Strona 95 z 402

: 13 lip 2007, 0:05
autor: Babel
Jednak te wczorajsze pięc setów było wyczerpujące zarówno dla Francuzów i Bułagrów. Mecze oddane bez walki.

Bułgarzy grali bez bloku, co się podnosili to wykańczał ich zagrywką a to Ostapienko, a to Połtawski. Jest Chamuckich, Biereżko wygląda naprawde rewelacyjnie w przyjeciu i ataku. Alekno montuje silna ekipe, brakuje tylko Tietiuchina i strach myśleć co bedzie na ME. Brazylia nie będzie miała łatwo. Przez chwile wydawało mi się, że pomysł z Nikołowem jest dobry, po dwóch akcjach wiedziałem, że jednak zły. Stojew czekał 1,5 seta.
Coz mozna powiedzięc o meczu USA - Francja. Amerykanie byli szybsi, aktywniejsi w każdym z elemntów. Exiga jest rewelacyjny. W USA zagrała cała drużyna, rok temu byli słabsi sportowo i mentalnie. Zmęczenie Francuzów dobrze o nas świadczy. Najlepsza wiadomość z tego wyniku to awans Polaków i spokojny sparing z USA, choć jutro gramy zupełnie poważnie o wygraną.

Jeszcze dwie sprawy - taktyka. Mogli zatrudnić Gmocha tez by sobie poradził. Nie bardzo widze sens rozrysowywania akcji w stylu - lewoskrzydłowy atakuje z lewego, środkowy ze środka, ten co stoi na prawym atakuje z prawego, a zawodnik z drugiej lini dla odmiany atakuje z drugiej linii! To rewelacja. Może jeszcze beda opisywać każde z sześciu ustawien, transmisja zaczeła by się o 10, ale co tam. Lepiej skupić sie na pokazywaniu jak to wygląda w rzeczywistości, bo przesuwanie nazwisk po plazmie - [']

Jeszcze dtuga milsza wiadomość. Kolejny Polak w Serie A. Kuba Bednaruk będzie zmiennikiem Nikoli Grbica i kolega Michała Winiarskiego w Trydencie. Bardzo fajna przygoda i myśle, że Kuba nie powinien mieć żadnych kompleksów wsród gwiazd światowej siatkówki. Swoja droga ciekawe jak słynacy z rewelacyjnego skautingu Włosi wypatrzyli rezerwowego Jastrzębia. Winiar?

: 13 lip 2007, 2:16
autor: weasel
Jeśli chodzi o drugi mecz USA-Francja to ciekawie zaprezentował się najwyższy w zespole USA Gabriel Gardner 209cm poza wieloma jego skutecznymi atakami spodobala mi się jego gra obronna jak na tak wysokiego zawodnika :shock:
Ale to nigdy nie może dziwić w Ameryce dba się nawet nie tyle o rozwój fizyczny co również o ogólną sprawność młodych chłopkaów więc mają do dyspozycji odpowiednią infrastukturę, trenerów... Przykładem na to jest choćby spora liczba bramkarzy z USA grających w Europie (m.in. Keller, Friedel, Howard, Hahnemann), którzy również wyróżniają się swoją ogólną sprawnością...
Co do samego meczu Francuzi trochę za późno się obudzili, trener szukał ustawienie robiąc sporo zmian. Szkoda, że nie pojawił się ten młody Rouzier, który nam narobił trochę kłopotów nie wiem dlaczego kontuzja :?:
Francuzi chyba trochę za mało wykorzystywali środek z tym niesamowitym w meczu z Polską Vadeleux-em chociąz w sumie to my mu na tyle pozwoliliśmy .
W pierwszym meczy trochę zaskoczyła mnie postawa samego trenera Martina Stojewa jakże inna od tej z meczu z Brazylią :shock:
Właściwie to trener powinien byc pierwszym, który wieży w sukces swojej ekipy i ostatnim, który w niej rezygnuje bo to się przecież automatycznie przekłada na zawodników...
Rosjanie straszą ale też ten kraj ma ogromny potencjał ludzki więc dobrych zawodników pewnie nigdy tam nie zabraknie 8)
Napewno dobre wrażenie zrobił ten ogromny Kazakow 217cm i jego ataki będące poza zasięgiem Bułgarskich środkowych...
Ciekawie zaprezentował się też Ostapienko wchodzi z ławki 2 asy serwisowe i przesądził o losach seta 8) Komentatorzy nadali mu całkiem niezły przydomek "kałasznikow" :lol:

