Strona 8009 z 10676
Domek nr 10 (temat luźny)
: 24 maja 2019, 15:54
autor: piotrcies
Znajoma tak była w Nowym Jorku ze dwa lata temu, zahaczyła o sylwestra na Times Square. Zazdro
Domek nr 10 (temat luźny)
: 24 maja 2019, 16:48
autor: piotrcies
Taką gafę dziś w robocie zaliczyłem. Przychodzi gostek, żeby zapytać o nową baterię do telefonu, to mówię, że może nowy telefon weźmie, bo wspomniał, że ma abonament. Daje mi dowód, ja go nie odnajduję, wyszło, że pewnie umowa na żonę.
To mówię, żeby przyszedł z żoną, to sprawdzimy, on na to, że to może być trudne. Ja, że no warto raz się pofatygować, bo na pewno coś nowego wymyślimy, na co gość znów, że to nie będzie proste, ja mu przerwałem, że jakby się jednak na zakupy wybierała, to niech podejdą. Gość do mnie: "nie dał mi pan dokończyć zdania. To może być trudne, bo ciężko będzie żonę przyprowadzić z cmentarza"... Szczerze - zgłupiałem i nie wiedziałem, co odpowiedzieć.
Domek nr 10 (temat luźny)
: 24 maja 2019, 16:49
autor: cloner
Toś dojebał do pieca.
Domek nr 10 (temat luźny)
: 24 maja 2019, 16:50
autor: piotrcies
Przerywanie ludziom, jak mówią, to jedna z moich najgorszych wad, czasem wychodzi niezręcznie

Domek nr 10 (temat luźny)
: 24 maja 2019, 17:24
autor: Delpiero14
piotrcies pisze: ↑24 maja 2019, 16:48
Taką gafę dziś w robocie zaliczyłem. Przychodzi gostek, żeby zapytać o nową baterię do telefonu, to mówię, że może nowy telefon weźmie, bo wspomniał, że ma abonament. Daje mi dowód, ja go nie odnajduję, wyszło, że pewnie umowa na żonę.
To mówię, żeby przyszedł z żoną, to sprawdzimy, on na to, że to może być trudne. Ja, że no warto raz się pofatygować, bo na pewno coś nowego wymyślimy, na co gość znów, że to nie będzie proste, ja mu przerwałem, że jakby się jednak na zakupy wybierała, to niech podejdą. Gość do mnie: "nie dał mi pan dokończyć zdania. To może być trudne, bo ciężko będzie żonę przyprowadzić z cmentarza"... Szczerze - zgłupiałem i nie wiedziałem, co odpowiedzieć.
ja kiedyś w pracy jak jeden gość (emerytowany górnik, z 40 pare lat na oko) zapytał mnie czy mam dla niego emeryturę powiedziałem, że tak, miałem ale, że nie było go w domu to wypłaciłem jego matce (siwa baba z wąsem, jakieś 80 lat na oko). Chwila ciszy i typ mówi:
”jakiej matce? To moja żona!
Nie wiem jak się czułeś po swojej dzisiejszej gafie ale zgaduje, że podobnie do mnie tego feralnego dnia.
Domek nr 10 (temat luźny)
: 24 maja 2019, 17:27
autor: piotrcies
Delpiero14 pisze: ↑24 maja 2019, 17:24
Nie wiem jak się czułeś po swojej dzisiejszej gafie ale zgaduje, że podobnie do mnie tego feralnego dnia.
Też grubo. Myślę, że podobny poziom wpadki.
Domek nr 10 (temat luźny)
: 24 maja 2019, 18:04
autor: Tomusmc
Myślę, że większość mogłaby się "pochwalić" taką wpadką. Kiedyś koleżance zmarła matka i jak wiadomo dłuższy czas nie wychodziła na miasto itp. W końcu jednak stwierdziła, że czas wyjść do ludzi więc przyjechaliśmy po nią. Jej ojciec na pożegnanie powiedział do niej, żeby nie szalała i wtedy wchodzę ja z uśmiechniętą gębą i mówię, że jak coś to podrzucimy zwłoki

tak się mówi przecież na osobę pod grubym wpływem alkoholu, ale nie trafiłem, zz tekstem zdecydowanie
Domek nr 10 (temat luźny)
: 24 maja 2019, 18:12
autor: Boromir
Kumpel dziennikarz z głogowskiego tygodnika, jak rozmawiał z Bieleckim przy okazji meczu Chrobry - Vive, powiedział coś w stylu: czy nie ma Pan wrażenia, że po tej kontuzji (co mu oko wybili) czegoś Panu brakuje?
Domek nr 10 (temat luźny)
: 24 maja 2019, 18:19
autor: DDK
Ja, wracając jeszcze do tematów podróży, w tym roku weekend w Warszawie i 5 dni w Barcelonie. W Boże Ciało chciałbym pojechać do Lwowa na 3-4 dni, a jak nie wypali to może w góry. I we wrześniu może się uda w końcu jakiś tydzień we Włoszech. Ale raczej ekonomicznie, bo chciałbym w tym roku kupić kawalerkę w Krakowie na pół z ojcem bez zapożyczenia się.
Domek nr 10 (temat luźny)
: 24 maja 2019, 18:47
autor: Conrado
Przedwczoraj po 4 tygodniach noszenia zdjęli mi gips z ręki (złamana piąta kość śródręcza z przemieszczeniem) i dzisiaj chcę iść na siłownię chociaż ręka jest opuchnięta i trochę boli ale lekarz mi tego nie zabronił kazał tylko uważać na ciężary z tym że z jednej strony chce iść a z drugiej trochę się boje odnowienia kontuzji i mam pytanie czy ktoś z Was wracał do sportu po złamaniu kości ?
Domek nr 10 (temat luźny)
: 24 maja 2019, 18:50
autor: cloner
Lekarz mówi nie, ale milanista musi spytać amatorów na forum o zdanie. O ironio, czy na sali jest lekarz? Ale taki od głowy

