Strona 76 z 119

: 30 cze 2008, 15:34
autor: czeher
Mnie to jakos nie dziwi patrzac co sie wyprawia, w miare uplywu czasu bedzie jeszcze gorzej

: 30 cze 2008, 15:35
autor: maciek_88
Niedobrze... Skoro w tym roku WOS poszedł słabo (ciekawe jak historia), to za rok dadzą łatwiejszy poziom. W przyszłym roku chciałem wziąc drugi kierunek na studia a jak zrobią za łatwą maturę, to będzie mi ciężej. No nic, zobaczymy.

: 30 cze 2008, 15:42
autor: Wilmore
Duch pisze: Coś mnie słuchy dochodzą, że w ogóle zdawalność matury w tym roku raczej słaba (coś koło 80%). Najpierw słabo w gimnazjach, teraz wyższe roczniki też dają ciała Rolling Eyes Dla mnie jest to naprawdę zdumiewające bo żeby nie zdać matury to trzeba być naprawdę niezłym ... , albo się zupełnie opieprzać.
Albo mieć ograniczonego egzaminatora. A tacy przy maturach się zdarzają.
Wyniki matury mnie nie dziwią - już widząc egzaminy można było się spodziewać, że CKE strzela sobie w stopę i obniża z własnej woli wyniki matur. Bo te testy po prostu są niemożliwe do ocenienia przy obecnym kluczu - sprawdzający mający zły dzień dostaje idealne narzędzie do dowartościowania się, a uczniowie często po prostu nie mają szans dostania punktu.
Cóż, znów obniżą się progi punktowe na studiach i znów dostanie się na nie masa przypadkowych osób...

: 30 cze 2008, 16:59
autor: SpY
klopx pisze:wos... 25% Razz do zobaczenia w sierpniu Confused

Rozszerzony?

U mnie w klasie kilka osob poleglo na Wosie rozszerzonym :? Ja 36% z wosu :P

Duch pisze:Coś mnie słuchy dochodzą, że w ogóle zdawalność matury w tym roku raczej słaba (coś koło 80%).

Dokladnie 79%. W zeszlym roku zdawalnosc o ile pamietam bylo 89%, tylko ze byla amnestia... Jakby w tym roku byla amnestia zdawalnosc osiagnelaby 90% wiec bez tragedii.

: 30 cze 2008, 17:03
autor: cloner
Te 79% to jest z wszystkich szkół, razem z technikami i liceami profilowanymi ?? Bo jesli tak, to przeciez nie ma sie co dziwić.

: 30 cze 2008, 17:05
autor: Wilmore
cloner pisze:Te 79% to jest z wszystkich szkół, razem z technikami i liceami profilowanymi ?? Bo jesli tak, to przeciez nie ma sie co dziwić.
Ze wszystkich.
Skandalicznie mało. Ale co się dziwić, jaka matura, takie wyniki. CKE strzela sobie w stopę, gro osób bez matury, masa osób z bardzo przeciętnymi wynikami - pogratulować ludziom z CKE zespołów tworzących te testy.

: 30 cze 2008, 17:11
autor: cloner
Cieżko pojąć Twoje rozumowanie Wilmore, no ale trudno. Wg mnie 79% to jest calkiem niezly wynik. Biore pod uwage, nie tak jak Ty piszesz jakies zawiłe klucze odpowiedzi, czy sposob sprawdzania przez egzaminatorów, ale ... poziom debili uczeszczajacych do niektorych techników, czy szkol profilowanych.

Żeby zdać, trzeba myslec, a niektórzy uzywaja mózgu raz na ruski rok.

: 30 cze 2008, 17:20
autor: bellus
Wg Ciebie Wilmore każdy musi zdać maturę?
Druga kwestia, jak ktoś nie zdaje matury to masz pretensje do CKE, a czemu nie do systemu edukacji?

