza się zapomnieć o rachunku...", w każdym razie przypomnienie, że nie opłacił go w terminie. I w tym piśmie Orange zwracało się do niego na ty. Gość przyszedł do salonu z pretensjami, że on sobie nie życzy, by ktokolwiek do niego pisał na ty, że mają pisać per pan, normalnie skargę złożył o taką pierdołę. Ludzie to czasem naprawdę mają z dupy problemy

Domek nr 10 (temat luźny)
: 05 lut 2018, 23:15
autor: Carbon
Jeśli dziadzio, to znak, że osoba, która nie ma co robić ze swoim czasem i każdą pierdołę potrafi przerodzić w problem.
Domek nr 10 (temat luźny)
: 05 lut 2018, 23:15
autor: Tomusmc
U mnie dzisiaj urodziny ojca i rozkmina rodziny co się działo w sobotę

to była 60tka wujka i wszyscy byli, ale stoją po mojej stronie więc chyba jest dobrze. Chociaż stawiam, że wiele osób obrobiło mi dupsko bo parę rzeczy się totalnie nie zgadza, a świadków brak
Domek nr 10 (temat luźny)
: 05 lut 2018, 23:19
autor: piotrcies
Obecnie mamy takich, którzy nam grożą sądem, więc nic nowego
@Tomuś - widzę grubo było

Mocno oberwałeś?