Strona 8187 z 10744
Domek nr 10 (temat luźny)
: 24 sie 2019, 16:09
autor: Sergek
Ja sie smialem jak protestowali lekarze - dziewczyna ode mnie z miasta na kazdych mediach spolecznosciowych (studiujaca medycyne), pisala, ze ona sobie nie wyobraza zyc (i jak ona to zrobi!) w przyszlosci za tyle co zarabiaja poczatkujacy. Patrzac na to, ze rodzice kupili jej mieszkanie w centrum Gdanska, jezdzi kupiona przez nich wyjebana BMW i rozbija sie po nie wiadomo jakich hotelach - mysle, ze nie bedzie miala problemu.
Tez slyszalem jak ostatnio gosc postanowil sie (zareczyl sie z katoliczka) przekonwertowac z prawoslawia na katolicyzm. Rodzice w ramach odwetu postanowili zabrac mu samochod (rowniez jakis wyjebany) i wynajac komus mieszkanie ktore mu kupili w Warszawie. No to co sie wydarzylo? Rodzice tamtej mu kupili nowe, meiszkanie tez jakies mieli.
A ja pokoju na wynajem nie moge znalezc. Inny swiat

Domek nr 10 (temat luźny)
: 24 sie 2019, 16:30
autor: DDK
Dlatego mówię: wszystko jest kwestią perspektywy: możliwości i potrzeb. Natomiast bez sensu zatrzymywać się na obecnym poziomie, fajnie jest dażyć, żeby żyć na trochę wyższym poziomie.
Domek nr 10 (temat luźny)
: 24 sie 2019, 16:34
autor: Sergek
DDK pisze: ↑24 sie 2019, 16:30
Dlatego mówię: wszystko jest kwestią perspektywy: możliwości i potrzeb. Natomiast bez sensu zatrzymywać się na obecnym poziomie, fajnie jest dażyć, żeby żyć na trochę wyższym poziomie.
to prawda, tym bardziej, ze mam wrazenie dzisiaj zyc na relatywnie fajnym poziomie nie jest tak ciezko
ale jezeli mowimy o tym w kontekscie wydawania na ledwo poznana laske, z mysla, ze kupi sie za to jej przywiazanie, to mozna sie posmiac
Domek nr 10 (temat luźny)
: 24 sie 2019, 16:38
autor: DDK
Zgadza się, szczególnie widząc, że 90% społeczeństwa wystarczy średnia krajowa i życie na obecnym poziomie bez większych ambicji pójścia wyżej.
Natomiast co do wydawania kasy, to nie do końca się zgadzam. Jedna osoba wyda 100 na kolację z nowo poznaną koleżanką, ja ostatnio za weekend z dziewczyną, którą widziałem trzeci raz w życiu wydałem dobre parę stówek, a inny wyda na imprezę urodzinowa dla niej 3k. Możemy nazwać każde z tych rzeczy głupotą, ale dla mnie to nie wcale nie jest dziwna sprawa.
PS. I mówię, to jako osoba, która własnie zobaczyła różnice - 5 lat temu jak miałem wydać 70zł na bukiet i 40zł na bilety do kina to trochę bolało portfel, a teraz jestem w stanie postawić weekend i niespecjalnie mnie to boli. Za 5 lat może będę mógł postawić kolacje za 1,5k jak ozob i nocleg w jakimś SkyTower, czy to będzie pole do smiechu?

Domek nr 10 (temat luźny)
: 24 sie 2019, 16:43
autor: Conrado
ozob pisze: ↑24 sie 2019, 11:56
W resteuracji "Kolorowa" w Karpaczu wydalem 1,5 tys. na dwojke.
Jeżdziłeś na zjeżdżalni ?