: 13 lip 2007, 10:27
autor: Karmelinho15
Niestety widziałem tylko troche meczu Rosja-Bułgaria więc nie wiem za bardzo jak wyglądała gra ale patrząc na pierwszy set to Bułgarom nic nie szło a trener prawie wogóle nie reagował.
Co do meczu USA-Francja to bardzo podobała mi się gra Amerykanów. Bardzo dobrze grali w ataku i bloku. Zagrywkę też mieli niezłą ale najbardziej podobała mi się ich gra w obronie. Bardzo zdziwiłem się jak zobaczyłem jak gra Salmon :shock: Szkoda ,że tak nie grał w AZS-ie.
Zastanawiam się dzisiaj czy Brazylijczycy się odrodzą :?: Będzie im dzisiaj bardzo ciężko wygrać ale licze na nich :) Zastanwiam się co zrobią Polacy jeśli np. dowiedzą się ,że Brazylia wyjdzie z 1 miejsca a Rosja z 2 :?: Na kogo było by lepiej trafic :?: Patrząc na wczorajszą grę Rosjan to nie wiem czy nie łatwiejszym rywalem była by Brazylia.

Babel pisze:Jeszcze dwie sprawy - taktyka. Mogli zatrudnić Gmocha tez by sobie poradził. Nie bardzo widze sens rozrysowywania akcji w stylu - lewoskrzydłowy atakuje z lewego, środkowy ze środka, ten co stoi na prawym atakuje z prawego, a zawodnik z drugiej lini dla odmiany atakuje z drugiej linii! To rewelacja. Może jeszcze beda opisywać każde z sześciu ustawien, transmisja zaczeła by się o 10, ale co tam. Lepiej skupić sie na pokazywaniu jak to wygląda w rzeczywistości, bo przesuwanie nazwisk po plazmie - [']


No mnie to niestety też bardzo denerwuje. A te komentarze podczas meczu i te głupoty jakie oni gadają to się słuchać nie da. Winiara złapał skurcz a oni od razu ,że to kontuzja kolana. Tak wogóle to dużo osób nie przepadam za komentatorami w Polsacie. klik

: 13 lip 2007, 23:52
autor: fieldy
Polacy zagrali bardzo dobry mecz - oby podobnie było jutro z Brazylią.
Brazylijczycy nie błyszczą, Polaków stać na wygraną.

Szczerze mówiąc liczyłem na cięższą walkę z USA. Obie ekipy zaprezentowały sie z dobrych stron. Momentami grali genialnie, długie wymiany, przepiękne obrony, zabójcze kontry :P Polska wytrzymywała presje w końcówkach setów, dzięki temu wygraliśmy.
Na słowa uznania zasługuje przede wszystkim Winiarski dzięki któremu wygraliśmy II seta. Oraz Gacek, który bronił w niesamowitych sytuacjach.

Zagraliśmy o niebo lepiej niż z Francją ... jutro półfinał. Dobrze, ze graliśmy tylko 3 sety - Brazylia grała 4 z Rosją, ale grali wcześniej, wiec obie druzyny będą równie zmęczone [albo równie wypoczete :D]
Mecz zdaje się o 20:00

: 14 lip 2007, 0:46
autor: Babel
Chciałem zwrócić uwagę na jeden moim zdaniem istotny szczegół. W tym sezonie w pierwszej akcji nie mamy aż tak silnego ataku jak w poprzednich sezonach, a na kontrach jest nieźle. Nie wiem z czego to wynika, ale poki nadrabiamy blokiem, obrona czy tak jak dzisiaj cierpliwością w budowaniu sytuacji to nadal możemy wygrywać. Wygląda na to, że zawodnicy jeszcze ciagną te rozgrywki na euforii, bo sił brak a potencjał w ataku nie jest do końca wykorzystywany.

