Strona 7041 z 10676

Domek nr 10 (temat luźny)

: 23 maja 2018, 17:57
autor: RLG
Delpiero14 pisze: Mogliby zrobić taką akcję jak ze świeżakami, tylko zamiast jakiejś truskawki Tosi, czy pomidora Patryka takie maskotki z podobiznami piłkarzy. Lepsze od jakichś kart.
Albo sprzedawać pluszowe etui do butelek z wódką o wyglądzie Peszki.

Domek nr 10 (temat luźny)

: 23 maja 2018, 18:06
autor: Delpiero14
RLG pisze: Albo sprzedawać pluszowe etui do butelek z wódką o wyglądzie Peszki.
Kupowałbym.

Domek nr 10 (temat luźny)

: 23 maja 2018, 18:56
autor: DDK
ubek pisze: Nie śledziłem dokładnie opisu historii twojej choroby, ale pragnę zauważyć, że ja już ze 2 lata temu pisałem Ci o fizjoterapeucie, więc w zasadzie można przyjąc, że akurat ja to się znam?
NA pewno byłeś bliżej niż reszta :) natomiast pierwszy fizjoterapeuta zaopiekował się mną w zasadzie minutę po kontuzji. Od tego czasu było ich już 4.
futbolowa pisze: Myślisz, że to jest wymądrzanie się dla zasady? Wyraz złej woli? Akurat co najmniej połowa stałych bywalców domku uprawia jakieś sporty i nieraz narzeka na kontuzje różnego rodzaju.

Na Twoim miejscu już dawno zastanowiłabym się, czy ci "specjaliści" są cokolwiek warci, skoro sytuacja się nie poprawia. Jakoś profesjonalni sportowcy taką ścieżką nie podążają.
Oczywiście, że nie. Tylko nie lubie mentalności ludzi, którzy nie znając się, lubią wypowiadać się, jakby byli najmądrzejsi. Odnośnie specjalistów - tak jak wspomniałem, byłem u 2 ortopedów. Pierwszy w zasadzie polecił mi coś co bardziej jemu się opłacało, niż mi i kosztowało mnie leczenie u niego jakieś700zł, a nie dało kompletnie nic. U drugiego byłem sprawdzić, czy nie mam jakichś złamań itd - stwierdził, że w tej kwestii jest wszystko ok.
sickstick pisze: Ja się od 10 lat męczę z wszelkimi kontuzjami kostki. Kości nigdy poprzestawianych nie miałem, ale więzadła miałem nawet pozrywane, achilles też swoje przeżył. W piłkę z tego powodu już w ogóle od dawna nie gram, bo jak sam DDK to niezwykle trafnie niedawno opisał - przestało sprawiać przyjemność kiedy w większości sytuacji trzeba było odstawiać nogę. Także jakieśtam myślę obszerne rozeznanie w temacie mam (btw nie podoba mi się te #clonermentality, że trzeba podpierać opinię obeznaniem). I o ile zgadzam się że odstawienie nogi na poduchę i nie używanie jej to najgorsze co można w tej sytuacji zrobić (ponieważ więzadła się zastaną - mnie właśnie to zrobiono 10 lat temu i stąd tak długo się to ciągnie), to nadmierna eksploatacja jest równie fatalnym pomysłem. Noga wymaga rehabilitacji, ćwiczeń, siłowni - owszem, ale nie zapierdzielania za piłką gdzie staw skokowy jest narażony na szarpane obciążenia (starty, zwroty), nadmierne obciążenia (lądowanie na jednej nodze w pełnym biegu), obciążenia szarpano-nadmierne (lądowanie na jednej nodze w pełnym biegu przy jednoczesnej zmianie stabilności przez kontakt z rywalem), nie mówiąc już o samym bezpośrednim kontakcie z rywalem. Ja tam zwyczajnie DDK nie wierzę kiedy pisze że lekarz kazał mu katować nogę jak gdyby nigdy nic, może lekarz powiedział coś w stylu "powinieneś utrzymywać ją w pełnej sprawności" a DDK sam sobie dodał " Hur hur ide grać mecz z meczem". Myślę że tak to prędzej wyglądało.
Właśnie nie do końca. Wczoraj sam fizjo powiedział mi, żebym przez następne 2 tygodnie uprawiał sport z użyciem nóg min. 3 razy w tygodniu. Przestać mam na kilka dni, jakby sięzrobił stan zapalny, natomiast powiedizał mi też, co mam robić, żeby do niego nie doprowadzić.
ozob pisze: Stan przed lusterem i to powiedz.
:rotfl4:

Odnośnie wczesniejszego wtrącenia jazdy autem - jeżdzę tak cały czas, wszystko w tej kwestii już powiedziałem. Po czasie okazało się, że jeszcze kilku użytkowników wspomniało, że również często prowadzą z użyciem jednej ręki.
ozob - ile robisz km miesięcznie?

