Strona 740 z 883

Re: FMy

: 15 cze 2014, 21:18
autor: Kluchman
Szybko porzuciłem karierę Wrexhamem, bo nie mogłem się odnaleźć w tym zespole, charakterystyka zawodników była taka, że miałem kłopoty z wykorzystaniem ich potencjału pomimo teoretycznie jednej z lepszych kadr w piątej lidze. Graliśmy słabo, nie miałem pomysłu co zmienić, bo nic nie działało i przyjmując porażkę przy pierwszym podejściu do tej gry na klatę, zacząłem zabawę od nowa...

Zasady wyboru drużyny były takie same jak wcześniej, tylko zamiast wszystkich dałem po dwie najwyższe ligi z Anglii, Hiszpanii i Włoch z zamiarem poprowadzenia pierwszego zespołu z drugiej ligi, jaki się wylosuje. Znowu padło na Anglię, a konkretnie na Huddersfield Town FC. Prognoza mediów? 20. miejsce w Championship. Oczekiwania to ustabilizowanie pozycji zespołu w lidze, a już przy marzeniach o środku tabeli były wątpliwości, czy to możliwe.

Budżety transferowy i płacowy dostałem na tyle niskie, że o znaczących wzmocnieniach nie było mowy (klub ma malutkie długi, ale do bogatych się zdecydowanie nie zalicza). Sprowadziłem dwóch pomocników z wolnego transferu do rotacji, bo miałem mało piłkarzy na tej pozycji, w tym jednego wyraźnie odstającego i tyle. Na więcej zabrakło środków, a szkoda, bo przydaliby się lepsi skrzydłowi. Mam czterech, ale każdy z nich byłby dla mnie lepszy jako zmiennik, a nie jako gracz podstawowego składu. Żaden z nich nie ma dobrego wykończenia akcji i po prostu rzadko trafiają do siatki, co wiele utrudnia. Przynajmniej na przyszłość, gdy zaczniemy grać o coś więcej, przydaliby się lepsi. Teraz mieliśmy tylko utrzymać się w lidze... Musiało starczyć.

Początek był taki jak miał być. Trzy pierwsze mecze o punkty to zaledwie jeden remis i dwie porażki. Jednak pocieszający był fakt, że we wszystkich tych meczach moja drużyna była stroną przeważającą - moralni zwycięzcy.

Z czasem gdy rosło zgranie i zrozumienie taktyki, zaczęliśmy prezentować się powyżej oczekiwań i regularnie pięliśmy się w górę tabeli. Najpierw do środka stawki, następnie do górnej połówki aż w końcu nawet na pozycję wicelidera! Graliśmy kosmos, w efektownym, ofensywnym stylu wygrywaliśmy mecz po meczu w tymi niejednokrotnie osiągając wyniki typu 3-0 na wyjeździe z wyżej notowanymi rywalami, strzelaliśmy najwięcej goli w lidze.

Aż nagle przyszła fala urazów. Przede wszystkim straciliśmy na miesiąc najlepszego ofensywnego pomocnika, najlepszego skrzydłowego i najlepszego napastnika, który był w pierwszej trójce ligowych strzelców. Jego doświadczony zmiennik ile razy dawałem mu szansę, nie potrafił wpisać się na listę strzelców. Pod nieobecność kolegi dostał prawdziwą okazję do poprawienia pozycji w zespole, lecz dobrze zagrał i strzelił dwa gole w tylko jednym meczu, w innych był niewidoczny lub marnował na potęgę. Wszystko zaczęło się sypać.

To był fatalny miesiąc. Właśnie wtedy szybko odpadliśmy z pucharu Anglii, a morale po kilku porażkach znacząco spadły. W końcu odzyskaliśmy podstawowych piłkarzy i od razu przyszła bardzo pewna wygrana z Millwall 3-1.