Dziś zagraliśmy bardzo cierpliwie i przede wszystkim nie popełnialiśmy błedów w końcówkach. Tomaso Totolo w jednym z wywiadów podkreslił, że zbudowaliśmy zespł wokół przyjęcia Winiarskiego oraz mądrości i klasy Zagumnego. Potwierdza się to w każdym meczu.

Jutro Brazylia i długo oczekiwany rewanz. Mam nadzieje, że zawodnicy nie beda pamiętać o batach jakie dostaliśmy w finale MŚ. Brazylia jest dobrze przygotowana. Może poza Gibą, który jest zupełnie bez formy. W mojej ocenie ich słabsza postawa i niepewność w poczynaniach spowodowana była tym, że wszyscy siatkarze Canarinhos nie mogli uwierzyć w to, że Giba nie może skończyć ataku :P. Naciągana teoria, troche niepoważna, ale gdy wszedł Murilo to harmonia wróciła i powoli rozkrecała się ta Brazylia dobrze znana. Jedno jest pewne, że na spotkaniu z Brazylią nic nie stracimy. A moim zdaniem Rosja w tym momencie wcale nie była by łatwiejszym przeciwnikiem. Sa dobrze przygotowani fizycznie, kopią z zagrywki, mają świetnego Biereżke i Korniejewa w zyciowej formie, co najważniejsze jak słusznie zauważył Drzyzga są zjednoczeną druzyną. Fajnie było by się spotkać z nimi w finale. Poezja. Za daleko wybiegam przeciez jutro tez wielkie widowisko.

: 14 lip 2007, 16:03
autor: Duch
Babel pisze:A moim zdaniem Rosja w tym momencie wcale nie była by łatwiejszym przeciwnikiem.
Zgadzam się w 100%. Rosjanie mimo tego, że przegrali z Brazylijczykami to moim zdaniem prezentują się nieco lepiej od Canarinhos w tym turnieju. Trzeba też pamiętać, że Rosja nie musiała grać na maxa we wczorajszym spotkaniu, więc jego wynik nie musi być tak do końca miarodajny. Zresztą o ile się orientuje to Brazylia szykuje szczyt formy na Mistrzostwa swojego kontynentu.

Zapowiada się kapitalny spektakl i aż żal, że nie mogłem być dzisiaj w Spodku, bo to zapewne będzie niezapomniane przeżycie :D Ciężko wkazać faworyta, ale jeśli nasi złapią właściwy rytm to powinni sobie poradzić z rywalem. W drugim (właściwie pierwszym) z półfinałów stawiem zdecydowanie na Rosjan i każdy inny wynik będzie dla mnie ogromnym zaskoczeniem.

: 14 lip 2007, 22:10
autor: Mentor
Szkoda. Znowu trochę nam do Brazylijczyków zabrakło. Co gorsza Brazylijczycy pomimo bardzo dużej ilości błędów zdołali nas pokonać. Trochę przykro mi się oglądało czwarty set w którym Brazylijczycy mogli pykać jak na treningu wiedząc, że nikt nawet nie blokuje. Nie stworzyliśmy im też żadnych problemów naszą zagrywką a więc raczej nie dało się tego wygrać.

: 14 lip 2007, 22:51
autor: Babel
Przegraliśmy z Brazylią. Co było źle? Raczej wszystko. Niech was nie zwiedzie wynik. Zawsze nie wypisywałem swoich niepokojów, strałem się nie siać paniki bo uważam, że należy skupiać sie na pozytywach. Dzis niestety nie wytrzymam.

Pierwsze dwa sety raczej nie powinienem się czepiać, chociaż w końcówce Zagumny zagrał jak junior, przestał rozgrywać i zaczał wystawiać stąd te pomyłki w ataku. Drugi set świetny, jedyny w którym funkcjonował blok. Natomiast to co sie stało w trzecim secie to żałosne, wyglądało to tak jakbyśmy umówili sie z Brazylijczykami, że nie zrobimy im krzywdy pod warunkiem, że nas nie zbiją. Podawaliśmy im piłki a oni rozrzucali nasz blok jak rozrzutnik gówno. Kadziewicz w bloku jak bohater serialu "Zagubieni", Grzyb lepszy tylko w ataku, Pliński jeszce w miare. Wlazły ma sił tylko na 1,5 seta niestety. Bojaźń, strach, brak odwagi, brak decyzji o podjęciu ryzyka. Andrea Zorzi chwalił nas za mentalność - dziś był dramat. Najgorsze jest to, że Brazylijczycy pokazali całemu światu jak nas ograć. Zabiegac Winiarskiego w przyjęciu. Teraz widzicie na kim opiera sie gra.

