Miałem pisać w nocy, ale mi się nie chciało. Zwłaszcza, że mordowałem przeforsowanie jednego z trzech transferów; Hummelsa, Goetzego, albo Bernarda. Niestety nic z tego nie wypaliło. Hummels w Barcelonie za 47 mln., Goetze zainteresowany, ale Borussia żąda ode mnie za niego ponad 200 mln. (

), a Bernarda chyba poniżej 40 baniek nie idzie kupić. Wkurzające, zwłaszcza, że innych piłkarzy, którzy z miejsca wnieśli by do zespołu nową jakość, i jednocześnie idealnie pasowali mi do taktyki, praktycznie nie widać. A nie mam najmniejszego zamiaru kupować na ławkę grajka, który będzie kosztował 20-25 baniek, tym bardziej, że klub nie jest mimo wszystko za bogaty. Taniej ciężko znaleźć kogoś naprawdę wartościowego. Przynajmniej teraz, gdy kadra jest niemal kompletna i zmiany są jedynie kosmetyczne.
No, ale po kolei. Gram Bayerem, bo znudziły mi się już 3 najczęściej grane przeze mnie ligi; angielska, włoska i hiszpańska. Przyznam szczerze, że naprawdę fajnie mi się prowadzi ten zespół. To obecnie mój najlepszy save w tym FMie. I nie chodzi nawet o wyniki, ale o taki feeling z drużyną. Fajna sprawa.
Mimo wszystko Bundesliga ma jeden zasadniczy problem; zawodników jacy w niej grają. W grze niewielu jest grajków, których można kupić i którzy faktycznie byliby wzmocnieniem dobrego zespołu. Te wszystkie Augsburgi, Norymbergi i inne Freiburgi mają niesamowite ilości przeciętniaków w składzie, zresztą to tyczy się nawet takiego HSV czy Werderu. Nie licząc zawodników Bayernu, Borussii, Schalke i mojego Bayeru, może z 8-10 zawodników by się znalazło w całej lidze. Szkoda, tym bardziej, że transfery również wyglądają ubogo. Borussia sprzedała Hummelsa, Suboticia i Lewego, Bayern pożegnał się z Alabą, Muellerem i Shaqirim, z Schalke odszedł Papadopulos, Hoewedes i Draxler do mnie, do tego w lidze nie gra już ani ter-Stegen, ani Kiyotake... bida, zwłaszcza, że ci co przyszli są jednak ten poziom przynajmniej słabsi.
Pozostaje chyba się modlić, że 1 czy 2 kluby trafią w ręce jakichś bogaczy, wtedy będzie weselej. Obecnie zrobiła mi się liga dwóch drużyn, gram tylko ja i Bayern, reszta statystuje. Jeśli Bayern zaliczy gorszy sezon, to bardzo możliwe, że będę grał sam ze sobą. To by mnie mogło zniechęcić, a tego nie chcę. Póki jednak Bayern gra jak trzeba, to do samego końca mam niesamowite emocje. W pierwszym sezonie zabrakło trochę szczęścia, albo ławki, a w drugim szczęście już pomogło, albo moje zmiane w taktyce, po których wprowadzeniu wygrałem 17 na 20 rozegranych spotkań, remisując 2 i przegrywając jedno, w pucharze Niemiec z Augsubrugiem, gdy... rozgrywałem mecz w terminie reprezentacji i miałem do dyspozycji 5 grajków z pierwszej ekipy, którą musiały uzupełnić ogórki z rezerw. Cud, że w ogóle zebrałem 14 zawodników na ten mecz. Wkurzające są takie błędy gry, bo być może przez to nie sięgnąłem po potrójną koronę, a pewnie nie szybko będę miał kolejną taką okazję.
Pierwszy sezon w skrócie;
Liga:
http://oi39.tinypic.com/343sn69.jpg
LE:
http://oi44.tinypic.com/5e654z.jpg
Drugi sezon w skrócie;
Liga:
http://oi43.tinypic.com/30uvdav.jpg
LM:
http://oi40.tinypic.com/1ftz02.jpg
By wygrać LE zabrakło mi ławki, w finale nie mogło zagrać 3 podstawowych zawodników, Draxler, Bender i Lichnovsky grali przemęczeni, a na początku meczu kontuzję złapał Rolfes, więc kadrowo wyglądałem jak reszta ogórków z Bundesligi. Mimo wszystko mecz był wyrównany, a przegrałem po bramce kompletnie z dupy.
W LM za to niesamowite szczęście w losowaniu, przez co kompletnie nie umiem ocenić siły swojego zespołu. Mam nadzieję, że w tym roku trafię na bardziej wymagających przeciwników.
