Strona 98 z 272

Re: NBA...

: 26 paź 2013, 8:48
autor: Carbon
Biały pisze:
Ogólnie to chodzi mi o jedną rzecz: mogli kupić naprawdę bardziej znane nazwisko i pod tego zawodnika robić drużynę.
Kogo na przykład?
Mogli spróbować wyrwać np. Paula George'a, choć byłoby mało możliwe, ale są jeszcze takie nazwiska jak Terry czy Prigioni.

Re: NBA...

: 26 paź 2013, 11:00
autor: maxskr
Carbon pisze:
Biały pisze:
Ogólnie to chodzi mi o jedną rzecz: mogli kupić naprawdę bardziej znane nazwisko i pod tego zawodnika robić drużynę.
Kogo na przykład?
Mogli spróbować wyrwać np. Paula George'a, choć byłoby mało możliwe, ale są jeszcze takie nazwiska jak Terry czy Prigioni.
Co niby mają Suns żeby zaoferować Pacers za gościa, który za chwilę będzie gwiażdą ligi? A z Terrym i Prigionim to już popłynąłeś... Obaj razem wzięci w Suns niewiele by zmienili, poza tym pisałeś o dziadkach w Suns, spójrz w metryki Jeta i Prigioniego :) Nie da się w jedno lato zbudować contendera będąc w sytuacji Suns.

Gortat ląduje w bardziej perspektywicznym zespole na ten moment i na pewno lepiej się będzie oglądało go z Wallem, Bradleyem i Nene. Co do szans na PO byłbym sceptyczny, ale kto wie.

Re: NBA...

: 26 paź 2013, 11:23
autor: Biały
Carbon pisze:
Biały pisze:
Ogólnie to chodzi mi o jedną rzecz: mogli kupić naprawdę bardziej znane nazwisko i pod tego zawodnika robić drużynę.
Kogo na przykład?
Mogli spróbować wyrwać np. Paula George'a, choć byłoby mało możliwe, ale są jeszcze takie nazwiska jak Terry czy Prigioni.
Mogli też spróbować wyrwać z Heat Lebrona, ale po co mieli to robić skoro z góry było wiadomo, że nie mają na niego szans. George nawet jeżeli nie zaakceptowałby przed sezonem przedłużenia umowy(co ze względu na jego wypowiedzi o przywiązaniu do Indianapolis było mało prawdopodobne) to i tak na rynek wolnych agentów wchodziłby jako zastrzeżony gracz. Pacers mogliby wyrównać każdą ofertę automatycznie przedłużając z nim kontrakt.

Terry i Prigioni mają zerowy wpływ na grę zespołu, ich zakontraktowanie nic by nie zmieniło w sytuacji Suns. Dużo lepiej wyjdą na ogrywaniu Goodwina, który ma mega potencjał.
Co niby mają Suns żeby zaoferować Pacers za gościa, który za chwilę będzie gwiażdą ligi?
Już teraz jest w top10 ligi :)

Re: NBA...

: 26 paź 2013, 11:42
autor: weasel
Carbon pisze:...na wypadek gdyby Okafor się połamał, a O'Neal jest już za stary, żeby grać na wysokim poziomie przez kilkanaście meczów z rzędu.
Jermaine O'Neal już nie ma w Suns jest w GSW.

Re: NBA...

: 26 paź 2013, 11:48
autor: Carbon
weasel pisze:
Carbon pisze:...na wypadek gdyby Okafor się połamał, a O'Neal jest już za stary, żeby grać na wysokim poziomie przez kilkanaście meczów z rzędu.
Jermaine O'Neal już nie ma w Suns jest w GSW.
No to w takim razie przepuściłem transfer. W sumie to mają jeszcze Dragica.


@E:
Ładnie wczoraj trójki rzucali :D

Re: NBA...

: 26 paź 2013, 11:59
autor: maxskr
Biały pisze: Co niby mają Suns żeby zaoferować Pacers za gościa, który za chwilę będzie gwiażdą ligi?