Być może trochę przesadzam i pewnie nasz "miękki" atak spowodowany jest tym, że nie mieliśmy czasu przepracować okresu przygotowawczego tylko odrazu po PLS-ie zaczeła się LŚ. Niepokoi jeszcze, że nasi juz dogorywają fizycznie i jakbym mial stawiać u buka to postawił bym na USA. Wiecie co najbardziej boli - tak słabej Brazylii nie bedziemy oglądać juz do końca IO w Pekinie. Potem kilku zawodników zamierza zakończyć kariere reprentacyjną. Prawda jest taka, że z tym atakiem jestesmy drugą siła w Europie, trzecią na świecie.

Studio Polsatu a konkretnie pan Mielewski [']. Przed meczem mówił o pokonaniu Brazylii jak o zrobieniu światecznych zakupów. Po meczu co słowo przypominał z kim to nie gramy - mistrzami świata.

Gacek - najlepszy obrońca finałow. Mam nadzieje, że dowiezie to miejsce do końca turnieju, bo w tej chwili w statystykach bije samego Werbowa. Respekt.

p.s konferencja prasowa - [']. Questions for Mr Rezende? Thank you. Questions for Mr Lozano? Thank you. To mają byc dziennikarze? Żal. Podobnie najlepsi kibice świata, którzy gwizdają podczas meczu jakby niewiedzieli na co reaguja siatkarze. Publiczność to nie powinna być hałastra, która nie wie jak sie zachować. Otwórzcie jeszcze bazar z gwizdkami przed Spodkiem i zaproście Maryle oraz Iwana i Delfina nikt nie zauważy, że ktoś tam na dole pokazuje swój kunszt wylewając siódme poty.

: 14 lip 2007, 22:57
autor: Mentor
A właśnie. Zapomniałem wspomnieć o gwizdkach ['] Denerwowało mnie to okrutnie a co powiedzieć o samych zawodnikach? Jakim trzeba być debilem, aby zabawiać się gwizdkiem na meczu siatkówki :angry2: Przecież to jest nie do pomyślenia. Jakoś w poprzednich spotkaniach nie rzuciło mi się to w ... uszy ( :lol: ). Czyżby dzisiaj przed meczem zaplanowano taki piknik i sprzedawano gwizdki? :roll:

: 14 lip 2007, 23:07
autor: RoRo
O ile wiem to gwizdkami zabawiali sie kiedy Brazylia była 'przy piłce :P ', wiec mozna to uznac za probe wytracenia Kanarkow z rytmu. To pokazuje jednak ze kibice nie maja wiary w umiejetnosci graczy i sami biora sprawy w swoje rece. Nie wiem czy smiac sie czy plakac. Swoja droga, mnie tez strasznie irytowaly te pogwizdywania.

POZDRO

: 14 lip 2007, 23:09
autor: bellus
W 100% zgadzam się z Babelem. Od siebie dodałbym jeszcze:
1. absolutny brak zagrywki. Wlazły najlepiej serwujący zawodnik PLSu zagrał może dwie zagrywki które Poltawski uznałby za znośne / przyzwoite. Serwowanie stacjonarne wytłumaczył nam Pliński, ale jednak to silny serwis potrafił rozłożyć grę Brazylii: Bułgaria, Rosja, momentami Korea (do której o ironio Babel porównał podopiecznych Rezende po meczu z Bułgarami). Każda silna reprezentacja ma kogoś, kto jest pewniakiem pod tym względem: Fei, Poltawski, "Kałasznikow", Jordanov, Nikolov, Bielica. U nas to jest następny element do poprawy. Może po sezonie spędzonym we Włoszech Gromadowski w przyszłym sezonie będzie podporą pod tym względem. Kimś takim jakim był Patucha za czasów Skorka.
2. Trzeba sobie powiedzieć otwarcie, że jakby Brazylia serwowała o połowę lepiej to wynik nie odbiegał by od tego z Japonii. Tylko na papierze było lepiej niż w finale MŚ. Szkoda, czy ta drużyna ma jeszcze rezerwy? Czy jest w stanie pokonać Brazylię? Co do rezerw to jeszcze wierzę, w pokonanie Brazylii coraz mniej.

