Domek nr 10 (temat luźny)
- piotrcies
- Michael Carrick's Red Army

- Posty: 47569
- Rejestracja: 03 maja 2008, 21:16
- Reputacja: 8360
- Lokalizacja: Wrocław
Domek nr 10 (temat luźny)
Nikt z nas nie zna wyników testów wydolnościowych graczy z normalnego futbolu i futsalistów, ale z doświadczenia wiem, że w futsalu jednak intensywność jest o wiele większa, bo tam leci akcja za akcję i nie ma przestojów. Mnie się łatwiej grało na normalnym boisku niż na hali, choć znacznie więcej grałem na hali niż na takim 105x68.
- Hersk
- Ćwierkator

- Posty: 12608
- Rejestracja: 21 lip 2021, 1:22
- Reputacja: 3052
- Kibicuję: Reprezentacji Polski
- Lokalizacja: Chrząszczyżewoszyce powiat Łękołody
Domek nr 10 (temat luźny)
Czyli wnioski są takie że lepsza wydolność ma zawodnik futsalu niż zawodnik piłki nożnej.
Według mnie zawodowy piłkarz by zabiegał futsalowca na każdej płaszczyźnie a futsalowiec by nie wytrzymał tempa piłkarza na zielonej murawie, ale to moje i tylko wyłącznie moje odczucie i bardzo chętnie bym się z tym mylil, bo to ciekawe. To po prostu moje wrażenie, być może totalnie mylne
Według mnie zawodowy piłkarz by zabiegał futsalowca na każdej płaszczyźnie a futsalowiec by nie wytrzymał tempa piłkarza na zielonej murawie, ale to moje i tylko wyłącznie moje odczucie i bardzo chętnie bym się z tym mylil, bo to ciekawe. To po prostu moje wrażenie, być może totalnie mylne
- Hersk
- Ćwierkator

- Posty: 12608
- Rejestracja: 21 lip 2021, 1:22
- Reputacja: 3052
- Kibicuję: Reprezentacji Polski
- Lokalizacja: Chrząszczyżewoszyce powiat Łękołody
Domek nr 10 (temat luźny)
Bo hala wymusza taką grę. Nie możesz stać. Na boisku możesz udawać głupa, grać na alibi, uciekać od pilki. Jakbyś miał biegać pod batem jak biegają zawodowi piłkarze to byś raczej poczuł trudy tego dużego boiskapiotrcies pisze: ↑08 kwie 2022, 19:06 Nikt z nas nie zna wyników testów wydolnościowych graczy z normalnego futbolu i futsalistów, ale z doświadczenia wiem, że w futsalu jednak intensywność jest o wiele większa, bo tam leci akcja za akcję i nie ma przestojów. Mnie się łatwiej grało na normalnym boisku niż na hali, choć znacznie więcej grałem na hali niż na takim 105x68.
Mnie generalnie chodzi tylko i wyłącznie o to, kto się bardziej męczy i statystycznie ma lepszą kondycję
- piotrcies
- Michael Carrick's Red Army

- Posty: 47569
- Rejestracja: 03 maja 2008, 21:16
- Reputacja: 8360
- Lokalizacja: Wrocław
Domek nr 10 (temat luźny)
Ale ja nie mówię, że piłkarze na dużym boisku sobie chodzą. Niemniej intensywność nie jest taka jak w futsalu, zresztą nawet wśród zawodowych drużyn te poziomy intensywności mogą być różne - taki Liverpool gra ze 3x szybciej niż United czy inne Juve.
- DDK
- Legenda Futbolu

- Posty: 16973
- Rejestracja: 09 sty 2012, 0:01
- Reputacja: 5285
- Kibicuję: Tylko WISŁA
Domek nr 10 (temat luźny)
Ale czym jest kondycja? Lepszą kondycje ma piłkarz czy ten co biega maratony? Lepszą ma tenisista, który gra 3-4 godzinny mecz na korcie czy piłkarz, który biega 90 minut?
Dobra, lecę kopać!
Dobra, lecę kopać!
- Hersk
- Ćwierkator

