Re: ---> Rap <---
: 16 paź 2008, 23:19
Widac u Firmy progres. Ciekawe jak duzy wplyw na nich ma Sokol. Ogolnie kiedys grali w Wawie przed wwo i publiki nie rozgrzali czego nie mozna powiedziec o F1
Premo pisze: Jeśli to jest progres, to ciekawe jaka jest ich poprzednia produkcja
Nie pisz tak bo Piwus sie obrazifranz pisze:
(Pełna kultura w końcu z Krakowa)
]
Dopiero wczoraj sie o tym dowiedzialem, ale oczywiscie potwierdzam, chociaz sam nie wiem jak dosc lajtowy Smarki wkomponuje sie w ten numer, mimo to licze, ze bedzie grubo.Premo pisze:Jego kolega z Brudnych Serc też będzieEliot Ness pisze:Zkibwoy na ktorego numer z PiHem czekam jak szalony, bo Jobikz aka. 'obsk*rw king' wart jest wypromowania na legalnym wydawnictwie
Znowu Żydzi?piwus pisze:Dlaczego? Druga strona Błoń i wszystko jasne
Eliot Ness pisze:ajtowy
Eliot Ness pisze:bedzie grubo.
Eliot Ness pisze:trueschoolowiec
Eliot Ness pisze:prawilnych uliczników
Eliot Ness pisze:hejtowana
Świat jest naprawdę zabawny. Ja i Eliot Ness jesteśmy z tego samego kraju, podobnej grupy wiekowej (młodzież) itd. ale mimo wszystko absolutnie nic z tego nie zrozumiałem, po prostu 0.Eliot Ness pisze:skipuje
Faktycznie „gówniana”, jednak nie widzę kompletnie żadnej analogii pomiędzy sposobem parodii jak podałeś, a tą którą stosuje WuWunio.Cris7 pisze:Można np. puścić kawałek dajmy na to Dave'a Matthewsa i zamiast głosu podłożyć chociażby miauczenia kota. Parodia jego głosu. Ale przyznaj, że gówniana.
A, różnie bywa. Niektóre tak, a inne nie. Zresztą jeśli ktoś po parodii amerykańskiego shit rapu spodziewał się poczucia humoru na poziomie pewnego Latającego Cyrku to trochę mu się delikatnie mówiąc poprzestawiało. Pamiętaj, że głupota ludzka też bywa śmieszna (choć częściej żałosna).Cris7 pisze:Koniec tematu, bo w sumie to nie jestem nawet pewny, czy te kawałki, które przytoczyłeś, bawią Cię, czy nie.
To tak samo jak przyznałem się, że nie wiem co to jest ten cały „pudelek” (teraz już wiem zostałem przez formową brać oświecony w tej kwestii, za co jestem do zgonie wdzięczny). Też prawie nikt nie chciał uwierzyć. No cóż nie moja wina. Inne środowiska, inne zainteresowania, inni znajomi, inne sposoby spędzania wolnego czasu, hobby stąd te różnice/nieporozumienia. Tekst pogmatwany z powodu dużego natężenia "elo młodzieżowych" wyrazów w stosunku do krótkiej treści.Cris7 pisze:A co do Twojej wypowiedzi na temat slangu. Trochę mi to pachnie hipokryzją.
Lajtowy? Luzacki? Spokojny? (light lekki?). Nie wiem kuwa. Przegapiłem ostatni odcinek "You can dance" i numer "Brawo" - przepraszam.Cris7 pisze: "lajtowy".
Nie mam zielonego, czerwonego ani też niebieskiego pojęcia co to może znaczyć. (Na prawdę!)Cris7 pisze:"hejtować"
True school = prawdziwa szkoła. I na ch... mi ten angielski.Cris7 pisze:"truskulowiec" to można się domyśleć o co chodzi, jeśli zna się angielski.
Domysły domysłami, ale ja wole wszystko rozumieć od razu, a nie kluczyć. Trochę mnie przeraża, że za parę lat jak zrobię magistra, będę tak stary, że nie będę już rozumiał co mówią dzieciaki z gimnazjum/liceum i jak tu podrywać nastolatki?Cris7 pisze:ale nie będę udawać, że się nie domyślam
hate (czyt. hejt)= nienawidzićfranz pisze:Nie mam zielonego, czerwonego ani też niebieskiego pojęcia co to może znaczyć. (Na prawdę!)Cris7 pisze:"hejtować"
franz pisze: Domysły domysłami, ale ja wole wszystko rozumieć od razu, a nie kluczyć. Trochę mnie przeraża, że za parę lat jak zrobię magistra, będę tak stary, że nie będę już rozumiał co mówią dzieciaki z gimnazjum/liceum i jak tu podrywać nastolatki?![]()
A ja w to nie wierze. Jedni lansują sie poprzez pisanie "truskulowiec" i "hejtowanie", a inni poprzez całkowitą negację tych slow/pojęc, oraz udawanie, ze sie je slyszy pierwszy raz na uszy.Cris7 pisze:Ok, spróbuję uwierzyć, że jesteś zupełnie odizolowany od komercji i trendów
ja np. nie lanusję się ani jednym ani drugim i powaznie - nigdy tych określeń "truskulowiec" i "hejtowanie" nie słyszałem.cloner pisze:Jedni lansują sie poprzez pisanie "truskulowiec" i "hejtowanie", a inni poprzez całkowitą negację tych slow/pojęc, oraz udawanie, ze sie je slyszy pierwszy raz na uszy
A określenie 'Ronaldo haters' znasz? Jak się powinno wymawiać Twoim zdaniem 'haters'?fieldy pisze:nigdy tych określeń "truskulowiec" i "hejtowanie" nie słyszałem