: 14 lip 2007, 23:29
autor: Babel
Troche ochłonełem.

Brak zagrywki nie jest spowodowany tym, że nasi nie potrafia zagrywać tudziez zapomnieli jak się to robi. Po prostu rozegranie 15 meczów, podróżowaniu po całym świecie, nie ma czasu i mozliwości na trening oby odbudowac siły naszych zawodników. Wlazły, Winiarski, Szymański, Kadziewicz i Świderski beda na ME siekać z zagrywki. Możesz być o to spokojny. Nie ma co szukac nowych zawodników. Inna sprawa, bo nasze zagrywki stacjonarne były trudne dla Bułgarów, których dzieki temu nadziewaliśmy na nasz blok niemisłosiernie. Jak powiedział Pliński mieli zadanie celowac w strefe pierwsza. Siatkówka to takie szachy między trenerami i Rezende szybko sie skapował o co chodzi i 70% tych zagrywek przejmował Sergio.

Niewątpliwie przegraliśmy ten mecz troche w szatni, a troche przygotowaniem fizycznym. Szkoda sczególnie tego pierwszego.
Mentor pisze:Czyżby dzisiaj przed meczem zaplanowano taki piknik i sprzedawano gwizdki?
Nie wiem czy gwizdki, ale wczoraj chwlili sie Polsacie, ze kupią sobie trabki, do tego organki Kułagi, dyskoteka Pana Jack'a wg Magiery to i gwizdki nie wydają sie tak niewiarygodnym uposażeniem najlepszych kibiców świata.

: 14 lip 2007, 23:59
autor: bellus
Babel pisze:Brak zagrywki nie jest spowodowany tym, że nasi nie potrafia zagrywać tudziez zapomnieli jak się to robi. Po prostu rozegranie 15 meczów, podróżowaniu po całym świecie, nie ma czasu i mozliwości na trening oby odbudowac siły naszych zawodników. Wlazły, Winiarski, Szymański, Kadziewicz i Świderski beda na ME siekać z zagrywki. Możesz być o to spokojny. Nie ma co szukac nowych zawodników. Inna sprawa, bo nasze zagrywki stacjonarne były trudne dla Bułgarów, których dzieki temu nadziewaliśmy na nasz blok niemisłosiernie. Jak powiedział Pliński mieli zadanie celowac w strefe pierwsza. Siatkówka to takie szachy między trenerami i Rezende szybko sie skapował o co chodzi i 70% tych zagrywek przejmował Sergio.
Jakoś nie przekonuje mnie wymówka podróżowania. LŚ ma to do siebie, że "zwiedza się" cały świat. To Rosja nie podróżowała? To Bułgaria nie podróżowała? Oni jakoś nie zapomnieli jak się serwuje. Wedle twojego toku rozumowania to Rosjanie to roboty nie znające zmęczenia. Pewnie zmęczenie odgrywa rolę, tylko jak ktoś jest dobry w zagrywce to nawet jak jest zmęczony to jest w stanie zaserwować dobrze.

: 15 lip 2007, 0:28
autor: Babel
Rosjanie mieli podróże na poczatku Kuba i Egipt. Potem juz tylko u siebie i wyprawa do Serbii. Bułgarzy byli w naszej grupie i w sumie mogłoby sie wydawać, że nie mam argumentów. Ale chwila, chwila czy te druzyny przypadkiem nie miały wcześniej od nas zgrupowań. Tak. Tylko PLS nie pozwoliło na system rozgrywania meczów środa-sobota. Dlatego ci najlepsi (Skra, Jastrzębie; zawodnicy: Pliński, Kadziewicz, Szymański, Wlazły, Gruszka, Ignaczak) prosto z finału udali się na tygodniowe zgrupowanie. A przecież PZU z Czestochową też rywalizowali o brąz. Dla przykładu Świderski, Winiarski, Prygiel czy Żygadło mieli miesiąc wolnego, bo ich druzyny podopadały z lig zagranicznych. Podobnie ma się sprawa z 80% składu Rosjan czy Bułgarów. Na dodatek ich ligi szybciej zakończyły rozgrywki. Tutaj po raz kolejny mozna powtórzyc pytanie na temat sensu rozgrywania rywalizacji o miejsca 3-8. Kilka państw m.in. Włosi odeszli od tego, bo dalsze przemeczanie zawoników nie ma sensu. Tylko to temat na inna dyskusje.