Co ciekawe mój Bayer ma chyba 5 najwyższy współczynnik w Europie. Po najbliższym sezonie mogę nawet wskoczyć na pierwsze miejsce, bo odpadnie mi sezon, za który mam ledwie 3000 punktów. Dopiero będzie wesoło
Co do zespołu... trafiłem z transferami, juniorzy rozwijają mi się rewelacyjnie szybko - dobra baza + dobrzy trenerzy (4.5/5 gwiazdek wszyscy) + sporo minut - no i, co chyba najważniejsze, idealnie zebrałem zespół pod względem charakteru. Praktycznie czego nie powiem, to motywacja na zielono, zarówno przed, w trakcie, jak i po meczu. Nigdy nie miałem w FMie jeszcze ekipy, która tak pozytywnie by reagowała. Do tego 90% zawodników, jeśli nie zadziała odgórna motywacja, pozytywnie reaguje na "oczekuję dobrej gry" i "wierzę w twoje umiejętności". Niesamowicie to nakręca wyniki.
Aha, pierwszy raz w FMie udało mi się maksa wycisnąć z ofensywnego pomocnika. Początkowo grałem K10, teraz WR. Nie wiem, czy to kwestia zawodników na tej pozycji (Draxler i Baptistao), czy udało mi się wszystko ze sobą zazębić, ale efekt jest piorunujący. Zdecydowanie moja kluczowa pozycja. Grałem na niej kiedyś Hazardami, Eriksenami, Joveticiami, ale to zdecydowanie nie było to.
Mimo wszystko mam dwa problemy, z którymi nie mogę sobie poradzić. Zmuszenie skrzydłowych do udzielania się w obronie jest niewykonalne. Tzn. mogę dać im defensywne nastawienie, ograniczyć swobodę i zredukować rajdy i ataki z głębi, ale wtedy z przodu wygląda to marnie - nie mam zamiaru ograniczać Schurrle i Wellingtona Nema, którzy w kanadyjskiej zaliczają łącznie po ~30 punktów w całym sezonie, to byłoby marnotrawstwo. Niby coś za coś, ale jestem niepocieszony i pewnie będę próbował dalej. Ponoć Yarmolenko w roli "defensywnego skrzydłowego" sprawdza się nieźle, szkoda że już gra w Chelsea. Po drugie nie potrafię ograniczyć wrzutek w pole karne w trakcie gry. Wyzerowanie ich na paskach zawodników, granie krótkimi piłkami, prowadzenie akcji przez środek; nic nie pomaga. Zawsze jest ich sporo w każdym meczu. A mając w polu karnym piłkarzy ze skocznością 10 w dół, nie mam żadnych szans na dojście do górnych piłek. Przy stałych fragmentach tego problemu nie ma, bo środkowi pomocnicy i obrońcy wyglądają pod tym względem bardzo dobrze... ale to swoją drogą.
W każdym razie jest bardzo dobrze, przy odrobinie szczęścia w pierwszym sezonie mogłoby być genialnie. Teraz jednak przede mną najtrudniejszy sezon, choćby dlatego, że wymagania niesamowicie spore od zarządu.
Obecnie gram tak (* wliczając już transfery na 3 sezon):
----------------------------Adler----------------------------
Schwaab-----Wollscheid---Lichnovsky-----Alex Sandro
------------------Bender-------Rolfes----------------------
Wellington Nem--------Draxler------------------Schurrle
--------------------------Maupay----------------------------
Leno, Corchia*, Martins Indi, Kadlec, Goretzka, Capoue, Leo Baptistao, De Bruyne, Halilović*, Kiessling
Żadnego regena, ale to głównie dlatego, że poniżej 16, czy tam 17 roku życia, nie mogę zgłosić grajka - ograniczenia ligowe zapewne. Wszystkie transfery płace w 80% na raty, natomiast za swoich przyjmuję jedynie gotówkę - nawet kosztem niższej ceny, co pozwala z miejsca na inwestycje - w dodatku powyżej 10 mln. kosztowało mnie tylko 5 graczy; Draxler 21, Martins Indi 17, Capoue 15, Corchia 14 i Wellington Nem 12.
W finale LM bramki strzelały dzieciaki, Goretzka, Lichnovski i Maupay

Już to widzę w realnym świecie
Maupay strzelił w tym sezonie w LM 8 bramek (2 zabrakło do króla strzelców), a grał tylko w 7 meczach + jakieś ogony z ławki, bo na początku sezonu katowałem jeszcze Kiesslinga. To by było, 17 latek królem strzelców LM
Maupay po zakończeniu 2 sezonu (pierwszy spędził w drużynie U-19 - Kiessling mentor przez pół roku + wyuczone; wyjście na wolne pole, plasowane strzały, gra na granicy spalonego + obecnie uczy się kiwać bramkarza w sytuacjach sam na sam, bo zdarza mu się strzelić prosto w bramkarza):
http://oi44.tinypic.com/24v2uk2.jpg
22 mecze + 16 z ławki; 24 gole i 3 asysty. Fajny wynik.
Kurde, żeby mi się chciało tak na inne tematy rozpisywać
EDIT:
Jeszcze zwieńczenie minionego sezonu gwałtem na Chelsea:
http://oi40.tinypic.com/30w6ro7.jpg