Nasza pozycja się trochę pogorszyła, ale za półmetkiem sezonu wciąż jesteśmy bardzo wysoko i mamy szansę na powalczenie nawet o awans do Premier League! Swoją drogą na awans jest według mnie za wcześnie. Nie miałbym funduszy na wzmocnienia, potrzebne byłoby chociaż 10mln euro + znacznie wyższy budżet płacowy, by dokonać odpowiednich zmian (skrzydła, boki obrony, może stoper, drugi napastnik to konieczność w takim wypadku), które pozwoliłyby powalczyć i sprawić, by moja drużyna nie była murowanym kandydatem do spadku. Nasze utrzymanie w najwyższej klasie rozgrywkowej z obecną kadrą trzeba by było rozpatrywać w kategoriach cudu, ale w sumie według FM-owych mediów jednego już dokonujemy zajmując tak dobrą lokatę w Championship zamiast kisić się w połowie stawki albo jeszcze niżej...

Tabela:

Obrazek

Pewnie jeszcze spadniemy...

Taktyka:

Obrazek

W międzyczasie zrobiłem kilka zmian w poleceniach, lecz generalnie gramy cały czas tak samo. U siebie, na wyjeździe, będąc faworytem i będąc skazywanym na porażkę, bez różnicy. To samo ustawienie i to samo nastawienie. Myślę, że to jeden z kluczy, którym zawdzięczam to, gdzie jest moja drużyna. Taktykę alternatywną utworzyłem tylko po to, by asystent przestał marudzić, że jej nie mam. Nie wykorzystałem jej ani razu.

Udało się nawiązać współpracę z Manchesterem United. Niestety wszystkich dobrych młodzików wypożyczyli już wcześniej, został sam szrot i Darren Fletcher, który pomimo siedzenia w drużynie juniorskiej i bycia wystawionym na listę transferową, nie chciał przyjść do mnie na wypożyczenie. Niech się kisi lama.

Re: FMy

: 16 cze 2014, 11:54
autor: Sinik1988
Jestem po pierwszym sezonie w Wolves,zespół objąłem w 3 lidze,cel był awans i udało się ten cel zrealizować czyli awansowac w pierwszym sezonie do Championship,zająłem pierwsze miejsce w tabeli ,w dodatku wygrałem jakiś tam puchar Trophy coś tam hehe :P teraz przygotowuje się do walki na zapleczu Premier league.

Obrazek

Transfery
Obrazek

Re: FMy

: 17 cze 2014, 17:06
autor: Kluchman
Jaka ta gra jest niedopracowana.

Końcówka meczu, wynik remisowy. Rzut wolny dla przeciwnika przed polem karnym, sędzia przywołuje do siebie mojego bramkarza, żeby pokazać mu żółtą kartkę. Wracający bramkarz jest na skraju szesnastki, a sędzia pozwala na rozegranie wolnego i strzelają mi do pustej bramki zwycięskiego gola. W analizie pomeczowej sędzia zaliczył świetny występ. :rotfl: Ale się wkurzyłem.

Re: FMy

: 18 cze 2014, 12:34
autor: ACMike
Kompletnie nie ogarniam tego FM'a.

W ciągu roku Saponara strzelił 32 bramki i miał 27 asyst, mimo to nie został nawet nominowany do Złotej Piłki. Jest moim najlepszym zawodnikiem, doprowadził mnie do półfinału LM, ale FM tego nie dostrzega. Żeby zdobyć Złotą Piłkę będzie musiał chyba strzelić 50 bramek i mieć 50 asyst :rotfl:

Re: FMy

: 18 cze 2014, 12:39
autor: Diamen23
do Złotej Piłki w tej grze potrzebna jest niezła reputacja i w sumie to jest rzeczywiste. Przecież co roku nominacje dostawali Dani Alves, Casillas czy Iniesta, którzy wcale nie grali lepiej od mniej znanych piłkarzy. Czasami miałem fajnych zawodników, o bogatej przeszłości i dużej renomie i, mimo sezonu na ławie, dostawali nominacje do Złotej Piłki. Chociaż wiadomo, że przy takich statsach jak wymieniłeś nominacja powinna być obowiązkowa :P

