Domek nr 10 (temat luźny)
- DDK
- Legenda Futbolu

- Posty: 16973
- Rejestracja: 09 sty 2012, 0:01
- Reputacja: 5285
- Kibicuję: Tylko WISŁA
Domek nr 10 (temat luźny)
Swoją drogą nie chwaliłem się. Minął mi rok w kancelarii i już pierwsi klienci, których pozyskałem mają wyrok I instancji unieważniający umowę kredytową

Domek nr 10 (temat luźny)
Dla mnie to weekend, a nie środek tygodnia, bo mam wolne. No i nie odczuwam żadnej dumy. Jak piszesz -> każdy robi co chce. Jeden pisze o pracy w weekend, drugi o piciu z kumplami do 3.
Teraz spadam, za godzinę mam barbera, a jeszcze muszę gdzieś przed zajrzeć.
Teraz spadam, za godzinę mam barbera, a jeszcze muszę gdzieś przed zajrzeć.
"miarą fanatyzmu jest liczba wyjazdów..."
- Ilka
- Legenda Futbolu

- Posty: 14641
- Rejestracja: 16 cze 2017, 17:37
- Reputacja: 2748
- Kibicuję: Widzew Barca MU Juve
Domek nr 10 (temat luźny)
Tacy ludzie się zdarzają. Do mnie przychodzi grać chłopak, no facet już, który zawsze się chwali piciem. On już o 10 rano wódeczkę pije, a że gościu jest wielki i potężny to wypić może. I wszystkim rozpowiada jaki był naj ...ny.sickstick pisze: ↑26 maja 2023, 11:20 Każdy powinien żyć jak lub i robić to co lubi, ale mimo wszystko nie rozumiem człowieka po 30stce który z dumą opowiada o tym do której toczył libację w środku tygodnia. Taka cecha pojawiła się u ciebie już w dorosłym życiu, czy miałeś ją już jako dziecko i np jako 14-latek przychodziłeś do rodziców i z oznajmiałeś z dumą "Mamo, tato, wczoraj do 2. w nocy waliłem konia" ?![]()
Ogólnie fajny facet, ale te dwa jego nałogi są straszne ... bo i hazard i alkoholizm.
- Rezus
- Legenda Futbolu

- Posty: 16218
- Rejestracja: 11 wrz 2007, 13:52
- Reputacja: 2866
- Lokalizacja: Piekło
Domek nr 10 (temat luźny)
Może kiedyś dorosną.

Kurde tak lekko głupio się przyznać, ale w kwietniu prawie 3 tyg. urlopu, a w maju byłem w pracy, póki co, 10 razy (kombinacja okienek, badań okresowych i el quattro)
"Tolerancja jest cnotą ludzi bez przekonań."
- Eyesmon
- Legenda Futbolu

- Posty: 17286
- Rejestracja: 26 lut 2009, 23:46
- Reputacja: 4322
- Kibicuję: AC Milan
Domek nr 10 (temat luźny)
Przynajmniej się nie musisz starać żeby nie zrobić jakiejś głupotyDDK pisze: ↑26 maja 2023, 10:57 Ja też weekend wolny, pewnie usiądę na godzinę albo 2 puścić jakieś maile, żeby w tygodniu mieć mniej. Tak to tylko Wisła w niedziele o ... 12:40.
Za tydzień za to wesele. 50km od Krakowa, a ja oprócz swojej partnerki będę znał Pana młodego i raz widziałem Panią młodą.
Life is an unexpected journey
- DDK
- Legenda Futbolu

- Posty: 16973
- Rejestracja: 09 sty 2012, 0:01
- Reputacja: 5285
- Kibicuję: Tylko WISŁA
Domek nr 10 (temat luźny)
Właśnie ja po alko zachowuje się raczej bardziej odpowiedzialnie niż na trzeźwo. Na trzeźwo odpierdalało się różne głupoty, a po alko jestem świadomy, że refleks i możliwości są dużo gorsze, więc gdzieś tam świadomość trzyma. Wiadomo, że wskakiwało się na imprezach firmowych przy 3 stopniach na polu do basenu zewnętrznego nago czy właśnie paliło jointa w jacuzzi w arłamowie, ale np. jak się coś jeszcze malowało to zawsze na trzeźwo. Tak samo na wyjazdach na Wisłe zawsze wolę być trzeźwy, bo już czasami były różne dziwne sytuacje i dzięki temu, że człowiek nie był najebany to potrafił zapanować nad sytuacją.
Aczkolwiek wesela fajnę bo człowiek i poje i popije i się wytańczy.
Aczkolwiek wesela fajnę bo człowiek i poje i popije i się wytańczy.
- sickstick
- Legenda Futbolu

