: 30 cze 2008, 15:34
Mnie to jakos nie dziwi patrzac co sie wyprawia, w miare uplywu czasu bedzie jeszcze gorzej
Albo mieć ograniczonego egzaminatora. A tacy przy maturach się zdarzają.Duch pisze: Coś mnie słuchy dochodzą, że w ogóle zdawalność matury w tym roku raczej słaba (coś koło 80%). Najpierw słabo w gimnazjach, teraz wyższe roczniki też dają ciała Rolling Eyes Dla mnie jest to naprawdę zdumiewające bo żeby nie zdać matury to trzeba być naprawdę niezłym ... , albo się zupełnie opieprzać.
klopx pisze:wos... 25% Razz do zobaczenia w sierpniu Confused
Duch pisze:Coś mnie słuchy dochodzą, że w ogóle zdawalność matury w tym roku raczej słaba (coś koło 80%).
Ze wszystkich.cloner pisze:Te 79% to jest z wszystkich szkół, razem z technikami i liceami profilowanymi ?? Bo jesli tak, to przeciez nie ma sie co dziwić.
To swoją drogą.bellus pisze:Druga kwestia, jak ktoś nie zdaje matury to masz pretensje do CKE, a czemu nie do systemu edukacji?
Sporo słabszy, niż w zeszłym roku, to raz.cloner pisze:Wg mnie 79% to jest calkiem niezly wynik.
Kiedyś tak było. Teraz trzeba wstrzelić się w tok rozumowania - często przystający do rzeczywistości pod kątem prostym - ludzi z CKE.cloner pisze: Żeby zdać, trzeba myslec, a niektórzy uzywaja mózgu raz na ruski rok.
A wg. Ciebie 1/5 osób w tym kraju bez matury to dobry wynik?bellus pisze:Wg Ciebie Wilmore każdy musi zdać maturę?
A wg. Ciebie 1/5 osób w tym kraju bez matury to dobry wynik?
Wilmore pisze:Ale klucze i testy maturalne są zbudowane w sposób idiotyczny. I tu na pewno sporo osób traci szansę na zdanie matury.
Za 2 lata mature zda 50% ... od nowa wprowadzona zostanie obowiazkowa matematyka, a w szkolach nie ma przewidzianych dodatkowych godzin nauczania zeby mlodziez przygotowac do egzaminu. Strach sie bać, bo co jak co ale ten przedmiot dla wiekszosci gimnazjalistow/licealistow to jak nauka rzucania zaklęć.czeher pisze:Mnie to jakos nie dziwi patrzac co sie wyprawia, w miare uplywu czasu bedzie jeszcze gorzej
Nie wiem o co wam chodzi z ta matma, ja sam ja wybralem jako przedmiot na maturze, nie bylo chyba prostszej rzeczy do zdania - z tym ze pisalem stara mature - z matmy 4MeToYou pisze:Strach sie bać, bo co jak co ale ten przedmiot dla wiekszosci gimnazjalistow/licealistow to jak nauka rzucania zaklęć.
I tu jesteśmy zgodni, całkowicie.bellus pisze: Dobrze, że ustalimy to na początek, żeby nie było niedomówień. Dla mnie matura jest niepotrzebna. Ja jestem zwolennikiem egzaminów wstępnych na studia. Całkowitej swobody i niezależności uczelni, tak od nakazów przyjmowania na podstawie matur, jak i w kwestiach programowych.
Chciałbym Cię- jako studenta politologii - widzieć na tegorocznej maturze z wosu. Lubię bardzo historię, dość często czytam i kiedyś zastanawiałem się, czy w tym kierunku nie iść (historia, prawo), ale ostatecznie zrezygnowałem. Natomiast matury z historii nie zdałbym zbyt wysoko - ot po prostu, bo była zwyczajnie głupia.bellus pisze: Druga kwestia, dla mnie jak czegoś nie zdaję to szukam winy w sobie, a nie w trudnym teście, etc.
Super. Ale tu nie chodzi o wysoki poziom trudności matury, ale brak możliwości jej rozwiązania na 100% - bo wystarczy, że Twoja interpretacja (najprawdopodobniej nieszablonowa) nie spodoba się egzaminatorowi i już jesteś do tyłu o wiele punktów.bellus pisze: Trzecia kwestia, jeśli już matura ma być. To powinna być jak najtrudniejsza. Tak, żeby jej zdanie coś reprezentowało.
bellus pisze:PS. Precz z maturą.