Re: FMy

: 18 cze 2014, 18:33
autor: Loczek
A ja sprawdzam, czy to samograj, czy jednak da się coś przegrać.
Okazuje się, że to pierwsze, chociaż jeden sezon z Kurewskimi przerżnąłem :D
Dwa screeny z " rekordów "
Barcelona - Alcoyano (Informacje_ Widok ogólny).png
Barcelona - Alcoyano (Informacje_ Widok ogólny).png (145.95 KiB) Przejrzano 814 razy
LIGA BBVA (Widok ogólny_ Fazy).png
LIGA BBVA (Widok ogólny_ Fazy).png (162.64 KiB) Przejrzano 814 razy
1 WP/ Dr

Re: FMy

: 19 cze 2014, 13:32
autor: ACMike
Spotkała mnie bardzo dziwna sytuacja, a mianowicie będę grał we Włoskim Turnieju Młodzieżowym (w którym grają również drużyny z Korei, Hiszpanii, Belgii i Brazylii :rotfl: ). Może jest to spowodowane tym, że mam najmłodszą kadrę w Serie A. Co najdziwniejsze mój mecz w LM z Man City został przełożony właśnie z powodu tego turnieju :rotfl4:

Obrazek

Re: FMy

: 19 cze 2014, 13:38
autor: Dr.Football1
A to nie przypadkiem takie FMowe Viareggio Cup?

Re: FMy

: 19 cze 2014, 13:43
autor: ACMike
Bardzo możliwe, ale dlaczego powołali moją pierwszą drużynę ?

Re: FMy

: 20 cze 2014, 22:04
autor: Slim91
Fenomenalny sezon miałem. Milanem w drugim sezonie wygrałem(zdominowałem lige) Serie A i LM. W SA liczyłem na więcej ponieważ skończyłem na 102 punktach jednak pierwsza strata punktów nastąpiła dopiero w 17 kolejce gdy zremisowałem z Modeną. Sezon zakończyłem z 2 porażkami oraz 3 remisami. W LM miałem natomiast sporo szczęścia. W grupie byłem drugi za Man Utd. Po grupie grałem z BVB(1:1, 0:3), Porto(2:1, 0:0) i z... Swansea w 1/2. U siebie z wyspiarzami przegrałem 0:1 natomiast w rewanżu wygrałem 0:2). W finale podejmowałem Bayern gdzie jedynego gola strzelił Doria w 90 minucie meczu. :jupi: Do sukcesu w głównej mierze przyczynili się: Dora, ES(gracz roku SA), Lukaku(43 gole w sezonie), Wilshere oraz Stanciu asystował 33 razy w sezonie z czego tylko 2x w LM.

Przed tym sezonem sięgnąłem głębiej do portfela i sprowadziłem: Lukaku, Wilshere'a, Nyoma, Shawa, Rakiticia, Alderweidela oraz Ochoe za kilka milionów. Sprzedałem DSa oraz Abate.

Przed sezonem planuje zakupić Lamele, Fierro, Patricio oraz klasowego OŚ.

Re: FMy

: 21 cze 2014, 0:20
autor: Kluchman
Tak jak się spodziewałem, nie udało się wywalczyć awansu do Premier League w pierwszym sezonie, aczkolwiek walczyliśmy dzielnie. Ostatecznie minimalnie polegliśmy w barażach z QPR.

Dzięki dobrym wynikom finansowym w sezonie dostałem około 4 mln na transfery i zdecydowałem się nieco przebudować skład. Sprowadziłem dwóch nowych bocznych obrońców, gdyż wcześniej jak jeden wypadał to rezerwowy był o klasę słabszy. Udało się kupić także dobrego skrzydłowego z Boro i pod koniec okienka trafiła się świetna okazja, by sprowadzić drugiego napastnika na poziomie. Wypożyczyłem też środkowego obrońcę z Manchestery, a z wolnego transferu doszedł klasyczny defensywny pomocnik i zacząłem stosować taktykę z pomocnikiem odbierającym piłkę zamiast wcześniejszego ofensywnego. Słaba gra w obronie się trochę poprawiła, ale spodziewałem się więcej. Niestety strzelam też mniej bramek.