: 30 cze 2008, 17:23
autor: Wilmore
bellus pisze:Druga kwestia, jak ktoś nie zdaje matury to masz pretensje do CKE, a czemu nie do systemu edukacji?
To swoją drogą.
Ale klucze i testy maturalne są zbudowane w sposób idiotyczny. I tu na pewno sporo osób traci szansę na zdanie matury.
cloner pisze:Wg mnie 79% to jest calkiem niezly wynik.
Sporo słabszy, niż w zeszłym roku, to raz.
cloner pisze: Żeby zdać, trzeba myslec, a niektórzy uzywaja mózgu raz na ruski rok.
Kiedyś tak było. Teraz trzeba wstrzelić się w tok rozumowania - często przystający do rzeczywistości pod kątem prostym - ludzi z CKE.
I współczuję maturzystom - kolejny raz CKE chcąc zawyżyć wymagania matury dało testy niemożliwie trudne do rozwiązania, przez co zaniżają wyniki dzieciaków i progi punktowe na studia.
I znów - za rok dadzą maturę niemożliwie łatwą, żeby za dwa lata dać niemożliwie trudną, bo za wysokie były wyniki.
bellus pisze:Wg Ciebie Wilmore każdy musi zdać maturę?
A wg. Ciebie 1/5 osób w tym kraju bez matury to dobry wynik?

: 30 cze 2008, 17:33
autor: SpY
W liceach mowili ze zdalo najwiecej osob, 90% podchodzacych. Najmniej chyba w liceach profilowanych z tego co pamietam.

: 30 cze 2008, 17:41
autor: bellus
A wg. Ciebie 1/5 osób w tym kraju bez matury to dobry wynik?

Dobrze, że ustalimy to na początek, żeby nie było niedomówień. Dla mnie matura jest niepotrzebna. Ja jestem zwolennikiem egzaminów wstępnych na studia. Całkowitej swobody i niezależności uczelni, tak od nakazów przyjmowania na podstawie matur, jak i w kwestiach programowych.

Druga kwestia, dla mnie jak czegoś nie zdaję to szukam winy w sobie, a nie w trudnym teście, etc. Każdy miał taki sam test, tyle samo czasu, analogiczne warunki. Więc egzamin był obiektywny. To, że około 20 procent (obojętnie ile) sobie z nim nie poradziło, to nawet lepiej. 20 procent już wie, że studia nie są dla nich, nie będzie marnowało czasu na pierwszym roku. Zresztą studia to mit, większą kasę daje fach w rękach... Więc można odnieść sukces (finansowy) bez posiadania tytułu magistra.

Trzecia kwestia, jeśli już matura ma być. To powinna być jak najtrudniejsza. Tak, żeby jej zdanie coś reprezentowało. Jak jeszcze byłem w liceum (ja zdawałem maturę w 2006), to na matematyce sprawdziliśmy, że wg klucza to za samo wypisanie danych plus zrobienie jednego zadania dobrze, się zdawało - zdobywało się 30 %. To trochę smutne, przynajmniej my tak uznaliśmy. Przyznam się, nie wiem jakie w tej chwili są progi zdawalności, po tej reformie odnośnie zdawania tylko jednego arkusza.

Wilmore pisze:Ale klucze i testy maturalne są zbudowane w sposób idiotyczny. I tu na pewno sporo osób traci szansę na zdanie matury.

Ustalmy jak tworzone są klucze (w oparciu o informacje od szefowej komisji jeleniogórskiej, Okręgowej Komisji Egzaminacyjnej we Wrocławiu, język polski - myślę, że to dobre źródło)
1. opracowywane są tematy
2. jest w kraju wyselekcjonowana grupa nauczycieli, oni te tematy dostają i zadają jako wypracowania swoim podopiecznym - przy czym ten rocznik, gdzie to zostaje przeprowadzone nie może potem pisać ten matury
3. na podstawie tych prac powstaje klucz (o rozsądek odpowiedzi dba nauczyciel)
4. jak jest już gotowy klucz, przeprowadza się to raz jeszcze, testuje system
5. gotowy egzamin zostaje zdeponowany w sejfie CKE,

- egzaminy nie są przygotowywane (nie były, to są informacje z mojej matury - 2006), na ostatnią chwilę

Moim zdaniem pkt 3, jest najważniejszy. Ktoś tą pracę napisał wg starego (klasycznego) systemu i na tej podstawie tworzony jest klucz.

PS. Precz z maturą.

: 30 cze 2008, 17:43
autor: THEMANIEK
Fakt faktem, że matura w naszym kraju jest patologiczna ale jako że zdałem więc nie zwracam na to uwagi. U mnie w klasie nie zdały 2 klientki reszta do przodu. Mi zależało tylko i wyłącznie na pisemnym angielskim i zdałem go na 94% czyli dość dobrze.