Wydaje mi się, że rozegranie 4 meczów w ciagu 5 dni to też olbrzymi wysiłek. Widac było po Francji jak się zachowywała po meczu z nami. Przecież nie oduczyli się grać.

Chyba nie wierzysz w teorie, że nasi niczym Samson po scięciu włosów zapomnieli jak się serwuje. Kadziewicz drugi serwujący MŚ, Wlazły najlepiej serwujący ligi polskiej czy także świetny w tym elemencie Winiar. W przyrodzie nic nie ginie. Nie ma takiej szansy.

: 15 lip 2007, 10:47
autor: bellus
Chyba nie wierzysz w teorie, że nasi niczym Samson po scięciu włosów zapomnieli jak się serwuje. Kadziewicz drugi serwujący MŚ, Wlazły najlepiej serwujący ligi polskiej czy także świetny w tym elemencie Winiar. W przyrodzie nic nie ginie. Nie ma takiej szansy.
To czemu nie pokazali tego na LŚ? U Brazylijczyków punktowało 5 graczy w zagrywce u nas nikt. Przepaść straszna, zwłaszcza jak się widzi stały poziom zagrywki u Rosjan czy Bułgarów. Zwalasz wszystko na zmęczenie, zgadzam się że ma to wpływ, tylko chyba trochę za duży - przez 4 sety nikt nie zdołał zdobyć punktu zagrywką. Jak dla mnie jak ktoś umie zagrywać to obojętnie czy jest zmęczony czy po kontuzji ma w tym elemencie potencjał - np. Stanley w meczu Irakis - Skra, tam Stanley z kontuzją wchodzi na zmianę i przy stanie bodajże 23-22 dla Irakisu wybił z głowy Winiarskiemu przyjecie. Oczywiście, że to pełnia sezonu, etc. Jednak to pokazuje, że nawet będąc kontuzjowanym (w przynajmniej nie w pełni dyspozycji) atakujący USA potrafił wznieść się na wyżyny.
Nasi na dzień dzisiejszy tak jak mówisz "zapomnieli" jak sie serwuje. Zresztą to i tak temat poboczny - dlaczego. Ważne, że ten element jest u nas na tą chwilę katastrofalny i nic tutaj nie zmienią wyczyny Mariusza w PLSie, czy serwisy Kadziewicza z MŚ. Nie podjęliśmy walki z Brazylią wczoraj głównie z powodu poziomu zagrywki.

Co do
Babel pisze:Dla przykładu Świderski, Winiarski, Prygiel czy Żygadło mieli miesiąc wolnego
Babel pisze:nie ma czasu i mozliwości na trening oby odbudowac siły naszych zawodników
Babel pisze:Podobnie ma się sprawa z 80% składu Rosjan czy Bułgarów.

Czyli potencjalnie mniej zmęczeni (bo mieli więcej czasu na odpoczynek) Winiarski i Świderski czemu nie serwowali, bo już się gubię. Wszystko przez Przedpełskiego mam rozumieć? Jakoś nie utożsamiał bym Przedpełskiego z tym, że Winiarski nie trafił żadnej zagrywki. Taki był system przygotowań jaki mógł być.

Żeby nie było, że tylko krytykuje:
1. Gacek o ile przed finałem LŚ nie przekonywał mnie, to teraz nie ma o czym dyskutować. Dobrze ktoś napisał na którymś z portali siatkarskich: Gacek to taki dziwny zawodnik, który w reprezentacji gra o klasę lepiej w reprezentacji niż w lidze.
2. Fajnie wchodzący zawodnicy wspomagają drużynę. Dobrze to wygląda jak wchodzi Gruszka i kończy wszystkie(?) piłki. Nawet Bąkiewicz sobie kilka piłek zaatakował i skończył. Cieszy to.