Domek nr 10 (temat luźny)
: 24 sie 2019, 16:43
autor: Sergek
No to juz kwestia punktu widzenia. Jezeli mowimy o sytuacji jak opisal @sickstick, to dla mnie wydawanie na nowo poznana dziewczyne by sobie spelniala marzenia gdzies na swiecie ma wielki wykrzynik/czerwona flage na starcie - to juz nawet nie chodzi o to kto jaka jest osoba, ale wychodze z zalozenia, ze ludzie daza i gonia do lepszego: po co ma siedziec ze mna gdzies tutaj (+skoro jeszcze nie znamy sie tak dlugo), skoro moze robic cos fajnego gdzies na swiecie.
Domek nr 10 (temat luźny)
: 24 sie 2019, 16:46
autor: Slim91
Nie kazda laska ktora jedzie pracowac do Dubaju musi sie walic z Arabami. Praca w Fly Emirates/Quatar Airways to bardzo fajna możliwość. Płaca to niewiele ponad 2000 e na miesiąc + zakwaterowanie w Dubaju czyli de facto 2000 na czysto. Wiadomo z dala od rodziny(czyli jak wszyscy na emigracji), ale możliwość zwiedzania świata, życie w fajnym miejscu oraz możliwość przygotwania pieniędzy na niezły start w kraju. Dla ładnych dziewczyn bez możliwości dostania jakiejś super pracy to IMO jedna z lepszych możłiwych opcji. Oczywiście łatwo nie jest się dostać. Praca dla ludzi z co natudiajmniej fajnym angielskim oraz co tu dużo mówić osób ładnych. Plusem są studia, a w szczególności te robione w przypadku osób z Polski za granicą.
Oczywiście nie koniecznie trzeba jechać na Bliski Wschód. Subskrybuje konto dziewczyny która zatrudniła się w niemieckich liniach Concorde o której nigdy nie słyszałem wcześniej i potrafiła zwiedzić 7 cudów świata w 9 miesięcy. Super sprawa.
Mieszkam z parką na chacie. Oboje mają ego(tacy najmądrzejsi) na poziomie chmur lub jeszcze wyżej mimo iż poza pracę na magazynie nic w życiu innego nie robili. Blondynka po oglądnięciu kanału MissMalibu(prowadzi go Polka która pracowała we Fly) w okolicach lata tamtego roku postanowiła, że zostanie stewardessą co się jej facetowi nie spodobało - bo wiadomo będzie to oznaczało koniec związku. Nie dość, że wcale jakaś piękna nie jest(ma jedynie dobrze zęby zrobione i wzrost dość dobry) oraz słabe CV. Tak więc postanowiła się nagle wyprowadzić w październiku kiedy on był w pracy. Niestety warunki w RyanAir są słabe(wiek już dość wysoki na zbieranie doświadczenia) więc się zniechęciła i zaaplkowała do AerLingusa który ją sprowadził na ziemie nie zapraszając ją nawet na rozmowę. Mimo iż jeszcze w listopadzie się zastanawiała jak długo będzie dla Fly pracować(rozmawiałem z nią) to w styczniu już wróciła z podkulonym ogonem do domu. W sumie sam bym chciał tak pracować. Więcej w życiu nie byłoby mi potrzebne no ale niestety...
Co do wydawania kasy. Staram się nie rozwalać za granicą. Obecnie coś tam odkładam na mieszkanie oraz część wydaje na podróże. Jeżeli uda mi się lokum ogarnąć w ciągu kilku lat to już będę wydawawał wszystko na wakacje. Raczej nigdy bym nie wydał na imprezę ponad 1000 zl.
Domek nr 10 (temat luźny)
: 24 sie 2019, 17:03
autor: DDK
Slim91 pisze: ↑24 sie 2019, 16:46
Co do wydawania kasy. Staram się nie rozwalać za granicą. Obecnie coś tam odkładam na mieszkanie oraz część wydaje na podróże. Jeżeli uda mi się lokum ogarnąć w ciągu kilku lat to już będę wydawawał wszystko na wakacje. Raczej nigdy bym nie wydał na imprezę ponad 1000 zl.