: 30 cze 2008, 17:46
autor: MeToYou
czeher pisze:Mnie to jakos nie dziwi patrzac co sie wyprawia, w miare uplywu czasu bedzie jeszcze gorzej
Za 2 lata mature zda 50% ... od nowa wprowadzona zostanie obowiazkowa matematyka, a w szkolach nie ma przewidzianych dodatkowych godzin nauczania zeby mlodziez przygotowac do egzaminu. Strach sie bać, bo co jak co ale ten przedmiot dla wiekszosci gimnazjalistow/licealistow to jak nauka rzucania zaklęć.

: 30 cze 2008, 17:54
autor: czeher
MeToYou pisze:Strach sie bać, bo co jak co ale ten przedmiot dla wiekszosci gimnazjalistow/licealistow to jak nauka rzucania zaklęć.
Nie wiem o co wam chodzi z ta matma, ja sam ja wybralem jako przedmiot na maturze, nie bylo chyba prostszej rzeczy do zdania - z tym ze pisalem stara mature - z matmy 4
Poza tym jak widze co sie dzieje, jakie jest podejscie do lekcji uczniow, ich stan wiedzy to az takie rzeczy nie dziwia - mam brata w LO, kuzynke w gimnazjum, kuzyna w podstawowce - zenada, w glowie gry, dziewczyny/chlopaki, imprezy, ubrania itp

Nie dziwie ze sie potem nie rozumie matematyki, w ktorej aby cos zrozumiec trzeba najpierw dobrze znac podstawy ale jak ktos ma zadanie rozwiazac gdy nie zna wzoru na "delte", wzorow skroconego mnozenia czy tez praw dzialan matematycznych

I to nie sa jakies skrajne przyklady...

: 30 cze 2008, 18:01
autor: Wilmore
bellus pisze: Dobrze, że ustalimy to na początek, żeby nie było niedomówień. Dla mnie matura jest niepotrzebna. Ja jestem zwolennikiem egzaminów wstępnych na studia. Całkowitej swobody i niezależności uczelni, tak od nakazów przyjmowania na podstawie matur, jak i w kwestiach programowych.
I tu jesteśmy zgodni, całkowicie.
bellus pisze: Druga kwestia, dla mnie jak czegoś nie zdaję to szukam winy w sobie, a nie w trudnym teście, etc.
Chciałbym Cię- jako studenta politologii - widzieć na tegorocznej maturze z wosu. Lubię bardzo historię, dość często czytam i kiedyś zastanawiałem się, czy w tym kierunku nie iść (historia, prawo), ale ostatecznie zrezygnowałem. Natomiast matury z historii nie zdałbym zbyt wysoko - ot po prostu, bo była zwyczajnie głupia.
WOS identycznie. Głupi przedmiot - głupie testy. Piszę - głupi, bo z tego, co słyszałem, to uczy się młodzież wszystkiego i niczego.
bellus pisze: Trzecia kwestia, jeśli już matura ma być. To powinna być jak najtrudniejsza. Tak, żeby jej zdanie coś reprezentowało.
Super. Ale tu nie chodzi o wysoki poziom trudności matury, ale brak możliwości jej rozwiązania na 100% - bo wystarczy, że Twoja interpretacja (najprawdopodobniej nieszablonowa) nie spodoba się egzaminatorowi i już jesteś do tyłu o wiele punktów.
Kobieta ma okres, facet miał awanturę w domu, jest zła pogoda - i już stracisz punkty za jakąś estetykę, język, czy co to tam jest.
Obiektywna? Trudna? Tę maturę można nazywać na wiele sposobów, ale nie tak.

Co do sposobu powstawania matury - wszystko fajnie, ale uważasz, że gdyby ten test był budowany w przedstawiony przez Ciebie sposób, to wyglądałoby to tak, jak to napisałeś?
Byłaby wciąż mowa o śnie Łęckiej, o jawności postępowania, etc.?
Skoro ten klucz jest tak ładnie tworzony i standaryzowany, to czemu, u licha, dzieciaki mają tyle błędów - oczywistych ! - w swoich arkuszach?
Rozwiązania są cztery:
- Albo te testy standaryzowane są w oparciu o pijanych nauczycieli.
- Albo o odpowiedzi dzieciaków z zespołem downa.
- Albo testowane są na mikroskopijnej grupie dzieci, przez co uznaje się jedną, dwie odpowiedzi w pytaniu, a nie więcej (do licha, w tym roku na historii nie uznawano Holandii czy Niderlandów, tylko pełną nazwę państwa z XVII wieku! Co wcale nie było wymagane w zadaniu.)
- Albo ludzie je tworzący nie mają zielonego pojęcia o tym, co robią i na jaką skalę.
bellus pisze:PS. Precz z maturą.