Udało się pozbyć większości szrotu z wyjątkiem jednego piłkarza, który chciałby grać i zażądał wystawienia na listę transferową, ale nikt nie chciał go nawet za darmo. W końcu pod koniec okienka dostał jedną ofertę ze słabszego zespołu i zażądał, bym nadal mu płacił połowę dotychczasowej pensji. Nie zgodziłem się, więc wolał zostać i siedzieć na trybunach bez szans na wywalczenie miejsca w składzie, bo jest po prostu za słaby... :roll:

Nowi piłkarze:

Obrazek

Jak wspominałem, przyszedł za darmo i gra jako typowy przecinak. Nie jest to może wybitny zawodnik od czarnej roboty, ale generalnie jestem z niego zadowolony.

Obrazek

Wypożyczony z patronackiego MU. Zazwyczaj występuje w pierwszym składzie i nie zawodzi.

Obrazek

Mój najlepszy skrzydłowy, a właściwie boczny napastnik. Trochę brakuje mu szybkości, ma tez słabsze występy, ale regularnie strzela i asystuje. Dla równowagi na drugim skrzydle gra zawodnik, o którym niewiele można powiedzieć poza tym, że jest szybki. :wink:

Obrazek

Obrazek

Boczni obrońcy, na tych pozycjach dość sporo rotuję, bo mam mniej więcej równorzędnych zawodników. Ten drugi grywa też jako defensywny pomocnik.

Obrazek

Nowy napastnik. Nagle pod koniec okienka znalazł się na liście transferowej w Wolves, więc przyszedł za jedyne 600 tysięcy euro. Spodziewałem się po nim więcej, bo ma nieco lepsze cyferki niż mój dotychczas jedyny sensowny napastnik. Na razie miejsca w pierwszym składzie nie potrafi wywalczyć, ten drugi spisuje się lepiej, ale może jeszcze zaskoczy.

Dodatkowo z wolnego transferu przyszedł rezerwowy bramkarz będący na podobnym poziomie do tego pierwszego, a nie wyraźnie słabszy jak wcześniej.

Obrazek

Jak widać zmian dużo, tym bardziej, że w taktyce też zaszło kilka modyfikacji.

Transfery niewiele pomogły w ocenach dziennikarzy. Typowali, że skończymy na 15 miejscu, wiec niewiele lepiej niż sezon wcześniej. Mieliśmy zamiar znów zrobić im psikusa i jak na razie walczymy o miejsce w barażach. Ścisk w górnej połowie tabeli jest bardzo duży, wiele może się wydarzyć.

Niestety gramy w kratkę. Potrafimy grać fantastycznie, miażdżąc i dominując mocnego rywala tylko po to, by kilka dni później będąc wyraźnym faworytem w meczu ze słabszym rywalem w fatalnym stylu przegrywać na własnym boisku, na co zupełnie nie jestem w stanie nic poradzić. Jak gramy słabo to tak już jest cały mecz. Nie potrafię tego zmienić. Może to dlatego, że nasze taktyki alternatywne to takie samo ustawienie i tylko inne polecenia, inna mentalność i inne nastawienie, ale generalnie jak nic nie gramy to nic nie gramy i już. Nieważne kto jest rywalem.

Jak już wklejam zawodników, to poniżej dwie największe gwiazdy zespołu. Najlepszy strzelec, czołowy snajper w lidze poprzedniego sezonu i najlepszy piłkarz sezonu, absolutny lider środka pola grający jako box to box, czyli w FM-ie pomocnik długodystansowiec.

Obrazek

Obrazek

Lepiej niż w lidze spisujemy się w Curling Cup, gdzie między innymi w genialnym stylu zdemolowaliśmy Everton na Goodison Park.

Obrazek

Straciliśmy dwie bramki po rzutach rożnych, generalnie Everton miał niewiele do powiedzenia. Kilka dni później zagraliśmy i siebie z Blackburn. Byliśmy wyraźnym faworytem, zagraliśmy fatalnie, bez pomysłu i ponieśliśmy w pełni zasłużoną porażkę.