Już teraz jest w top10 ligi
Z tym top10 można się spierać, na pewno jest w okolicach. Na razie zagrał pierwszy sezon na tym topowym poziomie, a teraz ma szansę wskoczyć jeszcze poziom wyżej, czego mu życzę :)

Re: NBA...

: 29 paź 2013, 23:32
autor: Carbon
NO TO ZACZYNAMY!

A nowy sezon zapoczątkuje spotkanie rozpoczynające się dokładnie o 00:00 w Indianapolis, gdzie Pacers podejmią Orlando Magic. Dla mnie goście to niewiadoma na ten sezon, ale patrząc na skład, nie wróżę im PO. Indiana powinna być dziś górą.

Godzinę później, czyli o 01:00, rozpocznie się hit - obrońcy tytułu, Miami Heat, zmierzą się z "Bykami" z Chicago!! Nie mogę się doczekać tego meczu, a zwłaszcza powrotu Rose'a. Mam nadzieję, że zaliczy wielki comeback i ten sezon będzie w pełni jego.

Na 03:30 zaplanowano derby Los Angeles! Także może być ciekawie, wreszcie ocenimy czy Chris i Blake są w stanie osiągnąć z tą drużyną finał Konferencji Zachodniej. Nie przesądzam z góry, że Lakers będą kopciuszkiem do bicia.

Ja nie mogę się doczekać. Kilka miesięcy czekania, ale najlepsza liga znów gra! Wprawdzie dziś jeszcze na żywo niczego nie obejrzę, ale jutro po powrocie ze szkoły na luzie nie znając wyniku odpalę sobie mecz dwóch ekip z LA. :)

Re: NBA...

: 29 paź 2013, 23:49
autor: League
Carbon pisze:NO TO ZACZYNAMY!


Ja nie mogę się doczekać. Kilka miesięcy czekania, ale najlepsza liga znów gra! Wprawdzie dziś jeszcze na żywo niczego nie obejrzę, ale jutro po powrocie ze szkoły na luzie nie znając wyniku odpalę sobie mecz dwóch ekip z LA. :)
A gdzie oglądasz te mecze po transmisji ?

Re: NBA...

: 29 paź 2013, 23:56
autor: cloner
Za bajtla się NBA jarałem, oglądało się skróty na tvn (czy wcześniej wiśle?) ok 15.30 i bylo super :) Teraz to nawet tych koszykarzy nie znam.

Re: NBA...

: 30 paź 2013, 0:02
autor: rekinho
League pisze:
Carbon pisze:NO TO ZACZYNAMY!


Ja nie mogę się doczekać. Kilka miesięcy czekania, ale najlepsza liga znów gra! Wprawdzie dziś jeszcze na żywo niczego nie obejrzę, ale jutro po powrocie ze szkoły na luzie nie znając wyniku odpalę sobie mecz dwóch ekip z LA. :)
A gdzie oglądasz te mecze po transmisji ?
torrenty (nie korzystam) / rubasket.com (korzystam, bo można oglądać bez ściagania)

Re: NBA...

: 30 paź 2013, 11:54
autor: maxskr
Nie spodziewałem się takiego obrotu spraw w derbach LA. Przez trzy kwarty lepiej wyglądali Clippersi, ale nie potrafili odjechać Lakersom i spokojnie utrzymywać przewagę. Świetny występ ławki Lakers, razem zdobyli aż 76 pkt, z których najważniejsze były te w 4 kwarcie. Roster jeziorowców nie powala, ale może D'Antoni poukłada to jakoś i nie będa tak się męczyć z wejściem do playoffów jak w zeszłym sezonie. Nie śledziłem dokładnie offseasonu, ale widzę, że sporo jest ciekawych przetasowań wśród zadaniowców.
Taki Henry może rozwinie swój potencjał w nowej drużynie, bo do tej pory grał mało i przeciętnie.
Widać było momentami Gasola ze starych lat, współpraca z Howardem kompletnie mu nie odpowiadała, pod nieobecnośc Kobego pewnie będzie starał się ciągnąć ten zespół.
U Clippersów delikatny falstart Riversa, pewnie potrwa trochę zanim wdroży się jego system, ale widać już, że np. Reddick będzie biegał po zasłonach jak Allen w Bostonie. Drużyna ma wielki potencjał, z biegiem czasu pewnie będą coraz groźniejsi.