Domek nr 10 (temat luźny)
: 24 maja 2019, 19:06
autor: Conrado
Lekarz nie mówi "nie" czytaj uważniej

pomyślałem że ktoś ma podobne doświadczenie
Cloner pierwszy do krytykowania ale żeby coś od siebie dać pozytywnego to nie

Domek nr 10 (temat luźny)
: 24 maja 2019, 19:11
autor: cloner
Lekarz mówi żebyś uważał z ciężarami. Chcesz to idź na siłownię.
Jak dla mnie, jeśli nie jesteś sportowcem wyczynowym, miesiąc wolnego.
Domek nr 10 (temat luźny)
: 24 maja 2019, 19:39
autor: Bebej
Ja tam rozumię Conrado. Jak człowiek sie wkręci w przerzucanie żelastwa (nie mylić z fitnesowymi popierdółkami) nawet amatorsko to go nosi w domu. Dopiero jak trening zrobi to czuje że żyje. Taki wkret. Sam mam czesto stan zapalny czworobocznego ale trening musi byc zrobiony, chocby troche lzejszy. Z racji pracy siedzacej w dolnym odcinku pleców tez czesto mnie napiernicza, a jak zrobie plecy to przechodzi. Ale, po takim czyms jak miales Ty odpuscilbym, a jezeli nie to zrobilbym tak 2-3 treningi rozruchu obowiazkowo.
Domek nr 10 (temat luźny)
: 24 maja 2019, 19:51
autor: sickstick
Delpiero14 pisze: ↑24 maja 2019, 17:24
ja kiedyś w pracy jak jeden gość (emerytowany górnik, z 40 pare lat na oko) zapytał mnie czy mam dla niego emeryturę powiedziałem, że tak, miałem ale, że nie było go w domu to wypłaciłem jego matce (siwa baba z wąsem, jakieś 80 lat na oko). Chwila ciszy i typ mówi:
”jakiej matce? To moja żona!
Nie wiem jak się czułeś po swojej dzisiejszej gafie ale zgaduje, że podobnie do mnie tego feralnego dnia.
Ja tak kiedyś pomyliłem dziewczyną od ziomka z mieszkania. Laska na pierwszy rzut oka wydała mi się 40-stką, więc wydedukowałem że to jego mama albo ciocia i kłaniając się nisko rzuciłem "Dzień dobry". Okazało się że to była jego dziewczyna, 23 lata, które tak źle wyglądała bo akurat leczyła depresję i ponoć tym tekstem jeszcze ostro dorzuciłem jej do pieca

Ale ostatecznie ziomek był mi wdzięczymy, bo on nie chciał z nią być, ona go nieco napastowała ("jak do mnie nie wrócisz to się zabiję" itp), a dzięki mojej uprzejmość ta straciła ochotę odwiedzać nasze mieszkanie
piotrcies pisze: ↑24 maja 2019, 16:48
Taką gafę dziś w robocie zaliczyłem. Przychodzi gostek, żeby zapytać o nową baterię do telefonu, to mówię, że może nowy telefon weźmie, bo wspomniał, że ma abonament. Daje mi dowód, ja go nie odnajduję, wyszło, że pewnie umowa na żonę.
To mówię, żeby przyszedł z żoną, to sprawdzimy, on na to, że to może być trudne. Ja, że no warto raz się pofatygować, bo na pewno coś nowego wymyślimy, na co gość znów, że to nie będzie proste, ja mu przerwałem, że jakby się jednak na zakupy wybierała, to niech podejdą. Gość do mnie: "nie dał mi pan dokończyć zdania. To może być trudne, bo ciężko będzie żonę przyprowadzić z cmentarza"... Szczerze - zgłupiałem i nie wiedziałem, co odpowiedzieć.
Kiedyś w call center ustawiałem się z typem dość długo na iPoda dla córki, pewnego dnia gość przestał odbierać, aż w końcu odebrał mówiąc strasznie grobowym głosem że córka miała parę dni temu wypadek i teraz leży śpiączce, a ja na to nie zastanawiając się długo "No to idealnie się składa! Obudzi się a tu na stoliku iPod!"