Obrazek

Takich przypadków było więcej, a warto tez dodać, że w sparingu przed sezonem pewnie pokonaliśmy 2-0 Manchester United. Chłopaki potrafią grać świetnie, ale brak regularności prawdopodobnie nie pozwoli nam na walczenie o coś więcej w lidze niż oby kolejne baraże.

Za to w Curling Cup w dobrym stylu awansowaliśmy już do ćwierćfinału, gdzie czeka nas bardzo trudny mecz na Anfield z Liverpoolem. Znów mamy nie mieć szans, może nas zdeklasują, ale na pewno spróbujemy sprawić kolejną niespodziankę.

Po tym jak na wyjeździe bardzo pewnie pokonaliśmy 2-0 Hull City (liga), na następny dzień już dostałem od nich zainteresowanie zatrudnieniem mnie. Ogólnie zacząłem dostawać sporo propozycji. Jeśli jakiś klub z drugiej ligi (również w Hiszpanii) zwalnia trenera to od razu zapraszają mnie na rozmowę. Na razie zawsze odmawiam. Nie są to drużyny wyraźnie lepsze niż moje Huddersfield, które chcę wprowadzić do Premier League. Aczkolwiek gdyby zgłosił się jakiś bardziej renomowany klub, być może oferta byłaby kusząca... :)

Trochę irytujące jest też, że regularnie przychodzą do mnie niektórzy czołowi zawodnicy i jęczą, że chcieliby odejść do większego klubu, żeby realizować swoje ambicje. Wygasa już kontrakt jednemu z podstawowych pomocników, który ma nierealistyczne żadania płacowe, więc jeśli nie będzie awansu, zapewne go stracę. :(

Re: FMy

: 21 cze 2014, 1:27
autor: Kluchman
Aż napisze nowego posta, a co.

Obrazek

Było niesamowicie ciężko. Mecz zaczął się fantastycznie. Graliśmy dobrze i niespodziewanie prowadziliśmy dwoma golami, a Liverpool zaczął grać w dziesiątkę. Jednak z czasem pomimo osłabienia zaczęli bardzo wyraźnie dominować aż do samego końca spotkania. Nasz bramkarz Alex Smithies, który gra bardzo różnie w zwykłych meczach ligowych znów udowodnił, że wielkie mecze są dla niego. Zagrał wręcz genialnie i to głównie jemu zawdzięczamy awans do półfinału Capital One Cup :!: :!: :!:

Chłopaki zostawili na boisko mnóstwo sił, trudno będzie mi ich zregenerować przed starciem w lidze, ale co z tego jak wygraliśmy na Anfield. 8) Może też nas trochę zlekceważyli, bo na środku ataku wystawili 17-latka, a Suarez wszedł z ławki. No ale to właśnie ten junior jako jedyny pokonał naszego bramkarza.

Właśnie dla takich niespodziewanych wyników aż chce się grać w tę dziwną grę. Czemu dziwną? Bo wybicia rywali przez pół boiska i więcej nawet ze stojącej piłki, które niezależnie od mojej taktyki kończą się sytuacją sam na sam są niepoważne. Skuteczność zawodników w takich sytuacjach tez jest niepoważna, ale co tam.

Z drugiej strony może jest w tej grze odrobina realizmu, bo w pierwszym sezonie Carlo sięgnął po Decimę, a mistrzostwo Hiszpanii zdobyło Atletico (druga Barca, Real trzeci).

Do losowania szczęścia nie mamy. Graliśmy na Goodison, graliśmy na Anfield to w półfinale zagramy na White Hart Lane. Od początku rozgrywek tylko raz zagraliśmy na własnym boisku. Paradoksalnie to wtedy zagraliśmy najsłabiej i daliśmy radę dopiero w karnych z Watfordem.

Re: FMy

: 21 cze 2014, 15:12
autor: ACMike
Czwarty i najlepszy sezon Milanem już za mną. Zdobyłem poczwórną koronę: Serie A, Liga Mistrzów, Puchar Włoch, Superpuchar Włoch.

