O futbolu na luzie...
- FILIPPO828
- Kluczowy Zawodnik

- Posty: 1104
- Rejestracja: 10 gru 2025, 18:30
- Reputacja: 170
- Kibicuję: Neutralny kibic
- Lokalizacja: Grudziądz
O futbolu na luzie...
@Sh00t też znawca ligi islandzkiej?
... Żyj Dziś bo Wczoraj nie Wróci...a Jutro Może nie Nadejść...
O futbolu na luzie...
Gram u buków, coś tam wiem
Na ten moment Vikingur jest tam potęgą, a KR Reykiavik strzela prawie cztery gole na mecz
O futbolu na luzie...
W ogóle AI mi wypluł coś takiego:
W sezonie 2025 islandzkiej ligi Besta deild karla (rozgrywanej od kwietnia do października 2025 roku) rozegrano łącznie 162 mecze (zarówno w sezonie zasadniczym, jak i w grupach mistrzowskiej oraz spadkowej).
Oto jak wyglądały statystyki dla wskazanych przez Ciebie rynków:
Powyżej 2.5 gola (Over 2.5): Wynikiem z co najmniej 3 bramkami zakończyło się 116 meczów (co stanowi około 71,6% wszystkich spotkań). Liga islandzka tradycyjnie należy do jednych z najbardziej bramkożernych w Europie – w całym sezonie padło aż 538 goli (średnio 3,32 na mecz).
Obie drużyny strzelą gola (BTTS): Obie ekipy trafiały do siatki w 111 meczach (około 68,5% ogółu spotkań).
Chyba wiem już co będę grał po mundialu
O futbolu na luzie...
Dopiero teraz to odpaliłem, jaki tam jest ból.
- Zygmunt-1
- Gwiazda

- Posty: 4631
- Rejestracja: 22 sty 2023, 10:32
- Reputacja: 1414
- Kibicuję: od czasu do czasu
O futbolu na luzie...
Wrzucam tutaj, bo w temacie piłki kobiecej kolega @7lechus zajmuje się poważnymi rzeczami, a tutaj trochę mniej poważnie
Nie dość, że IV liga kobiet to jeszcze grupa kujawsko-pomorska, która jak wiadomo, futbolem nie stoi. No to mamy combo
Nie dość, że IV liga kobiet to jeszcze grupa kujawsko-pomorska, która jak wiadomo, futbolem nie stoi. No to mamy combo
Spoiler:
O futbolu na luzie...
Tam powinien wjechac Radek z kartofliska.pl ze swoim programem o piłce kobiecej o nazwie Gała 
O futbolu na luzie...
Nie wierzę że to w ramach jakichś struktur ligowych.
To muszą być jakieś dożynki i one tak o drugą flachę a się godzinę wcześniej dowiedzialy już po pierwszej.
To muszą być jakieś dożynki i one tak o drugą flachę a się godzinę wcześniej dowiedzialy już po pierwszej.

- PietroBosman
- Gwiazda

- Posty: 7604
- Rejestracja: 06 wrz 2015, 11:12
- Reputacja: 944
O futbolu na luzie...
- PietroBosman
- Gwiazda

- Posty: 7604
- Rejestracja: 06 wrz 2015, 11:12
- Reputacja: 944
O futbolu na luzie...
Na ekstraklasie komentator jest bardziej elokwentny.
- 7lechus
- Gwiazda

- Posty: 5333
- Rejestracja: 04 sty 2020, 17:17
- Reputacja: 2556
- Kibicuję: INAC Kobe + Tokyo Verdy
O futbolu na luzie...
Ja tam jestem w stanie uwierzyć, że to jakaś liga z najniższej szuflady.
W PL jest tylko ok. 30 tys piłkarek... to prawie 8 razy mniej niż w czterokrotnie mniej ludnej Szwecji. 40 razy mniej niż w Niemczech (okolice 1 miliona 200 tysięcy).
Nawet Czechy zbliżają się już do liczby 25 tys. a tam przecież trzykrotnie mniej ludzi niż u nas. Niestety patrząc na: wielkosć populacji, zamożność społeczeństwa, popularność futbolu jako takiego, to Polska jest absolutnym pariasem w Europie jeśli idzie o piłkę nożną kobiet.
Ledwie 4% haratających w gałę w PL stanowią kobiety. Stawia nas to w okolicach czwartej dziesiątki w Europie, oraz w drugiej setce na świecie.
U nas pnk poniżej 4 ligi to już często jest folklor. Miejscowe dziewczyny w pełnym przekroju wiekowym (15-45) oragnizują się lokalnie własnym sumptem w "kluby" by coś robić i spędzać aktywnie czas. I dobrze, niech grają i biegają; bo jak się potem słyszy, że w szkołach pozytywny stosunek do WF deklaruje ledwie 15% dziewczynek a generalnie 60 tysięcy dzieci przynosi całoroczne zwonienia... podczas gdy tempo przyrostu masy ciała u polskich dzieci jest jednym z najszybszych w Europie - to włos się jeży.
W PL jest tylko ok. 30 tys piłkarek... to prawie 8 razy mniej niż w czterokrotnie mniej ludnej Szwecji. 40 razy mniej niż w Niemczech (okolice 1 miliona 200 tysięcy).
Nawet Czechy zbliżają się już do liczby 25 tys. a tam przecież trzykrotnie mniej ludzi niż u nas. Niestety patrząc na: wielkosć populacji, zamożność społeczeństwa, popularność futbolu jako takiego, to Polska jest absolutnym pariasem w Europie jeśli idzie o piłkę nożną kobiet.
Ledwie 4% haratających w gałę w PL stanowią kobiety. Stawia nas to w okolicach czwartej dziesiątki w Europie, oraz w drugiej setce na świecie.
U nas pnk poniżej 4 ligi to już często jest folklor. Miejscowe dziewczyny w pełnym przekroju wiekowym (15-45) oragnizują się lokalnie własnym sumptem w "kluby" by coś robić i spędzać aktywnie czas. I dobrze, niech grają i biegają; bo jak się potem słyszy, że w szkołach pozytywny stosunek do WF deklaruje ledwie 15% dziewczynek a generalnie 60 tysięcy dzieci przynosi całoroczne zwonienia... podczas gdy tempo przyrostu masy ciała u polskich dzieci jest jednym z najszybszych w Europie - to włos się jeży.
O futbolu na luzie...
Nie żebym obrażał albo się przypierdalał, ale dolne rejony Ekstraligi to już jest poziom amatorski
swoją drogą, twoja praca na rzecz piłki kobiet powinna zostać dostrzeżona i doceniona. Może trzeba podesłać komuś twój profil tutaj (Zuzka Walczak dalej pracuje w pzpn dla mediów?)