- Posty: 23174
- Rejestracja: 07 sty 2012, 19:07
- Reputacja: 6222
- Kibicuję: 4rsenal
Domek nr 10 (temat luźny)
To ja z kolei jestem 10x lepszym programistą po spaleniu jointa niż na trzeźwo. Już nawet nie chodzi o jakieś mityczne podkręcenie kreatywności, ale po prostu po joinciku potrafię załapać na 3h bezwzględną koncentracją nad jednym zadaniem, a na trzeźwo w czasie pracy rozprasza mnie dosłownie wszystko.
Domek nr 10 (temat luźny)
Przy okazji wizyt w stolicy, zdarzało mi się godzinami przesiadywać w takim wielkim premium salonie Superbetu, dodatkowo u mnie w mieście na co dzień siedziałem w dużym punkcie stsa (mają w każdym większym mieście przynajmniej jeden taki nowoczesny duży salon), wiadomo było dużo tv, transmisje meczów to szły normalne zakłady live, dodatkowo te sporty wirtualne, poker itp.,
Najgorsze co można zrobić to nałogowo grać w jakieś gówno i przy tym pić
- Ilka
- Legenda Futbolu

- Posty: 14641
- Rejestracja: 16 cze 2017, 17:37
- Reputacja: 2748
- Kibicuję: Widzew Barca MU Juve
Domek nr 10 (temat luźny)
W Superbecie pracowałam przez trzy miesiące w Łodzi. W sumie zaliczyłam już trzy zakłady bukmacherskie. Najwięcej ludzi przychodzi do Fortunyroque pisze: ↑26 maja 2023, 12:11Przy okazji wizyt w stolicy, zdarzało mi się godzinami przesiadywać w takim wielkim premium salonie Superbetu, dodatkowo u mnie w mieście na co dzień siedziałem w dużym punkcie stsa (mają w każdym większym mieście przynajmniej jeden taki nowoczesny duży salon), wiadomo było dużo tv, transmisje meczów to szły normalne zakłady live, dodatkowo te sporty wirtualne, poker itp.,
Najgorsze co można zrobić to nałogowo grać w jakieś gówno i przy tym pićPoza zwykłym obstawianiem piłki czy tenisa, gra się też w te gierki wirtualne których wynik jest po 5 minutach. W STS można obstawiać poker - nie można grać w pokera, tylko można obstawiać jaką kombinacje z kart ułoży krupierka. Mega w to wciągnięty byłem. Za picie w takim salonie oczywiście wyrzucają, ale 5 na 10 typów ma cole, a co w środku to już nikt nie zobaczy. W zasadzie to codziennie siedzieli w tym punkcie ci sami ludzie. Znaliśmy się już z imion, normalnie chodziłem jak do kolegów. Kilku obcokrajowców, kilku młodych facetów, jacyś emeryci. Tragiczny czas w moim życiu.
Tamten facet jak przychodzi trzeźwy to jest ok nawet. I gra w miarę rozsądnie. Jak przyjdzie po % to w wirtualne napiernicza strasznie. Te wirtualne to jest w ogóle wielkie zło, ale firmy mają na tym kupę kasy. Oczywiście zdarza się, że jakiś klient ma szczęście i wygra na tym, ale potem szybko to przegra. My mamy maszyny więc najczęściej na wirtualnych tam grają
To dobrze, że się z tym uporales
- Ilka
- Legenda Futbolu

- Posty: 14641
- Rejestracja: 16 cze 2017, 17:37
- Reputacja: 2748
- Kibicuję: Widzew Barca MU Juve
Domek nr 10 (temat luźny)
Przyznam, że granie przez internet jest gorsze niż w punkcie o ile nie jesteś wciągnięty w wirtualne
No to też nałogowiec z Ciebie ... To niedobrze
Domek nr 10 (temat luźny)
Masz racje. W punkcie zawsze grałem gotówką, w stsie do maszyny wrzucałem hajs i sobie siedziałem i tyle. Najgorzej, jak się wkład nie zwracał i trzeba było lecieć do bankomatu, żeby to odrobić, a przy okazji po kolejną buteleczke
a przez apke, to tylko cyfry, nie mam namacalnej gotówki i to inaczej działa, cięższa jest kontrola. W apce dużo większa kwoty wrzucałem na wirtualne lub na pokera, jak nie weszło, to kolejny blik. W tysiącach szło. To był dopiero dramat.- Ilka
- Legenda Futbolu

- Posty: 14641
- Rejestracja: 16 cze 2017, 17:37
- Reputacja: 2748
- Kibicuję: Widzew Barca MU Juve
Domek nr 10 (temat luźny)
Jak bankomat jest gdzieś blisko to dla klientów ciężka sprawaroque pisze: ↑26 maja 2023, 13:17Masz racje. W punkcie zawsze grałem gotówką, w stsie do maszyny wrzucałem hajs i sobie siedziałem i tyle. Najgorzej, jak się wkład nie zwracał i trzeba było lecieć do bankomatu, żeby to odrobić, a przy okazji po kolejną buteleczkea przez apke, to tylko cyfry, nie mam namacalnej gotówki i to inaczej działa, cięższa jest kontrola. W apce dużo większa kwoty wrzucałem na wirtualne lub na pokera, jak nie weszło, to kolejny blik. W tysiącach szło. To był dopiero dramat.
- DDK
- Legenda Futbolu

- Posty: 16973
- Rejestracja: 09 sty 2012, 0:01
- Reputacja: 5285
- Kibicuję: Tylko WISŁA
Domek nr 10 (temat luźny)
Ile tak uwaliłes?