Domek nr 10 (temat luźny)

: 23 maja 2018, 19:03
autor: RLG
O co chodziło z tym jeżdżeniem? Jeśli o jazdę po mieście to wygodniej się jeździ z jedną ręką na kierownicy, nie dwoma.

Domek nr 10 (temat luźny)

: 23 maja 2018, 19:14
autor: DDK
parę miesięcy temu połowa osób nazwała taką jazdę nieodpowiedzialną, ogólnie była dłuższa dyskusja na ten temat, gdzie szlo trochę epitetów i "zyczeń" zebym kiedyś mógł poczuć na własnej skórze, że nie powinienem tak prowadzić.

Jak dodałem, że np. często rozmawiam przez telefon na głośniku i ten telefon trzymam w ręcę, to już w ogóle się rozpoczęła burza.

Domek nr 10 (temat luźny)

: 23 maja 2018, 19:19
autor: Delpiero14
Bardziej chodziło o prowadzenie jedną ręką przy stosunkowo dużej prędkości, bo po mieście to wiadomo, że jedna ręka siedzi na kierownicy a druga na biegu oraz że druga ręka w międzyczasie spoczywa na telefonie co sam z resztą przyznawałeś. Zdania na ten temat nie zmieniam. Jest to skrajnie nieodpowiedzialne zachowanie. Telefon podczas prowadzenia pojazdu rozprasza i nie na darmo jest wykroczeniem za które grozi mandat.

Domek nr 10 (temat luźny)

: 23 maja 2018, 19:37
autor: ozob
ozob - ile robisz km miesięcznie?
Misiecznie przekraczam 6000 mil.

Domek nr 10 (temat luźny)

: 23 maja 2018, 19:37
autor: futbolowa
RLG pisze: O co chodziło z tym jeżdżeniem? Jeśli o jazdę po mieście to wygodniej się jeździ z jedną ręką na kierownicy, nie dwoma.
Myślę, że problemem nie była sama jazda z jedną ręką, ale opowiadanie o tym, że się podczas jazdy bawi telefonem ;)

Domek nr 10 (temat luźny)

: 23 maja 2018, 19:43
autor: RLG
A tak to się z wami zgadzam. To już nieodpowiedzialne. Warto w zestaw głośnomówiący zainwestować.

Domek nr 10 (temat luźny)

: 23 maja 2018, 20:12
autor: DDK
Delpiero14 pisze: Telefon podczas prowadzenia pojazdu rozprasza i nie na darmo jest wykroczeniem za które grozi mandat.
Rozmowa przez telefon rozprasza mnie tak samo, jak rozmowa z osobą, która siedzi obok.
futbolowa pisze: Myślę, że problemem nie była sama jazda z jedną ręką, ale opowiadanie o tym, że się podczas jazdy bawi telefonem
Z tego co pamiętam nie mówiłem, że się bawie. Mówiłem, że rozmawiam przez telefon i nie ma dla mnie znaczenia, czy mam słuchawkę przy uchu, czy puszczony na głośnik czy bluetooth.

Domek nr 10 (temat luźny)

: 23 maja 2018, 21:56
autor: Carbon
Cloner przed północą:
Spoiler:
Cloner po północy:
Spoiler:

Domek nr 10 (temat luźny)

: 24 maja 2018, 2:44
autor: cloner
Carbon rano: jest ok, jestem hardy
Carbon później: cloner, nie bij, powiem wszystko, tylko nie mów mamusi.

Domek nr 10 (temat luźny)

: 24 maja 2018, 3:11
autor: ozob
Carbon pisze:Cloner przed północą:
Spoiler:
Cloner po północy:
Spoiler:
Inaczej. Przed flaszka i po flaszce. :D

Domek nr 10 (temat luźny)

: 24 maja 2018, 3:32
autor: cloner
ozob pisze: Inaczej. Przed flaszka i po flaszce.
Wrzuciłem foto trzy dni temu o 18:37, raczej byłem przed.
Ty pewnie po tanim winie.
Czego wymagać od patola uciekającego na wyspy.

Domek nr 10 (temat luźny)

: 24 maja 2018, 10:57
autor: j1mmy
Powiem wam że spotkanie się z rodzicami z przedszkola na urodzinach to bardzo ciekawe doświadczenie socjologiczne. Mi zawsze uświadamia jak jestem wrośnięty w pewne subkultury i zderzenie z rzeczywistością bywa brutalne. Wczorajsze popołudnie sponsorowała borelioza i komunie.