No własnie ja mam podobnie. Aktualnie jestem na kupnie mieszkania, możliwe, że w tym tygodniu pójdzie umowa przedwstępna, ale szkoda mi młodości na siedzenie w domu i nic nierobienie, więc przynajmniej staram się jeździć gdzieś - w tym roku Barcelona, Gdańsk, Toruń, 2 albo 3 razy Warszawa, Bratysława, Wiedeń, a chciałbym jeszcze Rygę + jakieś 2-3 weekendy gdzieś poza Krakowem + oczywiście wyjazdy Wisły, ale tego tutaj nie wliczam.
A co do imprezy, to też nigdy nie wydawałem więćej jak kilkadziesiąt złotych na imprezę, ale od 2-3 lat jak imprezuję raz na parę miesięcy to już często łącze to np. z noclegiem czy innymi wydatkami. Aczkolwiek jak wydałęm te kilka stówek ostatnio to był lekki dyskomfort przez parę dni

Domek nr 10 (temat luźny)
: 24 sie 2019, 17:33
autor: futbolowa
No, powiem Wam, że przez obecność na grupie dla matek, gdzie znajduje się 8000 przedstawicielek różnych środowisk codziennie obserwuję te różnice.
Niedawno jednej odradzali zakup konkretnego typu hulajnogi, a ta z agresją, że stać ją na wszystko i mają jej pomóc wybrać kolor, a nie pitolić, że się dziecku nie przyda (no ale serio, kupować ośmiolatkowi hulajnogę dla przedszkolaka tylko dlatego, że fajnie wygląda...).
Inna poprosiła o doradzenie, ile płacić sprzątaczce, a któraś na nią weszła, że jest leniwa i jak można płacić innym za coś takiego jak sprzątanie. "Ja mam gromadę dzieci, pracę chałupniczą i zawsze czysto".
Najgorzej jednak, jak większości wystarcza życie z zasiłków, mówią, że nie opłaca im się pracować, bo stracą zasiłek itd. W ogóle nie myślą o tym, że można żyć lepiej niż od 10 do 10, nawet jeśli wymagałoby to pójścia do pracy. Smutne.
Domek nr 10 (temat luźny)
: 24 sie 2019, 17:43
autor: 10
futbolowa pisze: ↑24 sie 2019, 17:33
W ogóle nie myślą o tym, że można żyć lepiej niż od 10 do 10, nawet jeśli wymagałoby to pójścia do pracy. Smutne.
Oj tam, może są w pełni zadowolone z takiego modelu życia i mnóstwa wolnego czasu.
Domek nr 10 (temat luźny)
: 24 sie 2019, 19:18
autor: futbolowa
10 pisze:futbolowa pisze: ↑24 sie 2019, 17:33
W ogóle nie myślą o tym, że można żyć lepiej niż od 10 do 10, nawet jeśli wymagałoby to pójścia do pracy. Smutne.
Oj tam, może są w pełni zadowolone z takiego modelu życia i mnóstwa wolnego czasu.
No właśnie nie są i wcale czasu nie mają - na głowie gromada dzieci i dom, chłop ciągle w pracy, zero życia, ciągle tylko narzekanie, że w sklepach drogo, że w zasiłkowni kolejki, a dla dzieci zero atrakcji w mieście.
Domek nr 10 (temat luźny)
: 24 sie 2019, 22:21
autor: League
Domek nr 10 (temat luźny)
: 24 sie 2019, 22:33
autor: Delpiero14
Domek nr 10 (temat luźny)
: 24 sie 2019, 22:40
autor: piotrcies
Times Square
Świetne są te filmiki
Domek nr 10 (temat luźny)
: 24 sie 2019, 22:46
autor: Magnum
ozob pisze: ↑24 sie 2019, 13:56
Wino rose to [ch**] nad [ch**].
Ma aperitif w upał nie ma chyba nic lepszego.
![Krzywy :]](./images/smilies/krzywy6am.gif)