
Domek nr 10 (temat luźny)
- Hersk
- Ćwierkator

- Posty: 12608
- Rejestracja: 21 lip 2021, 1:22
- Reputacja: 3052
- Kibicuję: Reprezentacji Polski
- Lokalizacja: Chrząszczyżewoszyce powiat Łękołody
Domek nr 10 (temat luźny)
7 z 10 najliczniej oglądanych transmisji w historii telewizji polskiej to Małysz. Pierwsze cztery miejsca Małysz. 20 mln widzów. Ostatnia rubryka to widownia danej tranmisji. Ależ malyszomania to było zjawisko.


- futbolowa
- Czerwona Diablica
- Posty: 14398
- Rejestracja: 10 kwie 2005, 11:26
- Reputacja: 2157
- Kibicuję: RKS Raków + ManUTD
- Lokalizacja: Miasto Bandyckiej Miłości
- Kontakt:
Domek nr 10 (temat luźny)
No właśnie, to czyste łajdactwo. W zeszłym roku zapłaciłam za ZUS 17500, w tym roku wyjdzie koło 27-28k. 10k w plecy i żadnych dodatkowych korzyści z tego. A wręcz dodatkowa strata, bo przecież w tym roku nie można odliczyć składki od podatku
- DDK
- Legenda Futbolu

- Posty: 16973
- Rejestracja: 09 sty 2012, 0:01
- Reputacja: 5285
- Kibicuję: Tylko WISŁA
Domek nr 10 (temat luźny)
Ale to piszesz samą składkę zdrowotna czy caly zus?
- HMK
- Toni Kroos
- Posty: 12404
- Rejestracja: 20 paź 2013, 20:03
- Reputacja: 2462
- Kibicuję: Real Madryt i Urugwaj
- Lokalizacja: 159 KM OD CLONERA (xD)
- Kontakt:
Domek nr 10 (temat luźny)
Tak wtrącając do poprzedniej dyskusji. Podepnę się pod chłopaków.
Ile to razy były sytuacje, że kumpel x miał gdzieś tam imprezę. Żaden problem pojechać, w drugą stronę to samo. No jak raz, drugi, dziesiąty były sytuacje, że ktoś kogoś odebrał, potem ta osoba odbierana była stroną odbierającą. I nie robi to żadnej różnicy, czy to grill u dalszej rodziny, wesele czy osiemnastka. Dla mnie, nie robiło to żadnego problemu po kogoś gdzieś pojechać, wiadomo że lepiej mieć info wcześniej, że trzeba będzie kogoś odebrać i sobie w miarę noc zaplanować, ale nieraz też były sytuacje, w których dowiadywałeś się o czwartej w nocy, że ktoś nie ma transportu. I szczerze, jak teraz tak sobie przypominam, to te najlepsze noce, podczas których się najwięcej działo to zazwyczaj były te noce, gdzie trzeba było kogoś odebrać, jechać 50/100 km nad ranem, bo komuś się wykruszył transport itp. Nie wiem, może to różnica podejścia, ale u nas prawie nigdy nie dzwoniło się po taksówki. Dwójka znajomych, którego swego czasu co tydzień jeździła po imprezach, jak nie miała jak wrócić najpierw była w stanie obdzwonić wszystkie możliwe kontakty, a dopiero w ostateczności po złotówę. Dla mnie? Żaden problem, jak nie mieliśmy co robić tylko siedzieliśmy i gadaliśmy to co za różnica czy pojedziemy po nich czy będziemy dalej siedzieć w miejscu i gadać. I to fajnie właśnie działa w drugą stronę, bo jak chociażby ten znajomy od imprez czegoś potrzebował i byłem mobilny to się pojechało, ja czegoś potrzebowałem (np. głupia wymiana klocków w aucie) to nie wziął ode mnie nawet grosza. No akurat w takim przypadku nie mam zamiaru nikomu liczyć czy tu na paliwo wydałem x, ale jak on mnie odbierał to wydał 2/3x.
Ile to razy były sytuacje, że kumpel x miał gdzieś tam imprezę. Żaden problem pojechać, w drugą stronę to samo. No jak raz, drugi, dziesiąty były sytuacje, że ktoś kogoś odebrał, potem ta osoba odbierana była stroną odbierającą. I nie robi to żadnej różnicy, czy to grill u dalszej rodziny, wesele czy osiemnastka. Dla mnie, nie robiło to żadnego problemu po kogoś gdzieś pojechać, wiadomo że lepiej mieć info wcześniej, że trzeba będzie kogoś odebrać i sobie w miarę noc zaplanować, ale nieraz też były sytuacje, w których dowiadywałeś się o czwartej w nocy, że ktoś nie ma transportu. I szczerze, jak teraz tak sobie przypominam, to te najlepsze noce, podczas których się najwięcej działo to zazwyczaj były te noce, gdzie trzeba było kogoś odebrać, jechać 50/100 km nad ranem, bo komuś się wykruszył transport itp. Nie wiem, może to różnica podejścia, ale u nas prawie nigdy nie dzwoniło się po taksówki. Dwójka znajomych, którego swego czasu co tydzień jeździła po imprezach, jak nie miała jak wrócić najpierw była w stanie obdzwonić wszystkie możliwe kontakty, a dopiero w ostateczności po złotówę. Dla mnie? Żaden problem, jak nie mieliśmy co robić tylko siedzieliśmy i gadaliśmy to co za różnica czy pojedziemy po nich czy będziemy dalej siedzieć w miejscu i gadać. I to fajnie właśnie działa w drugą stronę, bo jak chociażby ten znajomy od imprez czegoś potrzebował i byłem mobilny to się pojechało, ja czegoś potrzebowałem (np. głupia wymiana klocków w aucie) to nie wziął ode mnie nawet grosza. No akurat w takim przypadku nie mam zamiaru nikomu liczyć czy tu na paliwo wydałem x, ale jak on mnie odbierał to wydał 2/3x.
Diamen o Premier League pisze:Zaorać te ligę w pizdu xd