- Posty: 12608
- Rejestracja: 21 lip 2021, 1:22
- Reputacja: 3052
- Kibicuję: Reprezentacji Polski
- Lokalizacja: Chrząszczyżewoszyce powiat Łękołody
Domek nr 10 (temat luźny)
Czyli nie mam słabszej kondycji od Kante, tylko po prostu jestesmy lepsi w czymś innym 
No trudny temat. Myślalem, ze da się to jakos rozwiązac
No trudny temat. Myślalem, ze da się to jakos rozwiązac
Domek nr 10 (temat luźny)
Mi bardziej chodziło o to, że na dużym boisku łatwiej ukryć braki w przygotowaniu bo masz jakiś tam margines gdzie możesz tymi siłami gospodarować. Słynne powiedzenie "lepiej mądrze stać niż głupio biegać".
Na takiej hali gdzie intensywność od razu jest wysoka i wielkość boiska siłą rzeczy narzuca wysoki pressing to bez przygotowania bardzo szybko jesteś wypompowany i nie biegasz a brak jednego do gry to już spora luka i ogarnięta ekipa bardzo szybko to wykorzysta.
Oczywiście zakładając, że w obu przypadkach rywal coś tam potrafi. Bo jak spotykają się przypadkowi kumple na przypadkowe granie to w sumie jeden pies bo 80% ludzi nie jest przygotowana do niczego
Na takiej hali gdzie intensywność od razu jest wysoka i wielkość boiska siłą rzeczy narzuca wysoki pressing to bez przygotowania bardzo szybko jesteś wypompowany i nie biegasz a brak jednego do gry to już spora luka i ogarnięta ekipa bardzo szybko to wykorzysta.
Oczywiście zakładając, że w obu przypadkach rywal coś tam potrafi. Bo jak spotykają się przypadkowi kumple na przypadkowe granie to w sumie jeden pies bo 80% ludzi nie jest przygotowana do niczego

- DDK
- Legenda Futbolu

- Posty: 16973
- Rejestracja: 09 sty 2012, 0:01
- Reputacja: 5285
- Kibicuję: Tylko WISŁA
Domek nr 10 (temat luźny)
Jakby ktoś z obecnych tutaj albo ich znajomych brał kredyt we frankach kiedyś to odezwijcie się na priv. Jestem po szkoleniu, a w przyszłym tygodniu albo po świętach zaczynam pracę w jednej z kancelarii zajmujących się pozywaniem banków za te kredyty.
Kredyt może być już spłacony nawet, to nie ma znaczenia. Ważne jest tylko, że nie mógł być udzielony na miejsce, w którym potem prowadziliście JDG i w czasie udzielenia kredytu osoba, która go wzięła, nie mogła być zatrudniona w banku. Do wyjęcia jest, licząc wszystko, nawet do 100% kwoty udzielonego kredytu. Czyli jak ktoś brał np. 200k złotych to może zyskać nawet do 200k. Wliczając wszystkie opłaty (złożenie wniosku do banku, prowadzenie rozpraw itd) to i tak do wyciągnięcia jest 70-80% powyższej kwoty.
Kredyt może być już spłacony nawet, to nie ma znaczenia. Ważne jest tylko, że nie mógł być udzielony na miejsce, w którym potem prowadziliście JDG i w czasie udzielenia kredytu osoba, która go wzięła, nie mogła być zatrudniona w banku. Do wyjęcia jest, licząc wszystko, nawet do 100% kwoty udzielonego kredytu. Czyli jak ktoś brał np. 200k złotych to może zyskać nawet do 200k. Wliczając wszystkie opłaty (złożenie wniosku do banku, prowadzenie rozpraw itd) to i tak do wyciągnięcia jest 70-80% powyższej kwoty.
Domek nr 10 (temat luźny)
Kurde, kończę z baletem, bo gdzieś straciłem (oby w domu) trochę złota
film urwany, nie mam zielonego pojęcia co się działo po 4
No debil.
"miarą fanatyzmu jest liczba wyjazdów..."
- piotrcies
- Michael Carrick's Red Army

- Posty: 47569
- Rejestracja: 03 maja 2008, 21:16
- Reputacja: 8360
- Lokalizacja: Wrocław
Domek nr 10 (temat luźny)
Marzenia mają swoją cenę.
Domek nr 10 (temat luźny)
"miarą fanatyzmu jest liczba wyjazdów..."
- piotrcies
- Michael Carrick's Red Army

- Posty: 47569
- Rejestracja: 03 maja 2008, 21:16
- Reputacja: 8360
- Lokalizacja: Wrocław
Domek nr 10 (temat luźny)
O byciu gwiazdą światowych scen.
Domek nr 10 (temat luźny)
Spoko.
Dawno nie było głupszego forumowicza.
Idz sobie lepiej poszukaj przyjaciół. Tryb praca dom praca dom Cię zabija.
Dawno nie było głupszego forumowicza.
Idz sobie lepiej poszukaj przyjaciół. Tryb praca dom praca dom Cię zabija.
"miarą fanatyzmu jest liczba wyjazdów..."