Mój budżet transferowy wynosił 102mln. Za te pieniądze kupiłem: Januzaj (32mln), Doria (17), Gabriel Barbossa(koniec kontraktu), Tielemans(29), Zouma(wypożyczenie z opcją wykupu-14mln) + 2 rezerwowych bramkarzy (Audero i Delac). Pozbyłem się: Turan(10), Niang(10), Nocerino(2,5), Darmian (5,5) oraz Balotelli(32,5).

W Serie A zdobyłem 97 pkt., drugi był Juventus, który zdobył 15 pkt. mniej. Sezon zacząłem świetnie, pierwsze 11 meczy wygrałem, dopiero Roma zdołała mnie pokonać 2:0. Sezon skończyłem mając 4 remisy i 3 porażki na koncie.
Królem strzelców został Llorente(31 goli), a najlepszym zawodnikiem Saponara (25 goli, 13 asyst).

W LM wyszedłem z grupy na pierwszym miejscu mając tyle samo puntków co Liverpool. Po wyjściu z grupy trafiłem na Man City. Na wyjeździe wygrałem 2:1, a u siebie 3:0. Następnie przyszło mi się zmierzyć z Chelsea. Szalony mecz na Stamford Bridge zakończył się moją wygraną 4:3, na San Siro wygrałem 2:1. W pólfinale grałem z Schalke, na wyjeździe udało mi się zremisować bezbramkowo, mimo dominacji Schalke. Natomiast na San Siro wygrałem 3:1. W finale czekał na mnie Real Madryt, który wygrał LM 2 razy pod rząd i próbował zrobić to kolejny raz. W 19 minut zdołałem strzelić 3 bramki, a ostatecznie skończyło się 4:1.
Złotego Buta otrzymał Van Ginkel, który strzelił 11 bramek- tyle samo co Saponara, lecz zawodnik Chelsea rozegrał mniej minut. Najlepszym zawodnikiem LM został oczywiście Saponara :D

Ogólnie Saponara strzelił 41 bramek(tyle samo co Barbossa+Petagna) i asystował 21 razy w 46 meczach.

Na nowy sezon otrzymałem 205 mln na transfery :rotfl4:

Re: FMy

: 23 cze 2014, 20:25
autor: Sinik1988
Skonczyłem dzisiaj drugi sezon Wolves ,sezon udany mimo że w pucharach nic nie zwojowałem ,podpadałem dośc szybko,natomiast w lidze zająlem miejsce 8 ,liczyłem na 10 miejsce to było moim celem a udało się ugrac coś wiecej ,zarząd przed sezonem wyznaczył środek tabeli,przygotowuje się powolutku do trzeciego sezonu.