Domek nr 10 (temat luźny)
W naszej ekipie pewnie takie podwózki nie działają, bo ciężko znaleźć wieczór, żeby ktoś był trzeźwy. Przecież u nas jest 10 alkofanów 
Enjo mógłby potwierdzić, że rzadko nas widzi trzeźwych na zbiórkach.
Enjo mógłby potwierdzić, że rzadko nas widzi trzeźwych na zbiórkach.
"miarą fanatyzmu jest liczba wyjazdów..."
- DDK
- Legenda Futbolu

- Posty: 16973
- Rejestracja: 09 sty 2012, 0:01
- Reputacja: 5285
- Kibicuję: Tylko WISŁA
Domek nr 10 (temat luźny)
No, ale nawet jeśli to przecież bys nie wykorzystywał znajomych.

Prezenty spakowane.

Prezenty spakowane.
Domek nr 10 (temat luźny)
To oczywiste. Pomagamy sobie w poważniejszych sprawach, za drajwera nocą nikt nie robi.
"miarą fanatyzmu jest liczba wyjazdów..."
- Magnum
- Moderator

- Posty: 15767
- Rejestracja: 17 cze 2006, 23:01
- Reputacja: 2311
- Lokalizacja: Lancaster (Pennsylvania)
- Kontakt:
Domek nr 10 (temat luźny)
w USA z tego tytułu ludzie robią taka instytucje jak designated driver. Po prostu w ekipie robi się rotacja że ktoś rozwozi ludzi do domu i się raz poświęca. Inaczej się nie da, bo większość ludzi mieszka w miejscach bez ubera czy zbiorkomu. W sumie to spoko, jest to część takich spotkań bo inaczej nie da rady się spotkać na imprezie

Domek nr 10 (temat luźny)
No właśnie, a u nas 9/10 mieszka w centrum miasta. Z buta najdalej od jednego do drugiego jest 25 minut
"miarą fanatyzmu jest liczba wyjazdów..."
- Magnum
- Moderator

- Posty: 15767
- Rejestracja: 17 cze 2006, 23:01
- Reputacja: 2311
- Lokalizacja: Lancaster (Pennsylvania)
- Kontakt:
Domek nr 10 (temat luźny)
Tak najlepiej, ja zawsze jak jestem w Lublinie wracam po imprezie z buta, zawsze to lepiej potem na kaca.

- futbolowa
- Czerwona Diablica
- Posty: 14398
- Rejestracja: 10 kwie 2005, 11:26
- Reputacja: 2157
- Kibicuję: RKS Raków + ManUTD
- Lokalizacja: Miasto Bandyckiej Miłości
- Kontakt:
Domek nr 10 (temat luźny)
No za cały, nie chce mi się liczyć ile z tego było na składkę
Fajna opcja, dobrze być tak dogadanym.Magnum pisze: ↑03 gru 2022, 12:50 USA z tego tytułu ludzie robią taka instytucje jak designated driver. Po prostu w ekipie robi się rotacja że ktoś rozwozi ludzi do domu i się raz poświęca. Inaczej się nie da, bo większość ludzi mieszka w miejscach bez ubera czy zbiorkomu. W sumie to spoko, jest to część takich spotkań bo inaczej nie da rady się spotkać na imprezie
Dla mnie to żadna abstrakcja, że znajomi odwożą gdzieś siebie nawzajem - z lotniska/na lotnisko, po imprezie itd. I w ogóle nie kojarzyłabym tego z „żydzeniem” czy wykorzystywaniem znajomości.
- Keres
- Gwiazda

- Posty: 6543
- Rejestracja: 03 maja 2008, 19:32
- Reputacja: 1510
- Kibicuję: FC Barcelona
- Lokalizacja: Niezlokalizowany
Domek nr 10 (temat luźny)
W wolną sobotę postanowiłem zrobić coś pożytecznego.

"Kiedy oglądam Barcelonę, widzę sztukę." - Arsene Wenger.
Hard work beats talent, but when talent works hard it’s game over. That’s Messi.
Hard work beats talent, but when talent works hard it’s game over. That’s Messi.
- Hersk
- Ćwierkator

- Posty: 12608
- Rejestracja: 21 lip 2021, 1:22
- Reputacja: 3052
- Kibicuję: Reprezentacji Polski
- Lokalizacja: Chrząszczyżewoszyce powiat Łękołody
Domek nr 10 (temat luźny)
Brawo mordo. Czekoladę ci dali?
- Keres
- Gwiazda

- Posty: 6543
- Rejestracja: 03 maja 2008, 19:32
- Reputacja: 1510
- Kibicuję: FC Barcelona
- Lokalizacja: Niezlokalizowany
Domek nr 10 (temat luźny)
Tak panie, nawet musztardę kielecką, bo miejscowe Społem zaangażowało się w krwiodastwo.
Kurde, prawie dwa lata nie oddawałem, nie wiedziałem, że w soboty przyjmują, teraz będzie częściej.
"Kiedy oglądam Barcelonę, widzę sztukę." - Arsene Wenger.
Hard work beats talent, but when talent works hard it’s game over. That’s Messi.
Hard work beats talent, but when talent works hard it’s game over. That’s Messi.