Re: NBA...

: 30 paź 2013, 17:01
autor: Biały
Strasznie zawiódł mnie Oladipo. Nie wiem czy miałem wobec niego zbyt wygórowane oczekiwania, ale po tym co pokazywał w meczach przedsezonowych spodziewałem się, że już od pierwszych meczów swoją obecnością na parkiecie będzie robił z Magic lepszą drużynę. Tymczasem zagrał bardzo przeciętnie praktycznie nie wyróżniając się w żadnym aspekcie. Mam nadzieję, że to tylko presja związana z debiutem, bo strasznie jarałem się jego grą w Indianie. Ma wszystko żeby zostać gwiazdą.

Mecz Heat z Bulls bez historii. Gracze z Florydy kompletnie zdominowali spotkanie nie pozwalając ani na chwile zbliżyć się Bykom.
ale może D'Antoni poukłada to jakoś
Jesteś świadomy tego co napisałeś?

Re: NBA...

: 31 paź 2013, 9:08
autor: maxskr
Rzeczywiście D'Antoni i poukładanie czegoś zestawione ze sobą może razić oczy :D Podpisanie go przez Lakers było chyba nawet dla niego niespodzianką, już lepiej dla nich pewnie byłoby zostawić Browna, który swoją drogą też był dziwnym wyborem. Władze klubu trochę się pogubiły po odejściu Jacksona, nie wierzę, że nie mogli wyrwać kogoś lepszego.

Re: NBA...

: 31 paź 2013, 10:56
autor: Carbon

:D

Kings-Clippers, II X 2013

: 02 lis 2013, 23:03
autor: Carbon
Obejrzałem dziś Sacramento Kings - Los Angeles Clippers. Skończyło się na 101:110. Widzę w Kingsach wielki potencjał. Przed sezonem wskazywałem ich na bitwę o przedostatnie miejsce na Zachodzie, ale dziś grali nadzwyczaj dobrze. Szczególnie podobał mi się Thomas, zresztą rzucił aż 29 punktów! Biorąc pod uwagę, że grał 31 minut, trzeba stwierdzić, że to świetny wynik. Nie wspomnę jeszcze o czterech asystach.
Niestety zespół z Sacramento przeciętnie spisywał się w obronie, przez co Clippersi zdobyli dużo punktów z rzutów wolnych. Nawet pod własnym koszem DeMarcus rzadko kiedy przejmował piłki. Patterson też tragicznie zagrał, stracił cztery piłki przy próbach rzutów za trzy...
Podsumowując gospodarzy, to zaczynam im po cichu kibicować. Jeśli Thomas i Thornton dalej będą utrzymywać formę, to kto wie, może zdołają wejść do TOP10 Konferencji Zachodniej. Jedyny problem jest taki, że muszą więcej rzucać trójki, bo pod koszem idzie im dość mizernie. Tak czy siak mają młody i perspektywiczny skład, za 2-3 lata mogą mieszać w NBA. :)

Oglądałem też namiętnie grę Chrisa Paula, co za gość! Chyba najlepszy rozgrywający świata. Bez niego Griffin nie istnieje, zresztą cały zespół gra tak jak on. Jak zszedł w trzeciej kwarcie, to Kings nadrobili siedem punktów. No i mistrzunio w wolnych, dziś 9/9. ;)

Sacramento o 03:30 gra Oakland Arena z Warriors, must seen!