Tabela
Obrazek

Transfery
Obrazek

Re: FMy

: 24 cze 2014, 11:48
autor: BarcaQzYN
A za mną najbardziej pechowy sezon w tej karierze, jeden z najbardziej pechowych w całej mojej przygodzie z Football Managerem.
Trzeci sezon gry Wigan i Polską. Zacznijmy od początku.
Awansowałem do Ligi Mistrzów po cudownym wyeliminowaniu Sportingu Lizbona.
W pierwszym meczu rozjechałem u siebie Barcelonę, dołożyłem zwycięstwo nad Dynamem i jechałem do Mediolanu na mecz z Interem. Przegrałem go po bramce w 90+6, mimo, że doliczone były 3 lub 4 minuty. Nic to, u siebie im dokopię... Czerwona kartka za faul w polu karnym w 5' i w papę. Potem wkalkulowana porażka na Camp Nou i musiałem się zadowolić 3. miejscem.
Pomyślałem, że nie ma tragedii, bo w Lidze Mistrzów i tak bym jeszcze nie poszalał, a w Lidze Europy mogę namieszać.
No i trochę namieszałem, bo doszedłem do samego finału eliminując kolejnych rywali bez wysiłku. Finał też układał się po mojej myśli, długo prowadziłem, ale w końcówce zbyt głęboko się cofnąłem i Celtic wyrównał. Przegrałem w karnych, mimo, że w dogrywce bombardowałem ich bramkę nieustannie. W serii jedenastek pierwsze 9 rzutów karnych gracze obu drużyn egzekwowali bez trudu, wtedy do piłki podszedł mój ulubieniec - Callum McManaman i spieprzył :(
W lidze jeszcze większy pech. 5. miejsce ze stratą jednego punktu do 3. i 4. drużyny.
Wszystko miałem sobie odbić na Mistrzostwach Europy we Francji. Polska za faworytów uznawana nie była, ale ja wiedziałem, że jesteśmy cholernie mocni. Jedyną słabo obsadzoną pozycją jest u mnie lewa obrona, gdzie gra Oleksy (Legia). W grupie grałem z Portugalią, Serbią i Czechami - 9 punktów ugrałem bez najmniejszych problemów. 9 strzelonych bramek, tylko dwie stracone.
Tylko pod koniec ostatniego meczu, z Serbią zaczęło się robić nieciekawie. Kontuzji doznał Piotrek Celeban, który tworzył parę środkowych obrońców z Kamilem Glikiem. Trudno, miałem na ławce pewnego Jędrzejczyka więc dokonałem zmiany. Po chwili Artur także musiał zejść ze względu na uraz. W takim wypadku w 1/8 finału Glikowi partnerować musiał 18-letni Mateusz Wieteska z rezerw Olympique Lyon. Czułem, że da radę :)

W 1/8 trafiłem na Chorwację, która awansowała z 3. miejsca. Specjalnie się ich nie obawiałem. Szybko objąłem prowadzenie i kontrolowałem przebieg meczu, niestety nie udało się podwyższyć, Chorwaci wyrównali i trzeba było grać. Tyle, że w 90+2' z boiska wyleciał Ariel Borysiuk za kompletnie bezsensowny faul... Grałem w dziesięciu, ale nadal przeważałem. w 104' Paweł Oleksy zagrał piłkę ręką we własnym polu karnym, rywale wykorzystali jedenastkę i odpadłem :(
(Mam w środku pola Krychowiaka, Borysiuka i Furmana - wszyscy zarąbiści, a na Euro powołałem jeszcze 16-letniego Marcina Aldasa, wychowanka Realu, którego udało mi się po tym powołaniu podkupić do Wigan :P - ma 5 gwiazdek potencjału - zapowiada się genialnie) (Lewandowski gra w Barcelonie, w zeszłym sezonie 27 goli w lidze, 11 w Lidze Mistrzów, w ME 3 bramki.)


Teraz jednak moja kadra w WIGAN, z której jestem niezwykle zadowolony :)

Fabiański (rozglądam się za rezerwowym emerytem, bo nie przedłużyłem kontraktu z Carsonem, ale robię miejsce dla mojego 15-letnie wychowanka, który zapowiada się na najlepszego bramkarza gry)
Nyom (Vraslijko), Caulker (Glik), Munoz, Rojo (Espinoza)
Krychowiak (Watson) McArthur
McManaman (ROBBEN), Knockeart (Sergi Roberto), McClean (Maloney)
Mitroglou (IBRAHIMOVIĆ) (Andy Carroll - próbuję się go pozbyć, bo nie mam kiedy wpuszczać go na boisko, tym bardziej, że mam utalentowanego 17-latka, którego chcę już włączyć do kadry pierwszego zespołu)

Sam nie wiem jak udało mi się zatrudnić Ibrę i Arjena, nie mogli znaleźć nowych klubów, a do mnie przyszli i grają za pensje rzędu 40.000 Euro :D Są idealni!

Mam też już 5-6 megautalentowanych juniorów, bo teraz praktycznie tylko za 15-16 latkami się rozglądam.
Bezustannie rozbudowuję akademię, bazę treningową, sieć skautingu, poziom szkolenia - jednym słowem wszystko co się da, a zarząd się zgadza, bo generuję olbrzymie zyski :)